poniedziałek, 10 września 2012

Siemie lniane na włosy, maseczka, płukanka...






 

Dziś troszkę o naturalnej pielęgnacji włosów... Tym razem zajmiemy się siemieniem i tym co możemy z jego pomocą przyrządzić aby dodatkowo zadbać o włosy. Zdradzę Wam super prosty przepis na cudowną maskę i płukankę które poprawią kondycję Waszych włosów.

Siemię lniane to nic innego jak nasiona Lnu, które mogą okazać się nieocenionym sprzymierzeńcem naszej naturalnej pielęgnacji. Oczywiście nie tylko włosów, ale tym razem zajmiemy się tylko nimi... 
Efekt? Nawilżone, błyszczące miękkie włosy! Maseczka i płukana z siemienia to obok miodu mój ulubiony naturalny sposób na pielęgnację włosów, tani, niezawodny i pod każdym względem idealny dla moich włosów.

Siemię lniane możemy kupić w sklepach spożywczych i chodzi tu o całe nasionka:) Szukajcie w miejscach z bakaliami, makiem, słonecznikiem itp...


Komu pomoże siemię? Dziewczynom z suchymi, zniszczonymi włosami. Super sprawdza się na włosach farbowanych,  rozjaśnianych, z rozdwajającymi się końcówkami. Siemię wydaje sie być stworzone dla dziewczyn z włosami kręconymi.












Maseczka z siemienia.

Szklankę siemienia przenosimy do miseczki i zalewamy gorącą wodą tak aby było jej trochę więcej niż ziarenek. Czekamy aż ziarenka wypuszczą charakterystyczny żel i przecedzamy go przez sitko przyciskając ziarenka łyżką:)
Uwielbiam dodać łyżkę miodu do mojej maski i kiedy jest gotowa nakładam ją na włosy. Może troszkę spływać ale w praktyce wystarczy że zmoczymy nią włosy. Zawijam je w czepek i trzymam pod ręcznikiem około godziny. Później zmywam obficie wodą i jeśli akurat chcę zafundować włosom więcej nawilżenia mogę zdecydować się jeszcze na płukankę z siemienia.









Płukanka z siemienia.

Idealna dla włosów kręconych, zniszczonych, rozjaśnianych, o rozdwajających się końcówkach.
Dwie łyżki siemienia zalewam dwoma szklankami gorącej wody i po jakimś czasie odcedzam.
Po myciu włosów i ewentualnym nałożeniu maski lub odżywki spłukuję włosy moją płukanką i pozostawiam aby wyschły. Nie spłukuję wodą.





  





 
Szampon z siemienia.

Super delikatne rozwiązanie które testuję od jakiegoś czasu. Zaczynamy tak jak w przypadku maseczki ale dodajemy jeszcze łyżeczkę sody oczyszczonej i parę kropli soku z cytryny. Nakładamy na mokre włosy, masujemy skalp, po czym spłukujemy. Całość możemy powtórzyć dwa razy, dobrze wszystko spłukując. Coś dla dziewczyn które chcą zrobić swoim włosom przerwę od szamponów:) Warto spróbować bo działa naprawdę dobrze!








Żel z siemienia.

Idealny dla dziewczyn chcących wzmocnić skręt loków lub podkreślić fale. Tutaj pole do popisu jest bardzo duże. Zależnie od tego czy potrzebujemy mocniejszego czy delikatniejszego utrwalenia możemy przygotować gęstszy lub bardziej rzadki żel. Jeśli chcemy go zagęścić, po odcedzeniu gotujemy go w garnku do momentu w którym będzie nam odpowiadał. Możemy dodać kroplę oleju do włosów lub olejku eterycznego aby uzyskać piękny zapach. Ja trzymałam mój żel w lodówce.

Bardzo przypadała mi go gusty również bardziej płynna wersja którą przelałam do atomizera i rozpylałam na włosy. Tym sposobem dziewczyny o kręconych włosach mogą dodatkowo wzmocnić ich skręt doraźnie, bo spray wysycha szybciej niż żel i jest bardziej subtelny. Szczególnie polecam dodanie paru kropli olejku różanego bo w takim zapachu na włosach można się zakochać:)

Każda z Was musi drogą prób i błędów odkryć jak gesty żel będzie najlepszy do Waszych włosów.







Bardzo gorąco zachęcam Was do  eksperymentowania z siemieniem! Efekty są naprawdę zaskakujące i to jeden z najtańszych sposobów pielęgnacji który nigdy nie zawodzi:)

Jeśli również używacie siemienia na włosy koniecznie zdradźcie swoje przepisy!


Siemię lniane oraz olej lniany jest genialnym suplementem, ale o tym napiszę Wam jeszcze innym razem:)

Buziaki Kochane!

Alina



158 komentarzy:

  1. Hej Alinko!Jesli mam cienkie,rzadkie włosy bez połysku to czy ta maseczka z siemienia lnianego nie obciązy je i nie sprawi ze będą po niej oklapniete i tłuste?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie powinna jeśli dobrze ją spłuczesz ale musisz to po prostu sprawdzić.Siemię potrafi sprawić że włosy będą troszkę grubsze i będzie ich optycznie więcej więc warto spróbować:)

      Usuń
    2. Oo w takim razie to chyba także coś dla mnie ;)

      Usuń
    3. Ja też mam takie włosy i siemię wręcz wskazane! :) nic mi nie obciążyło, co lepsze, gdy przy okazji wmasowywałam w skórę głowy, włosy zaczęły dłużej zachowywać świeżość. Dopiero niedawno zaczęłam stosować, tylko wtedy, gdy mam czas, ale nawet te parę razy już coś dało.

      Usuń
  2. Alinko idealnie trafiłaś z tym postem bo dzisiaj przymierzam sie właśnie do malych eksperymentów z siemieniem. Zamierzam zrobić maseczke z 1 łyzki siemienia zalanej wodą i gotowanej przez ok 10 min. Mam nadzieję, że na moje suche włosy coś pomoże :))
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki daj znać:)

      Usuń
    2. I skończyło się jak zwykle- wielkie oczekiwania, marne efekty. Powoli trace nadzieje na poprawę stanu moich włosów :( Robiłam i maseczkę i płukankę, nic nie pomaga. Chyba czas sie przyzwyczaic do takich włosów jakie posiadam a są one z natury suche, nie susze suszarką, nie kręce na lokówce, nie prostuje... Musze je pokochać takie jakimi są :))

      Usuń
    3. Nie można oczekiwać efektów po 2 dniach, bez przesady. Nawet leki nie działają w ciągu 2 dni

      Usuń
    4. Mnie siemię bardzo pasuje - moje włosy są po nim nawilżone i zadbane, miękkie i takie jak wstążka śliskie w sensie że nie widać suchości. Szczerze Wam powiem że to jeden z najlepszych nawilżaczy jakie spotkałam. I do tego ten błysk! nigdy nie odstawię siemienia z pielęgnacji :) jeśli ktoś jest nieprzekonany to co szkodzi spróbować! Ja widziałam na moich włosach efekt po 1 razie ale moje włosy są niefarbowane i niemęczone prosownicami i suszarkami innymi więc były w normalnym stanie i pochłonęły odżywcze składniki. pozdrawiam :)

      Usuń
  3. to prawda, siemię lniane potrafi zdziałać cuda:) ja używam żelu jako maseczki, wolę taką gęstą konsystencję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiaj rano zrobiłam trzecie podejście do maski i płukanki lnianej, kolejne raczej niezbyt nieudane. Mam włosy kręcone, więc również dość suche, i miałam nadzieję, że to wreszcie będzie coś co je trochę zmiękczy. Po zastosowaniu maski już przy jej spłukiwaniu czułam, że włosy są dość sztywne, po wyschnięciu nie czułam żadnej różnicy, jedynie mniej były napuszone na czubku głowy. Spróbuję jeszcze zmieszać żel z odrobiną jakiejś prostej maski/odżywki, może wtedy coś ruszy. Albo po prostu pogodzę się z myślą, że te wszystkie cudowne sposoby na zdrowe włosy na mnie po prostu nie działają : (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Kasiu, myślę że zmieszanie odżywki z maską może pomóc:) Ja dziś dodałam trochę siemieniowego żelu z miodem do waxa i efekty są bardzo fajne:) Daj znać jak poszło:)

      Usuń
    2. Dziś pierwszy raz zrobiłam maseczkę z siemienia i efekt był taki jak u Kasi: włosy sztywne, nie mogłam wbić w nie szczotki. Postanowiłam potraktować je serum miodowym z apteczki babuni i śmiem twierdzić, że dawno nie miałam takich loków! :D Samo serum nie daje takiego efektu :)

      Usuń
  5. Czy przy płukance wystarcza Ci te 2 szklanki wody do spłukania odżywki, skoro piszesz ze nie używasz wtedy wody??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odzywkę spłukuję zawsze wodą, dopiero potem przepłukuję płukanką. Choć u mnie najczęściej wystarcza albo jedno albo drugie:)

      Usuń
  6. napewno wyprobuje wszystkie opcje:) tylko powiedz czy ta płukanka ma byc z ego co odsaczylismy tak?? do maseczki ziarenka a do plukanki woda odsaczona od ziarenek??
    Paulka:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulko do maseczki i do płukanki odcedzamy nasionka:) Żel jaki przygotujesz do maski możesz po prostu odlać w inną miseczkę i rozcieńczyć wodą, tak będzie łatwiej:)

      Usuń
  7. Moje włosy bardzo lubią maseczkę z siemienia, za żelem nie przepadają

    OdpowiedzUsuń
  8. uzywam siemienia od wielu wielu lat na doslownie wszelkie mozliwe sposoby :D jest genialne. mam jednak male pytanie do Ciebie. ja zawsze miele siemie i dopiero potem "tworze", pije, itp. czy myslisz, ze to moze zmniejszac jego dzialanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie raczej nie, ale pamiętaj aby zmielone przez siebie zalewać gorącą wodą i dopiero potem pić :))

      Usuń
    2. tak, zawsze zalewam goraca woda i czekam, az wystygnie:) dziekuje za odpowiedz i dodam jeszcze od siebie, ze na wlosy jest cudowna papka ze zmielonego siemienia - obowiazkowo dodaje szczypte miodu i olejek, cudnie odzywia. generalnie jestem maniaczka naturalnych sposobow wszelkiej pielegnacji i widze, ze mamy wiele podobnych metod:) po moich zabiegach na wlosy nawet koledzy sie zachwycaja efektami :D

      Usuń
    3. O widzisz Kochana ja miałam problemy ze zmyciem takiej:D ale siemie z miodem to jest po prostu cudo:>>

      Usuń
    4. ja mialam problemy, ale nie rezygnowalam:D a od jakiegos czasu uzywam ajurwedyjskich szamponow i jest o wiele latwiej, czasami jak dobrze siemie wyplukam zimna woda to wystarczy nim umyc raz, czasem dwa, ale gra (przynajmniej w moim przypadku) jest zdecydowanie warta swieczki:)

      Usuń
  9. Z wielką chęcią poczytam o oleju lnianym, sama od pewnego czasu staram się go wprowadzić do codziennej diety. Mam również do Ciebie zupełnie inne pytanie, czy interesujesz się brafittingiem? Dobrze dobrany biustonosz to bardzo ważna kwestia w życiu każdej kobiety, niestety bardzo wiele nosi zły rozmiar, bardzo fajnie by było jakby udało się dotrzeć z taką wiedzą do jak największej rzeszy kobiet:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana polecam olej Budwigowy! Co do brafittingu to sama nie miałam nigdy problemów z dopasowaniem, ale zdarzało mi sie korzystać z pomocy i będę pamiętać o temacie:)

      Usuń
    2. Ja zawsze mam wielki problem z dobraniem biustonosza, bo jak miseczka jest ok, to obwód jest za duży, a jak znowu obwód jest ok to miseczka jest za mała.. Muszę chyba w końcu odwiedzić jakiś inny sklep niż te w galeriach itp, bo w końcu połowa mojego biustu zacznie migrować w różnych kierunkach :D

      Usuń
    3. Ooo no proszę, nawet tutaj temat bra fittingu został poruszony, jak miło ;) Ja jestem profesjonalną bra fitterką, zajmuję się tym już ponad 4 lata, więc jak coś, to służę radą i pomocą w Krakowie ;)

      Pozdrawiam,
      Agnieszka

      Usuń
    4. Ja też zawsze miałam problem z dopasowaniem stanika, ale znalazłam dobrą sposób, niestety trzeba kupować te droższe staniki :/
      ale za to są bardziej wytrzymałe, nie rozciągają się po praniu, mają dobre rozmiary. Ja potrzebuję biustonosza o obwodzie pod biustem 65 i w esotiq mogę znaleźć :)
      A wracając do tematu siemienia lnianego to dziś właśnie kupiłam i zamierzam wypróbować wszystko co opisałaś ;)ale zastanawiam się czy spłukujesz ten żel, czy po prostu go zostawiasz na włosach ?
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  10. Mnie trochę odrzuca zapach siemienia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystarczy pare kropel ulubionego olejku ;)

      Usuń
    2. Anonimek ma rację, potem jest o wiele lepiej:)

      Usuń
  11. Ja ostatnio też próbowałam maseczki z siemienia lecz dodałam do siemienia jeszcze miód, łyżkę octu i żółtko. Trzymałam tak przez około godzinę i pozwoliłam włosom naturalnie wyschnąć. Moje suche włosy nareszcie się nie puszyły a rozdwojone końcówki stały się mniej widoczne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ostatnio stosuję siemię wewnętrznie, czyli dodaję do jogurtów i zjadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Kochana! A czy siemie lniane mielone także zda egzamin czy już nie bardzo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie bardzo:) Są problemy ze spłukaniem, nie za bardzo da sie oddzielić sam żel... jednak lepiej kupić całe, wydatek niewielki, około 3zł:))

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, skorzystam napewno!:)

      Usuń
  14. szampon nie plącze włosów ? zwykle te "organiczne / naturalne " szampony mają tendencje do plątania włosów - tak przynajmniej miałam do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana trochę plącze ale ja i tak zawsze stosuje odżywkę:)

      Usuń
  15. jesteś po prostu genialna <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Cześć, Alinko! Czy w ten sam sposób można spróbować wykorzystać siemię, ale mielone, nie w ziarenkach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wiele łatwiej jest z całym i ziarenkami ale dziewczyna wyżej pisała że u niej sprawdza sie również pasta z mielonego siemienia. Ja miałam problemy ze zmyciem, ale możesz spróbować:)

      Usuń
  17. A mi siemię lniane nie służy :(
    Kilka razy próbowałam opcji z nakładaniem mazi z siemienia lnianego na włosy, trzymałam od 30-60 min, po czym obficie spłukiwałam letnią wodą - do momentu, aż nie było w ogóle czuć mazi.
    Za każdym razem włosy były sztywne, szorstkie i matowe :(

    Następnym razem spróbuję dodać miodu, może on coś pomoże...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz dodać też trochę zwykłej maski, na pewno pomoże:)

      Usuń
  18. ja właśnie wczoraj robiłam płukankę bez zmywania, i potwierdzam że wszystko co napisałaś jest w 100% prawda:) Mam włosy proste ale suche od farbowania, i po spłukaniu są proste i lśniące, a przy tym nie oklapnięte i nie puszące się- końcówki wyglądają super! I nie jest to taki efekt jak od maseczek prostujących - włosy wyprostowały się ale były podatne na modelowanie i długo utrzymują kształt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleksandro bardzo sie cieszę, faktycznie płukanka z siemienia pozwala na fajniejsze modelowanie fryzury:))

      Usuń
  19. Hej Alinko. Bardzo fajne pomysły z tym siemieniem.Wypróbuje koniecznie.ja mam jeszcze pytanie odnosnie mydla Aleep. Czy używasz tego mydła do mycia twarzy, czy przemywasz twarz tonikami bez uzycia wody z kranu? Sama nie wiem juz co wybrać.pozdrawiam.Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, różnie bywa. Czasem używam ocm, czasem tylko toników (kiedy nie robię makijażu) czasem mydła alep... u mnie taka nieuporządkowana pielęgnacja sie sprawdza, ale daj znać jaką masz skórę to pomyślimy:)

      Usuń
  20. Muszę poeksperymentować z siemieniem lnianym, może moje włosy go polubią.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak, tak, tak :) mam siemię, czas spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  22. gdzie mozna kupic te nasionka ? :) apteka/ sklepy zielarskie?

    OdpowiedzUsuń
  23. ostatnio też pisałam u siebie o siemieniu lnianym. uwielbiam jego połączenie z miodem. no i nie ma nic lepszego od stylizatora lnianego do loków. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. baaaaaaardzo mnie ciekawi jak sobie poradzi z moimi włosami;)
    pozdrawiam,zapraszam!;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na włosy nie mam takiej potrzeby, ale na przesusz na twarzy <33 Tylko to troche nie wygodne jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt trochę zabawy z tym jest ale można trzymać w lodówce dłużej:)

      Usuń
  26. a ja wlasnie mam w domu siemie lniane i zastanawialam sie do czego je zuzyc, teraz juz wiem, dzis zrobie sobie maske na wlosy, dzieki za pomysl, xxx

    OdpowiedzUsuń
  27. Kochana, ja tak z innej beczki. Jakim sprzętem robisz zdjęcia? :)

    Buziaki, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odp :) uwielbiam Twoje zdjęcia! Są takie estetyczne i w dobrym guście chociażbyś pokazywała siemię lniane :D

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. Maska nie obciąży ale dobrze ją zmyj:)

      Usuń
  29. Mam kręcone włosy, farbowane, dość gęste włosy, więc napewno spróbuję.. Z tego co piszesz powinien być to strzał w dziesiątkę:))
    A tak odbiegając od meritum, to cenię zarówno Twojego bloga , jak i kanał na YT. Podoba mi się, że jesteś niesamowicie naturalna, sympatyczna. Doceniam też fakt, że oprócz polecania wysokopółkowych kosmetyków, jak robi to wiele dziewczyn, Ty wspominasz o "perełkach", które można kupić za niewygórowaną w stosunku do jakości cenę.. No i na dodatek Twoje metody, każdy post o naturalnej pielęgnacji jest ciekawy, a sposób w jaki wszystko opisujesz zachęca do próbowania i dbania o siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beato dziękuję:* Strasznie mi miło, sama uwielbiam takie tańsze perełki i naturalną pielęgnację:)

      Usuń
    2. Właśnie, właśnie, kobiety lubią takie znaleziska, perełki, więc bardzo nas to cieszy, gdy mówisz o nich :) Nasze portfele i tak wystarczająco chudną każdego miesiąca ;)
      No i zgadzam się z Beatą, lubię Twój profesjonalizm i naturalność :)
      Pozdrawiam
      P.S. Zastosowałam wczoraj na twarz maseczkę z nasionek, które zostały po przecedzeniu żelu i tu też mnie powalił efekt. Twarz gładziutka, oczyszczona, ale nie ściągnięta :) Cudo!

      Usuń
  30. Z racji przyszłej profesji znałam tylko farmaceutyczne zastosowanie siemienia.
    Spróbuję jako maskę na włosy.

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja dziś właśnie kupiłam siemię lniane i zaglądam do Ciebie, a tu proszę :) przy najbliższym myciu wypróbuję maseczkę :) Dzięki Alinko :)
    Paulina eS

    OdpowiedzUsuń
  32. Testuję już od miesiąca i polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. wspaniały blog..a kojarzę cię z youtube;) profesjonalny kanał;)zapraszam do siebie
    !

    OdpowiedzUsuń
  34. to jak te nasionka nakladamy na wlosy czy zel bo jakos nie kumam tego ;p
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Alino,

    znalazłam w domu jedynie mielone siemię. Nada się czy muszę pójść do sklepu po ziarenka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sho,ja wolałam całe ziarenka ale dziewczyny stosują też na włosy pastę z mielonego siemienia. ja miałam trochę problemy ze spłukaniem ale może spróbuj na fragmencie włosów:)

      Usuń
  36. maseczke nakladasz na mokre czy suche wlosy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja mam pytanie do starszego posta :) Przekonałam się w końcu do kupna olejku pichtowego i mam pytanie czy czy do oczyszczania buzi można stosować go solo czy trzeba mieszać jeszcze z jakimś innym? Nie mam wrażliwej cery ani uczuleń, ale tez nigdy nie stosowałam tego olejku. Czy mieszanie go z innym olejkiem zwiększa skuteczność oczyszczania czy po co się go dodaje? -cuzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cuzko mieszamy aby uczynić oczyszczanie delikatniejszym bo sam olejek może być zbyt silny. Możesz spróbować mieszać z olejem z pestek winogron, petroleum (apteka) lub naftą (też apteka):)

      Usuń
  38. Nic tak pięknie nie podkreśla fal czy loków jak żel lniany :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja ostatnio zaczęłam siemię pić, więc mam go w domu pod dostatkiem.
    Muszę spróbować maski i płukanki w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  40. Kochana, ja troszeczkę nie na temat ;) Natrafiłam ostatnio na wzmiankę na Twoim kanale YT o olejku monoi frangipani, i szukałam trochę więcej na jego temat na Twoim blogu, ale chyba nie ma. Może chciałabyś napisać coś więcej o tym oleju? ;)
    Ciao ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Giusta kupuję go na Biochemii Urody, napiszę niedługo coś więcej:)

      Usuń
    2. Super, myślę, że nie tylko ja chcę coś więcej na ten temat wiedzieć ;)

      Usuń
  41. Co poradzisz na siwiejące włosy ? Proszę poradź mi coś (oby nie farbowanie)


    Zmartwiona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ze względu na lepsze samopoczucie mogłabyś wypróbować farbowanie henną i zobaczyć czy chwyta siwe włoski.Poza tym musisz sie zastanowić jaka jest przyczyna występowania siwych włosów i czy jest to siwienie przedwczesne.

      Usuń
    2. Stres niestety, mam je już od 20 r.ż. (wtedy był jeden, dwa) a mam obecnie 25 lat. Chciałabym się ich pozbyć.
      Henna barwi je mocniej niż farba ale włosy niszczy niemiłosiernie.

      :(((((

      Usuń
  42. Uwielbiam siemię - robię z niego siemiana kurację - maska , płukanka i żel :)

    OdpowiedzUsuń
  43. rewelacja!!! swietne!! uwielbiam Twoje wpisy!!! kocham siemie, mam go zawsze pelno. jutro bede probowac Twoje przepisy kochana : ))))
    wikipedia24 z yt

    OdpowiedzUsuń
  44. To na pewno przyda się moim włosom :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Przymierzam się do zakupu i testowania;)

    OdpowiedzUsuń
  46. dzisiaj na drugim blogu już czytam o takiej maseczce i czuje się skuszona :D spróbuję na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak często można sobie robić te płukanki?

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy każdym myciu, siemię nie szkodzi w żaden sposób:)

      Usuń
  48. Mam pytanko . Czy wiesz jak wyprostować włosy bez użycia prostownicy ? Mam bardzo dużo włosów i są one pofalowane ,często robi mi się wielgaśna szopa na głowie ;c Prosze pomoż !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana możesz spróbować prostować włosy na dużej okrągłej szczotce z użyciem prostujących specyfików lub na dużych wałkach ale trudno dostać taki rozmiar;)

      Usuń
    2. Oh ... dziękuje próbowałam suszyć włosy ,tak rzeczywiście były proste ale tak mi sie spuszyły włosy że jednak zrezygnowałam : ) dziękuje za odpisanie ; >

      Usuń
    3. Szopa jest najprawdopodobniej spowodowana używaniem nieodpowiednich kosmetyków. Prostowanie na szczotce oraz kosmetyki prostujące nie pomogą. Poszukaj emolientowych odżywek, aby zabezpieczyć włosy.

      Gaja

      Usuń
  49. Ja również lubię siemię i tak samo robię z niego maskę i płukankę do włosów :) Muszę używać go częściej, bo jak na razie użyłam siemienia tylko parę razy. Myślę, że w najbliższym czasie dodam sobie trochę miodu do mojej maski :) A co ciekawe przedtem moje włosy nie lubiły miodu, ale teraz go bardzo lubią! :) Szkoda tylko, że u mnie ten super efekt po m.in masce z siemienia utrzymuje się tylko jeden dzień.. Potem moje włosy znów robią się suche i sztywne :( Mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni (o ile to w ogóle możliwe), bo na prawdę przykro patrzeć jak tak wspaniały efekt w postaci miękkich, nawilżonych, sypkich włosów znika następnego dnia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Remedy ja mam taki długotrwały efekt po masce waxa z miodem, spróbuj koniecznie:)

      Usuń
    2. Widziałam ją w galerii krk więc jutro może sobie ją kupię, bo widzę, że całkiem tania jest :)) Mam nadzieję, ze u mnie sprawdzi się równie dobrze jak u Ciebie :)

      Usuń
  50. Bardzo zaciekawiła mnie maska - chętnie ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Alu, odp mi proszę na pyt pod poprzednim postem:*
    Wenece93

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:* Również licze, że będe mogła w warsztatach uczestniczyć:)
      Czekam na konkretny termin , a ku mojemu zadowoleniu w październiku będe w Krk i zaczynam poznawać miasto :D
      Wenece93

      Usuń
  52. hej :) a może znasz coś, co warto stosować, aby włosy zgęstniały? :) pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj stosować wcierki do włosów np Jantar.

      Usuń
  53. Piłam siemię przez trzy tygodnie codziennie, po tym czasie zaczął mnie niemiłosiernie swędzieć skalp, okazało się, że winowajcą jest właśnie siemię które mnie uczuliło :( musiałam zaprzestać jego picia....

    OdpowiedzUsuń
  54. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od 2 lat rano piję siemię. Od 3 miesięcy borykam się z wypadaniem włosów.Dziś eksperymentalnie zrobiłam maskę- wtarłam a skórę głowy proszek Brahmi firmy Hesh rozcieńczony w wodzie,na włosy nałożyłam gęsty żel z siemienia.Trzymałam pod czepkiem 30 minut.Sama maska z Brahmi powoduje, że mam sztywne włosy choć wcieram tylko w skórę głowy,natomiast siemię odpowiednio nawilżyło mi włosy co dało efekt odpowiednio nawilżonych i niesztywnych włosów.
      Taka maska służy moim cienkim, łamliwym wypadającym włosom.

      Usuń
  55. Ja się zakochałam w lnie. Olej lniany bardzo lubię pić lub maczać w nim chlebek :) Do włosów przypasował mi akurat średnio, jednak siemię lniane zdziałało cuda! Chyba musiałam z czymś ostatnio przesadzić, bo moje lśniące, gładkie włosy nagle miały bardzo suche końcówki (nie stosuje silikonów już od lutego, stosuję olejowanie raz w tygodniu, zawsze po myciu nakładam maskę (zwykle Kallos Latte lub Alterra Granat/Aloes), wzbogaconą miodem (to moja druga miłość, szczególnie, że tego lata naszła mnie chęć na jasne refleksy we włosach). Wczoraj zrobiłam maskę z żelu lnianego (trochę innym sposobem, bo 2 łyżki siemienia gotowałam w 2 szkl. wody przez 15 minut) z małą ilością maski i keratyny i moje włosy są pięknie odżywione i gładkie po same końce (tekst jak z reklamy tv :P).
    Nauczyłam się, że drogie kosmetyki nie są lepsze (niestety często są naszpikowane samą chemią), tylko po prostu znane, bo sporo inwestują w reklamę. No i bardzo dużo możemy zrobić same przy pomocy tego co mamy w domu (miód, siemię lniane, rumianek, lipa, cytryna, jajko, jogurt) i co ważne tu nie ma ściemy i efekty są od razu :)
    Pozdrawiam ciepło i czekam na kolejny ciekawy post ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. uwielbiam Twojego bloga właśnie za takie posty. często znajduję naturalne i proste sposoby, aby zadbać o siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja do tej pory zawsze gotowalam ziarenka. Ty je po prostu zalewasz wrzątkiem? I co maź sama się wytrąca? Przykrywasz to czymś?

    OdpowiedzUsuń
  58. musze wyprobowac! koniecznie! ostatnio rozjasnilam koncowki i nawet miod i jajko nie daja rady... inaczej bede musiala obciachac wloski a mam wlosy do pasa :(

    OdpowiedzUsuń
  59. o kurcze! a ja siemię używałam tylko jako dodatek do musli, ewentualnie jajecznicy i zupy...

    OdpowiedzUsuń
  60. witaj!
    od dlugiego juz czasu sledze Twojego bloga. i to co tu piszesz o pielegnacji wlosow bardzo mnie interesuje. jednak mam taki problem. nie umiem z tego wszystkiego skomponowac czegos dla siebie...
    moje wlosy wygladaja koszmarnie... sa suche od rozjasniania. koncowki po obcieciu po kilku dniach znowu sa suche, nawet po obcieciu ponad 5 cm.
    odrosty sa, ale dlugosc calkowita wlosow jest ciagle ta sama.
    nigdy nie uzywalam zadnych olejkow, o ktorych tyle dobrego juz sie naczytalam na Twoim blogu. wiem, ze nie ma sie czym chwalic ale jedyne czego uzywam to szampon rumiankowy, odzywka alterry i ew, jedwab joanny.
    sama kompletnie nie umiem zabrac sie za pielegnacje wlosow. chce je zapusic, ale przede wszytskim nawilzyc.
    pisze do Ciebie z prosba, abys pomogla stworzyc dla mnie program pielegnacji do kompletnie przesuszonych wlosow... sama nie dam rady, a Ty jestes po prostu genialna!!!
    napisalabyc mi, prosze, co dokladnie mam robic, czego uzywac i co kupic. zaczynam kompletnie od zera i chcialabym zebys mi pomogla.

    licze na Twoja pomoc :)

    pozdrawiam i licze na pomoc
    zdesperowana czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodam jeszcze, ze chcialabym aby taka kuracja zawierala jakies domowe sposoby, bo na super drogie produkty mnie nie stac. oczywiscie wchodzi w gre zakup odzywek czy szamponow, ale chcialabym by to wszystko bylo w miare przystepnej cenie :)

      Usuń
  61. Witaj Alinko możesz mi powiedzieć jak mam oddzielić ziarenka od żelu bo robię to przez sitko ale mi nie wychodzi ;( bardzo chciałabym to wypróbować , proszę odpisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja oddzielałam je przez gazę i było mi o wiele łatwiej, polecam spróbować:)

      Usuń
    2. Odcedzaj jeszcze gorący wywar bo jak wystygnie to nie ma mowy abyś oddzieliła ziarna od żelu.

      Usuń
  62. Len piję na żołądek, bo mam z nim problemy, ale o tym żeby używać go na włosy to nie wpadłam:)

    OdpowiedzUsuń
  63. Można żel wymieszać z jakąś lekką "porcją" maski do włosów?

    OdpowiedzUsuń
  64. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  65. Witaj Alinko:)
    od dłuższego już czasu oglądam Twoje filmiki i z zaciekawieniem czytam każdego posta na blogu:)

    Dzięki Tobie znalazłam moją ulubioną odżywkę i płukankę do włosów:) włosy są mega lśniące, gładkie, nawilżone a końcówki wyglądają na zdrowsze i nie są suche - użyłam zwykłego szamponu a efekty są suuuper, jestem pozytywnie zaskoczona:)

    Mam do Ciebie prośbę, czy mogłabyś mi podpowiedzieć czy na moją trądzikową cerę, suchą na policzkach i nosie a tłustą na czole i brodzie pomógłby krem ze śluzu ślimaka firmy Sanbios a może olejek pichtowy byłby lepszy? bo po arganowym miałam grudki podskórne na czole, dodam że ostatnio prawie na całej twarzy szczególnie na brodzie i czole mam trudno gojące się czerwone plamki:( a może coś innego byś mi doradziła?

    Z góry dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  66. Kocham maseczkę na włosy z siemienia ale tym szamponem mnie zaciekawiłaś.Na pewno spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tą sodę dodajesz jeszcze do ciepłego żelu czy jak wystygnie?Bo obawiam się że jak będzie zimny to nie połączy się z sodą.

      Usuń
  67. Kochana Alinko!
    Pisze do Ciebie , poniewaz jestes juz moja ostatnia deska ratunku, a raczej moich wlosow..
    Mam z nimi ogromny problem, sa bardzo dlugie ( siegaja mi do pępka), ale po prostu sianowate, zniszczone, suche, polamane, porozdwajane i na dodatek wypadaja! Ciagle probuje nowych to sposobow, ale wszystko zawodzi. WAX z dodatkiem miodu kompletnie nie pomaga ( nawet mam po nim jeszcze wiekszy problem z rozszesaniem), zadne sklepowe odzywki i maski nie daja minimalnej poprawy struktury moich wlosow.
    Zalecalam sie do Twoich rad i przez jakis czas robilam domowe maski z jajkiem, miodem i jogurtem naturalnym, bardzo je zachwalalas, a ja ani nie widzialam po nich zadnych rezultatow, tylko byly bardzo poplatane po splukaniu.
    Oczywiscie, wierze, ze Twoje przepisy sa kapitalne, tylko z moimi wlosami jest jakis problem...
    Za trzy tygodnie rozpoczynam studia, a tu wstyd rozpuscic takie siano zamiast wlosow. Bardzo mocno prosze Cie o pomoc, o jakakolwiek odpowiedz. Bede wdzieczna calusy!:*
    Thea.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyna prowadzi świetnego bloga o pielęgnacji włosów,poczytaj a na pewno znajdziesz coś dla siebie.

      http://anwena.blogspot.com/

      Usuń
    2. Dziekuje bardzo;)
      Thea.

      Usuń
  68. Dziewczyny, w Rossmanie jest olejek Babydream za 4,49 zł :)))

    OdpowiedzUsuń
  69. Im bliżej natury tym lepiej no ekonomiczniej! Fajny post

    OdpowiedzUsuń
  70. Kochana... bedzie post o objetości wlosow? =))

    OdpowiedzUsuń
  71. Czy nada się do tego mielone siemię lniane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, mielone siemie lniane bedzie bardzo trudno odcedzic (trzeba to zrobic gdy jest jeszcze gorace, a wiec nawet gdybys chciala odcedzic je przez szmatke moglabys sie poparzyc), poza tym zel pozostalby metny. Ziarenka nadaja sie do tego najlepiej :) ja kupilam w zwyklym warzywniaku na wage juz dawno temu caly kilogram i konca nie widac :)

      Usuń
    2. Przecież można nakładać na włosy, nie odcedzając. Siemię jest gładkie, więc wszystko się ładnie spłukuje.

      Usuń
  72. Przegladalam sobie Twoje wpisy na temat pielegnacji wlosow i za kazym razem mialam ochote napisac zebys wstawila zdjecie swoich fal po stylizacji zelem lnianym :)piekne sa w swojej naturalnej formie i chetnie bym zobaczyla jak wygladaja mocniej skrecone :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Czy taka maseczke z sienia lnianego mozna nalozyc na noc na wlosy a rno je umyc?:)

    OdpowiedzUsuń
  74. Zaraz będę próbować :)) Zobaczymy co wyjdzie z tej maseczki :) Mam włosy suche i zniszczone - rozjaśnianiem :( Mam nadzieje ze chociaż minimalny efekt będzie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Witam,
    Polecam w 100% siemie lniane na włosy. Pije je od 7 miesięcy i teraz widze najlepsze efekty. Codziennie rano na czco szklanka wody przygotowanej z cytryną, następnie miele siemie lniane w zwykłym młynky od kawy , przesypuje je do szklanki , wsypuje do ust i popijam wodą!:0

    OdpowiedzUsuń
  76. myslisz ze mozna pic siemie lniane rano a drozdze wieczorem ? czy to moze byc juz troche za duzo ? :)

    OdpowiedzUsuń
  77. mam mały problem, mianowicie chciałabym wypróbować któryś z tych fantastycznych przepisów, ale w domu mam tylko len mielony! :( czy to bardzo komplikuje sprawę, i czy maseczka uda się również z takim składnikiem? Proszę o odpowiedź...

    OdpowiedzUsuń
  78. Alinko, czy do żelu/spray'u zamiast olejku mogę dodać parę kropel ulubionych perfum? Myślisz, że nie zaszkodzi to mieszance?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w perfumach jest alkohol, ktory moze wysuszyc wlosy, ale jezeli masz zdrowe wlosy i dodasz malenka ilosc perfum, moze nie bedzie problemu

      Usuń
  79. Dawno nie widzialam tak swietnego bloga, jest tu wszystko:) na pewno bede regularnie odwiedzać! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  80. czesc :)
    jestem Eliza.
    Kiedys bylam posiadaczka duzej ilosci wlosow choc cienkich. Wpadlam na fatalny pomysl by je rozjasnic :/ zrobilam na glowie mega "siano". Postanowilam drastycznie je sciac z wlosow do biustu na fryzure "chlopieca". To wszystko dzialo sie 4 lata temu wlosy mi juz odrosly niestety zostalo ich bardzo niewiele :( Prosze o pomoc co mam zrobic by wrocily stracone wlosy :(
    Dodam jeszcze ze czytalam kilka Twoich postow i od tygodnia pije siemie lniane :) a wczoraj kupilam kozieradke do wcierania oraz odzywke jantar :) Czy moge zrobic cos jeszcze ? :) jestem juz w desperacji po milionach drogeryjnych odzywek. Prosze o pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Witaj Alinko ;) Jak często należy powtarzać nakładanie maseczki z siemienia ? Przy każdorazowy myciu włosów?:) Pozdrawiam gorąco ;*

    OdpowiedzUsuń
  82. Używam siemienia lnianego od niedawna ale już zauważyłam pierwsze rezultaty :)Moja pierwsza przygodna z nim co prawda skończyła się rozczarowaniem, włosy były sztywne, szorstkie i miałam problem z ich rozczesaniem :( Jednak przed kolejną próbą umyłam włosy oczyszczającym szamponem i sama nie mogłam uwierzyć w efekt końcowy.Włosy były miękkie i błyszczące, nawilżone do następnego mycia. Polecam dziewczyną z kręconymi i puszącymi się włosami.Ja stosuje zawsze odżywkę i płukanie w duecie :) Pozdrawiam wszystkie Włosomaniaczki :) Paulina

    OdpowiedzUsuń
  83. Czy można użyć siemienia lnianego złotego? W sklepie nawet nie zwróciłam uwagi na kolor ziaren i teraz nie wiem, czy będzie takie same działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Czy len mielony jest równie skuteczny i może poprawić kondycję włosów?

    OdpowiedzUsuń
  85. hej mam pytanie ile razy w tyg stosować żel z siemienia lnianego ?

    OdpowiedzUsuń
  86. Witam:) maseczka bardzo mi przypadła do gustu,ale mam zapytanie...bo maseczka jednak jest czasochłonna i dużo czasu zajmuje przecedzanie,czy jest jakaś inna opcja wykonania tego-prostsza ??

    OdpowiedzUsuń
  87. Ja ma problem z przecedzeniem tego żelu przez sitko :/ Wszystko stoi i żel nie przelatuje przez dziurki, a na większym sitku przelatuje razem z ziarenkami :/

    OdpowiedzUsuń
  88. ja myję włosy codziennie i najpierw na godzinkę lub pół nakładam glutek lniany jako maseczkę, a póżniej myję włosy sodą i płukam wodą z kropelką octu. włosy są odżywione i wyglądają super. nie wspomniałam, że mam wrażliwą skórę głowy.a po takim zabiegu jest bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  89. Mam pytanie co do częstości stosowania :) Maseczkę żelową z siemienia lnianego stosujemy po każdym umyciu czy np co drugie mycie ? :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Alino, ręce opadają:

    https://www.facebook.com/DomoweSposobyDlaUrody/posts/934843706529722
    http://dompelenpomyslow.pl/index.php/szampon-z-siemienia/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za Wasze komentarze:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...