17 lutego 2014

Czy kosmetyki mogą pogarszać stan skóry trądzikowej? I trochę więcej....









Na początek oczywiście najmilsza wiadomość:) Tym razem szczęście uśmiechnęło się do
monia348@...:) Gratulacje, Moniu za jakąś chwilę napiszę do Ciebie maila. Jeśli nie udało Wam się tym razem, nie martwcie się, czeka nas jeszcze parę mini rozdań:) Wróćmy jednak do dzisiejszego tematu...


Pamiętam, że parę dni temu jedna z Was pytała na blogu o to, czy kosmetyki kolorowe mogą zaostrzać jej trądzik. Temat wpływu kosmetyków na naszą skórę jest bardzo ciekawy i wiele z Was podnosiło go już w komentarzach. Dziś troszkę o tym porozmawiamy.

Jestem ciekawa, jaki jest Wasz stosunek do tej sprawy i po której stronie się odnajdujecie. Czy nie przejmujecie się i nie widzicie u siebie korelacji między np. kolorówką a stanem cery, czy staracie się wybierać jak najbezpieczniejsze rzeczy i stan Waszej skóry bardzo od tego zależy?

Byłybyście w stanie przejść mały kosmetyczny detox? Z czym miałybyście największy problem (ja chyba z szamponem i odżywką, moje włosy na pewno trochę odczuły by ponowne przejście na całkowicie naturalną pielęgnację;)?
Może chcecie spróbować i dać sobie powiedzmy tydzień? Jeśli macie ochotę, możemy spróbować razem, dajcie znać :)(troszkę już pisałam o tym w poście KLIK)


Zaczynajmy:) Jak to właściwie jest z tymi kosmetykami?

Na początek odpowiedź na pytanie czytelniczki:) Tak, niestety wiele kosmetyków kolorowych może pogarszać stan skóry trądzikowej. Szczególnie podkłady bywają tutaj problematyczne. Ich składy dalekie są od ideału, mogą drażnić, zapychać, zaostrzać zmiany zapalne. 

Dobrym rozwiązaniem są minerały. Nie bez powodu wiele dziewczyn pisze o tym, jak na lepsze zmieniła się ich skóra po zmianie kolorówki na mineralną. Minerały jednak też mogą zapychać i zwykle odnalezienie ideału zajmuje tyle co odnalezienie go w drogerii. A jak sprawa ma się z innymi kosmetykami?


Faktem jest, że wiele osób źle znosi codzienne sąsiedztwo związków chemicznych zawartych w produktach jakich używamy. Nie dotyczy to każdego i jak zwykle, mamy tutaj zupełnie różną tolerancję. Jednym mogą one przeszkadzać mniej, innym bardziej. Problem obejmuje:

  • Wszystko co stosujemy na twarz. Mydła, nawilżacze, maseczki, sera, złuszczacze, toniki, podkłady, korektory, tusze, cienie do oczu, róże, bronzery, szminki....
  • To czym myjemy i odżywiamy włosy. Dotyczy to też środków do stylizacji: lakierów, pianek, preparatów do trwałego prostowania i ondulacji, farb.
  • Balsamy do ciała, żele do mycia, kremy do opalania, dezodoranty, perfumy, lakiery i zmywacze do paznokci.
  • Proszki do prania, płyny do płukania, płyny do zmywania.

Jak widzicie, ilość produktów które mogą na nas wpływać jest spora. Wiele z nich to rzeczy łagodne i nie musimy się nimi przejmować. Jest jednak parę takich, na które warto zwrócić uwagę. Oczywiście, poniższa lista nie jest w żaden sposób rozstrzygająca. Wymienione substancje nie muszą przyczyniać się do pogorszenia stanu wrażliwej skóry, ale niestety mogą. (pamiętajmy, że również całkowicie naturalne składniki mogą nas uczulać;)

Bez paniki:) Zawsze warto się czegoś dowiedzieć. To, czy chcemy jakoś modyfikować naszą kosmetyczkę zależy już od nas i tego, jak się w danym momencie czujemy, oraz tego, co podpowiada nam nasze ciało:)


  • 1,4 Dioxane - składnik o wyjątkowo złej sławie, którego nie znajdziemy w składach na opakowaniu. Znaleziono go w 22% wszystkich produktów kosmetycznych. Jest obecnie zakazany w kosmetykach w UE.
  • Sole glinu (aluminium) - Aluminium w kosmetykach znajdziemy najczęściej w dezodorantach i innych środkach przeciwko mających redukować pocenie się, ale nie tylko, bo także w kremach z filtrem. Niektóre badania wiążą aluminium z chorobą Alzheimera i rakiem piersi.Aluminum występuje na etykietach pod różnymi nazwami:  Aluminium Acetale,  Aluminium Chloride, Aluminium Chlorohydrate, Aluminium Chlorohydrex, Aluminium Chlorohydrex PG, Aluminium Distearate, Aluminium Sesquichlorohydrate, Aluminium Stearate, Aluminium Tristearate, Aluminium Zirconium Trichlorohydrex GLY.
  • Etanoloamina i podobne- znane substancje rakotwórcze występują jako emulgatory i środki pieniące się w wielu produktach. Często bywają drażniące.
  • Zapachy ( perfumy, parfum) – mogą być prostą mieszanką, ale zdarza się, że składają się z bardzo wielu składników. Prawo nie wymaga podawania składu kompozycji zapachowych. W tym wypadku szczególnie alergicy powinni być ostrożni, mogą bowiem potęgować skórne reakcje alergiczne lub pogłębiać choroby skóry.
  • Parabeny - parabeny środki konserwujące stosowane w 75 do 90% wszystkich produktów na rynku. Znajdziemy je w składzie bardzo wielu kosmetyków jako Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben.Teoretycznie powinny unikać ich dziewczyny borykające się z przewagą estrogenów, choć aby wpłynęły na nas niekorzystnie musielibyśmy przyjmować duże dawki... Mogą powodować egzemę, potęgować azs. W okół parabenów zrobiło się dużo szumu, nie do końca zasadnie. Niestety, to nie te w kosmetykach są tutaj największym problemem.
  • Ftalany - związki chemiczne stosowane w produkcji różnego rodzaju kosmetyków i zapachów, ale także opakowań, zabawek, podłóg, foliach. Mogą mieć szczególnie niekorzystne działanie na dzieci, niektórzy wiążą je z wadami wrodzonymi. Mogą też przyczyniać się do zaostrzenia problemów hormonalnych czy zmian trądzikowych.

Co w takiej sytuacji możemy zrobić? Oczywiście, nie powinnyśmy panikować, ale zasada ograniczonego zaufania zawsze się sprawdza. Nikt nie zadba o nasze zdrowie lepiej niż my same a i producenci nie muszą mieć do końca czystych intencji;) Jednak każda nowa substancja, zanim zostanie użyta jako składnik kosmetyku musi zostać szczegółowo przebadana w celu określenia jej profilu toksykologicznego.
Ponieważ kosmetyków jest wiele a my sięgamy po nie często i gęsto, kryteria oceny składników są bardzo wysokie. W trakcie bada się między innymi: 

  • toksyczność
  • wchłanianie przez skórę
  • działanie drażniące

  • działanie uczulające

  • mutagenność i genotoksyczność 

  • fitotoksyczność 

  • efekty odległe

Dlatego nie musimy obawiać się, że coś dzieje się zupełnie poza kontrolą:)



Jednak powiedziałabym, że przyszłe mamy są grupą która powinna bardziej uważać. Tutaj zawsze lepiej dmuchać na zimne. Nawet zwykłe oliwki dla dzieci nie mają najlepszych składów, więc możemy zamienić je na olejki czy nawet zafundować sobie kosmetyczny detox:)

Na szczęście, wiele produktów które stosujemy, mają swoje naturalne odpowiedniki. Często sprawdzają się tak samo dobrze, a może nawet lepiej. Mogą być też tańszym rozwiązaniem, choć nie zawsze będą. Ciężko jest wykluczyć z kosmetycznego spisu absolutnie wszystko, co może budzić mieszane uczucia, ale nawet niewielkie zmiany mogą wyjść nam na dobre. Do tego warto wybierać bezpieczniejsze alternatywy. Oczywiście, jeśli jest to w zasięgu naszych możliwości.

Zmiana kolorówki na naturalną nie przysparza chyba największych problemów. Minerały są tutaj świetnym rozwiązaniem, choć oczywiście nie każdemu muszą pasować. Z całego upiększającego arsenału, najgorzej wypadają chyba eko tusze, niestety nie tak trwałe jak klasyczne.

Dla wielu osób, większym wyzwaniem jest pielęgnacja twarzy czy włosów. Nie każdemu służy 'włosowy' powrót do natury, nie każdy chce i może rezygnować z tradycyjnej pielęgnacji. Być może klasyczne produkty dobrze się u nas sprawdzają i jesteśmy w trakcie np. udanego leczenia trądziku?
Wtedy na pewno warto przerzucić się na bardziej lekką i naturalną kolorówkę lub, jeśli to możliwe odpocząć do niej na chwilę. Zawsze warto zerkać na składy, szczególnie jeśli mamy wrażliwą i alergiczną skórę;)


Dajcie znać jaki jest Wasz stosunek na temat ewentualnej szkodliwości kosmetyków:) Jestem bardzo ciekawa, jakie jest Wasze zdanie!

Buziaki

Ala













251 komentarzy:

  1. Alinko, znów fajny, mądry post. Jestem tego samego zdania co ty: warto mieć świadomość że składniki kosmetyków mają na nas wpływ, ale nie ma co panikować. Dwa lata temu wyrzuciłam z mojego domu sporo chemii. Czy widzę różnicę? Trochę w stanie skóry, ale poza tym jestem spokojna o moją małą córeczkę ;) Zaczęło się od poszukiwań 'bezpiecznej' farby do włosów na okres ciąży. Skończyło się na sporej rewolucji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) chyba często się tak zaczyna, moja przyjaciółka ma teraz podobny problem z farbowaniem w ciąży i najprawdopodobniej je sobie odpuści:)

      Usuń
    2. Zakaz farbowania włosów w czasie ciąży, to mit, naprawdę jest to nieszkodliwe :)

      Usuń
    3. Kosmetyczny detox w czasie ciazy... Z tym sie nie zgodze :D no chyba ze chcemy byc nieprzyjemnym obwislym wielorybem :)))

      Usuń
    4. Dokladnie , mozna ten zakaz wlozyc miedzy bajki...

      Usuń
    5. To zobaczcie ile syfu zawierają farby. Z wszystkich kosmetyków właśnie one są najbardziej niebezpieczne. Wystarczy spojrzeć na skład.

      Usuń
    6. Są farby, które mogą stosować nawet kobiety w ciąży, np. Kevin Murphy COLOR.ME, które nie zawierają amoniaku i PPD, a ich bazowymi składnikami jest masło shea, miód manuka, wyciąg z granatu... Są to farby bardzo delikatne dla skóry głowy i włosów.

      Usuń
    7. oo a gdzie można dostać farby tej marki ? W ciąży większość kobiet ma piękną cerę, więc nie zgodzę się, że bez kolorówki wyglądają jak obwisłe wieloryby :)

      Usuń
    8. Niestety nie wiem :( Ja farbuję włosy tymi farbami u mojego fryzjera od około roku. Kolor utrzymuje się długo, włosy są błyszczące, miękkie, a farbuję na blond. Jest duży wybór kolorów, więc powinnaś znaleźć coś dla siebie.

      Usuń
    9. te farby rzekomo bez ppd mają na ogół odpowiednik ppd (w rzeczywistości jeszcze gorsze świństwo, jakieś inne sole amonowe) lub to ppd występuje po prostu pod inną nazwą, kolejny chwyt marketingowy, niestety...

      Usuń
  2. Ja zupełnie nie przejmuje się szkodliwymi składnikami. Bardziej pilnuje diety i akurat takie zmiany mi wystarczą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się że podchodzisz do tematu spokojnie. Dużo się pisze o negatywnym wpływie kosmetyków w internecie, a przecież ciężko jest wszystko wykluczyć. Jesteśmy tylko kobietami I coś miłego od życia nam się należy :-) Kolorówka jest cudowna... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alinko pomóż, mam mega problem z łupieżem, raczej suchym bo są to białe łuski i wiecznie swędząca głowa. Przetestowałam wszystkie szampony: drogeryjne, fryzjerskie. Pomyślałam, że może chodzi o SLS itp. więc kupiłam Fitomed, ale nie widzę poprawy i co jakiś czas muszę kupić Nizoral, wyciszam skóre i znowu to samo. Co robić? pomóż

      Usuń
    2. Co prawda nie jestem Aliną ;) Ale miałam podobny problem, nie pomagały mi szampony od dermatologa, na wszystko reagowałam alergią i strasznym łuszczeniem... Pomogło mi mydło Aleppo, maseczka do włosów z drożdży z oliwą, a z czasem - używanie, zamiast szamponu, wody z sodą i indyjskiego szamponu w proszku. Czyli zupełnie odstawienie detergentów, nawet tych delikatnych. I nawilżanie, olejowanie - u mnie na skalp najlepiej podziałały drożdże i oliwa z oliwek.

      Usuń
  4. bardzo dziękuję za ten post. Ja niestety zauważyłam, że makijaż powoduje zmiany na cerze. Na szczęście nieogromne. Ostawiłam na jaś czas podkład i rzeczywiście jest lepiej. Może rzeczywiście spróbuję z minerałami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) spróbuj, ja widzę różnicę;)

      Usuń
    2. Ja bym chciala uzywac mineralow ale skad je brac? Sa juz jakies dostepne drogeryjnie? Kurcze....

      Usuń
    3. w sephorze można kupić bare minerals i ich własny podkład mineralny, całkiem niezłej jakości.

      Usuń
  5. co to za poczwórna paletka ta po lewej stronie - z różami i fioletem?

    OdpowiedzUsuń
  6. To było tak. Najpierw skóra nieco poprawiła się, gdy zaczęłam dbać o nią świadomie. Później zrezygnowałam ze stosowania fluidów na rzecz minerałów, a o pielęgnacji dowiedziałam się jeszcze więcej. Wtedy nastąpiła diametralna poprawa.
    Szkodliwość kosmetyków szkodliwością kosmetyków, ale najbardziej "chemiczna" i niestety szkodliwa jest kolorówka, bo w niej liczy się dobra trwałość i szybki efekt i mało kto zwraca uwagę na jej prawdziwe działanie na skórę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej sluzy mi, kiedy w ramach odpoczynku siedze przez weekend u rodzicow. Wtedy nie maluje sie, a cera troche lepiej wyglada. Nie moge sobie jednak na to pozwolic przy jakimkolwiek wyjsciu, a to nie sluzy cerze, ktora wyglada gorzej i znow musze sie malowac ii... mamy bledne kolo. :)

    Jakie podklady mineralne polecacie? Moja cera jest niestety problematyczna i mialam spory problem z doborem podkladu.

    Poziomka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana zerknij tu, na pewno coś znajdziesz: http://www.alinarose.pl/2013/06/jaki-podkad-dla-cery-mieszanej-tustej.html

      Usuń
  8. Chyba coś mój komentarz znikł.. No więc powtórzę pytanie w wielkim skrócie :) Czy mogłabyś polecić korektor na rozległe fioletowo-brązowe cienie pod oczami ? Byle w przystępnej cenie :)
    Z góry dziękuje i pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, dobre będą dwa z tego posta: http://www.alinarose.pl/2013/02/ulubione-korektory-pod-oczy-flormar.html
      Flormar i Misslyn. Do tego możesz rozważyć też Lumene, jeśli masz bardzo jasną cerę:) W Twoim przypadku ważny będzie odcień, taki jak przy Flormarze i Misslyn właśnie. Oba są dostępne w dobrych cenach:) Dobre korektory ma też Art Deco, ale są trochę droższe.

      Usuń
    2. Dziękuje Ci kochana <3
      Lecę jutro na miasto wypróbować ;)

      Usuń
  9. Alino, czy wiesz coś na temat drożdżaków na twarzy? Może któraś z Twoich znajomych miała taki problem. Chodzi mi o to, co może je powodować i czy jest jakiś w miarę naturalny sposób aby sie ich pozbyć. Nie chcę od razu brać antybiotyków, bo z resztą cery jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jedna z moich znajomych miała z nimi problem. Dam jej znać to może będzie miała czas coś jeszcze Ci napisać. Póki co podpowiem co wiem. Duże znaczenie miała u niej dieta: odstawiła nabiał,słodycze, niestety bo badaniach okazało się że problem wiążę się z problemami z układem pokarmowym i zwiększoną obecnością grzybów również tam. Na twarzy przyjaciółce pomagał nawet clotrimazolum, musiała uważać na wszelkie kosmetyki z naturalnym składem. Wiem że problem ustąpił w wyniku suplementacji czymś czego nazwy niestety nie pamiętam i ogólnego zwiększenia odporności:)

      Usuń
    2. mnie pomogła mikstura chyba Słoneckiego, nie pamiętam nazwy, 10ml oleju, 10ml,soku z cytrynu i 10ml alocitu ( alocit- aloes pół na pół z woda przegotowaną chłodną lub citrosept lub citrogept z wodą),wlewamy wieczorem do kubeczka i rano na czczo pijemy,jemy po godzinie dopiero
      bardzo dobre jest picie soku z buraków surowych,brokułow,oleju kaprylowego, czosnku, drożdże tego nie lubią, a leki Ci nie pomogą, przechodziłam to i nic nie pomagały, trzeba odstawić słodycze, cukier, białe pieczywo, ogólnie to ciężka walka i trzeba na zawsze zmienić nawyki żywieniowe i higieniczne

      Usuń
    3. Anonimku dzięki za info:)

      Usuń
  10. Alinko, błagam zrób post o walce z rozstępami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuje, będzie do końca tygodnia, napiszę też o tej rolce:)

      Usuń
    2. dziękuję pięknie, Kochana <3

      Usuń
  11. Dziekuje za post, borykam sie z krostkami. Moja skora jest teraz w gorszym stanie bo rozpoczelam odczulanie, do tego problem z hormonami :( czy myslisz ze przy takim stanie rzeczy powinnam zmienic pielegnacje? Moze komsultacja z dermatologiem? Przed okresem strasznie mnie wysyfia :( stosuje krem na naczynka Ava, do tego peeling raz w tyg Biochemia Urody, czerwona glinka, maseczka rozana Hesh, tonik nawilzajacy Fitomed badz z kocanki Biochemia Urody. Raz w tyg robie sobie zabiegi: peeling, potem glinka, maska rozana, maska Algowa Bielenda kozie mleko. Prosze o rade

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skupiłabym się na rozwiązaniu sprawy hormonów i diecie. Pielęgnacja może pomóc, ale jeśli problem z hormonami jest duży, naturalna nie koniecznie musi przynieść duże zmiany, w takich sytuacjach lepiej sprawdzają się mocniejsze rzeczy.
      Twoja pielęgnacja jest obecnie dobra, poeksperymentuj z dietą, odstaw nabiał, gluten, to może dać bardziej wymierne efekty:)

      Usuń
    2. Jeśli to hormony to największym winowajcą może być cukier w diecie, chociaż niekoniecznie, bo grzyby też mogą powodować wahania hormonalne, żywią się zarówno cukrem, biała mąka też im służy, skrobia, która jest nawet w ziemniakach.

      Usuń
  12. Od soboty zaczęłam całkowity detoks. Skórę myję tylko szarym mydłem i peelingiem cukrowym z olejem, i to wszystko. Odstawiłam wszystkie kremiki i toniki. Zaczęłam pić wodę z cytryną, nie wyciskam żadnych zmian (co u mnie jest na prawdę giga wyzwaniem) i piję częściej moje dwie herbatki: jedna to po prostu pokrzywa, natomiast druga to mieszanka szałwi i rumianku. Staram się również ograniczyć cukier i rzeczy wysoko przetworzone. Póki co czekoladę zastępuję czekoladowym ciastem mojej mamy z jagodami, natomiast później mam zamiar przerzucić się na lody waniliowe. Ja nie zaobserwowałam, żeby pod wpływem nabiału mój trądzik się jakoś powiększał, ale na początek radzę to sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast szarego mydła, produkowanego z łoju, lepiej używaj mydła aleppo czy z czarnuszki.

      Usuń
    2. W takim razie ja trzymam kciuki:D

      Usuń
  13. dzięki, świetny post, naprawdę mi pomógł! :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Alinko świetny post, bardzo pomocny.

    Mam jeszcze pytanie odnośnie posta walentynkowego, zdradzisz skąd ten śliczny różowy sweterek, który masz tam na zdjęciach?

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny post - zgadzam się, że nie ma co panikować :) Niestety chemii pewnie nikomu sie teraz nie da uniknąć - jak nie w kosmetykach to w jedzeniu itd.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Alinko pomóż, mam mega problem z łupieżem, raczej suchym bo są to białe łuski i wiecznie swędząca głowa. Przetestowałam wszystkie szampony: drogeryjne, fryzjerskie. Pomyślałam, że może chodzi o SLS itp. więc kupiłam Fitomed, ale nie widzę poprawy i co jakiś czas muszę kupić Nizoral, wyciszam skóre i jak wracam do normalnego szamponu to znowu to samo. Co robić? pomóż

    Usuń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodawałaś do porcji szamponu na ręce 2krople olejku z drzewa herbacianego?? zapach okropny, ale po odżywce mniej wyczuwalny, a po jednej nocy wcale nie czuć, efekt zadowalający, łupież znacznie się zmniejszył, ale po kilku takich kąpielach. Polecam. Lub na 100ml. wody dodać 4-5 kropli tego olejku i wcierać przed każdym myciem, pamiętaj by póżniej nawilżyć skalp, żeby go nie wysuszyć i zawsze olejek musi być z czymś rozcieńczony bo sam jest bardzo ostry.Pozdrawiam

      Usuń
    2. ja też mam z tym problem, mi pomaga wcieranie oleju kokosowego w skalp przed każdym myciem, choć raz na jakis czas pojawia się ten łupież,myślę, że ma to związek z przesuszeniem skóry związanym z zima, bo mam też sucha skóre na czole a zazwyczaj cerę miałam mieszana, spróbuj pic dużo wody i może zażywać jakieś nawilżające suplementy diety?

      Usuń
    3. dobrze działa dodawanie do porcji szamponu na rękę 1-3 kropli kwasu mlekowego (do kupienia np. w zrób sobie krem za grosze) i tym myjemy,masujemy skórę głowy, to nam ładnie nawilży skórę i po czasie pomoze w walce z łupieżem

      Usuń
    4. a czy kwas mlekowy nie wpłynie negatywnie na stan włosów?

      Usuń
    5. Nie, nie wpłynie. Kwas mlekowy jest, jak piszą dziewczyny dobrym wyjściem.
      Możesz też spróbować ziół: tymianku, oregano, liścia laurowego, nawet żywokostu.
      Olejki mogą trochę pomóc, ale nie muszą. Tutaj mamy duże pole do eksperymentowania, polecam tamanu, herbaciany, manuka.
      Jeszcze troszkę było o tym tutaj: http://www.alinarose.pl/2013/01/upiez-przyczyny-leczenie-szampony-dla.html

      Usuń
    6. Dziękuje dziewczyny! coś popróbuje

      Usuń
    7. nie, jeśli dodasz 1-2 kropelki, kwas w bardzo małych ilościach działa bardzo nawilżająco, zarówno dla cery jak i skóry głowy , gdy zrobisz np. tonik 200ml z 5% kwasu to będzie nawilżał ale jak dodasz do niego 30 będzie złuszczał i oczyszczał, no i nie musisz dodawac do każdego mycia, ze swojej strony moge polecic także maseczki na skóre głowy z siemienia lnianego, oleju lnianego, aloesu z dodatkiem żelu hialuronowego czy żelu aloesowego, wszystko to pięknie nawilża i koi, przy każdej czynności masuj a nie pocieraj skórę głowy

      Usuń
    8. dzieki:) na pewno zastosuje:)

      Usuń
  17. Wiem, że bywają osoby, które po wieloletniej walce z problemami skórnymi np. trądzikiem, wygrały ją odstawiając większość kosmetyków i stosując bardziej świadomą i naturalną pielęgnację. Na youtube można znaleźć całkiem sporo filmików o tej tematyce, dziewczyny opowiadają, że wygrały z trądzikiem zmianą kosmetyków i diety :) Sama mam ten problem i niecałe dwa tygodnie temu zaczęłam zmieniać nawyki żywieniowe i kosmetyki. Za jakiś czas okaże się, czy w moim wypadku będzie to miało jakikolwiek wpływ na stan cery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno, im mniej tym lepiej, jak dawniej niczego nie używałam to miałam ładną i czysta buzię, jak mi odbiło żeby sie malować tak zaczęły się problemy z trądzikiem, siostra (25 lat) nie maluje sie wcale, używa tylko kremu nawilżającego, nie ma ani jednego pryszcza, jak ja kiedyś

      Usuń
  18. Dziękuję za ten post :* To ja zadałam pytanie dotyczące zapychania twarzy kosmetykami, bardzo mi pomógł :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej Alu :) bardzo przydatny post :)
    ja niestety cały czas borykam się ze skutkiem używania podkładu firmy Rimmel Match Prefection w odcieniu light porcelain :( o tyle o ile kolor jest dla mnie w miarę dobry to niestety zrobił na mojej twarz wysepki małych podskórnych białych krostek ;( najwięcej na brodzie przy ustach i na policzkach :( choć nie używam go już od kilku tygodni to i tak nie widzę żadnej poprawy a powiem że jak wychodzę na zakupy to sie nie maluje jedynie na zajęcia sie maluje albo na dłuższe wyjscie z domu rozważam dlatego rozważam kupno pudru mineralnego Annabell minerals albo pudru do zrobienia samemu. mam nadzieje że ten puder będzie choć troszkę dla mojej cery milszy niż de drogeryjne katastrofy :(
    Pozdrawiam Karolina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moę lepiej kup everyday minerals albo lilly lolo bo ja miałam taki sam problem ze zwykłymi podkladami i anabelle mnie zapychał, robiły sie góle podskórne, bardzo bolesne a jak zmieniałam na podane powyżej wszystko było ok, poźniej próbowałam wrócic do anabelle bo miałam pełny produkt i myślałam że może skóra sie oczyszczała itp. ale nie znowu to samo, oddałam koleżance ale kazałam zrobić testy

      Usuń
    2. racja, annabelle, szczególnie kryjący może być za ciężki, lily lub nawet minerałki z sephory będą bezpieczniejsze. zerknij jeszcze na te produkty: http://www.alinarose.pl/2013/06/jaki-podkad-dla-cery-mieszanej-tustej.html

      Usuń
    3. Ja polecam minerały z Sephory, kupiłam po recenzji Ali i jestem bardzo zadowolona, u mnie efekt lepszy niż z Lily Lolo.

      Usuń
    4. dziękuje za Wasze odpowiedzi :) i za doradzenie mi na króre podkłady lepiej zwrócić uwagę :) a mam jeszcze jedno pytanie a miałyście może styczność z kosmetykami ze strony kolorowka.com? tam można zrobic samemu podkład. na pewno rozważę wasze propozycje podkładów ale ciekawią mnie też kosmetyki z tej strony czy też są tak dobre jak lili lolo i te z sephory.
      Pozdrawiam Karolina :)

      Usuń
    5. ciężko dobrać odpowiedni pigment dla cery, próbowałam ze dwa razy ale mi nie wychodziło i jakoś tak nie trzymał się twarzy ten podkład

      Usuń
  20. taki post lubię i chętnie przeczytam, niestety droga Alino ostatnio troszkę mnie rozczarowujesz, może to z braku czasu może nowy blog i nowa miłość Cię rozproszyły ale te ostatnie posty są takie na odczep się a juz te darmowe produkty, kiepskiej jakości tylko po to by mieć ponad tysiąc komentarzy to już nie fajne zagranie,wg mnie jak chciałaś coś oddać mogłaś oddać komukolwiek z wcześniejszych konkursów kto np nie wygrał, tak na pocieszenie, nie obraź się, bardzo lubię tu zaglądać ale już lepiej nic nie napisać przez kilka dni niż wstawiać post kiepskiej jakości
    Pozdrawiam
    Marta Z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcesz coś komuś dać to zawsze ktoś inny się czepi... ala nie musi zdobywać komentarzy bo i tak ma ich mnóstwo:)

      Usuń
    2. Marto mam nadzieję że mimo to znajdziesz w przyszłości tu coś dla siebie:) Jak ktoś wyżej napisał, w obdarowaniu kogoś nie chodzi o zdobywanie komentarzy, bo mi ich nie brakuje, i jeśli akurat mam coś co mi się nie przyda, lub coś w dwóch egzemplarzach nadal będę się tym dzielić:)

      Usuń
    3. no nie wiem , mam podobne zdanie do Pani Marty, zawsze ma ok 100 czasem 200 a nie ponad tysiąc, moja koleżanka chciała zadać pytanie które było dla niej ważne i nie ma szans by w morzu tych nic nie znaczących komentarzy się odnalazło, nie mam nic do oddawania ale też uważam że Alina, skoro i tak losuje, mogłaby oddać komuś np z poprzedniego posta i zrobić taka niespodziankę osobie, byłoby miło a nie blokowałoby to dostępu do bloga

      Usuń
    4. też mnie to zirytowało, nie sam fakt oddawania ale to że zawala to komentarze i nie można o nic zapytać i dziwi mnie to że tyle osób rzuciło się na te darmówki, przecież one są i tak za grosze i nic nie warte ( miałam i olejek i rozświetlacz), poza tym dziewczyna wyraziła grzecznie swoje zdanie i jak zwykle ktoś się do niej przyczepił

      Usuń
    5. Przecież może zdawać pytanie teraz ;-)

      Usuń
    6. ja także zaglądam tu co jakiś czas i ostatnio faktycznie nic mnie nie zainteresowało, bez urazy ale takie te posty na siłę
      olga

      Usuń
    7. Dokładnie, teraz czekam na wszelkie pytania;))

      Usuń
    8. Przecież to tylko jedne dzień:D Alinko ja mam pytanie, jakiego koloru podkładu Anabelle używasz w zimie?

      Usuń
    9. Teraz go nie używam, ale pasuje mi golden fair, jeśli jesteś super jasna, możesz też spróbować fairest.

      Usuń
    10. do dziewczyny z 14:42, może faktycznie ale wczoraj chciała i nie mogła bo było zawalone głupotami jak dla mnie, sporo osób ma swoje fiksacje na punkcie swych niedoskonałości i są to dla nich ważne sprawy a i pod ciekawymi postami zawsze w komentarzach można bardzo dużo przydatnych porad odnaleźć od dziewczyn a tu co drugi dzień taki natłok, czemu i komu to służy, można oddac coś bez tego szumu

      Usuń
    11. Zadałam ale i tak mi nie odpowiedziałaś tylko inne dziewczyny ale nic to właśnie chodzi o to że zawsze ktoś może pomóc w komentarzach a wtedy nie było nawet mowy
      Ewelina S.

      Usuń
    12. Oj przesadzacie. Piszecie jakby było tak od miesiąca, codziennie a przecież dziś jest naturalny, ważny temat, ostatnio było o żywokoście, Kailasie, wcierce... Nie wiem czemu Twoja koleżanka nie może napytać Aliny o radę teraz?

      Usuń
    13. Moim zdaniem coraz słabsze posty, niestety ale jak już założy się drugi blog i rozmieni się na drobne to już nie to samo :( automatycznie mniej czasu, więcej spraw i załatwień. Szkoda :/ poszłaś w ślady Anwen, tylko więcej wieje pustkami, a u Ciebie są posty ale coraz mniej interesujące :(

      Usuń
    14. Ewelino, spokojnie odpowiadam właśnie na każdy:) Cierpliwości:) Który to?:))

      Usuń
    15. już drugi raz taka akcja była, raz z olejkiem i raz z rozświetlaczem, powiem szczerze że mnie takze to sie nie podobało, konkurs to co innego ale to jest jak rzucanie sucharów głodnemu, nic ciekawego, tak tylko zapchaj bloga postem bo nie mam nic ciekawego do napisania

      Usuń
    16. Widzisz Alinko, takie suchary ;-) Wstydź się! ;-D jakieś olejki, rozświetlacze... phi ;-))

      Usuń
    17. Aj, bywa:) Koniec z sucharami:D

      Usuń
    18. Ooo nie... :( Bo Alina jak widać choćby po dzisiejszym poście i całym blogu, nie ma nic ciekawego do napisania ;)

      Usuń
    19. widzę niestety że lepiej nic nie pisać w komentarzach i nie pomagać sobie nawzajem tak jak to kiedys było tu na blogu tylko zajmować się głupotami, wyciągać łapy po darmowe i naprawdę tanie i dostępne wszędzie i nie najlepszego sortu produkty niż napisać choćby raz czy 2 w tyg. coś ale wartościowego jak kiedyś i jak dziś

      Usuń
    20. dziwne że na co dzień jest 100-200 komentarzy stałych czytelniczek, a jak jest "rzucanie sucharów głodnemu :D ", to pseudofanów pojawia się ponad 1000 :)

      Usuń
    21. No właśnie: jak dziś:-) Rozumiem że mogłabyś się obawiać gdyby takie rozdania trwały przez następne 5 dni, ale nic takiego się nie dzieje. Wracamy do normy i dalej wymieniamy się informacjami:-) Przecież nic złego się nie dzieje ;-)

      Usuń
    22. Dokładnie:) Jutro już sucharów nie będzie, bez obaw:D

      Usuń
    23. "taki post lubię i chętnie przeczytam"- napisała dziewczyna i wyraziła swoje zdanie, które moim zdaniem jest prawdą, troszkę wieje nudą ostatnimi czasy, nie ma nikt żalu do Aliny, ważne jest by pisać takie rzeczy tylko grzecznie, mnie by taki komentarz zmotywowałby do działania,do zastanowienia się a może faktycznie tak jest?? a nie do drwin i kpin

      Usuń
    24. Dlatego też od teraz przez najbliższe dni na blogu będą pojawiać się tematy ważne:)
      Jeśli macie jakieś propozycje piszcie śmiało, póki co pamiętam o prośbach o posta z rozstępami:D

      Usuń
    25. nawet jak jest konkurs to nie ma tyle komentarzy, może 300 bo trzeba ruszyć głową, coś kreatywnego napisać, nawet wiersz a tak tylko swoje dane i zawala się strona, też mi się to nie podobało, sama oddaję kosmetyki itp. rzeczy i nie robię z tego powodu szumu,oddaję temu kto się nawinie

      Usuń
    26. byc moze jest w tym troszke prawdy.. i stale czytelniczki moga byc lekko poirytowane :)ale to kto ile ma blogow to juz jego indywydualna sprawa. Wydaje mi sie ze jak na tak duza ilosc komentarzy Alina stara sie odpowiedziec na wszystkie pytania( ktore niestety czesto powtarzaja sie,bo drogie czytelniczki nie czytaja dokladnie co tez mogloby irytowac Aline i wszystkich dookola) wszystkich niecierpliwym zycze cierpliwosci a Alinie wytrwalosci i momo prowadzenia drugiego bloga niezaniedbywania tego :)) Drogie Panie złość pieknosci szkodzi :))
      ps.moim zdaniem lepszy bylby konkurs od tego 'oddam' bardziej kreatywny i sprawiedliwy :) bo niestety mamy taka mentalnosc ze jak ktos chce cos oddac za darmo tzn. ze ma w tym jakis swoj cel jak np zwiekszenie popularnosci bloga.
      Pozdrawiam tych pozytywnie zakreconych ;)) Marysia

      Usuń
    27. Marysiu dzięki za radę;*

      Usuń
    28. może jakiś dokładniejszy post o używaniu kwasów, ostatni moment przed latem, jakieś szczegółowe rozróżnienie , produkty do zrobienia w domu i gotowe, sama słyszałam o ziaja 25% i 35% i nie wiem czy sie za nie wziąć

      Usuń
    29. Alinko ja również dołączę się do prośby o posta na temat walki z rozstępami. Niestety, mam je już parę lat i próbowałam wielu rzeczy a na zabiegi mnie nie stać.

      Dziewczyny, jeśli któraś z Was też może mi pomóc, będę bardzo wdzięczna....

      Usuń
    30. a ja ostatnio sporo słyszałam o aloesie i żelach aloesowych, ze bardzo pomagają na cerę i włosy, nie wiem jaki kupić by nie było w nim konserwantów moze jakis post o tym i moze jakas mikstura by zrobić go samemu w domu

      Usuń
    31. Anonimku, to czy wybierzesz 25% czy 35% powinno zależeć od Twojej skóry, doświadczenia i ewentualnych wcześniejszych eksperymentów z kwasami.
      Jeśli masz wyjątkowo delikatną skórę i kwasy stosujesz sporadycznie (bo zakładam że jakieś kremy, toniki już przerobiłaś;) możesz wybrać 25%. Jeśli jesteś 'gruboskórna' i dobrze znosisz kwasy, możesz spróbować z 35%.

      Usuń
    32. autorka pierwszego komentarza jak i Marysia z 15:20 maja podobne odczucia do moich, nie mam nic do konkursów, wtedy trzeba się choćby odrobine wysilić a tak to naprawdę tylko zawalanie bloga

      Usuń
    33. A ja bardzo się cieszę z wygranej i że będę mogła przetestować kosmetyk, którego nigdy nie miałam. moim zdaniem to fajnie, że są organizowane takie konkursy, bo mogą je wygrać osoby, które np nie stać na daną rzecz albo twierdzą (tak jak ja) że coś nie jest dla nich i szkoda pieniędzy, a tak to może okaże się, że jednak polubię rozświetlacze ;) pozdrawiam :)

      Usuń
    34. jeśli masz skłonności do zapychania to ten rozświetlacz może spowodować podskórne bolesne góle na policzku, u mnie tak było i poszedł do kosza, nie chciałam nikomu krzywdy robić

      Usuń
    35. A u mnie nic takiego się nie działo. Za to miałam takie reakcje po e.l.f w kremie.

      Usuń
    36. mnie kosmetyki z H&M wysypywały nawet na powiekach a lakiery odpryskują błyskawicznie,pędzle rozklejąja się niemalze po tygodniu, nie polecam niczego

      Usuń
    37. jasne bo gdyby produkt był bardzo dobry, Alina by się go tak szybko nie pozbywała, miałam po nim bolące gule, współczuję :D

      Usuń
    38. Przecież ma dwa egzemplarze ;) Ja się nie zgodzę. Pędzle z H&M mam już 4 lata (te z dwiema końcówkami) i nic się im nie dzieje.
      Alina też je pokazywała już dawno temu. Używałam ich róży, pudrów, podkładów i nie szkodziły mi a na pewno nie bardziej niż inne produkty z drogerii, bo składy są takie same.

      Usuń
    39. Oj tak, te pędzelki są super, nawet ostatnio je widziałam:)

      Usuń
    40. chciałam napisać opinię o tym rozświetlaczu w poście w którym pisałaś ze masz do oddania i nie było szans go wstawić, wogóle nie chciał się mój komentarz załadować, w inne dni nie mam z tym problemu, internet mam z kabla 60MB więc to nie była wina po mojej stronie
      produkt kiepskiej jakości i właśnie po kilkukrotnym użyciu dostałam tych bolesnych gól po dwóch stronach, po kilka sztuk, nie miałam tego świństwa od lat a tu taki psikus, goiło sie ok 2 tyg i zostały mi po tym ślady, dodam że nigdy mi w takich miejscach żadne krostki nie występowały a pędzle to zależy te dawniejsze były trwalsze a te nowsze juz nie, mnie także się rozpadły te dwustronne, przy malowaniu się rozleciały, miałam 2 nówki, posklejałam superglue

      Usuń
    41. A mnie wysypało bo bb eveline ;-) Mam ten rozświetlacz i nie działa na mnie źle, nie ma też w składzie niczego czego nie było by w innych moich produktach tego typu.
      Dałam go też mamie i nic jej nie było.
      Uważaj na sklejane takimi klejami pędzle- klej też może drażnić skórę jeśli przedostał się na włoski.

      Usuń
    42. co to za durne reklamy wstawiłaś, strasznie wnerwiające i rozpraszające od czytania

      Usuń
    43. to nie alina wybiera jakie reklamy ci się wyświetlają, ale google dobiera coś, często pod Twoje zainteresowania i wyszukiwania hi hi

      Usuń
    44. Ludzie, pytania można też zadawać na facebooku, a jak komuś zależy to e-mail na pewno jest gdzieś podany.
      Zresztą jak się nie podoba blog to do widzenia, bo takie komentarze są zbędne. Niektóre posty, choć was nie interesują, komuś mogą się bardzo przydać. Ja na przykład przeglądam blogi, jednak nie czytam każdego wpisu, czytam, kiedy sam tytuł mnie zaciekawi i wiem, że będzie to coś dla mnie.

      Usuń
  21. Post można by było rozwinąć właśnie o zamienniki naturalne, np. balsamu, kremu, antyperspirantu itd.
    Ja jestem całkowicie ZA pielęgnacją naturalną i bardziej ekologiczną. sama zmieniłam podkład na mineralny latem, a zimą używam LRP toleriant teinte. Choć nie widzę aż tak dużych zmian to mam czyste sumienie ;-)

    pozdrawiam,
    Kori

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o i jak ten LRP się u ciebie spisuje? Zadowolona?:)

      Usuń
    2. też go używałam w lecie, bo w zimie nawet najjaśniejszy kolor jest o dużo za ciemny. to najlepiej kryjący podkład jaki miałam, a że moja cera jest mieszana i trądzikowa to miałam sporo do ukrycia, a on sobie z tym radził! w zimie przerzuciłam się na Revlon CS i nie rozumiem jak ten podkład można nazywać kryjącym
      ma jednak parę minusów: świeci się niemiłosiernie (w sumie nikt nie obiecywał matu, ale krzemionka bardzo sobie dobrze z błyskiem radziła), szybko się ściera (zostaje na telefonie itp.) dlatego trzeba uważać żeby twarzy nie dotykać :) słyszałam skargi, że tworzy maskę, ale to wg mnie wina złego nakładania a nie podkładu, jak się znajdzie dobrą metodę i nie wyleje się na buzię tony kosmetyku to można bardzo ładny efekt osiągnąć
      jak tylko moja twarz nabierze koloru to na pewno do niego wrócę

      Usuń
  22. Moja skóra jest bardzo wrażliwa, trądzikowa i skłonna do zapychania. Zapychać mnie może byle co, nawet naturalne kosmetyki, np. kremy nawilżające z Fitomedu: to była masakra - takie naturalne, a zapychacze okropne. Po podkładach jest podobnie, tylko je nałożę i od razu moja skóra jest po zmyciu makijażu cała w pryszczach. To nie wszystko: tak samo jest w żelach do mycia twarzy, dlatego teraz jak myję twarz to swoim domowym olejkiem myjącym. Naprawdę zazdroszczę ludziom, którzy mają czystą twarz, nic nie muszą nakładać, a jeśli to zrobią to ich skóra i tak nie jest skłonna do pryszczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo. Naturalne kremy zapychają mi pory tak samo, jak normalne, na przykład sławny Sylveco (i to lekka wersja, ponoć lekka), który ponoć nie zapycha, mi pory zapychał okropnie. Albo puder bambusowy... Kiedy używam raz na jakiś czas i robię sobie przerwy to jest w porządku, ale kiedy stosuję go codziennie to zapycha.

      Usuń
  23. Tak jak i w innych przypadkach - liczy się UMIAR. Jednak zauwazyłam, że używanie dużej ilości kosmetyków, także kolorowych generalnie wpływa na stan mojej cery ujemnie. Za to od razu widzę poprawę nawet, gdy przez jeden pełny dzień nie noszę makijażu!

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej Alinko, już od dawna oglądam Twojego bloga, ale pierwszy raz postanowiłam napisać. Mam pewien problem zupełnie nie zwiazany z tym tematem, a więc mam bardzo kręcone włosy-prawie afro, farbuje je raz na 2-3 miesiące farbą Loreal lub Wella. Ostatnio mam problem bo moje włosy są strasznie suche, nie kręca się tak jak wczesniej, a do tego zauważyłam łupież. Bardzo ciężko jest mi je rozczesać i są matowe. Mogłabyś mi poradzić jakiego szamponu używać, odżywki bądź maseczek? Bardzo proszę o poradę:) Pozdrawiam, Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudio czego teraz używasz? Zaraz zrobię ci małą listę;)

      Usuń
  25. Świetny post! Ja również jakiś czas za Twoją sprawą odstawiłam zwykłe kosmetyki i póki co widzę lekką poprawę, ale co ważniejsze na pewno nie zmianę na gorsze. Moja skóra całej tej chemii nie potrzebowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę że pomogłam:)

      Usuń
  26. Właśnie skończyłam większość kosmetyków i chyba czas zrobić przerwę :) Alinko, dziewczyny przyłączycie się? Mój detox trwać będzie tydzień (może wytrzymam dłużej) i zamierzam używać tylko tuszu do rzęs i olejku do zmywania. Poza tym 100% naturalnej pielęgnacji, również włosów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm to ja się chyba przyłączę:) I tak planowałam zrobić przerwę od zwykłej kolorówki:D
      Domi, powodzenia:D

      Usuń
    2. przyłączam sie :)) przez tydzien napewno naturalna pielegnacja twarzy ( bo niestety choroba mnie rozlozyla wiec chcac nie chcac nie bede wychodzic z domu) ale postaram sie dluzej bo juz raz probowalam i taki detoks zdecydowanie mi sluzy :) A jesli chodzi o wloski to jestem na etapie przerzucania sie na naturalna pielegnacje i jak narazie mam wielki bunt na glowie :))
      Marysia

      Usuń
  27. które to kosmetyki mineralne?

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie zamiana podkładów drogeryjnych na minerały dała naprawdę świetne efekty. Chociaż i naturalne metody mogą czasem zaostrzyć zmiany trądzikowe, u mnie było to OCM z olejem z awokado, właśnie walczę z okropnym wysypem :(

    OdpowiedzUsuń
  29. http://www.alinarose.pl/2013/06/jaki-podkad-dla-cery-mieszanej-tustej.htm wyświetla się info, że podana strona nie istnieje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo brakuje l na końcu:) http://www.alinarose.pl/2013/06/jaki-podkad-dla-cery-mieszanej-tustej.html

      Usuń
  30. czy mineralne to pudry w kamieniu, czy inne jakieś, kto mi wyjaśni?

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej ALINKO :) MAM PROŚBĘ odnośnie dwóch rzeczy: KREMÓW, PEELINGÓW ORAZ ODŻYWEK DO WŁOSÓW. Wiem, że sama masz uproszczoną pielęgnację, jednakże zapewne dużo produktów przetestowałaś. Jeśli chodzi o KREM to prosiłabym o polecenie nawiżającego, silniejszego od tego lekkiego brzozowego z sylveco, ale taki, który się nada pod makijaż. Mam obecnie naprawdę suchą skórę. Co do PEELINGÓW to słyszałam, że do cery naczynkowej najlepsze są enzymatyczne, tylko się zastanawiam, czy nie będzie zbyt delikatny, by złuszczyć te suche skórki. Robiłam peeling z miodem i solą bądź cukrem, ale zbyt mnie podrażniało to tarcie. I jeszcze ODŻYWKA DO WŁOSÓW. Nie zawsze mam czas, żeby godzinę chodzić w czepku z maską na włosach (używałam jakichś marokańskich z olejami czy teraz z biowaxu z olejkiem arganowym i jest super, więc polecam). Więc prosiłabym, abyś mi poleciła coś, czego nie będę musiała długo trzymać, a wygładzi i nawilży moje suche, rozdwajające się i cienkie włosy.
    Bardzo, bardzo proszę o odpowiedź, bo przetrzepałam już internet cały i nawet nad rosyjskimi kosmetykami się zastanawiałam, ale nie mam pojęcia co wybrać.

    Pozdrawiam serdecznie,
    EWA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * trzech rzeczy xP heh :) zakręcona ja ;)
      EWA

      Usuń
    2. Od siebie mogę polecić jako odżywkę balsam z żeń szeniem Seboradinu. Trzymany nawet przez chwilę na włosach daje świetne efekty. Sama szukam obecnie peelingu enzymatycznego, więc odpinam się pod pytanie :)

      Usuń
    3. Alinko miałaś jakieś produkty z lawendowej Mydlarni, chodzi o mydełka głownie, gdzieś czytałam w komentarzach kiedyś u Ciebie coś o tym sklepie ale teraz juz nie wiem gdzie i nie udało mi się odnaleźć informacji, maja sporo mydełek i balsamów twardych ale troszke sie boję kupić bez opinii

      Usuń
  32. Chętnie zrezygnowałabym z podkładu (niestety niemożliwe), a przynajmniej zamieniła ten tradycyjny na mineralny, ale zupełnie nie wiem jak wybrać podkład mineralny, na co zwrócić uwagę... PRzeglądałam oferty kilku sklepów i cóż, ceny trochę porażają, w porównaniu z drogeryjnymi... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lily lolo, everyday minerals mozesz kupić mniejsze opakowania różnych odcieni i typów by pobróbować, dobry jest bare minerals ale bardzo drogi, raz go miałam i był najlepszy, moge polecić jeszcze elf minerals
      lilly lolo jest w Warszawie w galerii mokotów i mozna sprawdzic kolor

      Usuń
    2. Hoho, zobaczyłam gamę odcieni everyday minerals i zgłupiałam. Co za dużo to niezdrowo :P

      Usuń
    3. jak napiszesz jaki masz odcień skóry i czego używałam wcześniej moze Ci coś podpowiem jakie próbki zamówić

      Usuń
    4. Bardzo jasny, chłodny. Polubiłam się z Rimmel Match Perfection w żelu (odcień ivory) oraz Bell Perfect Skin, odcień najjaśniejszy, podajże porcelain to był, chociaż przy tym już nie ma rewelacji, bo i słabiej kryje i wydaje mi się troszkę zbyt żółty.. Z kolei Pierre Rene Skin Balance (porcelain) jest za różowy... Byłabym wdzięczna, gdybyś dobra duszyczko coś poradziła :)

      Usuń
    5. Mogłabys spróbować z Everyday minerals jeśli chcesz lepsze krycie:
      Multi-Tasking Neutral - IT,Fair Neutral - matowy, Light Neutral - matowy,Ivory matowy, Linen matowy, ja kupiłam te najtańsze po 4 zł próbki i tak znałazłam swój odcień ale powiem szczerze ze pozostałe z zamówionych też wykorzystałam bo mało się rożniły albo mieszałam ze sobą
      Lilly lolo
      porcelain albo blondie
      Powiem Ci że ja czasem dodaję do podkładu pudru bambusowego z Biochemii Urody(może być tez z proteinami jedwabiu) lepiej wytrzymuje i dłużej na buzi i jest jeszcze zdrowszy, nakładam pędzlem flat top z hakuro i spryskuje hydrolatem różanym lub pamarańczowym lub z zielonej herbaty zależy jaki mam( atomizer musi mieć delikatną mgiełkę a nie chlapanie po twarzy) dzięki temu makijaż pięknie stapia sie ze skórą ( hydrolaty kupuję ze zrób sobie krem lub biochemii)

      Usuń
    6. mnie te próbki z everyday minerals starczyły na długo, makijaz mineralny jest bardziej wydajny niż zwykłe podkłady, mozesz sobie do utrwalania lub poprawiania kupić z sephory prasowany minerałek , ja akurat używam tylko jego ale nie mam za wiele do ukrycia

      Usuń
    7. Kochana dziękuję! :) Wszystkie te odcienie wyglądają obiecująco, fajna sprawa z tymi próbkami :)
      A jak się w ogóle nakłada taki podkład? Tak jak podałaś - coś ze spryskiwaniem..,? Zielona jestem kompletnie :( I jaki powinien być ten pędzel do nich?

      Usuń
    8. jeśli chcesz lepsze krycie to pędzel flat top(płaski),ja wysypuję odrobine na wieczko jesli mam próbki to na kawałek ręcznika papierowego i nabieram na pędzelek, lekko strzepuje i miejsce po miejscu szybko przykładam delikatnie pędzel do twarzy(dotykam), czasem wystarcza jedna warstwa czasem dwie a czasem 3, zalezy jakie chcesz krycie, potem róż i spryskuje twarz hydrolatem by sie wtopił w skóre i nie było efektu nadmiaru czy płaskiego matu choć po ok 20 min on sam sie wtapia ale ja lubię ten efekt naturalności po hydrolacie
      na youtube jest sporo filmików jak nakladac podkład: mineralny(http://www.youtube.com/watch?v=SqluFgnTPUM,
      http://www.youtube.com/watch?v=EM67eM_pdHI
      a tu masz info o pędzlach:
      http://www.bodyland.pl/pedzle-hakuro-czyli-jak-sie-w-nich-wszystkich-polapac-r284.html?gclid=CKS3pcC_07wCFSrpwgoduFoA1A#s1

      Usuń
    9. Dziękuję raz jeszcze! Do jutra się na coś zdecyduję i robię zamówienie :)

      Usuń
    10. oby Ci podpasowało, ja na co dzień już mało się maluję, czasem tylko sam puder bambusowy, odstawienie ciężkich kosmetyków,kremów, zmiana żywienia bardzo pomogło mojej cerze i minerałki oczywiście

      Usuń
    11. Może też mi się to kiedyś uda :) Póki co zauważyłam poprawę, gdy porzuciłam pudry w kamieniu na rzecz sypkich - najpierw z essence, a teraz bambusowy z Paese.
      A jeszcze odnośnie pędzla - czy znajdę flat top stacjonarnie, w jakichś drogeriach (Natura, Ross, SP)?

      Usuń
    12. miałam kiedyś z sephory i inglot, w rossmanie tez są ale wydaje mi się że nawet z kosztem przesyłki wyjdzie Ci taniej zamówić przez internet, te z inglot i sephory drogie a z rossa nie miałam,i są bardziej trwałe te hakuro albo z anabelle minerals (http://www.annabelleminerals.pl/sklep/akcesoria/72-pedzel-flat-top.html) za 30 zł a bardzo dobry,możesz z anabelle minerals zamówić sobie do pędzla próbki róży, nude i romantic są super

      Usuń
    13. Różu raczej nie używam. Bo nie umiem :P
      Chyba zdecyduję się na hakuro, dziękuję za pomoc :)

      Usuń
  33. Bardzo ciekawy post-dziękuję Ci Alinko za niego,wiele się z niego dowiedziałam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Alinko miałaś jakieś produkty z lawendowej Mydlarni, chodzi o mydełka głownie, gdzieś czytałam w komentarzach kiedyś u Ciebie coś o tym sklepie ale teraz juz nie wiem gdzie i nie udało mi się odnaleźć informacji, maja sporo mydełek i balsamów twardych ale troszke sie boję kupić bez opinii

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie o dziwo makijaż wręcz pomaga na cerę. Poniekąd wynika to z tego, że jak zamaluje wszystkie krostki, to później ich staram się nie ruszać, żeby nie zepsuć makijażu. A jak nie mam nic na twarzy to nieraz nie mogę się powstrzymać i drapię, skubię. Poza tym mam wrażenie, że makijaż trochę wysusza wypryski i przyspiesza ich gojenie się. Pudry i korektory antybakteryjne chyba faktycznie działają, nie jest to tylko pic na wodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak samo. Jak przez kilka dni się nie maluję moja cera wygląda gorzej niż przy regularnym robieniu make-upu. Dziwne ale nie wnikam skoro działa :)

      Usuń
  36. Bardzo zaciekawił mnie twój post ponieważ nigdy dotąd nie miałam problemów z cerą i była ona sucha, a nawet bardzo sucha, i wlaśnie do takiej cery używałam kosmetyków, natomiast....od jesieni nie mam pojecia co sie stało?!!!
    W okolicach ust i nosa pojawily sie dziwne różowe plamy, jakby przebarwienia,ale nie do końca (bo w kolorze różowym) i od czasu do czasu wyskakują też syfki :/....
    Raz na 2 tygodnie używam kremu BB z Garniera, pudru tranparentnego Kobo i broznera z Wibo(tych kosmetyków używam od mniej więcej roku,a wcześniej nic takiego się nie działo)
    Od ok. 2 tyg stosuję metodę OCM (z olejkiem Alterra Migdały i Papaya) oraz przemywam twarz tonikiem z octu jabłkowego a potem wklepuję 3-4 krople olejku arganowego 100 % natural ;)
    Od 2 mcy piję również ocet jablkowy na czczo (oczywiście rozcieńczony z wodą) i nawet myślałam, że winowajca tych egzem, ale odstawiłam na tydzień a problem dalej był...
    Nie wiem co jest grane! Może pomożesz Alinko? :) PLIS!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejku arganowego nie polecam, po nim mnie wysypywało a przy dłuższym stosowaniu wysusza !!! ogólnie uważam że to pic z tym olejkiem by go drogo sprzedawać

      Usuń
    2. Kochana, jeśli chcesz wykluczyć wpływ kosmetyków musisz je na jakiś czas odstawić. Olejek arganowy cie nie nawilży, mogłabyś znaleźć jakiś delikatny krem (a-derma ma dobre produkty, może nawet alterra by się sprawdziła).
      Zostałabym przy ocm i toniku, kolorówkę jednak bym na razie odstawiła...
      Druga opcja to jakaś alergia- być może pokarmowa, coś z dietą. Z tym że najpierw należy wykluczyć wpływ kosmetyków:)

      Usuń
    3. Dziękuję za szybką odpowiedź :)
      Och ,szkoda straszna! Bo go polubiłam :( i mam nawet wrażenie, że cienie pod oczami mi zniknęły dzięki niemu...
      A te zmiany na twarzy miałam zanim zaczęłam stosować olejek...i też dlatego go kupiłam- z nadzieją, że po nim mi się polepszy.
      Dziękuję jeszcze raz :) Pozdrawiam

      Usuń
    4. Przede wszystkim z takimi plamami warto udać się dermatologa, może się okazać że to egzema lub liszaj, a to się leczy.

      Usuń
    5. Dziękuję Wam bardzo! Alino spróbuje odstawić kolorówke :/ chociaż będzie ciężko...i olejek arganowy też :( I też myślałam żeby jednak odwiedzić dermatologa, dziękuje jeszcze raz

      Usuń
  37. U mnie się to nie sprawdza. Przez 3 dni właśnie chodzę bez makijażu a wysyp jest taki sam jak po noszeniu makijażu przez całe dnie. Nie mam aż tak strasznych problemów z trądzikiem, jest on taki umiarkowany. Jednak bardzo denerwuje mnie że są to stada.. tzn że jak mi coś się robi jakies krostki to od razu po 10 w jednej okolicy. Np. teraz mam spooro na brodzie. dziwne to troche.

    OdpowiedzUsuń
  38. Witaj Alinko. Skoro już mowa o trądziku, mam do Ciebie ogromną prośbę. Wiem, że pełno jest o tym w internecie, ale żadne rady nie przemawiają do mnie jak Twoje, dlatego bardzo Cię proszę o stworzenie notki na temat zwalczania trądziku. Wiem, że nie ma jednej uniwersalnej metody na to, ani kosmetyku, bo każdy się różni i jego skóra również, ale może mogłabyś napisać trochę swoich "mądrości" na ten temat. Zdaję sobie sprawę, że już podobne notki na stronie były, czytałam wiele, ale jeszcze żadna nie zadowoliła mnie w pełni (to nie jakieś zażalenie z mojej strony ;)). Z problemami skórnymi męczę się jakiś czas, i gdy już myślałam, że udało mi się uzyskać niemal idealną skórę i pokonać pojawianie się wyprysków, na mojej twarzy pojawiły się małe niewidoczne lecz odczuwalne wypryski (niektóre są widoczne) nie jestem do końca pewna czy akurat to trądzik, nie byłam u dermatologa i nie mam zamiaru tam iść z różnych, zupełnie nie ważnych powodów. Wiem, że niektóre kosmetyki mogą pogorszyć stan skóry. Przez ten czas, gdy moja skóra wyglądała naprawdę dobrze używałam tych samych kosmetyków co wcześniej, dietę również mam tą samą i w miarę zdrową. Nie wiem o co może chodzić. Pozostawiam tu swoją ogromną prośbę i maila, na którego mam nadzieję odpowiesz na moje pytania- narvanaa123@interia.pl Czekam również na notkę, bardzo o nią proszę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kochana, parę notek na ten temat już było, ale podsumowanie się przyda, będę pamiętać:D

      Usuń
  39. Cześć Alina. Mam pytanie o kremy BB bo tego tematu nie poruszyłaś w poście a jestem ciekawa czy silikony w nich zawarte mogą mieć duży wpływ na zapychanie. I chodzi mi o kremy BB dla cery tłustej/mieszanej np.eveline, czy jak są przeznaczone do takiego typu cery to nie zapychają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mogą, składy tego typu produktów nie są pod żadnym względem lepsze niż wszytych podkładów. eveline to jeszcze nie te prawdziwe kremy bb, ale o ich zmywaniu możesz poczytać tutaj: http://www.alinarose.pl/2013/06/jak-zmywac-kremy-bb-i-podkady-z.html
      to też ma duże znaczenie;)

      Usuń
    2. oj silikony smasakrowały mi buźkę i latami dochodziłam do siebie , teraz tylko lekkie minerałki od czasu do czasu albo tylko puder bambusowy

      Usuń
  40. TA REKLAMA ŚPIEWAJĄCA JEST BARDZO WKURZAJĄCA I NACHALNA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jej nie mam, każdy ma co innego trochę, system dobiera do ciebie reklamy często

      Usuń
  41. Fajny post,i jak to muwisz to zalezy od skory,ja pruboje dobrze oczyscic skore co dzien po makijazu i nie czuje ze makijaz robi moj stan skury gorszy :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Moja cera jest w świetnej kondycji odkąd przerzuciłam się na mineralny podkład matujący z Anabelle Minerals i puder bambusowy z Biochemii Urody. Absolutnie wszystkie podkłady i pudry drogeryjne, których próbowałam wcześniej, masakrowały mi twarz. Osobom z trądzikiem polecam zainwestowanie w minerały, naprawdę warto! Poza zbawiennym działaniem te kosmetyki nadają wspaniały wygląd cerze - taki zdrowy glow, wszyscy pytają mnie czego używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram ;-) Puder bambusowy z Biochemii Urody to też mój ulubieniec ;-)

      Usuń
    2. Ja również. Właśnie napisałam niżej, że odkąd (prawie 4 lata) używam minerałów nie mam praktycznie problemu z zapychaniem skóry. Chociaż muszę przyznać, że nie wszystkie minerały mi pasowały. Zaczynałam od EveryDayMinerals i były średnie, wręcz takie sobie, potem spróbowałam Mary Kay chyba najgorszy puder mineralny z jakim się zetknęłam. Potem jakieś inne, których już nazw nie pamiętam, chyba Rhea Minerals czy jakoś tak, też słabiutkie. Milani był całkiem całkiem, ale słabo dostępny. I jak się skończył to trafiłam na Annabelle Minerals. Jestem im wierna od prawie już 2 lat.

      Usuń
  43. Nie mam skóry trądzikowej, ale mimo wszystko, zawsze uważam na to, jakie wybieram kosmetyki. Dziewczynom z takimi problemami mogę polecić wypróbowanie kosmetyków mineralnych - ich skóra przynajmniej nie będzie narażona na szkodliwe składniki ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja z zasady staram się słuchać mojej skóry, jeśli mogę tak powiedzieć ;-))) Czasami jest tak, że toleruje wszystkie moje dziwaczne eksperymenty, a czasem ona się buntuje więc daję jej spokój ;-)))) Co do kolorówki to uważam, że przy cerze trądzikowej większą krzywdę dziewczyny robią sobie nie kolorówką a nieodpowiednio dobraną pielęgnacją. Złym lub nieregularnym oczyszczaniem twarzy z tego wszystkiego co zbieramy się na niej przez cały dzień. Zbyt dużym jej przesuszaniem różnego rodzaju kremami na trądzik. O zasypianiu z nie zmytym makijażem już nie wspominam bo to już klasyk ;-))) Ale wielokrotnie widziałam w publicznych łazienkach gdy dziewczyny z uporem maniaka poprawiały coś co się nadawało już tylko do zmycia. A one wrzucały na to kolejne warstwy kosmetyków :-(((( myśląc że będą lepiej wyglądać. To nigdy dobrze nie wygląda,ale najwyraźniej tylko ja uważałam w tym towarzystwie że coś jest w ich zachowaniu nie tak :-))))

    OdpowiedzUsuń
  45. Jeśli chodzi o składniki "szkodliwe" w kosmetykach to uważam, że ważna jest świadomość co się wybiera i jakie mogą być tego konsekwencje. Jednak każdy z tych składników znalazł się tam w określonym celu. Receptura danego kosmetyku jest poparta kilku letnimi badaniami zanim zostanie on dopuszczony do produkcji. Więc nie jest to wszystko takie proste. Są takie kosmetyki które możemy z powodzeniem zastąpić tymi naturalnymi a niektóre nie, to jest już sprawa indywidualna. Ja np. poległam na próbach wprowadzenia naturalnych kosmetyków do włosów. To co się z nimi działo to koszmar ale długo by mówić. Trudno moje włosy wolą sylikony i inne takie rzeczy. Za to w pielęgnacji ciała i twarzy kosmetyki naturalne bardzo dobrze się sprawdzają. Jeśli mamy jeden kosmetyk z może trochę gorszym składem to nic. Problem zaczyna się gdy te składniki niechciane powielamy w kilku różnych i wtedy ich działanie szkodliwe może być wynikiem ich kumulacji :-(

    OdpowiedzUsuń

  46. KOCHANA A TERAZ TROSZKĘ Z INNEJ BECZKI ALE BARDZO PROSZĘ O POMOC .... MIESZKAM NA WSI BARDZO ODDALONEJ OD JAKIŚ WIĘKSZYCH MIAST.... ALE W KOŃCU UDAŁO MI SIĘ WYRWAĆ DO WIĘKSZEGO MIASTA NA ZAKUPY DROGERYJNE I WŁAŚNIE ZAUWAŻYŁAM,ŻE BĘDZIE TAM DROGERIA NATURA.
    CZY MOGŁABYŚ MI KOCHANA ALINKO NAPISAĆ CO MOGĘ TAM KUPIĆ? CO JEST WARTE UWAGI? DODAM ,ŻE MAM ZAMIAR ZROBIĆ DUŻE ZAKUPY BO NIE WIEM CZY POWTÓRZY SIĘ JESZCZE TAKA OKAZJA :( BARDZO CI ZAZDROSZCZĘ,ŻE MASZ TYLE DROGERII OBOK SIEBIE . TAKŻE KOCHANA PROSZĘ POMÓŻ MI .... MOGŁABYŚ MI WYPISAĆ JAKIE PRODUKTY POWINNAM MIEĆ W SWOJEJ KOSMETYCZCE WŁASNIE Z TEJ DROGERII ?
    ŚCISKAM MOCNO I POZDRAWIAM!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PUDRÓW , PODKŁADÓW, BRONZERÓW, RÓŻY , CIENI , TUSZY DO RZĘS NO I WSZYSTKO CO POWINNO ZNALEŹĆ SIĘ W KOSMETYCZCE :)

      Usuń
    2. Na pewno popatrz na szafę Bell. Mają dobre kosmetyki w super cenach. Tam możesz znaleźć podkład, puder, błyszczyk, roż i cienie. Dobre cienie ma też Kobo. Podkłady i korektory zobacz jeszcze w szafie Catrice- generalnie cała jest warta uwagi:)
      Tuszu do rzęs możesz poszukać z Max Factor, ewentualnie Bell czy Essence:)
      Nie jestem pewna czy teraz Pierre Rene jest w Naturach, ale jeśli tak to polecam ich korektory, kredki do oczu:)

      Usuń
  47. Alinko czekam na post o rozstępach. Tak jak czytelniczki wyżej, męczę się z nimi od wielu lat ale dopiero teraz dorosłam do decyzji aby coś z nimi zrobić.
    Myślę o kwasach, bo już troszkę o tym czytałam, zastanawiam się nad rolką. Moja znajoma właśnie zaczęła się rolować i bardzo to sobie chwali. Ja mam rozstępy prawie wszędzie (pupa, piersi, brzuch), ona tylko na pośladkach. Jeśli taki post mógłby się pojawić będę bardzo wdzięczna, bo już nie mogę patrzeć na mojego tygryska:(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do prośby:)

      Usuń
    2. Do mnie dziś przyszła moja rolka i zaraz zaczynam pierwszy zabieg.
      Dziewczyny, trzymajcie kciuki!!!

      Usuń
    3. Podobno troszkę tak, moja znajoma używa emli, ale ja kupiłam krótsze igły bo ona jest wyjadaczem ;)

      Usuń
    4. Właśnie, zależy jakich igieł używasz, nie jest to najprzyjemniejsze ale da się wytrzymać:)

      Usuń
  48. Miałam bardzo problemową cerę. Od kiedy prawie 4 lata temu przerzuciłam się na kosmetyki mineralne(głównie podkład, róż i korektor), stan cery znacznie się poprawił. O ile nie trafię niechcący na jakiś kiepski krem, to praktycznie nie mam problemu z zapchaniem.

    OdpowiedzUsuń
  49. Od zawsze miałam wielkie problemy z cerą, które skończyły się gdy trafiłam na Twój blog. Zrezygnowałam z mnóstwa kosmetyków którymi się ratowałam i teraz jest o wiele lepiej- dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  50. Alinko dzięki Ci za posty o diecie i jej wpływie na trądzik, dzięki Tobie udało mi się go wyleczyć w 90% bez dermatologów, antybiotyków i leków! Jestem teraz taka szczęśliwa. Dziewczyny, warto pilnować diety!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to strasznie się cieszę!

      Usuń
    2. Naprawdę, nikt mi tak jeszcze nie pomógł, mam nadzieję że będziesz tutaj pisać jeszcze długo, długo!

      Usuń
  51. super post na pewno wykorzystam:)
    zapraszam do mnie http://vougelisha.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja dostrzegam ogromną różnicę w stanie mojej cery kiedy nie udaje mi się przez chociażby jeden dzień nie używać kosmetyków do makijażu (czyli nie wychodzić z domu...). Niestety na codziennie nie mogę sobie na brak makijażu pozwolić (bo/i nie chcę!). Co do kosmetyków pielęgnacyjnych to niestety moja skóra reaguje alergicznie na niemal wszystko (ostatnio testowałam serum Pervoe Reshenie do 35roku życia i skończyło się na totalnym detoksie i calcium parę razy dziennie). Najgorszej było w tamtym roku podczas ciąży przez te hormony miałam reakcje alergiczne na twarzy przez parę miesięcy (chyba na produkty Loreal). Strasznie dołująca sprawa....
    Ciekawy artykuł, dzięki i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj często tak bywa. Ja też nam parę osób z podobnym problemem, u nich ani kosmetyki apteczne ani eko nie wchodzą w grę. Oglądałam ostatnio też filmik Czarszki w którym mówi i swoich doświadczeniach:) http://www.youtube.com/watch?v=9wBVhs_ee5U

      Usuń
  53. Ja dostrzegam ogromną różnicę w stanie mojej cery kiedy nie udaje mi się przez chociażby jeden dzień nie używać kosmetyków do makijażu (czyli nie wychodzić z domu...). Niestety na codziennie nie mogę sobie na brak makijażu pozwolić (bo/i nie chcę!). Co do kosmetyków pielęgnacyjnych to niestety moja skóra reaguje alergicznie na niemal wszystko (ostatnio testowałam serum Pervoe Reshenie do 35roku życia i skończyło się na totalnym detoksie i calcium parę razy dziennie). Najgorszej było w tamtym roku podczas ciąży przez te hormony miałam reakcje alergiczne na twarzy przez parę miesięcy (chyba na produkty Loreal). Strasznie dołująca sprawa....
    Ciekawy artykuł, dzięki i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. W moim przypadku jest zupełnie inaczej. Wystarczy kilka dni bez makijażu wystarczy by na mojej skórze pojawiło się kilkanaście wykwitów ropnych lub atak wągór

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może kiedy nosisz makijaż bardziej skupiasz się na oczyszczaniu?:) Czy robisz to samo?:)

      Usuń
  55. Nie mam co prawda trądziku, ale jak używałam Powder Pop Benefitu wyskakiwały mi takie dziwne zaskórniki na kościach policzkowych i pod nimi, jak odstawiłam kosmetyk po jakimś tygodniu zniknęły. Z żadną inną kolorówką nie miałam nigdy takich problemów.

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja jestem chyba pomiędzy tym co napisałaś. mam skórę trądzikową ale z tendencją do suchych skórek i moja skóra nie lubi suchych produktów. wiele lat walczyłam z minerałami typu art deco i everyday minerals. Oczywiscie dbam o peelingi itp ale mam z tym problem. Masz jakąś radę na to Alinko"?

    OdpowiedzUsuń
  57. Hej :)
    Mam pytanie dotyczące dermo rollera :) mogłabyś się pochwalić jak tam po zabiegach, czy widzisz różnice i jaki polecasz? Planuję kupić, ale bardzo wystraszyłam się czytając niektóre opinie dziewczyn na ten temat. Podobno zdarza się,że igiełki zostają pod skórą co mnie trochę przeraziło i zniechęciło. Zdaje sobie sprawę, ze to zależy od jakości urządzenia,ale wolałabym się upewnić, ze jest to w miarę bezpieczne. Mam nieestetyczną bliznę po wycięciu pieprzyka na dekolcie i chciałabym się jej pozbyć, a przynajmniej ją spłycić. Używała maści cepa, ale efekty są marne, a regularny peeling nie pomaga. Ratuj! :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulino, ja mam miedzy innymi tę rolkę: http://www.sklep.bio-med.pl/medik8-personal-titanium-dermaroller-0-3mm-duplikat-1.html
      jestem bardzo zadowolona i tutaj będziesz mieć pewność że nic się nie stanie. Myślę że w Twoim wypadku efekty były by ok, niestety nie jest to mały wydatek. Oczywiście, możesz spróbować z czymś tańszym, ale uważaj na super tanie rolki z allegro:)

      Usuń
  58. Hej. Jak sprawdza Ci się ta paletka smokey z h&m ze zdjęcia? Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sobie, pigmentacja mogła by być lepsza, ale kolory są cudne:)

      Usuń
  59. http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=19127190

    OdpowiedzUsuń
  60. U siebie widzę właśnie pozytywny wpływ makijażu na stan skóry. Moim głównym urodowym problemem jest brak systematyczności, a wiadomo, że wtedy cała pielęgnacja przynosi najlepsze rezultaty. Zazwyczaj mam przez jakiś czas rzut na pielęgnację a potem przez jakiś czas w ogóle mi się nie chce smarować mleczkiem czy kremem. To samo z robieniem makijażu. Kolorówka pomaga mi w ten sposób, że o ile nie zawsze chce mi się malować, to kiedy już to robię to zawsze robię porządny demakijaż i to po prostu pomaga mi utrzymać systematyczność choćby w przetarciu twarzy tonikiem co zapobiega powstawaniu zaskórników.

    Druga sprawa to moda na ekologię i eliminowanie pewnych składników. Wiele dziewczyn unika np. parabenów, ale w kosmetykach są one często zastępowane substancjami, które mają jeszcze gorsze działanie. Nie zawsze coś co jest pochodzenia naturalnego jest lepsze i bezpieczniejsze. Wydaje mi się, że po części ten szał na ekologię to tylko moda i kierowanie się blogami czy opiniami koleżanek, którym chcą się przypodobać. Nie wszyscy po prostu docierają do informacji i stosują to, bo tak dla nich jest lepiej, tylko akurat jest taka moda.

    Ja u siebie póki co nie zaważyłam nigdy żadnych niepokojących objawów związanymi z kolorówką, nie mam też zamiaru wymieniać jej na ekologiczną, mineralną, bo też ceny z racji tej mody są przez firmy windowane.

    Moja cera jest raczej bezproblematyczna, miewam jakieś pojedyncze pryszcze raz na jakiś czas i to zazwyczaj gdy zaniedbam przez dłuższy czas przemywanie tonikiem. Jedyne na co narzekam to to, że ślady po takich niespodziankach mi się długo goją. Kosmetyków też nie używam dużo ani na okrągło, zachowuję zdrowy umiar.

    I przede wszystkim, co mnie zawsze dziwi u blogerek, wizażystek itp, które wykonują makijaż innym osobom - nie zawsze to kosmetyk jest winowajcą. Robiąc makijaż tymi samymi pędzlami czy kosmetykami wielu osobom łatwo przenosić zarazki i wywoływać w ten sposób jakiś uczulenia, zapalenie spojówek czy opryszczkę wargową. Oczywiście kosmetyczki myją te pędzle, ale chyba nie po każdym kliencie, to raczej niewykonalne, ile by pędzli musiały mieć i jak by je szybko zużywały, gdyby je prały po każdym makijażu. Poza tym można umyć pędzle, ale jeśli jakieś zarazki zostały przeniesione na cień, szminkę itd, to przecież kosmetyku nie da się odkazić. W ten sposób łatwo o zrzucenie winy za pogorszenie stanu skóry na kosmetyk a nie na nieostrożne stosowanie ;) Mam zasadę, że swoich kosmetyków i przyrządów kosmetycznych np. cążków do paznokci nie pożyczam nikomu - nie wiem co kto robi, z kim się całuje itd ;) Można być nosicielem różnych wirusów nawet o tym nie wiedząc i nie mając żadnych objawów. Ktoś inny będzie miał słabszą odporność i u niego pojawią się objawy.

    Generalnie ze wszystkim warto zachować umiar, z podejściem ekologicznym również ;) Co do zwykłych kosmetyków zauważyłam niekorzystne zestawienie blokera Ziaji z antyperspirantem Nivea w kulce. Dodam, że depiluję się woskiem i taka trójka to pewnie za dużo wrażeń dla skóry pod pachami ;) Myślę, że jak zamienię antypersprant na w sprayu a nie w kulce to będzie ok i już nie będzie mi się przesuszać skora. Pozdrawiam - cuzka :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Hej ALINKO :) MAM PROŚBĘ odnośnie dwóch rzeczy: KREMÓW, PEELINGÓW ORAZ ODŻYWEK DO WŁOSÓW. Wiem, że sama masz uproszczoną pielęgnację, jednakże zapewne dużo produktów przetestowałaś. Jeśli chodzi o KREM to prosiłabym o polecenie nawiżającego, silniejszego od tego lekkiego brzozowego z sylveco, ale taki, który się nada pod makijaż. Mam obecnie naprawdę suchą skórę. Co do PEELINGÓW to słyszałam, że do cery naczynkowej najlepsze są enzymatyczne, tylko się zastanawiam, czy nie będzie zbyt delikatny, by złuszczyć te suche skórki. Robiłam peeling z miodem i solą bądź cukrem, ale zbyt mnie podrażniało to tarcie. I jeszcze ODŻYWKA DO WŁOSÓW. Nie zawsze mam czas, żeby godzinę chodzić w czepku z maską na włosach (używałam jakichś marokańskich z olejami czy teraz z biowaxu z olejkiem arganowym i jest super, więc polecam). Więc prosiłabym, abyś mi poleciła coś, czego nie będę musiała długo trzymać, a wygładzi i nawilży moje suche, rozdwajające się i cienkie włosy.
    Bardzo, bardzo proszę o odpowiedź, bo przetrzepałam już internet cały i nawet nad rosyjskimi kosmetykami się zastanawiałam, ale nie mam pojęcia co wybrać.

    Pozdrawiam serdecznie,
    EWA

    OdpowiedzUsuń
  62. Dziewczyny, nic nie pomogło mi na trądzik tak jak bratek i tabletki drożdżowe. Walczyłam dziesiątkami leków od dermatologów i nic, a zmiana stylu odżywiania i właśnie zioła zrobiły z moją buzią to, czego przez 10 lat nie potrafiły zrobić najlepsze specyfiki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana napisz więcej ja też jestem fanką ziół:))

      Usuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.