10 października 2018

PIANKI DO MYCIA TWARZY dla każdego typu skóry.














Kosmetyk do mycia twarzy na pewno jest dla większości osób podstawą pielęgnacji, dziś więc przegląd pianek- kosmetyków delikatniejszych niż klasyczne żele do twarzy a trochę bardziej oczyszczających niż np kremowe emulsje czy olejki. Pianki mają szansę sprawdzić się na każdym typie skóry, choć moim zdaniem naprawdę dobrze spisują się na skórach tłustych. Nie obdzierają bowiem skóry z jej naturalnej warstwy ochronnej tak jak np żele dedykowane tłustej cerze, ale są na tyle skuteczne że naprawdę pomagają skórę oczyścić. Ogromnym plusem jest również to, że z ich pomocą możemy też szybko usunąć makijaż- pianki bardzo ładnie radzą sobie z podkładami i często zmywają je szybciej niż inne produkty. W zestawieniu znalazła się też pianka do zmywania makijażu oczu i skóry wrażliwej.
Koniecznie zobaczcie co warto wypróbować;)








Sama przerobiłam parę pianek, wybrałam się więc do Pigmentu na poszukiwanie kosmetyków do tego posta i dokładnie wiedziałam o których chcę napisać.



DO CERY MIESZANEJ...

NACOMI, BOTANICZNA PIANKA MYJĄCA DO TWARZY


Nacomi stworzyło całkiem poprawą piankę choć od Was wiem, że pompka lubi psuć się i wyrzucać płyn zamiast pianki. O tym napisała mi czytelniczka na ig- warto o tym pamiętać:) Poza tym pianka sama w sobie jest dość rzadka i to jeszcze pogarsza sprawę. Ale na skórze spisuje się całkiem fajnie. Owszem przez konsystencję trzeba aplikować więcej produktu by pozbyć się makijażu ale samo mycie jest przyjemne i skuteczne a skóra nie jest ściągnięta ani podrażniona.

Powiedziałabym, że nadaje się do skóry mieszanej i dziewczyny mające taką cerę mogą piankę Nacomi polubić. Zapach jest neutralny, lekko apteczny.

W składzie znajdziemy ekstrakt z orzecha Shikakai, o działaniu antyoksydacyjnym, owoców drzewa kolibła egipskiego wspomagających regenerację oraz odżywienie skóry i wyciąg z gipsówki wiechowatej wykazujący działanie myjące i oczyszczające, jest więc tutaj coś nowego i ciekawego:)

Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Acacia Concinna Fruit Extract, Balanites Aegyptiaca Fruit Extract , Benzyl Alcohol, Gypsophila Paniculata Root Extract, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid.



DLA SUCHEJ LUB MIESZANEJ SKÓRY...


ECOLAB, PIANKA DO TWARZY, NAWILŻAJĄCA – DLA SUCHEJ I WRAŻLIWEJ SKÓRY



Tutaj mamy piankę z bardzo naturalnym składem- zaraz po wodzie i wodzie morskiej mamy ekstrakt z aloesu a dopiero potem coś do mycia;) Sam skład jest prosty i dość krótki, znajdziemy w nim pantenol olej migdałowy, proteiny pszenicy oraz kwas hialuronowy.
Ta pianka spodoba się posiadaczkom skór suchych lub mieszanych w kierunku suchych. Jest dość łagodna i nie powoduje uczucia suchości czy ściągnięcia (Ecolab ma też drugą, głęboko oczyszczającą wersję dla cery zanieczyszczonej oraz wersję przeciwstarzeniową i między tymi wersjami widać różnice). 
Delikatnie oczyszcza, nawilża. Tutaj do zmycia mocniejszych podkładów czy makijażu potrzebujemy dwóch myć, ale jeśli mocniej się malujemy polecam wersję głęboko oczyszczającą:) 
Ta pianka jest naprawdę fajna do zmywania minerałów, lekkich podkładów. Nie drażni skóry, wręcz łagodzi, koi i nie powoduje problemów z przesuszaniem.


Skład INCI: Aqua, Glycerin, Sea Water (morska woda), Organic Aloe Barbadensis Extract (organiczny ekstrakt aloesu), Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Sodium Lauryl Sarcosinate, Maltooligosyl Glucoside/Hydrogenated Starch Hydrolysate, Panthenol (prowitamina B5), Organic Prunus Amygdalus Oil (organiczny olej ze słodkich migdałów), Hyaluronic Acid (kwas hialuronowy), Hydrolyzed Wheat Protein (proteiny pszenicy), Perfume, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol

Około 21 zł (klik)






NAJBARDZIEJ NAWILŻAJĄCA I ROZJAŚNIAJĄCA/ DLA SKÓRY TRĄDZIKOWEJ.

KLAIRS, RICH MOIST FOAMING CLEANSER.

Ta pianka jest najdroższa i może jesteście ciekawe, czy w przypadku takiego kosmetyku w ogóle różnica w jakości jest wyczuwalna i czy cena jest jakoś usprawiedliwiona.
Powiedziałabym, że tak- pianka jest ze wszystkich najbardziej gęsta, kremowa. Ma zupełnie inną strukturę co czujemy przy nakładaniu- inne pianki po wyciśnięciu szybko zamieniają się na dłoni w płyn, zmniejszają- ta pianka dzielnie trzyma formę. Jest najbardziej bogata, najbardziej nawilżająca i ma najlepszy, najbardziej bogaty skład. 

Właśnie w składzie, wysoko znajdziemy kwas laurynowy, który działa antybakteryjnie, przeciwwiursowo, przeciwgrzybicznie. Podobnie będzie działał ekstrakt z grejfruta, olejek z drzewa herbacianego. Mamy ekstrak z lukrecji, ananasa, papaina, które będą działały rozjaśniająco. Poza tym w składzie ekstraktów jest mnóstwo, mamy aloes, nawet hydrolizowane białko groszku:)

Powiedziałabym że to pianka idealna dla skóry trądzikowej oraz skóry z przebarwieniami.

Bardzo dobrze zmywa makijaż, trzeba jednak uważać w okolicach oczu bo lubi je delikatnie podrażnić. Ja nie miałam z tym większych problemów bo przy zamkniętych powiekach ładnie rozprawiała się z kreską, tuszem, bez konieczności długotrwałych poprawek- jedna, dwie aplikacje i po sprawie;)

Jeśli lubicie tego rodzaju kosmetyki i potrzebujecie czegoś o lepszym składzie oraz cena Was nie zniechęca, to na pewno warto ją wypróbować;) Używa się jej przyjemniej niż pozostałych, cena jest też zrekompensowana przez skład i ogólną skuteczność:D


Skład: Water, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Glycerin, Propylen Glycol, Lauric Acid, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium, Hyaluronate, Dimethyl Sulfone, Potassium Hydroxide, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Betaine, Stearic Acid, Chamaecyparis Obtusa Water, Ananas Sativus(Pineapple) Fruit Extract, Chlorphenesin, Melaleuca, Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Illicium Verum (Anise) Fruit Extract, Citrus Paradisi (Grapefruit) Fruit Extract, Nelumbium Speciosum Flower Extract, Paeonia Suffruticosa Root Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Allantoin, Panthenol, Citric Acid, Pyridoxine, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Extract, Hibiscus Esculentus, Fruit Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Arctium Lappa Root Extract, Hibiscus Mutabilis Flower Extract, Corchorus Olitorius Leaf Extract, Hydrolyzed Pea Protein, Lecithin, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Phytosterols, Squalane, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Ceramide 3, Propanediol, Apium Graveolens (Celery) Extract, Brassica Oleracea Capitata (Cabbage) Leaf Extract, Brassica Oleracea Italica (Broccoli) Extract, Brassica Rapa Turnip) Leaf Extract, Daucus Carota Sativa (Carrot) Root Extract, Oryza Sativa (Rice) Bran Extract, Solanum, Lycopersicum (Tomato) Fruit/Leaf/Stem Extract, Lysine HCl, Proline, Sodium Ascorbyl Phosphate, Acetyl Methionine, Theanine, Tocopheryl Acetate, Panax Ginseng Callus Culture Extract, Piper Methysticum Leaf/Root/Stem Extract, Centella Asiatica Extract, Portulaca Oleracea Extract, Beta-Glucan, Papain



NAJSŁABIEJ WYPADŁA....

ORIENTANA, NAWILŻAJĄCA BIO PIANKA DO MYCIA TWARZY.


Muszę przyznać że po Orientanie spodziewałam się troszkę więcej- na samym początku zapach nie przypadł mi do gustu bo okazał się dość mocny i trochę przypominający ten panujący u dentysty:D
Wydajność jest w moim odczuciu ciut gorsza niż w przypadku innych bo choć produkt myje skórę dobrze, to do całkowitego umycia potrzebowałam 3 aplikacji. 
Skład też nie zachwyca, liczyłam na więcej ekstraktów, trochę wyżej w składzie, bo biorąc pod uwagę cenę (tylko 10zł mniej niż Klairs) to niestety cały produkt wypada gorzej niż reszta.


SKŁAD:

Aqua, Glycerin, Propanediol, Polyglyceryl-10 Laurate, Caprylyl/Capryl Glucoside, Panthenol, Babassu Oil Polyglyceryl-4 Esters (emolient pochodzący z oleju babassu), Trichosanthes Kirilowii Fruit Extract (gurdlina japońska), Biosaccharide Gum-1, Polyglyceryl-5 Oleate, Sodium Cocoyl Glutamate, Glyceryl Caprylate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Citric Acid, Parfum, Hexyl Cinnamal, Limonene






COŚ DLA SKÓRY WRAŻLIWEJ....


NATURA SIBERICA, NAWILŻAJĄCA PIANKA DO ZMYWANIA MAKIJAŻU OCZU DLA SKÓRY WRAŻLIWEJ.


To pianka dla wrażliwców- nie pozostawia uczucia suchości, ściągnięcia, nie drażni skóry i nie powoduje zaczerwienienia. Nie podrażniła też moich oczu i faktycznie mogłam z jej pomocą zmyć makijaż, nie radziła sobie tylko z wodoodpornym tuszem. Za to bardzo ładnie usunęła korektor, cienie, eyeliner. Nie rozmazując ich po całej twarzy tylko po prostu usuwając:)
Dobrze radziła sobie też z podkładem, nawet Double Wear jej ulegał. 

Skład jak przystało na tę markę oczywiście jest bardzo ładny, panthenol wysoko w składzie, dzięgiel, szałwia, mydlnica, ekstrakt z różeńca górskiego czyli znanego adaptogenu:D  Oprócz niego mamy ekstrakt z pięciornika, który ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, lekko ściągające. W składzie znajdziemy też Lilię Dahurską która nawilża i łagodzi.

Ta pianka nada się do każdego typu skóry i zadowoli osoby, które szukają czegoś łagodnego.

Skład: Aqua, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, Hippophae Rhamnoidesamidopropyl BetaineHR, Coco-Glucoside,  Glyceryl Oleate, Pineamidopropyl BetainePS,  Angelica Archangelica Root Water*, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Water*, Camellia Sinensis Leaf Extract*, Saponaria Officinalis Root Extract*, Borago Officinalis Seed Oil*, Rhodiola Rosea Root ExtractWH, Festuca Altaica ExtractWH, Geranium Sibiricum ExtractWH, Potentilla Fructicosa Extract, Naphar Luteum Root Extract*, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid, Parfum.



DO TWARZY TŁUSTEJ/ ZANIECZYSZCZONEJ.

COSNATURE, NATURALNA PIANKA OCZYSZCZAJĄCA DO TWARZY 3 W 1 Z CYTRYNĄ I MELISĄ.


W tej piance mamy ekstrakt z melisy lekarskiej, który działa regenerująco,łagodząco, odświeżająco oraz reguluje przetłuszczanie. Poza nim znajdziemy również ekstrakt ze skórki cytryny który działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie i lekko rozjaśnia oraz wygładza.
Pianka ma cytrynowo ziołowy zapach, dobrze myje, bardzo przyjemnie odświeża.
Moim zdaniem polubią ją właścicielki skóry przetłuszczającej się oraz trądzikowej bo faktycznie nie dość że nie wysusza to jeszcze leciutko wpływa na zmatowienie. Mamy jednak alkohol w składzie- trochę dalej i chyba w małej ilości, która się ulatnia bo na mojej suchej skórze zupełnie nie odczułam najmniejszego jego wpływu.
Zmywa całkiem dobrze, choć tutaj też mam wrażenie że zużywałam więcej pianki, szczególnie przy mocniejszym makijażu. Nie zmienia to faktu, że produkt radził sobie z nim bardzo ładnie, skóry nie drażnił, nie spowodował żadnych problemów.



Skład: QUA, COCO-GLUCOSIDE, SUCROSE, SODIUM COCO-SULFATE, BETAINE,GLYCERIN, CITRUS LIMON PEEL EXTRACT, MELISSA OFFICINALIS LEAF EXTRACT,, ALCOHOL, CITRIC ACID, LACTIC ACID, PARFUM, LIMONENE CITRAL, GERANIOL,CITRONELLOL, LINALOOL, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE.
Stosowałyście już pianki do mycia twarzy? Jeśli tak to jakie, co się u Was sprawdzało a co nie?
Piszcie jeśli macie pytania,

buziaki


Ala






37 komentarzy:

  1. Miałam tonik z tej nawilżającej serii Eco Laboratorie i był naprawdę przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, z serii Anti Age, bardzo miło go wspominam.

      Usuń
  2. A u mnie (cera mieszana- sucha przez zime, ale dalej skłonna do zapychania) najlepiej sprawdziła się pianka Hipp z kaczuszka. Jako jedna z niewielu koi zaczerwienienia i nie powoduje u mnie strasznego ściągnięcia twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  3. O jaki super post - w sam raz dla mnie :) Do tej pory używałam aptecznych pianek (Iwostin i Pharmaceris) ale powoli przerzucam się na naturalne kosmetyki i szukałam pianki, która będzie odpowiednia dla skóry trądzikowej. Jak wykończę rumiankowy żel sylveco z pewnością wypróbuję którąś Twoich propozycji Alinko. Chyba najbardziej wpadła mi w oko pianka z Ecolab i Klairs.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie niesamowicie wkurza jak pianka jest taka wodnista, mam wrazenie ze nic wtedy nie oczyszcza.Producent chyba chce sobie zaoszczędzić.
    pilecam pianke z ecolab jest fajna gesta i nie podrażnia.

    OdpowiedzUsuń
  5. czy pianka klaris ma szanse sie sprawdzic przy suchej wrazliwej cerze?

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy pianki polecasz wszystkim? Czy może są przypadki, gdy jednak żel sprawdzi się lepiej? (nie biorąc już pod uwagę kwestii zmywania makijażu)

    OdpowiedzUsuń
  7. Alu, myślisz że że takie pianki beda dobrym duetem do szczoteczki forea? Zwłaszcza interesuje mnie pianka ecolab. Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do foreo najlepsze są bardziej kremowe rzeczy ale myślę że pianka też będzie ok, muszę spróbować;)

      Usuń
  8. Alinko, mogłabyś polecić mi coś do demakijażu oczu? Nie używam kosmetyków wodoodpornych, ale zależy mi, żeby tusz i kredka zeszły bez tarcia. Miałam dotychczas Ziaję dwufazową, ale trzeba mocno pocierać, żeby zmyć makijaż oraz Bielendę do przedłużanych rzęs - bardzo piekły mnie po niej oczy. Nie mam pojęcia, w co celować. Będę Ci bardzo wdzięczna,
    pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja lubię micel Sylveco, nim nie muszę dużo trzeć:D

      Usuń
  9. Miałam tą piankę z ecolab i niestety u mnie się nie sprawdziła :( skład ma dobry i zapowiadał się fajny produkt. Jednak u mnie po umyciu było uczucie ściągnięcia i przesuszenia skóry.

    OdpowiedzUsuń
  10. T a z Klairs mnie ciekawi najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pianka z Ecolab jest moim ulubieńcem! Miałam każdą z trzech wersji i różową lubię najbardziej, na suchej skórze jest ideałem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Używałam nawilżającej pianki z Eco Lab a teraz zdarza mi się czasem umyć twarz mydłem w piance Isana (jest wersja brzoskwiniowa i cytrynowa- obie mają ładne, delikatne składy). :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Biorąc pod uwagę wszystkie kosmetyku, nie tylko pianki, to czego najczęściej używasz do demakijażu Alu? Szczególnie ciekawi mnie czym najczęściej zmywasz podkład. Mydłem Aleppo? Ja od dłuższego czasu używam zwykłego micela z Garniera i tak chodzi mi po głowie, że może coś innego lepiej by się sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co ja też używam ich różowego micela, kocham micel sylveco, to chyba mój ulubiony, poza tym sama mieszam olejki do ocm, więc nimi też zmywam, aleppo i miód to taka moja podstawa do mycia całe twarzy:D

      Usuń
  14. Alinko, mam pytanie.czy po myciu mydełkiem aleppo mogę użyć "toniku" z wody destylowanej z dodatkiem kilku kropel olejka herbacianego? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana możesz ale dodaj do niej odrobinkę octu jabłkowego:)

      Usuń
  15. Alinko, ja nie na temat, ale z ogromną prośbą. Już nieraz mi pomogłaś i mam nadzieję, że i tym razem tak będzie, bo nie mam pojęcia, co robić. Mam cerę z rozszerzonymi porami wokół nosa, zaskórnikami na nosie, czasami coś wyskoczy mi przed okresem albo kiedy się przeziębię, a do tego skóra jest wrażliwa, łatwo ją przesuszyć czy zapchać.
    Jesienią zeszłego roku zaczęłam mieć problem z dużymi, bolącymi, podskórnymi gulami, które wyskakiwały mi na linii żuchwy. Nigdy nie wybudowały się do końca, żeby dostać jasnego czubka, a goiły się tygodniami. Za pomocą między innymi lektury Twojego bloga, ustaliłam wtedy taką pielęgnację:
    rano przemywam twarz wodą, spryskuję tonikiem różanym z evree i nakładam effeclar duo plus i filtr 50 z lirene. Wieczorem zmywam makijaż płynem micelarnym z be beuty, myję twarz physiogelem, na noc nakładam effeclar h (według potrzeb skóry, codziennie albo rzadziej). Raz w tygodniu robię peeling enzymatyczny z avy. Miejscowo na zmiany nakładam maść ihtiolową, bo mam wrażenie, że dzięki niej szybciej bledną i się spłaszczają. Zimą używałam serum kwasowego z bielendy, ale nie wiem, czy coś mi dało. Suplementowałam witaminę d.
    Problem trwał kilka miesięcy, ale potem, dzięki tej pielęgnacji, miałam cerę ładną jak nigdy przedtem. Wszystko się wygoiło i miałam spokój aż do teraz. Niestety, znów z jesienią zaczął się ten sam problem - gule na linii żuchwy. Nie mam pojęcia, co je powoduje. Dodam, że jesienią zawsze wypadają mi włosy i mam bardzo suchą skórę.
    Alinko, jak z tym walczyć i czym to może być spowodowane? Rok temu doprowadzało mnie do łez, teraz jeszcze nie jest tak źle, ale nie wiem, jak to zahamować :(
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kochana! Moim zdaniem to nie jest zupełnie związane z pielęgnacją ale z dietą, niedoborami i hormonami. Takie wulkany ja też miałam więc wiem jak to jest - moim zdaniem w ich przypadku jest odstawienie nabiału (koniecznie, dokładnie do zera) glutenu, być może jajek lub innych rzeczy na które możesz być wrażliwa. Dobrze by było, by ktoś spojrzał na Ciebie kompleksowo- czasem lekarze medycyny chińskiej są ok, medycyny naturalnej- może to być problem ze strony hormonów czyli np nadmiaru estrogenu, niskiego progesteronu, wysokiego testosteronu, naprawdę opcji jest wiele ale jeśli okresy są bolesne, masz psm, wulkany pojawiają się w okolicach cyklu to może być jakaś wskazówka. Wypadanie włosów może być spowodowane hormonami (jeśli będziesz wiedziała co i jak w tym temacie to łatwo zadziałać ziółkami- dong quai czy niepokalankiem:) albo niedoborami- przydało by się sprawdzić wit D, żelazo, dodać jeśli będą potrzebne + jakiś kompleks na włosy z krzemem, miedzią, aminokwasami, cynkiem. Bardzo polecam sok z pokrzywy, herbatkę krzemionkową (po zagotowaniu możesz nawet zjeść te zioła z torebki, kiedyś taki patent sprzedała mi lekarka:D). Nie wiem jak jesz, ale na pewno coś da się poprawić:) Jakby co napisz więcej, pytaj śmiało- lekarzem nie jestem ale swoje z tymi tematami przeszłam więc trochę wiem, choć to ogólnie skomplikowane i złożone sprawy:D

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za tak rozbudowaną odpowiedź! wiem, że nie jesteś lekarzem, ale bardzo cenię Twoją wiedzę - już zrobiłam kilka rzeczy, które mi poradziłaś :) Mam nadzieję, że będzie lepiej. Jeszcze raz dziękuję <3

      Usuń
  16. Alinko lub dziewczyny powiec jaki kolor z revlon bedzie odpowiednikiem AM fair ? z góry dziękuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Golden fair, beige fair, sunny fair czy natural fair? to różnica:D

      Usuń
  17. Alu a jakiś olejek koreański do zmywania makijażu który nie szczypie w oczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie nie piekła whamisa, ale zmywała tak sobie i ogólnie koreańskie olejki emulgatorami wcale nie były lepsze niż te z biochemii urody, więc moim zdaniem nie ma co przepłacać, można nawet samemu zmieszać sobie coś lepszego:)

      Usuń
  18. Whamisa :) uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kuszą mnie ostatnio produkty z Orientany, żeby jakieś przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. a ja dalej nie wiem jak określić jaki mam typ cery :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to możesz sprawdzić u lekarza albo na jakiejś konsultacji ale możesz też ją opisać to coś podpowiem:) czy po myciu wodą cera jest ściągnięta? masz z nią jakieś problemy- zaskórniki, świecenie?

      Usuń
  21. ALINKO, DZIEWCZYNY PROSZĘ POMÓŻCIE!!

    Byłam u 3 dermatologów i robiłam nawet badanie analizy skóry, które pokazało, że jest tłusta i o niskiej wrażliwości.
    Ale POMIMO TEJ NISKIEJ ‘WRAŻLIWOŚCI’ MAM PLAMY NA TWARZY! SĄ CZERWONE, NIEREGULARNE, POD OCZAMI, NA POLICZKACH, ROZLEGŁE. MAM WRAŻENIE ŻE ZOSTAWIAJĄ ŚLADY/BLIZNY. NAJGORZEJ, ŻE OCZU TEŻ TO DOTYCZY, CZERWONE PLAMKI SĄ NA DOLNEJ POWIECE I W KĄCIKACH, POTEM DELIKATNIE BLEDNĄ ALE JEST WIDOCZNY PO NICH ŚLAD NA SKÓRZE.
    PIERWSZY DERMATOLOG STWIERDZIŁ, ŻE TO AZS! Ale czy może być AZS NA TŁUSTEJ SKÓRZE? (Faktycznie ostatnio jadłam codziennie pomidory, szpinak i cytrusy - czyli wszystko co może wywołać AZS,a poza tym jem bardzo zdrowo, nabiału i mięsa już nie jadam od 2 lat.)
    DRUGI, ŻE TO NA PEWNO ŁZS!
    A TRZECIA OSOBA PRZEPISAŁA MI LEKI DOUSTNE NA TRĄDZIK RÓŻOWATY – BO TO podobno RUMIEŃ..

    Dziewczyny proszę was o rady i pomoc, cokolwiek! Bo dawno nie byłam tak zagubiona! Nie wiem już do jakich zaleceń się stosować, czy nagle zmieniać diete, bo może to być alergia oraz jakie produkty kupować itd.
    JEŚLI KTOŚ MIAŁ PODOBNY PROBLEM NA TWARZY DAJCIE ZNAĆ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana a powiedz mi kiedy to się zaczęło? W jakim momencie Tw życia, po jakich zmianach, czy to było nagłe czy stopniowe, czy poprzedzał to jakiś stres, nieprzyjemne zdarzenie? Jesteś weganką? jak wygląda Twoja dieta? Jesz dużo pszenicy, soi? jeśli to łzs pomoże np kerium ds więc łatwo to sprawdzić;) przyczyn może być wiele- dieta, niedobory, alergie pokarmowe, stres, problemy hormonalne. Napisz więcej może na coś wpadniemy:)

      Usuń
  22. Alinko bardzo Ci dziękuje za tak szybką odpowiedź!❤️ Jeśli chodzi o zmiany to pierwszy raz zauważyłam je dwa lata temu - przy oczach, gdy mieszkałam w Krk na studiach, wtedy dermatolog stwierdził że są to przeczosy i kazał zmienić soczewki i płyn do nich. Wyraźne nadżerki zostały mi niestety do dziś, zrobiłam też wtedy post dr. Dąbrowskiej (tylko 3 tyg bo nie miałam nadwagi), po nim jadłam bardzo ostrożnie:wszystko praktycznie wegańskie, bezglutenowe... Ostatnie wakacje spędziłam na wsi,u rodziny, gdzie w 80% jadłam raw i to były głównie owoce i cera wyglądała zaskakująco dobrze. Nie jem soi, czasem miód, może rybę, dlatego weganką się nie określam. Natomiast idąc Twoimi pytaniami Alinko, to zmiany w diecie dotyczą na pewno glutenu, wcześniej go bardzo unikałam, a teraz zdarza mi się zjeść, szczególnie w płatkach owsianych. Najwięcej plam zauważyłam we wrześniu, jak wróciłam do wspomnianego już, mieszkania w Krk. Nie wiem czy to od wody, zanieczyszczeń...Obecnie faktycznie mam dużo stresu, ale jest on w połowie wywołany właśnie tą sytuacją ze skórą twarzy. Na początku obawiałam się, czy to może być wina kosmetyku, bo obrazowo to opisując plamy wyglądają 'jak wyżarte kwasem', oczywiście żadnych kwasów/retinolów nie stosowałam w tym sezonie. Są zlokalizowane przy oczach, czasem na czole, dolina łez,trochę na policzkach.
    Czuje się bezradna, bo czytałam już mnóstwo na ten temat, i o ile te nadżerki/ przeczosy wokół oczu się pojawiają (jak w AZS) tak nigdy nie czułam silnego swędzenia, może tylko delikatne. I wciąż szukam informacji czy faktycznie skóra tłusta może mieć atopię. Na badaniu, które robiłam nie stwierdzono żadnego odwodnienia skóry. Z hormonami problemów nie mam, badania sprzed dwóch tyg są w porządku.
    Na dodatek przeglądając zalecane kosmetyki do AZS, mam wrażanie, że niczego nie mogłabym używać bo są one natłuszczające z zapychającymi składnikami, których unikam od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  23. Alu proszę jeszcze o trwały eyeliner. Żeby nie rozmywał się w kącikach. Cena nie gra roli. Miałam z zoeva, bourjois, maybelline i loreal. I każdy jak wyciągałam jaskółkę to się rozmazywała po godzinie. Może cliniqe? Proszę pomóż.

    OdpowiedzUsuń
  24. Alinko mogłabyś przygotować post o odżywkach do włosów Anwen? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja pianka z Nacomi też ma popsuty dozownik więc nie jestem w stanie jej ocenić. Więcej nie kupię...

    OdpowiedzUsuń

❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.