Jakiś czas temu wspominałam Wam o
serum z Paneta Organica, które okazało się być bardzo ciekawym
kosmetykiem. Dziś chciałam porównać je z drugim rosyjskim serum,
tym razem ulubieńcem poprzedniego roku, które też wróciło do
mojej kosmetyczki.
Chodzi oczywiście o
sławne już serum tonizujące do 35 roku życia, firmy Pervoe
Reshenie. Jak sprawdziły się oba produkty? Czym różnią się od
siebie i dla kogo będą lepsze?
Na początek zerknijmy na składy...
Serum tonizujące do 35 roku życia,
firmy Pervoe Reshenie.
Skład: Aqua with infusions of Rosa
Daurica Pallas Extract, Rhaponticum Carthamoides Extract, Helleborus
Extract, Artemisia Arctica Extract, Organic Juniperus Communis
Extract, Organic Salvia Officinalis Extract, Glycerin, Glyceryl
Stearate SE, Helianthus Annuus Seed Oil, Hippophae Rhamnoides Altaica
Seed Oil, Althaea Rosea Oil, Rubus Chamaemorus Seed Oil, Centaurium
Umbellatum Oil, Iris Pallida roqt Oil, Xanthan Gum, Sodium
Hyaluronate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Organic
Parfum
Planeta
Organica, serum odmładzające do cery suchej i wrażliwej.
To serum występuje też w wersji dla
skóry tłustej i mieszanej i skład oparty jest głównie o olej
tamanu:) Warto o tym pamiętać jeśli będziemy wybierać opcję dla
siebie.
Skład: Aqua enriched with Panax
Ginseng Root Oil*, Lycium Barbarum Fruit Extract, Phyllanthus Emblica
Fruit Oil*, Asparagus Racemosus Root Extract*, Euterpe Oleracea
Fruit Oil, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil*,Saccharide
Jasminum Officinale (Jasmine) Flower/Leaf Extract, Carrageenan,
Foeniculum Vulgare (Fennel) Oil, Ribes Nigrum (Black Currant) Seed
Oil* Camellia Sinensis Leaf Oil, Santalum Album (Sandalwood)
Oil, Myrtus Communis Oil*, Rosa Centifolia Flower Oil*, Oryza Sativa
(Rice) Bran Powder, Elettaria Cardamomum Seed Extract, Echinacea
Purpurea Extract, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Iris Florentina
Root Extract, Salix Alba (Willow) Bark Extract, Curcuma Longa
(Turmeric) Root Extract, Bambusa Vulgaris Extract, Citrus Grandis
(Grapefruit) Peel Oil, Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil, Pelargonium
Graveolens Oil, Superoxide DismutaseN, Tocopherol, Hydrolyzed
Vegetable Protein, Niacinamide, Riboflavin, Retinyl Palmitate,
Ascorbic Acid, SqualaneNI, GlycerinN, SaccharideIsomerateNI, Sodium
HyaluronateN,Panthenol, AllantoinNI, Iron OxydesN, Potassium
SorbateNI, Citric Acid.
Oba kosmetyki mają
dobre, naturalne składy. Jednak Planeta Organica rozkłada Pervoe
Reshenie na łopatki. Skład jest dłuższy, o wiele bogatszy i
zawiera więcej przeciwutleniaczy, substancjam
przeciwstarzeniowych, pobudzających skórę do odnowy, ujędrnienia
i regeneracji. Mamy tu mnóstwo ekstraktów, olejków. Za tak
niewielką cenę, otrzymujemy naprawdę genialną zawartość.
Mamy tutaj:
Wyciąg z owoców
goji tybetańskiej, olej z zeń-szenia, Indyjski
olej amla, ekstrakt ze szparagu lekarskieg, olej z jagód acai, olej
z wiesiołka dwuletniego, ekstrakt z kwiatów i liści jaśminu, olej
z fenkułu włoskiego, olej z czarnej porzeczki, olej z liści
camellia, olej sandałowy, olej z mirtu, olej z kwiatów róży
stulistnej , extrakt z kardamonu , jeżówkę purpurową, ekstrakt z
ginkgo biloba, extrakt z kory wierzbowej ,extrakt z korzenia irysu
,extrakt z ostryżu długiego, extrakt z bambusa, olej z greifruta,
olej pomarańczowy, olej z pelargonii pachnącej, witamine
E,A, C, PP, B5.
Nic, tylko używać:)
Serum tonizujące do 35 roku życia
lepiej nawilża, bo serum Planeta Organica nie nawilża prawie wcale.
Jest typowym, żelem o rzadkiej, lejącej się konsystencji. Ma
rudawy kolor i ładny ziołowy zapach. Oba kosmetyki wchłaniają się
szybko, ale Pervoe Reshenie będzie bardziej odpowiednie jeśli
zależy Wam na działaniu choć w małym stopniu nawilżającym.
Serum z Planeta Ogranica to bowiem
kosmetyk, który ma za zadanie działać przeciwstarzeniowo. I jest
to chyba pierwsza rzecz która w jakimś stopniu na mnie zadziałała.
Koloryt cery poprawił się, skóra faktycznie jest bardziej napięta
i jędrna. U mnie zmarszczki to raczej kwestia bardziej lub mniej
''odwodnionego'' dnia niż kosmetyków, ale tutaj też zaobserwowałam
małą zmianę.
Serum nadaje się pod makijaż, choć
ze względu na brak nawilżenia pewnie większość dziewczyn będzie
wolała używać go jako serum na noc. Do tego faktycznie nadaje się
bardzo dobrze.
Serum do 35 roku życia chyba bardziej
nadaje się jako lekki krem na dzień, choć niestety na pewno będzie
zbyt lekkie na mrozy. Właściwie oba kosmetyki nadają się do
każdego typu cery, ale dziewczyny z mieszaną lub tłustą skórą
mogą wypróbować wersję Planeta Organica opartej na oleju tamanu.
Cena jest podobna, jednak serum z PO
jest więcej o 20 ml. Łatwiej je też wydostać do końca, bo
niestety aplikator Pervoe Reshenie pozostawia wiele do życzenia i
zawsze mam z nim duży problem. Planeta Organica posiada pompkę,
więc o wiele łatwiej wycisnąć odpowiednią ilość z opakowania.
Serum do 35 roku życia kosztuje około
35 zł, serum Planeta Organica 35- 37zł.
Oba kosmetyki są warte uwagi i na
pewno sprawdzą się u wielu dziewczyn zależnie od potrzeb. Ja póki
co zostaje bardziej przy Planeta Organica, bo zaczynam drugie
opakowanie. Ale jeśli bardziej potrzebujecie nawilżenia niż
składników przeciwstarzeniowych, wypróbujcie Pervoe Reshenie:)
Miałyście styczność z tymi
produktami?
Buziaki
Alina
P.S. Jeśli macie pytania piszcie śmiało, ale odpowiem na nie dokładniej po 23 kiedy będę już w domu:))