1 kwietnia 2012

Lush Angels On Bare Skin, prawdziwie anielski peeling oczyszczający:)







Jak może wiecie jestem fanką peelingów do twarzy i to takich w wersji naturalnej. Dawno temu zakochałam sie w paście migdałowej Dr. Hauschki, która niestety szybko sie kończyła i była dość droga. Pół roku temu udało mi sie ukręcić podobne oczyszczające mazidełko ale ostatnio nowy ulubieniec przebił wszystkie inne. Gości w mojej łazience od niedawna ale już bardzo sie zaprzyjaźniliśmy:)



Mowa tu o produkcie Lush'a Angels On Bare Skin- to naturalna złuszczająca i oczyszczająca pasta do mycia twarzy, składająca sie głównie ze zmielonych migdałów i kompozycji olejków. 

Jest to kosmetyk który świetnie wpisał sie w moją ekologiczną pielęgnację buzi ale też doświerzył moją 'zanudzoną OCM ' metodę oczyszczania:>









W czarnym plastikowym pojemniczku znajduje sie migdałowa pasta o mocnym lawendowym zapachu. Kiedy pierwszy raz otworzyłam opakowanie trochę sie uśmiałam bo taki sam zapach miały paczki przychodzące do moich rodziców od babci z za granicy- kiedy w czasach komuny podsyłała nam różne rzeczy.


Myślę że to nie zapach dla każdego- jest silnie ziołowy i lawendowy- ja zakochałam sie w nim ale domyślam sie ze jeśli akurat nie lubimy zapachów ziołowych może nie przypaść nam do gustu:)



Skład: Ground Almond (Prunus Dulcis), Glycerine, Kaolin, Water (Aqua), Lavender Oil (Lavandula Augustifolia), Rose Absolute (Rosa Damascena), Chamomile Oil (Anthemis Nobilis), Tagetes Oil (Tagetes Minuta), Benzoin Resinoid (Styrax Benzoin), Lavender Flowers (Lavandula Augustifolia), *Limonene, *Linalool

* Occurs naturally in Essential Oils.





  




Jak używamy naszej pasty? Wystarczy nabrać troszkę na dłoń i zmieszać z wodą, rozrabiając palcami  na papkę. Pod wypływem wody grudki rozpuszczają sie, a kiedy rozetrzemy je na całą dłoń możemy zacząć masować nią buzię:)

Może nadać sie do zmycia podkładu. Choć i tak lepiej sprawdza sie w roli peelingu. Migdały cudownie masują skórę, nie drapiąc i nie drażniąc jej. To taki mały delikates- coś w sam raz dla delikatnej skóry.










Moją skórę uspokaja, niweluje zaczerwienienia i nawilża-  zapewnia zupełnie inne wrażenia niż mycie skóry mydłem czy żelem- skóra jest gładka, nawilżona, uspokojona.

Efekt przypomina mi ten uzyskiwany przy pomocy peelingu nuxa- 3 róże:) Stopień nawilżenia jest jednak silniejszy.
Myślę że mogę polecić go dziewczynom z suchą i normalną skórą.

Jak zawsze w przypadku kosmetyków naturalnych trzeba liczyć sie z możliwością podrażnienia. U mnie jednak ono nie wystąpiło i tym sposobem mogę cieszyć sie nowym czyścidełkiem...


Przygotowywanie pasty na dłoni stało sie moim małym kąpielowym rytuałem i muszę przyznać że niesamowicie umila chwile w wannie.









Już widzę że jest niesamowicie wydajny- aby umyć całą buzię wystarczy odrobina:)

Dziewczyny o bardzo tłustej buzi może zapychać ponieważ zostawia delikatny film- dla mnie jest on akurat zaletą. Zapychanie jest też kwestią indywidualną więc warto spróbować.

Za co najbardziej go lubię? Za skuteczne ale delikatne oczyszczanie i miłe doznania. Produkt nie jest silnym środkiem myjącym więc nie będzie obdzierał naszej skóry z jej ochronnego płaszcza:)

Kosztował 40łz i kupiłam go na allegro.



Czy miałyście z nim styczność? Lubicie produkty Lusha? Możecie coś polecić?:))

Buziaki,


Ala

88 komentarzy:

  1. Nie wiem dlaczego ale ten peeling wygląda obrzydliwie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda iz nie widzialas innych produtków Lusha - nie wazne jak wyglada moim zdaniem, wazny jest sklad i jak dziala:)

      Usuń
    2. Obrzydliwie? Wygląda cudownie! Na pewno się skuszę! :)

      Usuń
    3. Gorsza jest chyba roladka wyglądająca jak sushi:D

      Usuń
    4. Gosia - widziałam inne produkty Lusha i żadna z tych rzeczy nie wyglądała jak piesek zmieszany z nieżywymi robalami (takie jest moje pierwsze skojarzenie)

      Ann - nie dla wszystkich wszystko wygląda tak samo ;P

      Usuń
    5. jest jeszcze coś co wygląda jeszcze gorzej ? :O

      Usuń
    6. @Mścisława - ja nakladam cos jeszcze gorszego - Dark Angels w ktorej wygladam jak gornik :)
      Dla mnie wazny jest sklad i dzialanie

      Usuń
    7. Roladka wyglądająca jak sushi, Aqua marina jest GENIALNA!!!!!!

      Usuń
    8. Właśnie sushi roladka będzie chyba następna kiedy skończy mi sie angels bo jestem bardzo ciekawa zapachu- Korneliowe zapiski możesz napisać jak ci sie zapachowo kojarzy?

      Usuń
    9. AquaMarina to jak dla mnie zapach rozmoczonego proszku do prania :D

      Usuń
  2. Bardzo fajny blog będę tu zaglądała częściej zapraszam Cię do mnie jeśli się spodoba zachęcam do obserwacji ;) http://marzenabartoszmakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana dziękuję ale mam zepsutego blogera i kiedy klikam obserwuj nic sie nie dzieje:) ale wpadnę do Ciebie na pewno:)

      Usuń
  3. Ojj, lubię Lush'a, lubię. Szampony w kostce mają ciekawe i warto spróbować, ja bardzo je polubiłam. Lubię, też kostkę do mycia twarzy Fresh Farmacy, ale Tobie nie polecam, za mocna do suchej buźki (;
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam produkty LUSH'a - uzywam mocniejszej wersji takiej pasty Dark Angels. Poza tym LUSH ma swietne maseczki swieze, polecam sa genialne (ale uwaga, sa bardzo naturalne i maja miesieczna date waznosci) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Samo to że jest migdałowy już mnie przekonuję, mam tłustą cerę, ale bez skłonności do zapychania, myślisz ze mogę sprobować?:>

    A tak poza tematem, naszukałam się wczoraj i dzisiaj antyperspirantu bez aluminium, i koncem konców zdecydowałam się na ałun, ale może znasz coś innego w formie dezororantowej lub kulkowej ?:>

    Buziak! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ciekawie to wygląda =]jak pasta, ale do chleba =D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mogłabys podać jeszcze link sprzedawcy? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W czwartek zamówiłam czyścik Lusk'a, żeby porównać z naszym odpowiednikiem Plastelinką Muminka z Lawendowej Farmy. Ciekawa jestem tego porównania :)

    Plastelinką Muminka myję buzię od dłuższego czasu i jest to całkiem przyjemny produkt.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wczoraj oglądałam lawendową farmę i zerkałam na czyściki:) Chętnie zerknę na Twoje porównanie jak już sie pojawi- mocno zastanawiam sie nad podkładem z living nature:D

      Usuń
    2. Bardzo mi miło, zapraszam :)

      Usuń
  9. O kurcze ale chcilabym tego sprobowac!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w końcu zainteresować się bliżej Lushem

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajna jest jeszcze Buche de Noel (z świątecznej kolekcji).

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z kosmetyków Lush'a polecić mogę Lip Scrub na bazie cukru i olejku jojoba. Mam dwa; jeden jest z małych drobinek cukru o zapachu gumy balonowej drugi zaś z większymi o zapachu jabłka. Usta po tym scrubie są niesamowicie aksamitne i smakują wybornie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam produkty z lusha. a jak wchodze do ich sklepu, to wyjsc nie moge:) lip scrub o smaku gumy do rzucia to chyba palcami moglabym jesc, a swoja droga mozna go zlizac z ust po wykonaniu peelingu;). jedna maseczka mi jednak zgnila w lodowce zanim data waznosci wygasla, co mnie zasmucilo. ale tak czy siak lush jest boski:) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. o matko jaki byk, gumy do zucia oczywiscie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda identycznie jak Plastelinka Muminka z Lawendowej Farmy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglada ciekawie, co prawda troszke dziwnie ale dla mnie nie obrzydliwie;p
    Brunetko a jak myslisz czy poradzi sobie z zaskornikami na nosku i brodzie?

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyglada ciekawie, co prawda wizualnie troche dziwnie, ale dla mnie nie obrzydliwie. :)
    Brunetko, a jak myslisz czy poradzi sobie z zaskornikami na nosku i brodzie?

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdradzisz sprzedawcę, u którego kupiłaś to cudo? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to ten sprzedawca: http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=1628638

      Usuń
    2. Bardzo Ci dziękuję! :))

      Usuń
  19. ja nie lubie zamawiać coś przez internet dla mnie to jest kompletnie nie ekonomiczne żeby nie dość że czasem przepłacać za produkt to jeszcze dopłacać za przesyłke wole dostać kosmetyk na miejscu co do Lusha strasznie chciałabym coś wypróbować i jestem strasznie zła że w PL nie ma już zbierałam się z zamiarem napisania do nich meila z prośbą aby w końcu otworzyli u nas Lusha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak było by super gdyby otworzyli sklep w Polsce- myślę że to całkiem możliwe i mam nadzieję że to tylko kwestia czasu:D

      Usuń
  20. szampony w kostce są świetne. Mam straszne uczulenie na SLS'y więc większość szamponów mi nie odpowiada. Jedyne co to lush, który uwolnił moją głowę od swędzenia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zabawne, bo większość szamponów LUsha ma SLS w składzie i to wy-so-ko.

      Usuń
  21. Byłam ostatnio w Lush'u na Westfield nie mogę oprzeć się tym zapachom i produktom ! Bardzo ciekawie brzmi twoja recenzja, następnym razem przyjrzę się dokładnie temu produktowi, ale choruje teraz na odżywkę do ciała ! Działanie i zapach ma cudny !
    Pozdrawiam ,
    http://cherrylassie.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  22. oj Lush Lush marzy mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej,trafiłam na Twojego bloga całkiem przypadkiem,i łapie się na tym że co chwilę na niego wchodzę :) heh świetny pomysł :)Mam jednak pytanie,ponieważ poszukuję Bio Aloesu z Aubrey Organics,i niestety w internecie nie jest on dostępny. Czy masz jakiś swój sprawdzony sklep bądź stronę www gdzie go zamawiasz?
    Będę wdzięczna za odp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja zamawiałam go w sklepie internetowym aubrey organics ale osttanio chciałam znów go kupić i faktycznie go nie ma:( nigdzie indziej niestety go nie widziałam:(

      Usuń
  24. Tez mam tą paste, jest rewelacyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. mam tańszą wersję, zmielone migdały (lub inne orzechy) + odrobina miodu i oliwy, pod koniec zmycie odrobiną naturalnego mydła/żelu/...

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja mam do Ciebie pytanie zupełnie nie ziązane z tematem. Pozwolisz? :)
    Strasznie podoba mi się te tło które jest na filmikach i zdjęciach - różowo-fioletowe maziaje. Co to? tapeta? pomalowany tynk? czy nie daj boziu efekt dodany w programie do obróbki zdjec/filmów:) urządzam mieszkanie i strasznie mi się to spodobało. Jeśli to ściana, to czy mogłabyś ja lepiej pokazać i napisać jak to jest wykonane? byłabym wdzięczna. bardzo chętnie zobaczyłabym tez twoje mieszkanie, wiem że blogerki często dodają takie notki ze zdjęciami pokojów/mieszkań. a jeśli masz taką ścianę to aż strach pomyśleć jak ładna może byc reszta. pomyśl o takiej notce bo im więcej inspiracji dla mojego nowego mieszkania tym lepiej :P a myślę że reszta dziewczyn też chętnie by to zobaczyła :)
    Pozdrawiam Natka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natko Kochana to jest zwykły blejtram który stoi na sztaludze:) Pomalowałam go farbami akrylowymi zmieszanymi z wodą- na ścianie to nie przejdzie bo farba będzie spływać... ale możesz spróbować pomalować tak duży bristol i przylepiać do ściany:) mam nadzieję że pomogłam- sama w tym momencie szukam mieszkania by sie przeprowadzić więc może pokaże nowe mieszkanie po wakacjach:)

      Usuń
  27. Dzień dobry Alu!
    Na początku chciałabym napisać Ci że od około 1,5 miesiąca oglądam regularnie Twoje filmiki na yt i jestem zachwycona profesjonalizmem materiałów, a jednocześnie prostotą z jaką wszystko tłumaczysz. Nawet taki laik jak ja czuje, że to nic trudnego ;)

    Z drugiej strony mam do Ciebie malutką (a może nawet dużą, bo bardzo ważną dla mnie) prośbę. Otóż mam tłustą skórę, trądzik (mniejszy niż kiedyś, ale jednak), czasami pojedyncze czerwone plamki, rozszerzone pory, świecę się strasznie. Biegam od dermatologa do dermatologa, dostaję recepty na kolejne leki, ale zdarza się, że jest po mnich jeszcze gorzej niż było. Obecnie stosuję Cetaphil Emulsję micelarną do mycia i Cetaphil Dermoprotekstor balsam, a jako lek Zindaclin żel. Tylko, że moja skóra różnie reaguje, z jednej strony stare przebarwienia zniknęły, z drugiej strony pojawiają się zaskórniki w okolicach łuków brwiowych i brody. Czy znasz może jakieś naturalne sposoby na skórę tłustą i problemy jakie mam? Od razu zaznaczam, że malować się nie maluję. Co najwyżej korektor na cienie pod oczami i tusz. Byłabym Ci bardzo wdzięczna bo czasami już płakać się chce, a i portfel szczupleje o kolejne wizyty u dermatologa.

    Byłabym Ci bardzo wdzięczna i z góry dziękuję!
    Twoja nowa czytelniczka
    Monika

    P.S.
    Gdzieś rzuciło mi się w oczy, że lubisz bądź oglądałaś Sailor Moon i lubisz Hotaru. To bajka mojego dzieciństwa, uwielbiam Harukę i Michiru! A widziałaś może Magic Knight Rayearth? Było w dawnych czasach na RTL7, lepsze od SM :)

    Pozdrawiam raz jeszcze!
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniczko Kochana dziękuję bardzo:)) Po pierwsze polecam podkłady mineralne- szczególnie pixie dobrze sprawuje sie na tłustej cerze-jeśli więc chciałabyś czasem ujednolicić cerę to możesz spróbować właśnie z minerałkami. Stosowałam oba Cetaphile i muszę powiedzieć że są dobre ale jednak nie najdelikatniejsze- myślę że warto było by spróbować czegoś bardziej naturalnego- jeśli masz ochotę na lusha to może być dark angels:) możesz też wypróbować czarne mydełko z mydlarni tuli:) Możesz też robić okłady z zaparzonej lawendy, maseczki z kurkumy... ale dobrze by było gdybyś spróbowała zadziałać od środka- polecam ten filmik http://www.youtube.com/watch?v=0cAisO2LZZI&feature=plcp&context=C407b612VDvjVQa1PpcFPSibQ_npbb-RXH8fK7CFuHgYMshgqtvE8= i cały kanał:)

      Magic Knight Rayearth uwielbiam- o wiele fajniej narysowane były te babeczki niż sailorki:D dużo nie oglądałam ale pamiętam że zbierałam wszelkie rysunki:D Lubiłam też Slayersów:))

      Buziaki Kochana, mam nadzieję że pomogłam, jeśli masz jakieś pytania pisz koniecznie:)

      Usuń
  28. Hej moglabys zdrdzic jaka czcionka piszesz i jak dodalas to zdjecie na samej gorze?

    OdpowiedzUsuń
  29. Hej ;D mam pytanie związane z OCM. Mam skórę suchą ale na czole wyskakuje mi dużo pryszczy grudek po prostu trądzik. Jak zacząć używać metody OCM żeby była dla mnie odpowiednia ? Gdy używam żeli do mycia buzi moja skóra jest jeszcze bardziej sucha a pojawia się więcej niedoskonałości.. Jak zwalczyć ten trądzik? moja cera jest bardzo dziwna, może to coś pomoże ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że ocm może pomóc- skóra na pewno będzie mniej wysuszona przez co powinna lepiej radzić sobie z regeneracją. Możesz też spróbować mydeł Aleppo albo czarnego mydełka z mydlarni Tuli:)) trzymam kciuki za skórę:)

      Usuń
    2. Dziękuje bardzo za radę i trzymanie kciuków ;D od wczoraj zaczęłam używać metody ocm i jak na pierwszy raz przypadła mi do gustu:P muszę koniecznie zaopatrzyć się w te mydełka ;)

      Usuń
  30. CZEKAM NA POST I FILMIK O ZDROWYM ODŻYWIANIU !!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Czyściki z Lusha to moje muszmiecie w codziennej pielęgnacji :) Ja już sobie nie wyobrażam mycia twarzy czymkolwiek płynnym :D Używam na zmianę AoBS i Aqua Mariny (nadaje się też jako maseczka), a 1-2x w tygodniu stosuję Mask of Magnaminty - dobrze oczyszcza, rozjaśnia i super zwęża pory <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie pamiętam kiedy myłam buzię żelem:D Aqua Mariny pewnie spróbuje kiedy moje aniołki sie skończą:D

      Usuń
  32. U mnie się również sprawdził, zwłaszcza zimą kiedy miałam bardziej podrażnioną skórę :) wybawca!

    OdpowiedzUsuń
  33. no musze go miec:) Moj nastepny must have:)Aczkolwiek mam swoje ulubione

    OdpowiedzUsuń
  34. Super dla problematycznej skory jest inna pasta z LUSH a mianowicie herbalism.
    Ja kupuje je na zmiane:)
    Z całego serca moge polecic szampony w kostce i odżywke VEGANESE - jest rewelacyjna.
    Inne fajne produkty to rewelacyjne kule i bubble bar do kąpieli.
    Też kupuje u tej sprzedającej na allegro - jest bardzo miła i jeśli poprosicie może sprowadzić kosmetyk który was interesuje.
    POLECAM LUSH każdemu - rewelacyjne kosmetyki za rozsądne pieniądze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana szampony bardzo mnie kuszą- myślałam o curly wurly ale póki co muszę zużyć wszystko co mam w łazience:D Pomyślę też o czymś w kostce- skoro polecasz:D

      Usuń
  35. Podzielam ciekawosc Natki :) na tło zwrócilam uwage od pierwszego filmiku kiedy sie pojawilo, to byl filmik o 3 miesiecznym planie na piekna skorę. i równiez jak kolezanka, niedlugo z chlopakiem planujemy przeprowadzke do nowego mieszkanka. Jestem ciekawa jak sie urzadzilas :)) ja sama musze cos wykabinowac niewielkim nakladem kosztow, tak wiec planuje napad na Ikeę ;)

    Ktoras dziewczyna wspominała rownież o Lawendowej Farmie. To miejsce jest niesamowite! Od grudnia uzywam naprzemiennie 2 mydeł jogurtowego i plastru miodu do mojej suchej skory twarzy a cedrowego lasu do masazu ciala jako dopelnienie kuracji przeciw cellulitowi. Wszystkie sa naprawde niesamowite! stałam się mydłomaniaczka ;) Planuje zamowic w najblizszym czasie płukanke do włosów łopanowo-pokrzywową.
    Buziaki!! Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judyto ja znów muszę się przeprowadzić bo moje mieszkanie jest bardzo ciemne i brakuje mi słońca:( a tło to pomalowany akrylowymi farbami blejtram- bardzo duży- zawsze stoi na sztaludze:D Z lawendowej farmy muszę w końcu coś zamówić- dziękuję za cenne rekomendacje:D

      Usuń
  36. Nie wiem, czy blog jest już Twoją pracą i źródłem dochodu, ale Twoje zaangażowanie (odpowiedzi na komentarze), pozytywne nastawienie i rewelacyjne zdjęcia oraz porady robią wrażenie :) Zajrzę z pewnością jeszcze nie raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana:) blog jest zdecydowanie moją największą pasją i mam nadzieję że będzie tak jeszcze długo:D

      Usuń
  37. Witaj Alu :)
    Peelingi do twarzy wolę szykować samodzielnie, zwłaszcza, że podałaś parę fajnych przepisów (w tym na domową mikrodermabrazję, którą po prostu pokochałam) ;p
    Mam do Ciebie pytanie. Czy może znasz jakiś fajny sposób na wrastające włoski po depilacji nóg/bikini itd.? Peelingi (w tym przypadku sklepowe :D) nie pomagają. Nie mam pojęcia co mogę z tym zrobić :(
    Pozdrawiam, Nina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nino sama miałam z tym problem po goleniu- ale pomogła zmiana maszynki na gilette:D Myślę że mogłabyś spróbować rękawicy do masażu i peelingów cukrowych zmieszanych z oliwą z oliwek... okolice bikini są bardziej problematyczne niż nogi:( tutaj trzeba być delikatniejszym. Ale włoski w tych okolicach sa grube i czasem nie można nic na to poradzić- warto nawilżać skórę aby włoskom było łatwiej sie przebić. No i jeśli już coś porządnie wrosło możemy wyciągnąć taki włos igiełką:)

      Usuń
  38. Planuję go od jakiegoś czasu, podobnie jak szampony w kostce, myślę, że niebawem się w nie zaopatrzę :)

    http://to-be-skinnyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. apetycznie wyglada :D migdaly? to jak marcepan :D mozna to zjesc?? hihi

    OdpowiedzUsuń
  40. Super wygląda :)
    Szkoda że nie mam teraz dostępu do LUSH :) Ale słyszalam żę szukają partnerów w Polsce więc może wkrótce sie cos otworzy.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. hej Alu :) jestem posiadaczka szamponu trichomania :) swietnie nawilza i oczyszcza wlosy, kapitalnie sie pieni skropiony mala iloscia wody:) jesli chodzi o bubble bars to mam blue skies and fluffy white clouds i madame buterflies czy jakos tak:), bath bombs - twilight i mydelko . Jestem pod wrazeniem jakosci, zapachu i uczucia przy kazdej kapieli z tymi kosmetykami :) Serdecznie polecam sprobowanie szamponow i innych dobrodziejstw bo naprawde warto :) pozdrawiam Kasienka:*

    OdpowiedzUsuń
  42. Ostatnio w Lush zrobiłam kilka zakupów. Uwielbiam ich krem Enzymion do skóry tłustej - na moim blogu recenzja. Teraz zakupiłam jeszcze inny krem nawilżający i testuje od 3 dni.
    Poza tym uwielbiam ich tonik do cery tłustej - naprawdę działa i czarną kostkę do mycia twarzy. Świetnie oczyszcza skórę a wydajna jest niesamowicie. Zielona maska oczyszczająca to naprawdę super rzecz - dla ceru tłustej zbawienie. Do tego pięknie koi, ma zapach mięty i na lato świetnie działa chłodząco. Zużyłam chyba z 3-4 opakowania. Lubię też ich szampon Big ale zdecydowanie nie można go używać za często. Od czasu do czasu kuszę się na jakieś masełko czy kulę do kąpieli ale nie są wydajne, drogie i jakoś bez większej rewelacji. Więcej w tym bajeru:) Ale dla zapachu raz na jakiś czas można się skusić. Natomiast jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji - szczególnie skóry tłustej czy mieszanej - u mnie rewelacja i polecam!

    OdpowiedzUsuń
  43. tak czytam tego bloga od niedawna i czytam i kupuję i zaraz zbankrutuję. jak do tej pory jedynie używałam mydła i kremu to teraz nagle pod wpływem bloga kupuję i eksperymentuje :) sama siebie zadziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Znając moje szczęście do ten peeling zupełnie by się u mnie nie sprawdził :D A teraz muszę się pochwalić, że właśnie siedzę z nałożoną na włosach henną :D Kupiłam w drogerii firlit 2 opakowania henny ELD 'brąz' w proszku. Mama pomogła mi ją nałożyć. Wpadłyśmy obie w lekki popłoch jak zaczęła przy nakładaniu osypywać się ( eh te henny w proszku :D) i chyba niezbyt dokładnie pokryłysmy włosy, ale okaże się za 1,5 godz co z tego wyszło :D Jeśli efekt będzie zadowalający to kupię ją ponownie, ale tym razem w kremie :D Będzie bezpieczniej i czyściej dla nas i dla otoczenia ha ha :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Hej Alinka, mogłabyś podać linka do aukcji allegro tego pillingu Lush Angels, szukałam go na allegro ale niestety nie znalazłam :)a bardzo bym chciala go kupić

    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  46. kocham Lusch, polecam bath melts, szczególnie wiśniowy pachnie obłędnie i super nawilża skórę, nie polecam balsamów do ust, są niewygodne w użyciu i mi wysuszyły usta

    OdpowiedzUsuń
  47. lush jest super! polecam ci ich scrub do ust! super produkt ,ktory sie zawsze sprawdza.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Cyt.: Jest to kosmetyk który świetnie wpisał sie w moją ekologiczną pielęgnację buzi ale też doświerzył moją 'zanudzoną OCM ' metodę oczyszczania:>

    Doświeżył, a nie doświerzył ;)

    a notatka fajna, też używam tego kosmetyku i też go lubię. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  49. Właśnie do niego się przymierzałam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  50. już któryś raz widzę rekomendację peelingów Lusha. wcześniej była to jakaś ciemna pasta ale ten peeling zdecydowanie mnie kusi i gdy tylko przyjdzie wypłata, zamawiam :D mam bzika na punkcie pielęgnacji cery, przede wszystkim naturalnym sposobami jak i też na tym, by używać jak najmniej kosmetyków do makijażu a wyglądać dobrze i przy okazji by kosmetyki te pomagały więc z chęcią odwiedzam Twojego bloga.
    poza tym, jesteś tak piękną, uroczą dziewczyną, że brakuje słów :)
    pozdrawiam, paula ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. i jeszcze jedno :) wypróbowałam ostatnio mineralny puder, polskiej marki PAESE. co prawda jest go nie wiele i kosztuje 25zł, ale WARTO poświęcić te 50zł na miesiąc i zaopatrzyć się w dwa opakowania. paula.

    OdpowiedzUsuń
  52. Przepraszam bardzo, jestem wizażystką i kosmetyczką od wielu lat i jakoś nie słyszałam o tym by kosmetyki naturalne podrażniały skórę? Co to za banały!? Kosmetyki naturalne są wręcz przeciwnie, znane z tego, że nie maja parabenów (składników, które mogą uczulać i podrażniać tym samym), nie mają PEGów i benzoesanu sodu (co potrafi mieć nawet szampon do włosów) ani żadnych innych szkodliwych barwników i konserwantów. Nie słyszałam jeszcze żeby prawdziwe wyciągi z kwiatów, roślin czy innych występujących w naturze rzeczy podrażniały. Od kiedy na przykład rumianek podrażnia? Kosmetyki Lush powinno się mocno promować i popierać bo są tworzone bez wszelkich szkodliwych substancji, niektóre mają bardzo krótki termin ważności, co tym bardziej oznacza, że nie mają konserwantów. Tak naprawdę wszystkie kosmetyki typu Chanel, Lancome, Maybelline, L'Oreal, Joko, Eveline, a nawet pielęgnacyjne Ziaja czy Farmona powinno się wyrzucić do kosza, bo we wszystkich znajdziemy coś niepokojącego. Jak nie parabeny to coś innego. Jeśli ktoś chce się smarować czymś co może wywoływać nowotwory to proszę bardzo, ale na takich stronach powinno się promować ekologię i zdrowie. O wile bardziej szkodzą i podrażniają kosmetyki z wielkim składem chemicznym im krótszy tym lepszy. Polecam także stronę internetową ekomama.pl, nie tylko dla mam, przynajmniej można się czegoś pożytecznego dowiedzieć, a kosmetyki Lush mimo, że nie są najtańsze powinno się kupować bez wielkiego zastanawiania.

    OdpowiedzUsuń
  53. Hej :) U jakiego użytkownika allegro nabywasz Lash?

    OdpowiedzUsuń
  54. Heeej :) właśnie mi przywieźli rodzice kosmetyki Lush i wśród nich ten peeling i niestety właśnie z niego odpadła gdzieś w drodze naklejka z datą ważności. Nie pamiętasz może w ile trzeba go wykończyć?

    OdpowiedzUsuń
  55. Hey there just wanted to give you a quick heads up and let you
    know a few of the images aren't loading correctly. I'm not sure why but I
    think its a linking issue. I've tried it in two different web browsers and both show the same outcome.

    Look at my site http://www.unluggage.com

    OdpowiedzUsuń
  56. Niedawno kupiłam ten kosmetyk, niestety w Niemczech, więc z opakowania niewiele rozumiem - zresztą nie mówi ono chyba wiele.
    Chciałam się tylko Ciebie zapytać - trzy miesiące od otwarcia czy od zakupu? Mam wrażenie że od daty zakupu, ponieważ na pudełku widzę datę 16.10.2013. Jeśli tak jest, to jak długo można go przechowywać od otwarcia i są jakieś szczególne warunki, w jakich powinien być trzymany. Ponadto, jeśli można spytać, jak często go stosujesz/stosowałaś?
    Będę ogromnie wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  57. zamierzam ukręcić sama tą pastę :) jak tylko to zrobię to podzielę się wrazeniami :)
    a tymczasem zapraszam do mnie http://chekoladowaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.