piątek, 3 maja 2013

Skóra zanieczyszczona, zakórniki, rozszerzone pory? Jest ratunek: glinka marokańska.







Dziś chciałam Wam pokazać najlepszy naturalny kosmetyk, który można polecić dziewczynom borykającym się z zanieczyszczoną skórą. To coś od czego trzeba zacząć jeśli chcemy pozbyć się zaskórników, oczyścić i zwęzić pory. To również kosmetyk do którego wracam co jakiś czas, bo choć nie mam problemów ze skórą, żadna inna maseczka nie działa na nią tak niesamowicie.

Chodzi oczywiście o glinki, a w szczególności glinkę marokańską:) Jeśli jeszcze jej nie przetestowałyście, musicie mi obiecać że spróbujecie. Jestem pewna że będziecie zachwycone. Glinka Marokańska jest jedną z najdelikatniejszych glinek, w jej skład wchodzą jony magnezu, krzemu, tlenki żelaza, aluminium i wapnia. Potrafi zdziałać na skórze prawdziwe cuda!



 





Nawet mój chłopak był pod wrażeniem działania glinki. Na jego mieszanej skórze, z rozszerzonymi porami i zaskórnikami, sprawiła się idealnie. Sam przyznał że widzi ogromną różnicę a jego skóra wyglądała zupełnie inaczej.



                     Co dobrego dla naszej skóry robi glinka marokańska?                   



  • oczyszcza, stosowana regularnie zmniejsza ilość zaskórników
  • wygładza
  • rozjaśnia skórę
  • wyrównuje koloryt
  • sprawia że zmęczona i szara skóra znów wygląda pięknie:)
  • przywraca jej równowagę
  • napina
  • idealnie nadaje się do walki z niedoskonałościami w okolicach dekoltu i na plecach
  • sprawia że skóra jest miękka i aksamitna w dotyku
  • pięknie matuje skórę tłustą
  • pomaga uporać się z niedoskonałościami
  • ujędrnia (niektóre mocniej niż inne)





  


Przetestowałam parę glinek:  Cattier, Alepia, Organique, Synesis, skarbymaroka.pl.
Właściwie z każdej byłam zadowolona, obecnie testuję właśnie tą, spisuje się idealnie. Ta z Organique bardziej ujędrniała niż Synesis, ale nie używałam jej długo bo miałam tylko odsypkę.



Jak wykonać maseczkę z glinki?                                                                           



Dowolną ilość glinki mieszany z wodą mineralną lub hydrolatem (ja lubię używać wody różanej), aby powstało błotko. Jeśli chcemy, możemy dodać łyżkę oleju. Ja dodawałam wiele różnych olejków, najczęściej stosuję arganowy, lub oliwę z oliwek. Najczęściej do mieszania używam plastikowej łyżeczki, bo metalowe nie są polecane, ale gdzieś ją zapodziałam:) 

Kiedy wszystko dobrze rozmieszamy nakładamy maskę na buzię. Olej zapobiegnie szybkiemu wysychaniu, dobrze jest też raz na jakiś czas zwilżyć maskę z pomocą atomizera, aby nie zaschła, bo ściągnie skórę i spowoduje zaczerwienienie. Moją maskę zwykle trzymam na skórze około 20 minut.

Zmywam moją maskę w letniej wodzie z pomocą ściereczki muślinowej.

Możemy również mieszać ją z mlekiem i miodem, wywarami ziołowymi, dodać sok z cytryny.

Niewykorzystaną maseczkę możemy trzymać w lodówce przez 5-6 dni.







Co możemy zrobić z glinką?                                                                

  • wymieszać ją z mydłem savon noir i tak oczyszczać twarz (GENIALNIE radzi sobie z zaskórnikami!)
  • dodać ją do pasty migdałowej
  • dodawać ją do masek lub szamponów do włosów
  • stosować jako szampon
  • dodawać do mydła savon noir, lub żelu do mycia ciała
 
Glinka z dodatkiem olejków nie powoduje ściągnięcia skóry, stosowana regularnie radzi sobie nawet z suchymi skórkami. Jeśli mamy wybitnie suchą skórę, możemy po zmyciu maski nałożyć na nią krem czy olejek.
Bardzo polecam glinkę Waszym facetom, jeśli mają problem z przetłuszczającymi sie włosami:) Maseczki glinkowe o wiele łatwiej wykonać na krótkich włosach.




  



Zdecydowanie opłaca się zastać błotnym potworem:)Mam nadzieję że post pomoże jak największej ilości dziewczyn!

Dajcie znać czy jesteście zainteresowane glinkami, czy już ich używacie i jak jeszcze można je wykorzystać!


Buziaki

Alina

168 komentarzy:

  1. Ostatnio szukałam naturalnych sposobów na mycie włosów i właśnie w oko wpadła mi glinka. Widziałam nawet specjalną glinkę w proszku przeznaczoną właśnie do włosów, w aptece studenckiej. I przyznam, że przez Twój post Alinko glinka jeszcze bardziej mnie kusi. A jako, że mam mocno rozszerzone pory na nosie na pewno wypróbuję w formie maseczki.
    Mogę zapytać gdzie kupiłaś glinkę o której mowa w poście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeśli można spytać to ile kosztowała taa glinka w aptece ?

      Usuń
    2. pod różowymi słowami kryją się linki/odnośniki do sklepów, wystarczy kliknąć ;).

      Usuń
    3. Ok 31zł za 150g
      Niestety po przeliczeniu wyszło mi, że wystarczyłaby na ok 5 myć więc jest to dosyć drogi sposób na mycie.

      Usuń
    4. Antalaja ja mam zamiar wypróbować jeszcze mycie odżywką z dodatkiem glinki:)

      Usuń
    5. Świetny pomysł Alinko. Będę czekać na relację :)
      Moja głowa mocno się przetłuszcza i właśnie w glince upatruję pomocy. I ciekawi mnie jak glinka sprawdzi się na skórze głowy w formie maski, bo słyszałam o niej wiele dobrego.

      Usuń
    6. Kupiłam pół kilo za 26 złoty ;) prosto z maroka

      Usuń
  2. Ta glinka wydaje się idealna dla mojej skóry, ale czy przypadkiem nie wysusza skóry? Jak reaguje właśnie skóra na glinkę marokańską? Nie ma co narzekać, że wysusza, jeżeli działa cuda :) Wystarczy mieć potem pod ręką np. wodę termalną. Ale pytam, bo skóra tłusta i z niedoskonałościami też potrafi być przesuszona. Pozdrawiam, Jo Novi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marokańska jest najbardziej delikatna i ryzyko wysuszenia jest najmniejsze, a jeśli dodasz olejek czy miód nie ma o nim mowy:)

      Usuń
  3. Do tej pory używałam zielonej glinki, teraz kupiłam błękitną, ale marokańskiej też spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham glinki. Mieszam z olejami. Też trzymam ok. 20 minut.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile razy w tygodniu ją stosujesz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja raczej rzadko, bo nie mam zbyt dużej potrzeby, ale jeśli ktoś chce widzieć mocniejsze efekty, to warto raz lub dwa razy w tygodniu.

      Usuń
    2. Alinko ja na inny temat:) miedzkam w niemczech, wiesz gdzie möge zamowic ten slynny jantar? A moze znasz jakies odpowiedniki ktore dostane w niiemieckich sklepach??

      Usuń
    3. Polecam www.aptekaslonik.pl , wysylaja za granice w korzystnych cenach i maja Jantar, bo sama zamawialam za granice :)

      Usuń
  6. Muszę kupić ją chłopakowi :) Będzie idealna do jego skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej twój zechce coś takiego użyć dla siebie..

      Usuń
  7. Oj kusisz ;), do tej pory używałam maseczki z zielonej glinki firmy Dermaglin, ale ubolewam, że jest ona dostępna tylko w saszetkach, a nie np. w słoiczku, tubce.

    OdpowiedzUsuń
  8. :)))))))) ja ja siedziałam z glinką na twarzy dzis o 11 :)) polecam na zorszerzone pory!!

    OdpowiedzUsuń
  9. http://wandzik-waandzik.blogspot.com/p/mini-konkurs.html - zapraszam do wzięcia udziału w konkursie :) ;* !
    oxox. Wandzik

    OdpowiedzUsuń
  10. posta jakby stworzony specjalnie dla mnie.Mam skórę mieszaną z wągrami i zaskórnikami i stosowałam już wiele kosmetyków, które niestety mi nie pomogły.Dzieki za tego posta,na pewno wypróbuję!!
    Dołączyłam do bloga i serdecznie zapraszam do siebie
    http://niissley90.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. glinka idealna dla mnie i mojego chłopaka:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Można do mikrodembrazacji dodać jabłko ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie próbowałam, ale zobacz, jeśli masz blender to uda ci się zrobić z niego mus:)

      Usuń
  13. Naczytałam się kiedyś o zaletach glinek, kupiłam pół kg sproszkowanej zielonej, użyłam kilka razy i resztę oddałam koleżance. Tak bardzo wysuszyła mi skórę twarzy (a dodawałam oleje do maseczki, nakładałam potem też kremy) że aż odchodziła płatkami :C ale to może być wina tego że mam łojotokowe zapalenie skóry i ono czasami sobie wędruje w okolice nosa i brwi, dodatkowe przesuszenie spowodowało masakrę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś ma suchą skórę warto dodawać olejki albo miód;) marokańska jest delikatniejsza i pewnie dlatego nawet mojej skóry, która jest raczej sucha, nie wysuszyła dodatkowo. a jak zielona spisała się u koleżanki?

      Usuń
    2. U niej wszystko było ok, mówi że nie dodawała do niej niczego poza wodą i ani trochę jej skóra się nie przesuszyła.
      Dodawałam oleje;) i spryskiwałam maskę wodą różaną żeby nie wyschła na twarzy. po kilku użyciach zrobiła mi się pod nosem brązowa skorupa, ludzie mnie pytali czym sobie poparzyłam twarz :c jak odchodziła to płatami, aż fotę zrobiłam; http://img521.imageshack.us/img521/849/1004212k.jpg
      więc osobiście do glinki już nie wrócę. Próbowałam nawet z takimi gotowymi w saszetkach, ale efekt był podobny.

      Usuń
  14. glinkę trzeba zwilżać nie tylko z powodu zaczerwienienia ale przede wszysktim , że działa i wnika tylko wtedy gdy jest mokra, a jak wyschnie wyciaga nam z buzi wilgości / wysusza cerę.

    OdpowiedzUsuń
  15. I znowu ciekawy produkt i znowu Maroko :) produkty z tej serii Maroka na prawde za mna chodza od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj tak, glinki swietnie wpływają na skórę!

    OdpowiedzUsuń
  17. Alinko, a czy ta glinka jakoś bardzo różni się działaniem od innych glinek? Np. zielonej, czy białej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zielonej nie miałam, ale miałam białą i jednak wolę marokańską;)

      Usuń
  18. Cześć !
    Świetny blog!
    Zapraszam Cię do zobaczenia moich pierwszych efektów kuracji odchudzającej:)
    Obserwujemy?:*

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam ją od dawna - to mój ulubieniec maseczkowy.

    OdpowiedzUsuń
  20. na bank sprawdze ja u siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Żadnego sposobu na pozbycie sie zaskórników i trądziku nie przepuszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam tylko maseczki/glinki z ziaji w saszetkach,ale ta marokanska by mi sie przydala x

    OdpowiedzUsuń
  23. Z miła chęcia wypróbuje jak tylko zawitam do Polski bo jak to znaleść tutaj hmmm... może być ciężko
    Pozdrowienia z Norwegii :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Czuję się zachęcona i przyrzekam uroczyście, że wypróbuję maseczkę z glinki :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaraz składam zamówienie. Zastanawiam się tylko jeszcze nad tym mydełkiem savon noir. Czy można je stosować codziennie do mycia twarzy rano i wieczorem? I jak często mieszać je z tą glinką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zależy od skóry. jeśli jest tłusta i bardzo zanieczyszczona możesz myć ją mieszanką mydła i glinki raz dziennie, w innym wypadku 3 razy w tygodniu będzie ok:)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź :)

      Usuń
  26. Nie lubię zmywania glinek, ale dla takich efektów można by spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny sposób!:)

    Muszę koniecznie kupić i przetestować:*

    OdpowiedzUsuń
  28. przekonałaś mnie, przy nastepnej wizycie w Organique kupuję glinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dobrze, zanim przejdę do glinki: Jak namówiłaś chłopaka na maseczkę?! :D
    A co do glinek.. trochę się obawiam. Użyłam raz maseczki z glinką do cery suchej i mnie strasznie wysuszyła :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pamiętam że wzięłam go z zaskoczenia i powiedziałam że musi spróbować bo inaczej się zmarnuje:D koniecznie dodawaj olejku:)

      Usuń
    2. Ja mojemu też zrobiłam maseczkę z glinki i bardzo fajnie mu zmniejszyła zaczerwienienie po dość sporym wyprysku. Wcale się nie opierał wręcz był zadowolony, że mu majstruje palcami po twarzy bo to fajny masaż. ;)

      Usuń
  30. Kocham glinkę! Tej jeszcze nie miałam. Ale na bank pomaga.
    Pozdrawiam Kochana :**

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo fajnie wyglądasz :D
    a z glinki może kiedyś skorzystam :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Stosowałam trochę maseczek z glinką (yves rocher, oriflame), ale wysuszają i podrażniają moją naczynkową, wrażliwą skorę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich maseczkach niestety lubią być wredne dodatki;/

      Usuń
  33. Czy po stosowaniu glinki może nam się pogorszyć stan cery na kilka dni skoro będzie ona oczyszczana?

    OdpowiedzUsuń
  34. Spadłaś mi z nieba!
    Ja mam strasznie tłustą skórę i masę zaskórników.
    Można tą maseczkę kłaść codziennie?
    Czy raczej nie jest to zalecane? ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Hejka,
    Podglądam Twojego bloga od kilku tygodni i warto w końcu coś skrobnąć ;) Jestem pod wrażeniem Twojej działalności tutaj, mimo że przeglądam sporo blogów kosmetycznych i modowych, ale żaden aż tak mnie nie zachwycił.
    Wypróbowałam już kohl za Twoją namową i wkręciłam w niego też koleżankę z pracy ;) Jest super dla moich zmęczonych oczu chociaż noszę soczewki. Jedyne do czego mogę się przyczepić to trwałość na linii wodnej oka. U mnie niestety cały dzień się nie utrzymuje. Ale aplikacja jest tak przyjemna, że nie mam nic przeciwko drobnym poprawkom w ciągu dnia ;)
    Przymierzam się powoli do przetestowania żyworódki na skórę twarzy gdyż na ponad rok po urodzeniu dziecka borykam się ze straszliwym trądzikiem. Mam nadzieję, że pomoże, bo już nie miałam aż takiego problemu od dłuższego czasu przed ciążą (tylko pojedyncze niedoskonałości od czasu do czasu). Mam 30 lat, więc cera nie jak u nastolatki ;) Glinkę również wypróbuję skoro ma właściwości oczyszczające.
    Z kosmetyków, które bym poleciła (choć zaznaczam, że nie przywiązywałam do tej pory wagi do tego by były naturalne) to na pewno baza pod cienie z Artdeco, szampon i odżywka do włosów kręconych Johnna Friedy Frizz Ease - też jestem posiadaczką naturalnie kręconych włosów, porowatych, a ten szampon sprawia, że nie muszę z nimi nic robić - muszą tylko same wyschnąć i skręt jest cudowny. To super odkrycie gdy jest się pracującą mamą 13-miesięcznej dziewczynki-urwiska ;) Do tej pory by włosy nie puszyły się i loki były regularne musiałam zakręcać je na papiloty lub robić na noc dobieranego warkocza. No i juz od dłuższego czasu wiem, że na bezludną wyspę zabrałabym Tangle Teezer ;)
    Jeśli chodzi o wypadanie włosów też już sporo przetestowałam. Zawsze po odstawieniu pigułek antykoncepcyjnych mam z tym problem no i po urodzeniu dziecka niestety też. Polecam do wcierana w skórę głowy Biovax Med (również szampon z tej serii), Inneov Gęstość Włosów do łykania minimum 3 miesiące, Merz Spezial też się u mnie sprawdził (aczkolwiek jest niby też na skórę i paznokcie, ale u mnie wpłynął tylko na włosy - pojawiło się mnóstwo baby hair).
    Na chwilę obecną moim głównym problemem jest brak czasu na stosowanie wszystkiego co powinnam by pozbyć się swoich dolegliwości związanych z zachwiana gospodarką hormonalną ale ten blog będzie na pewno moim wybawieniem przed testowaniem w ciemno ;) Zawsze łatwiej trafic w coś odpowiedniego na swoje problemy jeśli wiemy, że u innych zadziałało.
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne ciekawostki :)
    Marta R.

    OdpowiedzUsuń
  36. wreszcie ktoś napisał o mojej ukochanej glince! działa cuda, zawsze stosuje ją kiedy czuję, że zaraz coś mi wyskoczy i ... nie wyskakuje, doskonale radzi sobie z wyciszaiem zmian, które już się pojawiy i nie szkodzi mojej naczynkowej cerze! ja kupuję ją na allegro za grosze tzn 0,5kg za kilkanaście złotych i mam na jakiś rok. na początku miałam problemy z dokładnym wymieszaniem, ale jeśli zalejecie ją gorącą wodą, to grudki same się rozpuszczą... lepsza od glinki białej, zielonej i czerwonej, spiruliny itd. czasami mieszam ją z miodem, cytryną, olejem albo kwasem hialuronowym.

    OdpowiedzUsuń
  37. Właśnie niedawno w Organique zakupiłam po trochu i marokańskiej i zielonej, po pierwszym użyciu tej pierwszej jestem zadowolona, bo cera od razy milsza w dotyku, jaśniejsza, pory ładnie oczyszczone. Coś czuję że na stałe zagości w moim repertuarze :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Kupiłam, używam i jest świetna. Jedynie ucieranie kawałków mnie irytuje, ale w proszku nie było. Wyczytałam, że arabki używają jej nawet do mycia zębów.

    OdpowiedzUsuń
  39. Pamiętam jak kiedyś w wieku bodajże 15 lat nałożyłam sobie pierwszą maseczkę z glinką (teraz już wiem, że to był zwykły bubel, ale wtedy to był szał! :)), zaschnęła tak bardzo, że nie mogłam się jej pozbyć, w żaden sposób myć. Musiałam okropnie trzeć żeby zeszła, potem moja twarz była w okropnym stanie. Ach, te wspomnienia :)
    Chętnie spróbuję tej glinki marokańskiej :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  40. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzilaby sie na mojej problematycznej ostatnio cerze :P

    OdpowiedzUsuń
  41. o super na pewno ją wypróbuje:) może nie mam zbyt problemowej skóry ale idealna nie jest więc na pewno z niej skorzystam:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Naczytałam się na niej tyle dobrego, że zamówiłam już wczoraj, ten post tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że dobrze zrobiłam :). Warto spróbować, tym bardziej, że podobno jest wydajna :).

    OdpowiedzUsuń
  43. muszę koniecznie spróbować, bo to coś dla mojej cery:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam ogromną prośbę, choć wiem, że nie na temat. Cały dzień przeglądam internet i nic nie mogę znależć. Poszukuje pudru do konturowania i nie potrafię wybrać. Używam podkładu lily lolo warm peach, różu flushed. Czy możesz mi pomóc i coś polecić? Mam idealny róż/puder do konturowania z maca, ale zależy mi na tym, aby był to kosmetyk mineralny. Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  45. A gdzie kupić tę glinkę ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie skarbymaroka ale mam wrażenie, że na tej stronie jest o wiele taniej: http://www.bazaarproeco.pl/pl/c/Kosmetyki-naturalne/95/2 ....i mają dużo produktów, które bardzo lubisz Alinko!pozdrawiam Donata

      Usuń
  46. Próbowałam kiedyś stosować glinki - u mnie strasznie ściągały i przesuszały skórę. Nawet po użyciu kremu nawilżającego było ciężko :/ Ale skoro marokańska jest najłagodniejsza, to może się skuszę na jakieś miniaturowe opakowanie i przetestuję ;)

    W ogóle... Świetny blog, odwiedzam już od paru tygodni. Fajne recenzje, praktyczne porady. Chyba najkonkretniejszy blog w sieci ;) Też mam własną stronę, ale na etapie baaaardzo początkującym: http://zgarnij.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana zawsze dodawaj olejku:) dziękuję za miłe słowa i powodzenia w blogowaniu!

      Usuń
    2. Miałam podobny problem z glinkami na początku ich stosowania. Mnie pomogło zraszanie maseczki mgiełką z wodą, żeby nie dopuścić do jej całkowitego wyschnięcia.

      Usuń
  47. Jakoś nie chce mi się wierzyć że to to zdziała cokolwiek na wągry... Jakoś mnie te rewelacje nie przekonują już, mam zamknięte czarne zaskórniki na nosie ;( nie mam już siły z nimi walczyć po tysiącach nieudanych prób...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tej glinki naparzę warto spróbować, wcześniej możesz wykonać parówkę aby otworzyć pory:)

      Usuń
  48. Glinek nie wolno mieszać metalowymi łyżkami- pod wpływem metalu glinki tracą swoje właściwości.
    Ja pozostaję wierna zielonej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mieszałam plastikowymi i dziś metalową i nie widzę różnicy- to za krótki czas aby tak się stało:)

      Usuń
  49. Alinko mam pytanie z innej beczki, skusiłam się na Żyworódkę Pierzastą w płynie ,przemywałam ja twarz wacikiem codziennie i mi cerę tak bardzo podrażniło że mam teraz płaty suchej skóry na buzi,a wysuszyło mi skórę bardziej niż miałam :( .Powiedz czy ja źle ją stosuje czy po prostu mi ona nie pasuje ?
    Pozdrawiam Gosia ze Szczecina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem który sok masz ale jeśli jest konserwowany alkoholem to jak najbardziej może wysuszać, choć u mnie się tak nie działo- pewnie reszta pielęgnacji tez jest ważna. najlepiej stosować sok w postaci małych okładów na niedoskonałości:)urywasz kawałek wacika, nasączasz i przykładasz do miejsca w którym masz stan zapalny. powinien sam się trzymać:)

      Usuń
    2. mam obecnie ten : http://www.naturala.pl/Produkt/125/plyn_z_zyworodki_pierzastej .Kupiłam go w zielarskim u mnie w mieście. Przemywałam go cala buzia bo mam piegi i zaczerwienienia koło nosa i myślałam że mi je wybieli ,a stan sie pogorszył :( Pozdrawiam Gosia ze Szczecina

      Usuń
  50. chyba się w to zaopatrzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzedaż GLINKI BIO bezpośrednio z Tunezji. Wysyłka.

      PROMOCJA 17,90 zł 350 g w kamieniu + wysyłka

      Tel kom do sklepy +216 556 768 02
      możliwość pisania sms w języku polskim

      więcej informacji pod adresem fb
      https://www.facebook.com/ania.mankowska.ruda?ref=tn_tnmn

      Zapraszam.

      Posiadamy na magazynie glinkę zieloną, czerwoną i brunatną.

      Usuń
  51. a do kupienia tylko przez internet czy np. w aptekach też jest?
    szczerze mnie zainteresowałaś tą glinką bo w sumie od dawna mam problemy ze skórą i nie potrafię sobie z tym poradzić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzedaż GLINKI BIO bezpośrednio z Tunezji. Wysyłka.

      PROMOCJA 17,90 zł 350 g w kamieniu + wysyłka

      Tel kom do sklepy +216 556 768 02
      możliwość pisania sms w języku polskim

      więcej informacji pod adresem fb
      https://www.facebook.com/ania.mankowska.ruda?ref=tn_tnmn

      Zapraszam.

      Posiadamy na magazynie glinkę zieloną, czerwoną i brunatną.

      Usuń
  52. Dziękuję, że wspomniałaś co jeszcze można robić z glinkami :) Nigdy nie wpadłabym na pomysł, że można mieszać je z savon noir!

    OdpowiedzUsuń
  53. Odpowiedzi
    1. Tel kom do sklepy +216 556 768 02
      możliwość pisania sms w języku polskim

      więcej informacji pod adresem fb
      https://www.facebook.com/ania.mankowska.ruda?ref=tn_tnmn

      Zapraszam.

      Posiadamy na magazynie glinkę zieloną, czerwoną i brunatną.

      Usuń
  54. Glinka jest moim sprzymierzeńcem w walce z niedoskonałościami. W tej roli najlepiej sprawdza się biały proszek. Wprawdzie przy zanieczyszczonej skórze często poleca się zieloną glinkę, jednak moja cera ma nieco inne preferencje;)

    Jeszcze nie próbowałam marokańskiej glinki, ale skoro jest taka dobra, to muszę się z nią zapoznać;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Oooo, ja uwielbiam glinki ! zwłaszcza moim faworytem jest zielona, czysta i naturalna wymieszana z odrobiną wody, działa rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Z glinkowych maseczek próbowałam tylko tych z ziaji, ale chyba po Twoim poście chyba zdecyduję się na zakup glinki marokańskiej. Mam problematyczną skórę, z zaskrónikami, wypryskami itp która jednocześnie jest sucha więc trudno mi ją pielęgnować jednocześnie w tych dwóch kierunkach... Może glinka będzie dobrym wstępem :)

    OdpowiedzUsuń
  57. szykują się spore zakupy na skarbymaroka.pl :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzedaż GLINKI BIO bezpośrednio z Tunezji. Wysyłka.

      PROMOCJA 17,90 zł 350 g w kamieniu + wysyłka

      Tel kom do sklepy +216 556 768 02
      możliwość pisania sms w języku polskim

      więcej informacji pod adresem fb
      https://www.facebook.com/ania.mankowska.ruda?ref=tn_tnmn

      Zapraszam.

      Usuń
  58. Bardzo Ci dziękuje za ten wpis,bo właśnie chciałam kupić.Mam zel hialuronowy z bu,ostatnio jakoś mi nie podchodzi używałam na oczyszczoną skóre a potem krem.czy można dodawać do glinki,moja skóra jest wrażliwa,naczyńkowa,raczej sucha,ogólnie trudna.

    OdpowiedzUsuń
  59. Napewno wypróbuję.
    Pozdrawiam i zapraszam www.versos-inspiringmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  60. A ja mam pytanie zupełnie niezwiązane z tematem. Przepraszam, że tutaj je zadaję, ale mam nadzieję, że będziesz mi wstanie pomóc. Jak można zapobiec wrastaniu włosków, od tego pojawiło się u mnie pełno czerwonych krostek. Czy masz może jakieś sposoby?

    Pozdrawiam
    Nati

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja metoda:
      -po depilacji dezynfekuję skórę,
      -przez dwa kolejne dni stosuję puder Alantan/maść cynkową kiedyś Tribiotic
      -robię delikatny piling np miodowo-cukrowy
      -w przypadku bikini przez pierwsze dwa dni ubieram "luźniejszą" odzież:)
      Kiedyś miałam krostki niekiedy ropne takie "brzydaki":(
      Aktualnie problem tan mnie nie dotyczy:))))

      Usuń
    2. hmmm... dobre pytanie... w sumie ja mam po depilacji raczej plamki niz krostki... takie przebarwienia, kropeczki prawie na calych nogach :( sprobóje tego co radzi Anonimek przede mną, może pomoże :D

      ~ K.

      Usuń
    3. ja mam podobny problem :( ,ostatnio prawie na całych nogach pojawiły mi się czerwone plamki z ropnymi czubkami,
      Anonimku, ten piling robisz przed, czy po depilacji?

      Pozdrawiam, Ewa

      Usuń
    4. Mnimum 1 dzien po depilacji, ma na celu zapobieganie wrastaniu wloskow i powtarzam dwa razy w tygodniu. PS. Do depilacji stosuje wosk, który u mnie działa cuda:)

      Usuń
  61. Bardzo lubię glinkę marokańską synesis:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Mam trochę glinek, dokonałam już kilku eksperymentów, ale niestety niezbyt udanych ;). Na początek dodałam za dużo olejków i powstała nieciekawa kleista papka, za drugim razem dodałam za dużo ekstraktów owocowych i strasznie podrażniła mi skórę, a za trzecim razem całość posułam hydrolatem z kwiatu pomarańczy, który ma dla mnie nieznośny zapach ;). Trochę się poddałam i wróciłam do maseczek z glinką Ziaji, ale do eksperymentów na pewno wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Alinko, chyba myślałaś o mnie i o moich rozszerzonych porach;P Bardzo Ci dziękuję za świetny temat. Swego czasu kupiłam glinkę z Logony w Aptece Studenckiej i dodawałam do pasty migdałowej, co dało bardzo dobre rezultaty, ale chętnie wypróbuję tą z Organique. Wiesz może gdzie ją można dostać?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firmowe sklepy Organique ;)

      Usuń
  64. Moja cera bardzo lubi się z glinką zieloną, będę musiała skusić się również na tą!:)

    Mam również pytanie. Mam cerę mieszaną, ze skłonnością do zapychania, przebarwieniami po trądziku, skłonną do wysuszenia. Staram się jakoś utrzymać "równowagę", ale łączenie nawilżania, z kosmetykami aptecznymi na trądzik (Acne Derm) + wyglądania dobrze na co dzień sprawia mi spory problem. Na noc stosuję albo ojej z pestek winogron, albo Acne Derm. Po powrocie do domu staram się zmyć makijaż (nie używam ciężkich pokładów na całą twarz, jednak minerały Anabele Minerals u mnie nie wypadły najlepiej). Na dzień używam kremu antybakteryjnego, matującego siarkowa moc Barwa. Jednak używam go już dwa lata i skóra zaczęła się na niego uodparniać, dodatkowo mam wrażenie, ze zaczął też powoli brać udział w zapychaniu. Niestety z wielu kemów które wypróbowałam tylko ten radzi sobie w miarę dobrze ze zmatowieniem mojej cery. Wiem jednak, ze muszę od niego dać cerze odpocząć i pomyślałam o ukręceniu samej kremu. Na zrobsobiekrem.pl dostępna jest baza (z gliceryną... czy ona nie zapycha? jedni twierdzą, ze tak, inni, ze nie...). Chciałabym aby krem dobrze matowił, lekko nawilżał. Jakich składników zatem powinnam użyć?
    Czy może robienie kremu samej nie jest najlepszym pomysłem?
    Proszę o pomoc, mam dosyć ciągłego poszukiwania sposoby na unormowanie mojej cery:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko wskazuje na to, że mamy podobne problemy. Zamiast samodzielnego ukręcania kremu mogę polecić Ci tak wychwalany tutaj Lekki krem nagietkowy Sylveco - ma prosty skład i jest zalecany także do pielęgnacji problematycznej, zanieczyszczonej czy podrażnionej skóry. Ja kupiłam go w sklepie medyczno-zielarskim za 25,50 zł i jestem na tyle zadowolona z jego działania, że zostanie ze mną na dłużej. Zaszkodzić na pewno nie zaszkodzi, a spróbować warto, bo może akurat ten krem Ci pomoże.

      Usuń
    2. Witam w gronie;-) Dla mnie Sylveco nagietkowy za ciężki jest..

      Po latach doświadczeń powiem, że kremy matujące nie działają jak powinny, raz na jakiś czas ok, ale nie na stałe. Na stałe o wiele bardziej działają lekkie nawilżające do tego lekkie natłuszczanie.

      Usuń
  65. zamowie na allegro znalazlam taka co sadzicie?
    http://allegro.pl/glinka-marokanska-ghassoul-200g-peeling-maseczka-i3174692791.html

    OdpowiedzUsuń
  66. Myślisz, że glinka marokańska może występować pod nazwą "glinka brązowa"? Znalazłam dość ciekawy produkt - glinkę brązową w kremie z olejem patchouli. Co prawda oleju nie ma w składzie zbyt wiele, ale za to opinie są świetne.
    Znów muszę poprosić Cię o radę. Od jakiegoś czasu poszukuję kremu - czegoś w stylu Sylveco - ale przynajmniej z lekkim filtrem. Natrafiłaś kiedyś na coś takiego?

    OdpowiedzUsuń
  67. Kochana Alinko czy myślisz że tą lub inne glinki może stosować nastolatka (13 lat) może bedzie to lepsze niż faszerowanie jej silnymi antybiotykami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie Alina, ale odpowiem. Ta jak i np. glinka zielona, ale maks 2 razy natydzień bo wysuszanie skóry działa na nią też źle.
      Zależy jakie córka ma zmiany, jak lekkie (czasem coś wyskoczy) to glinka i jakiś lekki krem do nawilżania (np. cetaphil, physiogel). Jeśli jednak zmian jest dużo, są ropne, to takie glinki mogą tylko wpspomóc leczenie dermatologiczne.

      Usuń
  68. Cześć :)
    A może napiszesz jak pielęgnujesz stopy latem aby pięknie prezentowały się w sandałkach?
    Delikatnie przypominam o podzieleniu się wrażeniami dotyczącymi złuszczających skarpetek z Mizona ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  69. Hej:)

    Mam pytanie z innej beczki, jakiej ściereczki z mikrofibry uzywasz? mozesz polecic jakiś pedzel do nakladania maseczki?

    OdpowiedzUsuń
  70. kiedyś często stosowałam glinkę zielona ;) obecnie planuję zamówić czerwoną, bo spodobało mi się jej działanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Alinko, a co myślisz o takim mydle? Czy lepiej jednak samemu mieszać??
    http://kalina-sklep.pl/najel-mydlo-aleppo-z-glinka-ghassoul-i-olejkiem-arganowym-100g-p-693.html

    OdpowiedzUsuń
  72. Muszę ją wypróbować, uwielbiam glinki, a tej nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  73. Alinko, mam pytanie co do wieczornej pielęgnacji. mam cerę bardzo wrażliwą z suchymi skórkami. i chciałam się spytać czy lepiej na noc używać oprócz olejku migdałowego(ma zbawienny wpływ na moją skórę) masła shea czy lekkiego kremu brzozowego? a czy na dzień wystarczy używać samego olejku? jakoś lekki krem brzozowy nie spisuje się u mnie za dobrze pod minerałki , nie wiem czemu . poradź proszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie lekki krem brzozowy z sylveco zapchał :( szkoda

      Usuń
  74. Jeśli sprawdza się w walce z zaskórnikami to muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  75. Przestałam wierzyć, że coś może usunąć zaskórniki, ale czemu by nie spróbować? ;)

    OdpowiedzUsuń
  76. Mam glinkę z Oragnique i bardzo ją lubię!

    OdpowiedzUsuń
  77. Uwielbiam czytać twój blog :) A co do glinki chciałam zapytać gdzie ją zakupiłaś w sklepie kosmetycznym czy w aptece ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzedaż GLINKI BIO bezpośrednio z Tunezji. Wysyłka.

      PROMOCJA 17,90 zł 350 g w kamieniu + wysyłka

      Tel kom do sklepy +216 556 768 02
      możliwość pisania sms w języku polskim

      więcej informacji pod adresem fb
      https://www.facebook.com/ania.mankowska.ruda?ref=tn_tnmn

      Usuń
  78. A czy taka glinka moze zastapic nam peeling kawitacyjny?

    OdpowiedzUsuń
  79. Hej Alinko,ja tak z innej beczki,mam pytanie???????????
    19 maja mam komunię,kupiłam czerwoną sukienkę,nie mam jeszcze butów i żakietu,jakby było chłodno,myślałam o granatowych butach,tym bardziej,że sukienka ma granatowy pasek i jasnym żakiecie,ecru lub biały.A jaki makijaż do tego i manicure Ty byś zrobiła na moim miejscu?
    Mam brązowe włosy,zielone oczy.To mój syn idzie do komunii,więc myślałam o niezbyt wyzywającym makijażu,może masz jakiś pomysł?
    Wiem,że jesteś zajęta,ale może znajdziesz chwilę i mnie natchniesz ;)
    Dziękuję z góry za odpowiedź,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  80. Alinko!:) pół godziny po przeczytaniu postu pognałam do Organique i glinka jest już na mojej twarzy :-) pozdrawiam Madzia ps. czy jest możliwość zgłoszenia się do udziału w Twoich metamorfozach? proszę, odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
  81. hej kochana;) glinka jak najbardziej godna uwagi;) A mam do Ciebie takie jedno pytanie. Jakiś czas temu przeczytałam na jakiejś stronie, że podkłady mineralne na początku mogą powodować pogorszenie stanu cery, wiąże się to z tym, że oczyszczają naszą skórę z toksyn. I chciałabym poznać Twoją opinię, co Ty o tym myślisz, czy to ma ręce i nogi:) Zaczęłam stosować podkłady mineralne ok. 7 dni temu i za każdym razem jak zmyje makijaż pojawia mi się coś nowego. I się zastanawiam czy spowodowane jest to tym, że ta skóra się oczyszcza czy po prostu one nie są niestety dla mnie:(

    OdpowiedzUsuń
  82. Ostatnio zrobiłam właśnie taką maseczkę, ale wyszło mi za dużo i posmarowałam sobie cały dekolt. Dobrze wiedzieć, że nadmiar można przetrzymać w lodówce :) Ja z reguły mieszam glinkę z miodem, hydrolatem (obecnie używam z pszenicy) i sokiem z cytryny :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  83. z nieba mi spadasz kochana! zamówię sobie jak tylko będę miała taką możliwość, bo mam straszne problemy z cerą a co gorsza z dekoltem :(

    OdpowiedzUsuń
  84. witam, mam skore sucha pozornie tlusta..borykam sie z zaskornikami, rozszerzonymi zatkanymi porami, w tym okresie rowniez z wieloma niespodziankami, czesto luszczy mi sie skora w okolicach ust, na nosie i nad lukiem brwiowym..czy moglabys mi polecic pare kosmetykow na poczatek? Nie wiem, jak zaczac swoja pielegnacje..preparaty nawilzajace sa dla mnie za tluste, a kosmetyki do cery tlustej czy mieszanej mnie wysuszaja..

    OdpowiedzUsuń
  85. Super! Z pewnością to wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  86. hej, niestety ale jak zobaczyłam zdjęcie na któym meiszasz glinkę łyżką, muszę coś napisać. Glinki tracą właściwości w kontakcie z metalem!

    OdpowiedzUsuń
  87. No Alu, zamowiłam sobie prze Ciebie glinke :)
    zobaczymy co zdziała. Zawsze na mnie dobrze działały maseczki z jej dodatkiem ale po dłuższym stosowaniu zawsze skóra dostawała we znaki właśnie przez te dodatki. Mam nadzieję, że sama natura pokaże na co ją stać :)
    Dzięki, K.

    OdpowiedzUsuń
  88. Stosuję od czasu do czasu tę glinkę i muszę przyznać,że rzeczywiście jest genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Jestem oczarowana:) Skusilam sie,podreptalam do Organique i kupilam.Zmieszalam ja z woda z kwiatu pomaranczy i jestem zachwycona.Wlasnie ja zmylam i nie moglam sie powstrzymac od napisania dziekuje:)

    OdpowiedzUsuń
  90. Alinko,

    na jak długo starcza Ci 200g glinki?

    OdpowiedzUsuń
  91. Po tym poście zakupiłam tę samą glinkę, użyłam i stwierdzam, że jest świetna! :) Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  92. gdzie mozna nabyć te maseczke? rossman , natura?

    OdpowiedzUsuń
  93. gdzie można ją kupić? polecisz jakąś sprawdzoną stronę?

    OdpowiedzUsuń
  94. Ciekawy post, jeszcze tej akurat nie stosowałam. Ja używam zielonej glinki w połączeniu ze spiruliną. Daje super efekty, ale trzeba ją stosować regularnie. Zielona glinkę można także stosować na włosy, czy na całe ciało. Pięknie wygładza, ujędrnia skórę, uwalnia toksyny i działa antycellulitowo.

    OdpowiedzUsuń
  95. Glinek nie powinno się mieszać metalową łyżką, bo zachodzi reakcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doczytałam, że jednak o tym napisałaś :) Najlepiej robić to drewnianym patyczkiem lub szpatułką.

      Usuń
  96. Dzięki za post, dam szansę tej marokańskiej. Dotąd omijałam wszystkie glinki, ponieważ pogarszały stan mojej mieszanej wrażliwej cery intensyfikując przetłuszczanie. Ta ponoć "redukuje suchość", więc może mnie nie ściągnie.
    Spisałam sobie wszystkie marki jakie podałaś, po czym zorientowałam się, że ghassoul jest w sklepie, w którym kupuję oleje i to znacznie taniej: www.ecospa.pl/glinka-ghassoul-p-122.html
    Z innej beczki, daj szansę jakiejś innej szmince, ile razy widzę ten sinobiały kolor na tak ślicznej buzi, mam ochotę złapać za chusteczkę do demakijażu. Nie gniewaj się, ale na trzech różnych wyświetlaczach gryzie się z Twoimi włosami (o przepięknym kolorze i połysku)

    OdpowiedzUsuń
  97. Glinka Ghassoul traci swoje zdolności przy zetknięciu z metalem, wróc lepiej do drewnianej łyżeczki :) , dlatego jest wydobywana w tradycyjny sposob :(

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  98. super przygotowany materiał! nie znam drugiego tak uniwersalnego półproduktu (o ile tak można glinkę określić), ale jedno jest pewne - sprawdza się absolutnie wszędzie. mam na nią jeszcze jeden lifehack - jako "bazy" do maski można z powodzeniem używać tłustego/treściwego kremu. wersja dla leniuchów, ale sprawdza się naprawdę przyzwoicie. łatwo w ten sposób manipulować konsystencją maski, a glinka nałożona w ten sposób nie będzie schnąć ani się kruszyć na twarzy (zachowuje się podobnie jak na bazie olejowej). ponadto to idealny sposób na zużycie zbyt treściwych kremów, które zalegają w szufladach i na półkach po zimie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  99. a czy samo mydło savon noir z organique cos mi pomoże na zaskórniki? Ola

    OdpowiedzUsuń
  100. o nie! przypomniałaś mi, ze ja w Maroku spędziłam pół roku i nie przywiozłam sobie ani grama glinki, ani czarnego mydła, po którym w hammamie martwy naskórek dosłownie złazi płatami-rewelacja! do tej pory załuję i mam wrażenie, że nic nie zastąpi tych oryginalnych produktów w maroku, dodam, że kosztujących tam grosze na każdym targu! cóż, nastepnym razem postaram sie pomyslec ;)!

    OdpowiedzUsuń
  101. Ja używam błota z Morza Martwego. Jest równie genialne (można używać tak jak wspomnianą glinkę) a dodatkowo ten zapach morza. Mmmmmmm, wakacje w łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  102. no muszę sobie ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  103. hej :-) zachęciłaś mnie muszę powiedzieć :-) jestem teraz w fazie glinkomaniactwa ;-) u mnie jak na razie najlepiej sprawdza się anapska biała. przesyłam recenzję może Cie zainteresuje :-)

    http://ekonaturalnie.blogspot.de/2013/06/biaa-glinka-anapska.html

    OdpowiedzUsuń
  104. mam pory rozszerzone i to dosyć konkretnie pomoże ta maseczka czy iść do dermatologa od razu,bo zaniedbałam i aż wstyd nie raz wyjść z domu tak szczerze:/ z góry dzięki za odp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz sie uzbroic w cierpliwosc bo walka z zaskornikami i rozszerzonymi porami to kilka miesiecy nie dni ... dlatego idz do lekarza to po pierwsze a po drugie rob maseczki. Powinnas znalesc przyczyne swoich problemow z cera i ja zlikwidowac ....

      Usuń
  105. ostatnio szukajac sposobow pozbycia sie cellulitu znalazlam maske z glinki na miejsca dotkniete cellulitem, jeszcze nie robilam u siebie ale chcialabym zaczac stosowac jako dodatek do baniek :)

    OdpowiedzUsuń
  106. czy tą glinkę marokańką z synesis można dostać w aptece? jeśli nie to z jakiej strony można ją zamówić? patrzałam bezpośrednio na stronę synesis, ale niestety tam jej nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  107. Też mam tą maskę. Pierwszy raz przedobrzyłam, zaschła mi i byłam cała czerwona ;/ ale rano było już ok :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha miałam tak samo i byłam w szoku bo obyta w maskach jestem i nigdy nie miałam takiego kuku :)) ale miałam stracha że tak mi zostanie... a mina mojego męża bezcenna :D

      Usuń
  108. glinki nigdy nie mieszkamy łyżeczka a patyczkiem drewianym to taka mała uwaga

    OdpowiedzUsuń
  109. Alinko, a co powiesz na glinke czarną morza martwego? Uzywałaś jej kiedyś lub słyszałaś o niej??

    OdpowiedzUsuń
  110. Dziś zamawiam glinkę z allegro. Ciekawe jak się spisze. :) Zamierzam dodawać do niej odrobinę olejku ryżowego i jestem bardzo ciekawa czy mogę się spodziewać lekkiego rozjaśnienia skóry (słyszałam, ze takie właśnie ten olejek ma właściwości.) :)

    OdpowiedzUsuń
  111. Chciałam was zapytać bo jeszcze nie stosowałam glinki a mam bardzo wrażliwą skórę twarzy czy ta glinka nie podrażni mi skóry, czy nie spowoduje jakichś reakcji alergicznych? Bardzo bym chciała spróbować ale się trochę boje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za Wasze komentarze:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...