16 kwietnia 2012

Plan pięknej skóry: Podsumowanie + nowa pielęgnacja skóry...












 
Czas na podsumowanie planu pięknej skóry! Minęło więcej niż 3 miesiące ale wiele rzeczy udało się osiągnąć właśnie w zamierzonym czasie.
Co się zmieniło?
Przede wszystkim skóra- ale nie tylko! Zacznijmy jednak od zmian wewnętrznych aby nie wprowadzać zamętu w poście:)

Jeśli nie wiecie o co  chodzi zobaczcie poprzednie posty:





Na początek możecie zobaczyć filmik:)








 









Skóra nie jest już sucha i odwodniona. Nie muszę używać kremu zaraz po przebudzeniu czy po demakijażu.
Po mniej więcej trzech miesiącach skóra zaczęła zmieniać się w normalną- mogłam potraktować kremy jako niekonieczny dodatek.

Niedoskonałości zniknęły. Całkowicie! Od około 3 miesięcy na mojej buzi nie pojawiła się prawie żadna niespodzianka! Raz zdarzyła się jedna- wcześniej raz na dwa-trzy tygodnie wyskakiwał na mojej twarzy pojedynczy pryszcz typu wredny wulkan. Teraz zupełnie o nich zapomniałam a choć nie miałam bardzo intensywnego trądziku dawały mi w kość- przede wszystkim ze względu na długi czas zaleczania:)




  









Niżej możecie zobaczyć zdjęcia mojej skóry przed i po....Pierwsze zdjęcia to zdecydowanie najgorszy okres tuż przed rozpoczęciem planu.  Przeglądając je na komputerze sama zdziwiłam sie że kiedyś w ten sposób wyglądała moja skóra! Z czasem po prostu zapomniałam o niedoskonałościach i jestem zaskoczona tak pozytywnymi efektami!





Niżej skóra po upływie trzech niecałych trzech miesięcy.


  



I stan na teraz:)
 




 Co jeszcze sie zmieniło?


Cellulit wyraźnie się zmniejszył! Tak, tak- miałam cellulit choć jestem bardzo szczupła- kiedyś połykałam mnóstwo frytek i słodkich bułeczek więc miał duże możliwości rozwoju:) Nie liczyłam na jego zmniejszenie i prawdę mówiąc zauważyłam poprawę dopiero niedawno przez przypadek- szykowałam się do rozpoznania stanu moich ud i wymyślenia ewentualnego planu zniszczenia nierówności kiedy zauważyłam że jest o wiele lepiej.

Włosy zagęściły się, rosną o wiele szybciej i nie wypadają prawie w ogóle. To zasługa soku z natki pietruszki i jabłka o którym Wam już pisałam. Bardzo cieszę się z nowych baby hair:)




 








Zaczęłam trochę z grubej rury ponieważ byłam ciekawa czy w ogóle zobaczę efekty zmiany diety. Rozpoczęłam tydzień detoksu eliminując z diety większość produktów przetworzonych i zastąpiłam je owocowymi i warzywnymi przekąskami. Obiady zostały bez większych zmian- po paru dniach zaczęły nękać mnie objawy detoksu o których pisałam tutaj. Moja cera zaczęła się oczyszczać , pojawiło się wiele niedoskonałości które zniknęły po dwóch tygodniach- od tego momentu moja cera jest praktycznie w 100% czysta.





 Wyżej mandarynki z drzewka w moim domu:)




Później wróciłam do normalnej diety, ale zaczęłam dodawać coraz więcej warzyw i owoców do mojej diety i powoli eliminować nie zbyt zdrowe przegryzki. Starałam się zjadać jak najwięcej rzeczy z których mój organizm mógłby wyciągnąć wodę. Picie wody nie przynosi tak dobrych rezultatów jak jej zjadanie ponieważ woda np. w owocach jest ustrukturyzowana i może szybciej przedostać się do komórek:)








 
  • Zastąpiłam cukier syropem z agawy.
  • Zaczęłam masowo podjadać kiełki, które są naprawdę przepyszne!
  • Zamieniłam zwykłe mleko na mleko orkiszowe lub ryżowe.
  • Zaczęłam gotować warzywa na parze.
  • Różnicowałam obiady- czasem ziemniaczki zastępowałam ryżem i soczewicą.
  • Eksperymentowałam z owocami i szukałam nowych ulubieńców- wcześniej zjadałam owoce okazjonalnie, później polubiłam je i zaczęłam zjadać w większych ilościach.
  • Pilnuję aby 50% rzeczy jakie zjadałam w ciągu dnia było surowe i nieprzetworzone:)
  • Popijam oleje.
  • Piłam soki warzywne i owocowe.
  • Unikałam objadania sie białym, słodkim pieczywem.








 
Jak mniej więcej wyglądają moje posiłki w ciągu dnia?

Zaczynam dzień od śniadania- może być to jajecznica z 5 jajek, kiełki i coś do picia. Czasem zjadam jogurt naturalny z płatkami, czasem są to placuszki jabłkowe, zależy czy mam ochotę na danie pikantne czy słodkie.

Na drugie śniadanie zjadam duży talerz owocowo- warzywnej sałatki. Wypijam też jakiś soczek.








Później zjadam obiad- zupełnie zwykły. Czasem jest to mięsko z ziemniaczkami i sałatką z soczewicy. Czasem to ryż z warzywami i kawałkami kurczaka, soczewica z warzywami, pesto, spaghetti bolońskie, własnoręcznie robiona pizza na cienkim cieście lub wszelkiego rodzaju zupy i kremy.

Mam szybką przemianę materii więc najczęściej za godzinę jestem głodna- wtedy zjadam drugi talerz owoców i znów wypijam sok:)








Staram się zjadać wczesną kolację i tutaj często jest to chleb pełnoziarnisty, 100% orkiszowy z dodatkiem białego serka, szczypiorku, kiełków, czasem mieszam trochę jarmużu z papryką, orzeszkami pinii lub sojowymi i oliwkami. Często przygotowuję różne sałatki.

Jeśli po kolacji zgłodnieje zjadam jeszcze trochę owoców lub warzyw- np. kalarepkę, banany albo granat.




  








Jeśli zmieniamy dietę z myślą o poprawie stanu naszej skóry będziemy najprawdopodobniej wprowadzać zmiany nagle i w dużym stopniu- jednak po jakimś czasie coraz trudniej trzymać się nowych zasad i jeść rzeczy nowe zapominając o starych przegryzkach. Dlatego lepiej działać powoli i stopniowo... Co możemy zrobić?

Zmieniać dietę małymi kroczkami. Na początek zamiast rezygnować z niektórych rzeczy lepiej dokładać smakołyki innego rodzaju.

Trzy- cztery razy w tygodniu staraj się znajdować nową ciekawą zdrowszą przegryzkę na miejsce starej. Możliwości jest naprawdę wiele.






Jeśli początki są trudne nie zniechęcaj się. Najprawdopodobniej wiele razy zdarzą się powroty do starych przysmaków i jeśli właśnie zjadłaś pysznego batonika nie ma co sobie wyrzucać:) Zjedz marchewkę do pary!
Niesamowicie ważne jest to aby jedzenie sprawiało nam nawet większą przyjemność- dlatego zawsze pilnuję aby nawet zwykłe sałatki owocowe wyglądały smakowicie i składały się z samych ulubionych owoców:)
Jeśli nowe dania nie będą Ci smakować udoskonalaj je bo tylko w taki sposób uda Ci się być konsekwentną.



 





 








Minusy oczywiście są ale nie dotyczą efektów czy wpływu na nasz organizm- to raczej kwestia organizacji. Oczywiście łatwiej jest zrobić sobie 5 kanapek czy kupić coś na wynos lub przegryźć batoniki niż obrać i przygotować owoce i warzywa by stworzyć sałatkę. Jeśli dotychczas jadłyśmy w biegu i nie zwracałyśmy uwagi na to co trafia na nasz talerz czeka nas duża zmiana- jeśli mamy mało czasu w ciągu dnia będziemy musiały wszystko lepiej zorganizować- ale również przestać się śpieszyć i jeść posiłki w spokoju i o stałych porach.


Ważnym plusem dla wielu dziewczyn może być też to że jeśli zmienicie swoją dietę na bardziej raw pewnie przy okazji zrucicie parę kilo. Ja nie schudłam tylko dlatego że bardzo tego pilnowałam, gdybym chciała nie było by zupełnie problemu:) Nie będziecie chodzić głodne, nie musicie zmniejszać ilości zjadanych rzeczy czy chodzić głodne.



 
 Wyżej owoce goji:)


 

W zasadzie nie ma wielu takich rzeczy. Nie zjadam już tak wiele słodkiego białego pieczywa, batoników, frytek... ale jeśli akurat mam ochotę na którąś z tych rzeczy zwykle ją zjadam i staram się aby jak najbardziej mi smakowała:D Jedzenie jest w stanie niesamowicie poprawiać nam humor i sądzę że nie warto z tego rezygnować:) Czasem dobrze jest z przyjemnością zjeść ulubiony smakołyk.







Jak bezboleśnie pić oleje?

Jeśli chciałybyście zacząć popijać oleje- np. budwigowy czy oliwę z oliwek możecie dodać do nich soku z cytryny i popijać ciepłą wodą z dodatkiem soku. Póki co to najlepszy sposób na przełknięcie oleju jaki znalazłam. Mi oleje smakują ale wiem że wiele z Was miało z tym problem. Można też postawić na oleje w kapsułkach:>



Ponieważ skóra jest teraz w lepszym stanie pielęgnacja jest o wiele prostsza. Czasem, jeśli akurat nie wykonuję makijażu przemywam tylko buzię wodą z kwiatu pomarańczy i w ciągu dnia nawet nie używam kremu. W filmiku mówię więcej o pielęgnacji i o takiej pielęgnacyjnej full wersji- wszystko wygląda mniej więcej tak:

Rano przemywam buzię wodą z kwiatu pomarańczy lub wodą różana. Ostatnio używam również toniku z olejkiem mięty pieprzowej.

Jeśli mam ochotę wklepuję troszkę kremu- najczęściej są to delikatne eko kremy.


Demakijaż wykonuję przy pomocy olejków, skórę oczyszczam metodą ocm lub używając produktu Lusha Angels On Bare Skin, albo pasty migdałowej własnej roboty.

Na noc czasem stosuję kapsułki Alterry, parę razy w tygodniu stosuję peelingi miodowe, czasem funduje sobie domową mikrodremabrazje. Zdarza mi się również przemywać buzię mlekiem, choć robię to rzadziej.

To wszystko:)













Również zmiana trybu życia była bardzo ważnym elementem planu:) Zwykłe bywałam bardzo nerwowa, wszędzie się śpieszyłam, nie miałam czasu nawet na zjedzenie śniadania. Oczywiście czas bez problemu by się znalazł- ale wszystko zawsze było ważniejsze niż chwila oddechu.
Zaczęłam więc bardziej zwracać uwagę na to jak funkcjonuję w ciągu dnia i i odkryłam że bardzo się spieszę- pośpiech został moim stanem ducha ;)

Powoli zaczęłam więc lepiej organizować dzień i zmieniać rzeczy które mnie złościły czy podświadomie męczyły. Pilnowałam aby zacząć dzień powoli, od śniadania i chwili stretchingu... Oczywiście pokusa aby znowu zacząć gonitwę była duża, ale z czasem przyzwyczaiłam się do nowego planu dnia i nowej organizacji i trochę się wyciszyłam.

Zaczęłam też obserwować jaki wpływ na moją skórę mają nerwy i przekonałam się że moje azs zniknęło dopiero kiedy stresowy okres minął:)

Wiele z nas stresuje się w ciągu dnia- nawet jeśli nie przykładamy do tego wagi, powody do nerwów wydają się błahe, a mu chcemy być silne i nie dać się wrednym okolicznościom, wiele uczuć zostaje z nami na stałe.
To jak czujemy się ze sobą, jak przeżywamy emocje ma ogromny wypływ na naszą skórę dlatego dobrze jest trochę się sobie przyjrzeć.

Szczególnie jeśli borykamy się z trądzikiem! Mam przyjaciółkę która w dniu zerwania toksycznej relacji dostała wysypu trądziku, który cały czas ją męczył. Dziś, parę miesięcy po rozstaniu, kiedy zamieszkała z bliskimi przyjaciółkami i jest szczęśliwa jej skóra jest niemal idealna.

Dlatego kiedy męczą nas niespodzianki, zastanówmy się czy do złego stanu skóry nie przyczynia się stres, trudne sytuacje w domu lub ciężkie stosunki z innymi. Nikt nie zadba o nas tak dobrze jam my same, więc naprawdę warto zastanowić się jak możemy poprawić nie tylko swoją dietę ale również jak możemy poprawić swoją kondycję psychiczną i lepiej się poczuć.
Dieta to tylko połowa sukcesu- ważne jest również to abyście były po prostu szczęśliwe:)










Jakiś czas temu poznałam bardzo fajne ćwiczenie, którego na początku nie doceniałam.
Polega na zapisaniu wszystkich uczuć i problemów które nas akurat dręczą. Siadamy więc wygodnie i piszemy np.: boję się nadchodzącego egzaminu ale nie mogę się zmobilizować do nauki. Albo: koleżanki z pracy nie są zbyt sympatyczne więc każde wyjście do pracy jest bardzo stresujące. Boje się co o mnie myślą i że czekają na mój błąd.
A może złości Was że Wasz partner nie przygotował obiadu, nie mówiąc o romantycznej kolacji? Może czujecie że z Waszym związkiem nie jest najlepiej ale unikacie myślenia o tym.


Przyjrzyjcie się swoim uczuciom i wszystko wypiszcie. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać śmieszne ale z czasem nabiera się wprawy w obserwowaniu swoich problemów:)
Zastanówcie się czemu tak jest i skąd biorą się Wasze obawy. Dlaczego jest jak jest, jak chciałybyście aby było, co możecie poprawić. Nie ma głupich problemów i warto potraktować swoje łagodną ręką:)






Warto zacząć się ruszać- nasza skóra będzie lepiej ukrwiona i dotleniona.
Możecie zapisać się na ćwiczenia grupowe albo ćwiczyć w domu. Oczywiście łatwiej ćwiczyć w grupie jeśli już zapłaciłyśmy za zajęcia- trudniej zmobilizować się do ćwiczeń w domu. Jednak można to zrobić- jak?

Na początek wystarczy ustalić realne i łatwo osiągalne cele. Jeśli po dwóch tygodniach ćwiczeń nie zobaczymy czy nie odczujemy rezultatów nasza motywacja będzie maleć. Dlatego najpierw dobrze poprawić ogólną sprawność i trochę rozciągnąć mięśnie. Już po tygodniu ćwiczeń poczujemy że możemy robić to troszkę dłużej a nasze mięśnie są bardziej rozciągnięte- to fajny fundament do rozpoczęcia bardziej konkretnych ćwiczeń.

Dobrze też ćwiczyć w miłych okolicznościach. Jeśli możemy róbmy to na zewnątrz- np. w parku. Jeśli możemy robić to tylko w domu ale ćwiczenia trochę nas nudzą możemy przy tym oglądać film lub wykonywać ćwiczenia z filmowym instruktorem:)














 
Sok z natki pietruszki:
Natkę przepuszczamy przez sokowirówkę na zmianę z kawałkami jabłka. Możemy też użyć blendera. Taki sok wypijam codziennie:)

Sok z buraka, marchewki, jabłka i żurawiny.
Żurawina jest świetnym dodatkiem do takiego soku-kiedy zaczyna się sezon żurawinowy i możemy kupić świeżą żurawinę warto dodawać ją do naszych soków:)


Sok z jabłek, cytryny, imbiru, winogron z dodatkiem soku z agawy lub miodu.
To świetny sok na pobudkę. Jest przepyszny i świetny z dodatkiem lodu, szczególnie w ciepłe dni.






Sok z pomarańczy, zielonej herbaty, cytryny i kiwi.
Bardzo odświeżający również na ciepłe dni:)


Sok z granatów, mleka sojowego lub ryżowego, jagód goji, borówek i żurawiny.
Sok z granatu musimy kupić a borówki i żurawina musi być świeża ale to chyba najsmaczniejszy sok pod słońcem!




Niżej sok z buraków z suszoną w domu żurawiną i sok z jabłek, imbiru i cytryny z dodatkiem winogron.







Jak może wyglądać nasza owocowo-warzywna sałatka?

Zastanówcie się jakie owoce i warzywa lubicie najbardziej. Z nich właśnie powinna składać się sałatka. Możecie dodać tez suszone owoce i nasionka. Ja uwielbiam dodawać nasiona goji, suszoną żurawinę, śliwki i morele.
Najczęściej do mojej sałatki dodaję jabłka, banany, pół awokado, 1/3 granatu, gruszki, marchewkę, owoce goji, migdały i pestki dyni.







Tym z Was które lubią wszelkie słodkości polecam:



I inne przepisy:)





To chyba wszystko:) Jeśli macie jakieś pytania piszcie koniecznie- dziś mam cały dzień wolny więc postaram sie odpowiedzieć na nie na bieżąco:) czekają mnie jeszcze tylko zabawy z oświetleniem i składanie nowego filmu- o pielęgnacji skórek u paznokci.

Mam nadzieję że post Wam sie przyda i że uda Wam sie wprowadzić małe zmiany- trzymam kciuki za poprawę stanu Waszej skóry,

buziaczki,

Ala



223 komentarze:

  1. dodaje post do ulubionych i przestudiuję go na spokojnie jest ekstra!! jestes inspirująca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam sie , jak sie ciebie czyta aż chce sie coś ze soba zrobic a ja bardzo tego potrzebuje jestem ciągle zmeczona nic mi sie niechce i strasznie sie zaniedbalam i przytylam ...mam nadzieje ze znajde sily zeby wyprobowac twoje sposoby

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Jaki długi opis. :) Chyba muszę skorzystać z Twoich rad dotyczących pielęgnacji, widzę, ze efekty naprawdę są dobre! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem, że Twoja skóra tak zareagowała na zmiany w jedzeniu :). U mnie niestety tak nie działa i mi przykro :P. Ale jeszcze pokombinuję ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie zniechęcaj sie- czasem przyczyny są różne i trzeba działać na wielu frontach:) Zmiany które wprowadziłaś zaprocentują w przyszłości i kiedy znajdziesz powód dla którego skóra nie reaguje wszystko wyleczy sie o wiele szybciej:)Pomyśl co to może być, trzymam kciuki:**

      Usuń
  4. niesamowicie kusisz. U mnie największym problemem jest brak czasu, sałatki są jednak dość pracochłonne. Tak jak napisałaś, kanapki są o wiele szybsze i prostsze. Ale może spróbuję zacząć zmiany po prostu od zdrowszych kanapek z zieleniną na ciemnym chlebie + owoce luzem. Dobrze, że kończy się zima, niech szybko robi się cieplej, będę mogła trochę ograniczyć moje "białkowe" napady apetytu, zimą jestem zdecydowanym mięsożercą:)
    Zaczęłam myśleć o sokowirówce, nigdy wcześniej nie czułam potrzeby jej posiadania, ale jak patrzę na te wszystkie świeżo wyciśnięte soki...:)
    piękny post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kanapeczki z ciemnego chleba z zieleninką właśnie zjadam:)polecam szczególnie biały serek z kiełkami lub szczypiorkiem, kawałkami papryki i nawet szynki:) Ja tez teraz zmieniłam się w mięsożercę bo pracuję nad mięśniami hehe:)) Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  5. Wspanialy post, duzo pracy w niego wlozylas :) Gratulacje za osiagniete efekty i chec podzielenia sie z nami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kochana, dziękuję i przesyłam całuski:))

      Usuń
  6. W życiu nie pomyślałabym, że złe emocje, jakie w sobie duszę mogą być przyczyną moich problemów ze skórą. To ma sens :)
    Przeczytałam post i jestem zachwycona, wrócę do niego raz jeszcze na spokojnie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Serduszko, ciesze sie że jakoś pomogłam:)) Buziaki!

      Usuń
  7. Świetne rady ^^ Ja już od dawna podobne się odżywiam, ale nie wiąże się to z planem pięknej skóry. Sama podświadomie i trochę świadomie staram się wybierać to co lepsze dla mojego organizmu. Ale bez popadania w paranoje i przesadę ;P Jestem też wegetarianką. Wiesz, że mleko ryżowe Vitariz i orkiszowo-migdałowe Natumi to moje ulubione? :D A już wiele firm i smaków roślinnych mlek próbowałam. Sojowe mnie irytuje tym, że zazwyczaj jest słodzone :/ Natumi naturalne jest niesłodzone, ale jest takie sobie w smaku... I mam pytanie, ile przechowujesz takie mleczka? Bo na opakowaniach napisane jest zazwyczaj do 4-5 dni. U mnie minusami jest niestety to, że bardzo ciężko mi przytyć, a chciałabym tego :( Pozdrawiam ciepło Lena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leno ja dziś kupiłam też natumi napój owsiany i muszę powiedzieć że jest całkiem fajne:)u mnie nigdy nie stoją dłużej niż 3 dni bo wypijam je ekspresowo-choć staram sie panować nad sobą bo niestety są trochę drogie (to owsiane jest właśnie najtańsze:)) Ja też chciałam przytyć ale nic z tego nie wyszło;/ próbowałam wszystkiego, bardzo sie tym przejmowałam więc teraz mam trochę inny plan- postanowiłam wzmocnić mięśnie. Jeśli uda mi sie choć trochę już będzie ok- może taki sposób pomógł by też Tobie? całuski!

      Usuń
    2. A czy mogłabyś mi powiedzieć, gdzie kupujesz to mleczko owsiane? Jeszcze nigdzie go nie widziałam... Ile kosztuje?
      Ja nie mogę pić mleka krowiego, a kozie i sojowe też mi się już troszkę przejadły.
      Bardzo mnie zainspirowałaś tym postem. Rezultaty są wspaniałe! Od wczoraj stosuję Twoją dietę i liczę, że i na mnie tak samo poskutkuje. :)

      Usuń
  8. Tyle czasu czekałam na ten post i jestem zachwycona!
    Przede wszystkim gratuluję Ci wytrwałości! :)
    Jestem w szoku jak bardzo poprawiła się Twoja cera :) Sama często robię sobie różne koktajle owocowe i uwielbiam je! :)

    Idę dalej zachwycać się tym postem... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heeejj Kochana:)) bardzo sie cieszę!! Myślałam że nigdy nie skończę tego posta haha- tym bardziej ciesze śię że Ci sie spodoba:)całuski:**

      Usuń
  9. Świetny i bardzo przejrzysty wpis! Ja 'działałam' na podobnej diecie, ale w celu zrzucenia paru kg, a przy okazji oczywiście stan skóry, włosów i paznokci był i jest lepszy x100. Dodam jeszcze, że przy takiej zdrowej diecie (którą ułożyłam sobie sama) udało mi się zrzucić 20kg - bez żadnego uszczerbku na zdrowiu. Niektórzy się dziwią - wow, masz dopiero 19 lat a dałaś radę. Ale jak widać.. dla chcącego nic trudnego. :) Oczywiście nie zapominając o sporcie, jak również o tym wspomniałaś.
    Efekty widać - należą Ci się gratulacje. Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu gratuluję! 20 kg to imponujący wynik- dziękuję za ten komentarz- jestem pewna ze zmotywuje inne dziewczyny to małych zmian w diecie:)
      Trzymam kciuki za kolejne sukcesy na każdym polu:>>

      Usuń
  10. Twoja cera wygląda teraz niesamowicie :) Rzeczywiście, podałaś klucz do sukcesu :) Uwielbiam Twoje posty, są takie doskonałe - dopracowane w każdym szczególe i estetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję eM:>> bardzo sie starałam ale myślałam że nie skończę tego posta:D

      Usuń
  11. A dlaczego zastąpiłaś normalne mleko ryżowym??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy, kto nie jest niemowlęciem/małym dzieckiem lub cielakiem nie posiada enzymów rozkładających laktozę (kazeinę chyba też) co jest związane z różnymi formami jej nietolerancji, od takich mało zauwazalnych jak zmęczenie, wypryski do tych bardziej oczywistych - rozwolnienia.
      pozostaje też kwestia reszty nabiału ale w związku z tym, że jest poddany rożnorakiej obróbce czy działaniu bakterii oraz enzymów (jogurty, sery plesniowe, podpuszczkowe) jest łatwiejszy do strawienia, nie licząc osób z silną nietolerancją laktozy.

      Usuń
    2. Pomijając kwestię laktozy, której organizmy dorosłych nie tolerują oraz tłuszczy nasyconych, które są najgroźniejszymi dla organizmu, szklanka mleka krowiego zawiera tyle hormonów i antybiotyków, że naprawde lepiej ją wylać do zlewu niż wypić.
      Tutaj możecie przeczytać więcej: http://www.weganizm.com/mleko%20info.html

      Cieszę się, Ala, że zaczynasz przestawiać się na bardziej świadome odżywianie się i życzę Ci, żeby kolejnym krokiem na tej drodze była rezygnacja z mięsa lub zostawienie w diecie tylko ryb.
      Ze względów zdrowotnych, ochrony zwierzat i środowiska jest to jedyna słuszna droga.

      pozdrawiam,
      L.

      Usuń
    3. Dziewczyny, piszecie bzdury. Dorośli nie mają enzymu który nie rozkłada laktozy? to nieprawda. Oczywiście jest wiele osób u których ten enzym ma upośledzone wydzielanie i po wypiciu mleka źle się czują. ale są też genetyczne choroby - galaktozemia np., na którą chorują już noworodki. a niechęć do mleka częściej wynika z preferencji smakowych niż z nietolerancji.

      Usuń
    4. Przeczytaj artykuł.

      Usuń
    5. organizmy NIEKTÓRYCH dorosłych nie tolerują laktozy. wg wikipedii w polsce odsetek ten jest dość spory i wynosi ok. 20-25%. i mimo że wiki to wg mnie nie jest super wiarygodne źródło informacji, to i tak wolę ją niż artykuł na jakiejś dziwnej stronce niepodpisany niczyim imieniem i nazwiskiem...

      pozdrawiam!

      Usuń
  12. Efekty powalają na kolana...
    Za 10minut lecę do sklepu wypróbować Twoje przepisy na sałatki:)
    Fajnie byłoby gdybyś podała dokładne proporcje w sałatkach i szejkach
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana następnym razem będę o tym pamiętać- sama nie trzymam sie konkretnych proporcji w sałatkach ale daje więcej tego na co akurat mam ochotę:D dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  13. wow, czytałam jak jakieś sensacyjne opowiadanie... :D
    gratuluje uporu i determinacji... odstąp mi troszkę! ciut! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana dasz radę:) najważniejsze żeby zrozumieć że w zasadzie nić lepszego nie możemy dla siebie zrobić i żeby potrawy nam smakowały:)

      Usuń
  14. Też dodam post do ulubionych! Mega motywacja! Strasznie zazdroszczę i gratuluje ;)!

    OdpowiedzUsuń
  15. Super post:) Odkąd piję wodę z cytryną i ćwiczę mam wrażenie, że moja skóra się poprawiła:) Albo ma po prostu lepszy okres. Ale mam nadzieję, że to na stałe dzięki zmianom, które bądź co bądź zainspirowałaś właśnie ty:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tym postem oraz zdjęciami twarzy przed i po zachęciłaś mnie do wprowadzenia zmian w moim trybie życia i w pielęgnacji. Mam nadzieję, że starczy mi determinacji i samozaparcia jak Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana:>> trzymam kciuki z Twoje zmiany:)

      Usuń
  17. Bardzo pomocny tekst. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. BARDZO fajny post i świetny filmik - koniecznie muszę wypróbować sok z natki pietruszki!! - miałam pić drożdże, ale nie mogę przekonać się do ich smaku, a pietruszka z jabłkiem wydają się bardziej zjadliwe ;)
    Zbliżające się lato to doskonały czas na zmianę diety na warzywno-owocową, podziwiam, że dałaś radę przygotowywać te wszystkie sałatki i soki zimą, kiedy zazwyczaj mamy ochotę na ciężkie, sycące dania ;) Przekonałaś mnie do zmiany odżywiania - stan Twojej cery na dzień dzisiejszy jest najlepszą motywacją :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Kochana zimą było trudniej i dlatego już nie mogę się doczekać wszystkich warzyw z mojej działki:) w czerwcu mam zamiar wyjechać do domu i zjeść wszystko co wyrosło hehe:))Dziękuję i przesyłam buziaki!

      Usuń
  19. super, ze Ci sie udalo, ja tez jestem na dietce :) chce wyeliminowac cellulit. a na policzkach popekaly mi naczynka :( jak je skutecznie zlikwidowac? i poprawic koloryt skory?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana na popękane naczynka niestety nie ma dobrego domowego sposobu- jeśli są bardzo widoczne możesz pomyśleć o zamykaniu ich w gabinecie i oczywiście profilaktyce- może którymś z tych kremów:
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=6125&next=1
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=8468&next=1

      Usuń
  20. Alinko rewelacyjny post! Gratuluję efektów, pamiętam jak zaczynałaś..:) Ja muszę koniecznie wprowadzić do swojego menu więcej koktajli i soków owocowych, więc Twoje przepisy są dla mnie jak znalazł. Na razie ranne śniadanie zastąpiłam koktajlem przygotowywanym z mrożonych malin, truskawek, aronii i śliwek, suszonej żurawiny z dodatkiem płatków owsianych i bananowego mleka sojowego. Jest pyszny:o) Kusi mnie bardzo Twój sok z herbaty, pomarańczy, kiwi i cytryny - musi być przepyszny. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiolu dzięki przypomniałaś mi o mrożonych owocach:)) Już wiem że jutro postawię na borówki hehe:>>>

      Usuń
  21. Przeczytalam wszystko z ogromnym zaciekawieniem:)
    Wiele elementow diety wyglada bardzo apetycznie, chyba tez sprobuje czegos takiego , bo jesli chodzi o diety mam duzo samozaparcia:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow, wiedziałam że taka akcja dobrze podziała na cerę, ale nie myślałam że aż tak!

    Ja też zaczynam wprowadzać zmiany do swojego trybu życia, od ponad miesiąca ćwiczę 4-5 razy w tygodniu i jem więcej warzyw, mniej pieczywa i całkowicie pozbyłam się słodyczy (no czasem w weekend zdarzy mi się zgrzeszyć ;) ). Mam nadzieję że też uda mi się osiągnąć takie rezultaty. Muszę tylko jeszcze zacząć jeść więcej owoców.

    I oczywiście gratuluję Ci sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)) Będę trzymać kciuki za powodzenie Twojej misji hehe:)) Na pewno sie uda!!! W weekendy ja też podjadam słodkie hehe:D

      Usuń
  23. Zainspirowałaś mnie do zmiany diety :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przed chwilą zrobiłam sobie sok z buraka, marchwi i jabłka niestety nie mam żurawiny ale muszę przyznać, że sok jest pyszny! mam nadzieję, że pomoże mi także z moja anemia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana z tego co wiem sok z buraka na anemię jest niezastąpiony- ale nie jestem pewna czy gotowany też sie nie sprawdza:)

      Usuń
  25. Genialny post! Naprawdę gratuluje wytrwałości w pisaniu go i przede wszystkim gratuluje sukcesu z tak radykalnych zmian! Również zaczęłam wprowadzać znaczne zmiany w moim życiu, ponieważ mam już dość tego jak niszczy mnie mój tryb życia. Szara skóra, trądzik, niezdrowa dieta, stres, pośpiech. Przecież nie na tym polega nasze życie! Musimy przystopować i zacząć być bardziej hedonistyczni. Życie jest zbyt kruche i wreszcie obudzimy się z przysłowiową ręką w nocniku, kiedy już będziemy zbyt słabe i zgorzkniałe by w pełni cieszyć się z uroków życia.
    Pozdrawiam i życzę wszystkim dziewczyną aby zaczęły się rozpieszczać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Kochana:)) Trzeba sie rozpieszczać bo mamy jedno życie i szkoda by było gdybyśmy nie wykorzystały go dobrze:) buziaki Kochana:**

      Usuń
  26. gratuluję zmiany trybu życia :) w dzisiejszych czasach nie jest to łatwe, a jednak Tobie się udaje. tylko pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  27. świetny post! zaraz po maturze wprowadzam swój plan pięknej skóry!:) czy myślisz, że powinnam zrezygnować z nabiału, jeśli mam cerę trądzikową? słyszałam, że nie wpływa to dobrze na cerę, a to jest podstawa mojej diety- trudno by było z tego zrezygnować:)
    co do stresu- to bardzo wpływa na cerę. moja dermatolog opowiadała mi właśnie jak szybko leczyły się różne dolegliwości jej pacjentów, gdy minęły im stresowe okresy w szkole itp:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Patrząc na te wszystkie apetyczne zdjęcia, aż chce się przejść na zdrowszą dietę:)
    Mogłabyś napisać nieco więcej o wodzie z kwiatu pomarańczy? Jak jej używać? Do czego jeszcze poza przemywania twarzy? Jestem strasznie ciekawa Twoich sposobów wykorzystywania jej :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bezwzględne muszę się za siebie wziąć.
    Spróbuję z tym sokiem z natki

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochana nieźle się musiałaś napracować nad tym postem, jest świetny. Na pewno skorzystam z Twoich pomysłów na zdrowe przekąski i soki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Czekałam na ten post :) Super, że Ci się udało :* Życzę konsekwencji i coraz większej motywacji :) Ja powolutku zmieniam swoje nawyki żywieniowe, wprowadzam więcej warzyw i owoców do diety, piję herbatki zielone i czerwone oraz wodę. Przez cały post nie piłam kawy, najbardziej w sumie brakowało mi jej smaku, pewnie przerzucę się na kawę zbożową. Co do Twoich rad, zapisałam już na liście zakupów natkę pietruszki, znalazły się tam również owoce. Zrobię także zapas płatków owsianych, które lubię podjadać osłodzone miodem. Nigdy nie jadałam dużo słodyczy i nie pijałam słodkich napoi, ale mój chłopak tak i wciągnął także mnie, na szczęście spożywam je w małych ilościach. Teraz ja muszę go wciągnąć na drugą stronę mocy i namówić na warzywka :)
    Pozdrawiam Cię gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Genialny post. Ja też czuję się zainspirowana :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny post;)naprawde bardzo szczegółowy i przydatny:)
    Kiss;**

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow jestem pod wrażeniem!zainspirowałaś mnie kochana! marzy mi się taka zmiana jak Twoja!

    mam tylko pytanie, czy do tej mieszanki soku z buraka dodajemy surowego buraka czy gotowanego? przepraszam za głupie pytanie ale naprawde nie mam pojęcia... pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  35. super Alinko podziwiam twoja motywacje i wytrwałość, czy w twoim planie pojawia sie także nabiał tzn żółte sery, twarogi itp dlaczego zrezygnowałaś z krowiego mleka na ryżowy czy to prawda ze takie krowie mleko moze zawierac szkodliwe substancje jak antydepresanty i antybiotyki jakie podaje sie "podobno" krowom ciekawi mnie twoje zdanie na ten temat. Ciekawi mnie też czy realizowanie takiego planu jest droższe od takiego normalnego odzywiania tzn chodzi mi głownie czy na produkty wydajesz wiecej niz wczesniej ekologiczne sklepy sa troche droższe niz zwykly supermarket ;)ja osobiście polecam seler naciowy który jest też dobry na cere i na pozbywanie sie toksyn z organizmu no i w odchudzaniu też jest dobry niestety nie wiem czemu ale jest trudno dostępny mi sie cudem udało znaleźć w niewielkim sklepiku który sprowadza taki paczkowany seler naciowy uwaga aż z UK ;) dziwi mnie to strasznie polecam bo przegryzanie tych łodyg jest bardzo zdrowe niestety w smaku są średnie kwestia gustu i przyzwyczajenia ale świetnie sie sprawdzają jako dodatek do napojów owocowo-warzywnych z sokowirówki ;)polecam poczytaj o selerze naciowym w internecie a dowiesz sie jakie ma niesamowite właściwości ;)dziekuje ci kochana za tak wspaniałe i inspirujące posty zawsze staram sie je dodać do moich planów żywieniowych ale niestety jestem strasznym leniwcem jakbyś miała kiedyś świetną radę na mobilizacje i wytrwałość to z chęcią kiedyś poczytam ;)) pozdrawiam i całuski
    karolciaoo

    OdpowiedzUsuń
  36. Znasz może jakąś książkę o olejach ich rodzajach itp.? Albo inną dot. urody, zdrowia godną przeczytania i posiadania? Będę wdzięczna za odp. Super blog tak w ogóle!:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. ja właśnie zaczęłam taki plan i jak na razie czuję się super :) dzięki za ten post:)

    OdpowiedzUsuń
  38. To prawda , nie ma nic przyjemniejszego jak jedzenie w spokoju. Kiedys tez bylam w ciaglym pospiechu i nigd w to nie wierzylam , ze spokojne jedzenie tak wplywa na nasz organizm. Odkad przestrzegam tej zasady kilogramy spadly mi same. Nigdy nie mialam nadwagi ale nie odczuwam braku tych kilogramow, czuje sie lepiej. Do tego dolaczylam regularne cwiczenia , uwielbiam Pilates. Sa to bardzo spokojne cwiczenia i naprawde w cudowny sposob formuja nasza sylwetke. To sa naprawde dobre cwiczenia dla takich , ktorzy nie lubia skakac jak zajace na aerobiku, ledwo lapiac oddech. Aerobik zawsze mnie po czasie nurzyl i szybko rezygnowalam . Pilates pokochalam i nigdy go mi malo . Polecam wam dziewczyny.
    Pozdrawiam ciebie Alinko, jestem twoja stala obserwatorka i ciesze sie ze w taki przyjemny i sympatyczny sposob , pokazujesz dziewczynom ze warto o siebie dbac.

    OdpowiedzUsuń
  39. ja swoj plan pieknej skory wspomagany dieta zaczelam jakis miesiac temu, robie to po swojemu... zamieniam stare zachcianki na zdrowe zachcianki :) ale tak jak sie ma wszystko wypisane to tak jakos lzej :)
    dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  40. Kuszący ten sok z natki, tylko że trzebaby ją w sumie kupowac kilogramami :(

    OdpowiedzUsuń
  41. A moglabys powiedzieć w jakich ilościach pilas te oleje? Takiego "shota" z kieliszka, czy moze mniej?:) I kiedy zauwazylaś jakieś przebłyski ich działania??:) piłaś przed, po, w trakcie jedzenia czy kiedy miałaś ochote? Ja polecam jeszcze naturalny ocet JABŁKOWY (!!!!NIE spirytusowy) z przefermentowanych jablek. Smak kwasnego jabola:D ale ma mnóstwo witamin i minerałów i pomaga w klopotach z naczynkami i trawieniem:))

    OdpowiedzUsuń
  42. Alinko, moja droga imienniczko - jestem pod wrażeniem tego posta, niesamowicie dokładnie i rzeczowo go opracowałaś. Już rozumiem dlaczego dziewczyny tak chętnie Cię odwiedzają i zawsze wracają.

    Będę musiała jeszcze raz przeanalizować Twoje rady i zapewne wiele z nich postaram się wprowadzić w życie...

    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  43. swietny post,naprawde. nawet jesli ktos nie planuje radykalnie zmieniac nic to poddalas fajne pomysly na ciekawe przekaski :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Buzia Ci się piękna zrobiła , aż promienieje !
    Super :)

    OdpowiedzUsuń
  45. wow świetne porady i dieta. Inspirująca a nie jakiś reżim.

    OdpowiedzUsuń
  46. wow:) faktycznie widać różnice:) świetny wpis - napewno wypobuje sok z natki pietruszki i jabłek;)
    na dodatek zdjęcia, które robisz są boskie;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Alinko, coraz bardziej uwielbiam Ciebie i Twojego bloga właśnie za takie notki:) bardzo motywuje to co tu piszesz.
    A używasz jakieś filtry na twarz jak wychodzisz, bo napisałaś że używasz tylko lekkie eko kremy?

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo fajny post i dużo dał mi do myślenia. Ja niestety borykam się właśnie z trądzikiem, czasami łagodniejszym, czasami ostrzejszym jak np. wulkany, które dość długo znikają. W pierwszym filmiku, w którym opowiadałaś o zaczęciu planu mówiłaś, że napiszesz o leczeniu trądziku, a raczej o tym co Tobie pomogło i szczerze powiedziawszy, albo nie widzę go, albo jednak nie udało się go zrobić ;) Jestem bardzo ciekawa jak udało Ci się tego dokonać, bo faktycznie 3 miesięczny plan bardzo Ci pomógł, co widać na zdjęciach, ale jednak wcześniej pewnie było dużo gorzej, jak to w okresie dojrzewania. Chętnie przeczytałabym o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Witam;)
    Czytam twojego bloga jakoś od kilku miesięcy i mam pewien problem. I mam nadzieję że ty mi jakoś poradzisz i pomożesz to zmienić. Mam 16 lat i mam problemy z moją całą twarzą. A dokładniej z oczami. Moje koleżanki się ze mnie wyśmiewają że wyglądam jak bym była na "haju"(jeżeli wiesz o co mi chodzi)Mówią mi że cały czas chodzę jak przymulona i wyglądam jak przymuł. Mam jeszcze brzydki uśmiech jak się uśmiecham to naprawdę brzydko to wygląda. Mam nadzieję że znasz jakieś triki, żeby nie wyglądać jak przymuł. Czekam na odpowiedź.
    Kasia;)
    Pisze już ten komentarz drugi raz mam nadzieję że ktoś pomoże mi się z nim uporać

    OdpowiedzUsuń
  50. Wow, ale przemiana, bardzo mnie zmotywowałaś do rozpoczęcia takiego ''programu''. Zaraz idę zrobić ten sok z natki pietruszki (serio :)). Jestem bardzo ciekwa jak będzie smakował. I jak tylko wykończę wszystkie moje kosmetyki do pięlęgnacji przerzucę się na te naturalne. Mam nadzieję, że u mnie będzie podobnie :)) I przy okazji może uda się zrzucić kilka kilogramów :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Gratuluję samodyscypliny. To wszystko wydaje mi się takie praco i czasochłonne, ale najważniejsze że jest warto. Sama pewnie wykorzystam parę rad, zwłaszcza, ze nie mogę dojść do ładu z cera i przydałoby się zrzucić z 4 kg. A te sałatki wyglądają przepysznie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  52. Post całkiem ciekawy, pomimo nieznacznych błędów stylistycznych. Konkretne informacje na pewno przydadzą się wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  53. Jestem pod wrażeniem, będę często zaglądać do tego posta dla przypomnienia. Jesteś moim natchnieniem do zmobilizowania się a nie tylko myślenia o zmianach!
    Dziękuję Ci.

    OdpowiedzUsuń
  54. Widze, ze ostro sie wzielas, i najwazniejsze ze sa efekty, ktore WIDAC!!! Teraz masz ladna cere i to najwazniejsze :)
    Ps. zostalas otagowana http://bycpiekna24.blogspot.com/2012/04/2-tagi-od-ejndzel.html

    OdpowiedzUsuń
  55. w jakim sklepie w Krakowie można znaleźć mleko ryżowe lub orkiszowe? Wspaniały plan, gratuluje efektów:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Jesteś genialna :D Tak szczerze to dużo o tym czytałaś??? Jest to taka inspiracja i motywacja :D Supcio!
    Pozdrawiam!
    www.crazy-coffee-monster.blogspot.com
    PS: Już obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Jak zwykle super post.Jestes bardzo inspirująca i pomocna. Pzdr Marta

    OdpowiedzUsuń
  58. Witaj :)

    Krem ,
    ostatnio moja zmora. Jestem w trakcie kupna nowego i ojeju, juz nie wiem jaki wybrac. Mam tłustą cere i wyszukałam teraz ten . ---> http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=41384&recenzja=630243
    Z polecenia yt.
    czy Alinko możesz coś doradzić? wiem że nie masz takiej cary ale może cos wiesz na ten temat?
    wenece93

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aa i widze, że uzywasz nadal mydła aleppo (dobrze napisałam?) czytałam posta o nich , mam ochote na nie ale nie moge wybrac jakiegos z allegro..

      Usuń
  59. Hej :) http://www.youtube.com/watch?v=xmFMF7By8Rg&feature=relmfu to aprpos emocji. PS super blog! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  60. szacunek, bo robisz naprawdę dobrą robotę. Ja tez około pół roku temu zmieniłam swoje odżywianie, jednak nie wszystko udało mi się na stałe usunąć z jadłospisu, poza tym moją cerę wykańcza stres, negatywne emocje, jakie mimowolnie czasem towarzyszą mojemu zyciu. Ale cóż jesteśmy tylko ludźmi, ale oczywiście się nie poddaję :) więcej wpisów o pielęgnacji, bo to w twoim wykonaniu uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  61. A ja chciałabym Ci podziękować za ten mega-inspirujący post. ;)
    Sama postanowiłam wykorzystać to, że jest już wiosna i wprowadzić trochę zmian do swojego życia. Jeżeli pogoda na to pozwala to staram się codziennie wieczorem trochę pobiegać, zastępuje słodycze owocami. Dzięki Twoim filmom na yt zamiast kupnych toników używam hydrolatów (i teraz za nic nie wrócę do tych pierwszych ;) ). Twoje rady i rezultaty jakie osiągnęłaś naprawdę motywują do działania!
    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :),
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  62. Rewelacja, gratuluję mobilizacji i wspaniałych efektów!;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja mam pytanie donośnie pudru mineralnego, wspominałaś, że używasz produktów mineralnych, czy możesz polecić jakiś sprawdzony i dobry puder mineralny? :-)
    Ilka

    OdpowiedzUsuń
  64. Świetny filmik oraz post :) mam nadzieję, że mi także uda się wdrożyć taki plan w swoje życie :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  65. wow jestes wielka;) ja dla poprawy stanu mojej skory zrezygnowalam z nabialu, bylo ciezko bo to moje ulubione jedzonko (jogurty, sery, serki mniam). i widze wielka roznice, szczegolnie jak sobie pozwole na male co nie co z dodatkiem mleka, wtedy pojawiaja sie nieprzyjaciele na twarzy:(
    Musze wyprobowac ten sok z pitruszki i jablka, bo wlosy wypadaja mi garsciami. jeszcze tylko nie moge sie zebrac do cwiczen, taki leniuszek jestem i odkladam cwiczenia zawsze 'na jutro' ;). Dzieki kochana za super post:) :*

    OdpowiedzUsuń
  66. Bardzo fajny post :) Też ostatnio zaczęłam wracać uwagę na to co i ile jem i piję :D Na razie zmiany wprowadzam małymi krokami - przede wszystkim dzień zaczynam od szklanki wody z sokiem z cytryny i miodem, potem sok z marchewki, staram się jeść śniadanie (ostatnio w weekend porozpieszczałam sama siebie i zjadłam pyszne śniadanko - zdjęcie na blogu i fejsie :D), następne posiłki staram się jeść co trzy godziny (przez co dogryzają mi w pracy, ale ja mam to bezczelne zaglądanie mi w talerz głęboko w poważaniu ;)). Zobaczymy, jak mi będzie szło - chcę jeszcze usystematyzować swoją pielęgnację i zwiększyć dawkę ruchu (na razie basen, chociaż zużywanie karnetu idzie ciężko). Nerwów niestety nie dam rady zmniejszyć, jestem osoba nadmiernie przejmującą się wszystkim i ciężko mi to zmienić... No zobaczymy :D Mam nadzieję, że tak jak u Ty zobaczę efekty niebawem (ten celulit, zmarszczki i niedoskonałości...), zmotywowałaś mnie normalnie :) Dziękuję :*
    Miłego wieczoru, Yenn :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Uwielbiam Twojego bloga, Alinko :) Rzadko dodaję komentarze, ale codziennie sprawdzam, co nowego u Ciebie :) Jestem pod wrażeniem, ile serca wkładasz w każdy wpis.
    Co do zdrowego odżywiania się, to zgadzam się w 100% z tym, że ma wpływ na to jak wyglądamy i jak się czujemy. Mama mojego chłopaka bardzo zdrowo się odżywia i mimo, że jest po 50-ce, wygląda na 30 kilka lat:)

    Może zamieściłabyś jakiś obszerniejszy wpis o hennach do włosów? Przymierzam się do pierwszego w moim życiu farbowania i chciałabym spróbować henny właśnie.

    Pozdrawiam Serdecznie,
    Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Czytam tego posta, czytam, czytam i nagle... STOP! Czerwona lampka! Czy jak tam widziałam azs?! Rany, w życiu bym nie powiedziała! Zazdroszczę bardzo mocno kondycji Twojej skóry. Mimo że sama staram się zdrowo odżywiać, największe pogorszenia powoduje u mnie stres - po sesji 'odpoczywałam' w szpitalu. Dwa razy.
    Nie cieszę się, że kolejna osoba jest dotknięta tą chorobą, ale jakoś tak... cieplej na serduchu, że nie jestem z tym sama ;)
    Ściskam!
    A.

    OdpowiedzUsuń
  69. Moje gratulacje!! Podziwiam zapał i wytrwałość:) Mam pytanko co do tego soku z pietruszki. Jestem fanką soków ale jeszcze nigdy nie używałam natki pietruszki jako składnika soku, więc nie mam pojęcia czy powinnam użyć sokowirówki czy zmielić ją z blenderze?? Proszę o radę!!!

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja również borykam się z AZS więc jest nas więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Brunetko, dlaczego nie używasz już mydła Alep? Gdzie kupowałaś je, gdy jeszcze go używałaś? :) jestem pod wrażeniem efektów, jakie udało Ci się osiągnąć.

    OdpowiedzUsuń
  72. Co do stresu i wykwitów na buzi zgadzam się w 100%. W okolicy lutego/marca zbliżała się moja (na szczęście zdana) obrona pracy inż. i wtedy to na mojej buzi dział się istny armagedon. Jednak najgorsze zaczęło się kilka dni po obronie jak już "zszedł" ze mnie stres...Do tej pory walczę z niedobitkami i ostatkami tamtych niepowodzeń.

    OdpowiedzUsuń
  73. Naprawdę świetny post przygotowałaś. Bardzo ciekawy pomimo swej długości. Gratuluję inicjatywy i samozaparcia. Pomimo iż nie zamierzam zmieniać swojej diety, to pomysł z zapisywaniem emocji jest bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  74. Podziwiam systematyczność, Alinko :). Cera wyraźnie się poprawiła, chociaż nie miałaś złej :). Jeszcze nawiązując do włosów i wzmocnienia, to polecam olejek kokosowy oraz odżywkę Jantar. Sama testuję od niedawna, ale już widzę zmianę na lepsze. Olejek kokosowy poprawił stan włosów i nie są tak suche, a Jantar unosi nieco włosy, poza tym mam wrażenie, że po nim się mniej przetłuszczają. Być może znasz te specyfiki, ale niestety nie pamiętam :(.
    Pozdrawiam i dziękuję również za kolejny ciekawy post :) i apetyczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to że mniej się przetluszczają - potwierdzam!!:D:D:D jantar jest super, a ten wzrost po nim..:) mm sam smak!:D

      Usuń
  75. hej, jakiego uzywasz aparatu, twoje zdjecia sa piekne ;)

    OdpowiedzUsuń
  76. Wchodzę na Twojego bloga już od kilku ładnych miesięcy i jestem naprawdę pod wrażeniem. Post bardzo motywujący, sama staram się ograniczać słodycze. Muszę w końcu też wziąć się za ćwiczenia;)
    Jeżeli mogłabym Ci coś polecić do picia zamiast kawy, to oprócz czarnej i zielonej herbaty zdecydowanie byłaby to yerba mate, zawiera mnóstwo witamin z grupy B i mikroelementów. Delikatnie rozluźnia układ nerwowy, dodaje energii i jest o wiele zdrowsza niż kawa ;) Sama od kilku lat piję ją z przerwami (najczęściej na wiosnę, w zimę wolę czerwoną herbatę).
    Tu znajdziesz więcej informacji:
    http://www.yerbastory.pl/yerba-mate-co-to-jest/
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  77. Aliś świetny post!
    Bardzo byłam ciekawa Twojej relacji z postępów w planie. Ja też sporo zmieniłam w swojej diecie, chociaż jeszcze nie jest tak jak być powinno;-) Niestety moja suchość skóry jeszcze nie minęła, wręcz przeciwnie, skóra sucha jak wiór, wypryski mniejsze,ale niestety cerę zdobią potrądzikowe "piegi"- blizny. Może znasz coś naturalnego co by pomogło na takie kropy?

    Wyglądasz pięknie! Twoja cera aż lśni! Marzy mi się nie musieć używać kosmetyków i nie czuć "ściągnięcia":-)

    OdpowiedzUsuń
  78. JAK ZROBIĆ PASTE MIGDAŁOWĄ DO TWARZY I TONIK Z ZIELONEJ HERBATY Z MIĘTĄ PIEPRZOWĄ? PROSZĘ NAPISZ PRZEPISY.

    OdpowiedzUsuń
  79. Z tym stanem skóry a nerwami to prawda. Jak mam wolne, to moje skóra zaczyna wyglądać idealnie, gdy wracam na uczelnię, pojawiają się niedoskonałości. Zmiana stanu Twojej cery jest kolosalna:)

    OdpowiedzUsuń
  80. Ostatnio nie ma dla mnie większej przyjemności niż czytanie i oglądanie twojego bloga- ho ho kto wie, może poprawi mi się od tego cera;) Zainspirowałaś mnie (jak zawsze) do zmiany odżywiania i przygotowania swojej skóry na wiosnę! Pędzę planować! I dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  81. Świetny post naprawdę:) A czy w takim razie nie malujesz się w ciągu dnia? Tylko do tutoriali? A powiedz czy zwracasz też uwagę na dietę przeznaczoną dla danej grupy krwi? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  82. Suuuper post!
    Bardzo chętnie przeczytam (pewnie nie tylko ja) o Twoich sposobach na walkę z cellulitem i innych przygotowaniach do sezonu bikini :)Proszę o taki post!
    Pozdrawiam serdecznie, Vlana

    OdpowiedzUsuń
  83. kochana, jesteś boska!:D:D:D dzięki Tobie zaczęłam zmieniać swoje oblicze:D:D:D co prawda nie odmówiłam sobie zestawu w mc z tortillą ale nie ruszyłam żadnego batonika od paru dni:D:D:D owoce, warzywa, nabiał..:D:D:D mniam:D generalnie zawsze żyłam na takiej "diecie" ale często ostatnio zdarzały mi się wyskoki na fast foody :) dzięki tobie powrócę do starego sposobu jedzenia i zmotywuje sie:D:D:D koktajl z owoców jest pyszny:D:D:D ciężko się opamiętać by go nie podpić..:) mniam!:)

    OdpowiedzUsuń
  84. Kochana ale się napisałaś! Ale dziękuję bardzo. Jednak mnie chyba po prostu jeszcze nie stać na takie zdrowe żywienie, bo nie oszukujmy się, ale jest ono droższe od zwykłego białego chleba

    OdpowiedzUsuń
  85. Czy mogła byś powiedzieć jakie znasz ekologiczne tusze do rzęs o których wspomniałaś? Kiedyś szukałam takiego ale znalazłam tylko l'oreal bare naturale. A na blogu nic o tym nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na stronie Biolander są naturalne tusze do rzęs.

      Usuń
  86. bardzo się wzruszyłam. Może to śmieszne, ale tak było, ponieważ ja sama od zawsze próbuję zrobić coś dla siebie, ale mam za mało motywacji, ponieważ jestem strasznie niecierpliwa. Jeżeli po miesiącu nie widzę żadnych rezultatów- wszystko odstawiam w kąt. Od dziś obiecałam sobie zacząć dbać o siebie. Jesteś cholerrrnie inspirującą dziewczyną, motywujesz mnie do działania. Dziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Inspirujesz :) mam pytanie o oleje, kiedy je pijesz? tzn. o której porze dnia?

    OdpowiedzUsuń
  88. Ja czekam z niecierpliwością na więcej przepisów, bo bardzo mnie interesuje wszystko co jesz, zwłaszcza to, czego nie poznaje na zdjeciach :D Jeszcze nie piłam soku z pietruszki, natomiast piję soki i musy z selera naciowego czy szpinaku. Jednego przepisu nie mam, zawsze wrzucę co mam pod ręką, ale polecam 'zabijanie' smaku szpinaku bananem, a selera naciowego sokiem z ananasa. Wiem, że nie powinno się łączyć soków owocowych z warzywnymi, ale mi to się niestety nie udaje.. :) Do mniej słodkich soków dodaję trochę imbiru świeżego, a generalnie lubię dodać też awokado. Raz zrobiłam nawet z brokuła, też dobry, ale trzeba dodać dość dużo soku, żeby nie było za gęste. Moje włosy są gęste, ale wypadały garściami - teraz sama się dziwię jak mało ich jest na szczotce przed kąpielą :) Mam nadzieję, że pomoże Ci to chociaż troszkę, bo ja jestem uzależniona od Twojego kanału i jak najbardziej korzystam z rad :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Ja polecam na śniadanko blendować jabłko z cynamonem i polewać tym owsiankę. Pychota!

    OdpowiedzUsuń
  90. swietny post! a co do Twojego filmiku... powiedziałaś ze zwykle 3 miesiące przed wakacjami bralas sie za zwalczanie cellulitu.. jest juz co prawda polowa kwietnia ale moze moglabys po krotce opisac jak sobie z nim radzilas?
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Tak jak mówiłas każda z nas wie, że do pięknej skóry potrzebna jest dobra dieta. Niestety ciągle to ignorujemy i wybieramy miliony różnych kremów i mazideł, wierząc w zapewnienia producenta.
    Ja niestety mam skórę tłustą, trądzik dostałam już w wieku 13 lat, po czym w wieku 17 do 20 paru borykałam się z okropnymi plamami i przebarwieniami przemieszanymi z wypryskami. Stosowałam mnóstwo kosmetyków od najtańszych do najdroższych, a twarz zawsze musiałam smarować podkładem, żeby wyrównać kolor (niestety krosty spod podkładu i tak wychodziły).
    Udałam się w końcu do dermatologa i dostałam witamine PP, dzięki niej zniknęły przebarwienia:) Niestety nadal miałam wypryski, wągry itp. Około 5 lat temu postanowiłam odstawić wszystkie kremy zawierające chemię. Do twarzy stosowałam tylko olejek z witaminy E (suplement diety własciwie), masło shea albo jojoba. Zaczęłam też czasami robić własne kremy. Do przebarwień używałam olejku z trawy cytrynowej. Wygląd mojej skóry bardzo się poprawił, ale nadal mając tłustą cerę pojawiają mi się wypryski i wągry, pozostawiając na niej slady.
    Natrafiłam na Twój plan i sama postanowiłam spróbować zmianić swoje nawyki żywieniowe (chociaż wiem jak trudno, bo już kiedys cos podobnego próbowałam).
    Potrafisz motywować dziewczyno!!!

    OdpowiedzUsuń
  92. Super rady i przepisy!:) na pewno coś wykorzystam, gdyż sama w ostatnim czasie wprowadziłam do diety więcej warzyw i owoców właśnie ze względu na cerę! Zastanawia mnie tylko jedno- skąd masz czas, by to wszystko przygotować? Ja podjadam jabłka, banany, kroję sobie kiwi, pomarańcze, nawet obieram i kroję marchewki:P. Myślałam, że to duże staranie z mojej strony, jednak patrząc na ciebie jestem leniem!

    Jak udaje ci się to wszystko przygotować?Czy przez przygotowywanie tych wszystkich rarytasów i mikstur jesteś w stanie sprostać codziennym obowiązkom? Czy twój dzień nie ogranicza się do przygotowywania kolejnych posiłków, robienia zakupów, peelingów i wklepywania kremów??

    Absolutnie cię nie krytykuję, tylko zazdroszczę, bo ja niestety nie mam aż tyle czasu na dbanie o siebie, choć powiem, że do tej pory myślałam, że poświęcam go dużo:).

    OdpowiedzUsuń
  93. Zmotywowałaś mnie i wiele kobiet by zdrowo się odżywiać <3

    OdpowiedzUsuń
  94. Świetny post! Zazdroszczę cery! Sama dzięki tobie chcę zmenić swoje nawyki;d
    Tak po za tym to mogłabyś zrobić film/post o makijażu dla młodych dziewczyn gimnazjum/liceum . Gratuluje efektów planu ;d

    OdpowiedzUsuń
  95. Niesamowicie motywujący post i filmik. Dzisiaj wyciągnęłam sokowirówkę ze strychu i zrobiłam swój pierwszy koktail z jabłka i pietruszki, zamierzam go pić codziennie. Mam nadzieję,że za 2 miesiące zobaczę pierwsze baby hair:) Qershi26

    OdpowiedzUsuń
  96. Jej! Masz teraz prześliczną cerę! :)

    OdpowiedzUsuń
  97. NIE MYŚLAŁAŚ MOŻE O ZAŁOŻENIU DRUGIEGO BLOGA? Z PRZEPISAMI? :)

    OdpowiedzUsuń
  98. Witaj Alinko:)
    Czytam twojego bloga od dawna i dziękuję Ci za wszystkie twoje porady oraz za to, że wkładasz w to tyle serca:) Śmiem stwierdzić, że jesteś moją inspiracją do prowadzenia własnego bloga na którego serdecznie Cię zapraszam. Dzięki Twoim wpisom wgłębiłam się w tajniki makijażu i nie tylko..
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  99. CrazyKittyAndzia17 kwietnia 2012 19:01

    Mam podobny problem z ustami, co ty. Kiedy jestem w szkole moje usta są suche i popękane. Dopiero gdy wrócę do domu są w normalnej kondycji. Na pewno jedno z czego się to bierze to stres, a drugie z odwodnienia, jednak ja bym postawiła na stres. Cały czas borykam się z tym problemem i czekam z niecierpliwością, aż taki filmik lub post się u ciebie pojawi ;))

    OdpowiedzUsuń
  100. Jesteś niesamowicie mądrą osobą. Jesteś super!

    OdpowiedzUsuń
  101. Zasada im mniej tym lepiej u mnie też się sprawdza. Od ponad m-ca nie używam kremów.Rano używam tylko hydrolat z kwiatów pom.słodkiej, w wilgotną skórę wmasowuję olej z nasion malin.Skóra wygląda rewelacyjnie (mam cerę naczynkową i dawniej po nałożeniu kremu wyglądałam jak burak i musiałam używać podkładu i to bardzo kryjącego). Wieczorem demakijaż:płyn micelarny Bourjous i wklepanie niewielkiej ilości balsamu odżywczego z olejkiem arganowym i kwiatem pomarańczy z Yves Rocher.Polecam wypróbować!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  102. Czyżbym nie zostawiła wcześniej komentarza? No kurcze niemożliwe :D To już zabieram się za nadrabianie zaległości :D Efekty jakie osiągnęłaś są na prawdę wspaniałe! Ja też z chęcią bym sobie taki plan przygotowała, ale na razie u mnie krucho z kasą i nie stać by mnie było na bieganie co chwila do sklepu po owoce itp itd :D I muszę się przyznać, że o niektórych rzeczach jak np owoce goji, orzeszki pinii, mleko ryżowe pierwszy raz słyszę :D Na razie stopniowo staram sie zwiększyć ilość zjadanych owoców, warzyw, jeść mniej smażonych potraw ( u mnie w domu są na porządku dziennym :D)i znów zacząć ćwiczyć :) Kupiłam sobie ostatnio krem z Alterry bezzapachowy do skóry bardzo wrażliwej i się w nim zakochałam! To pierwszy krem po którym moja wrażliwa i lekko naczynkowa cera jest wyciszona i nie robi się czerwona jak burak! Tak więc podzielam Twoje uwielbienia do kremów Alterry ;) Jak pogoda tylko się poprawi to zasieję sobie pietruszkę i będę pić soczek z natki, bo kupowanie co chwila natki w sklepie jest trochę upierdliwe :D Kurczę znów się rozpisuje, a o tylu rzeczach jeszcze bym chciała wspomnieć :D Postaram się jakoś 'streścić':D Zamówiłam sobie na allegro podkład Bourjois Healthy Mix :) Co prawda dużo dziewczyn pisze, że do cery mieszanej/tłustej się nie nadaje ( mam niestety też cerę mieszaną, cóż za upierdliwe połączenie cera mieszano-wrażliwo-naczynkowa :D), ale ostatnio wypróbowałam go na swojej buźce i bardzo dobrze się spisywał, a kolor okazał się być jeszcze lepiej dobrany niż ten z Bobbi Brown! :D I w końcu zakupiłam Lash Stiletto :D na moje nieszczęście moje rzęsy ostatnio się bardzo buntują i opierają się tuszowaniu jak tylko mogą nie ważne ile razy macham tuszem to i tak wyglądają jakby nie były pomalowane :D Zaczynam sie zastanawiać czy to nie przypadkiem przez to serum do rzęs z Eveline, albo po prostu muszę poczekać aż tusz troszkę podeschnie i będzie wtedy ok. O właśnie! Kupiłam sobie kohl do oczu i w końcu mogę bez przeszkód malować linię wodną nie powodując tym samym potoku łez i natychmiastowego wręcz rozmazania :D Na koniec mam pare pytań :) Gdzie w Krakowie mogę kupić lakiery Golden Rose? Od jakiegoś czasu szukam ich i szukam i nie mogę znaleźć, a upatrzyłam sobie 2 cudne kolorki i muszę dorwać je w swoje łapki. Tak samo jak nie mogę znaleźć nigdzie skoncentrowanej emulsji redukującej podrażnienia z Ziaji (wspominałaś kiedyś nawet o niej na blogu):( I w końcu ostatnie pytaniei nie zamęczam Cię Alinko ;) Która woda byłaby lepsza dla mojej cery różana czy z kwiatu pomarańczy? Bo czytałam, że różana jest dobra dla cery wrażliwej/naczynkowej, ale obawiam się o zapach, bo wszelakie różane kosmetyki powodują u mnie lekkie mdłości.. Tak więc byłabym wdzięczna za jakiekolwiek podpowiedź :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  103. Hej, Ala to jeden z najlepszych wpisów jaki do tej pory ukazał się na Twojej stronie, to mój pierwszy komentarz więc serdecznie pozdrawiam:) Twój sok z jabłek i natki pietruszki cały dzień za mną dzisiaj chodził, więc pobiegłam do sklepu kupiłam sokowirówkę i potrzebne składniki, a teraz jestem już po jego wypiciu, nieziemski smaczek, nawet nie wiedziałam, że natka tak ciekawie będzie się komponować z jabłkami także polecam każdemu kto się jeszcze waha:)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  104. Piekny nowy naglowek Alinko :)

    OdpowiedzUsuń
  105. coś niesamowitego, gatuluje osiagnietych efektow! :)

    OdpowiedzUsuń
  106. Czy mozesz zrobic recenzje podkladu z Lavery? :)

    OdpowiedzUsuń
  107. Gratuluję wytrwałości :) A ja koniecznie muszę wypróbować Twój sok pietruszkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  108. Prowadzisz świetnego bloga! Tyle cennych rad! Właśnie zaczynam moją przygodę z naturalną pielęgnacją i dzięki Tobie będzie to o wiele łatwiejsze. Moje uznanie za odwagę tak wielkiej zmiany w życiu ;) I zgadzam się: podejście psychologiczne dużo daje.
    Chciałam się zapytać o hydrolat z kwiatu pomarańczy słodkiej. Szukałam go na organeo i znalazłam tylko z gorzkiej. Czy jest duża między nimi różnica? Czy możliwe, że w najbliższym czasie firma doda do oferty również słodką pomarańczę?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agave z tej strony Wiola. Jesli jestes zainteresowana zakupem Hydrolatu z kwiatu pomarańczy słodkiej, znajdziesz go na stronie Zrób Sobie Krem. Ja mam właśnie taki w domu zakupiony za namową Alinki. Pozdrawiam serdecznie:o)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za informacje :*

      Usuń
  109. Kochana jesteś niesamowita. Jestem Twoją widzką od niedawna, kiedy to przez przypadek, trafiłam na Twojego bloga. Od tego czasu jestem na nim codziennie. Jesteś śliczną, przesympatyczną i pomysłową dziewczyną :) robisz piękne makijaże i masz świetne pomysły dotyczące pielęgnacji. Spodobał mi się również Twój 3-miesięczny plan pięknej skóry. I tak też od paru dni staram się wprowadzić go w swoje życie. Mam cerę, na której niestety pojawiają się niespodzianki i chciałabym coś z tym zrobić, a przy okazji przy tak zdrowym odżywianiu można zrzucić parę zbędnych kilogramów :) Fajnie, że na internecie można znaleźć tak wiele cennych porad od fajnych dziewczyn takich jak Ty :) buziaczki :* :)

    OdpowiedzUsuń
  110. bardzo ciekawy post i efekty Twojej diety kuszą, ale póki co nie mogę sobie na to pozwolić. Próbuję przytyć a niestety nie jest to łatwe. ;c Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  111. Jak wyglądał Twój sposób na cellulit? Proszę opisz. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  112. Rany, czytasz w moich myślach! Już jakiś czas temu miałam Cię zapytać, co dalej z Twoim 3miesięcznym programem pielęgnacji, a tu taka miła niespodzianka:-)

    OdpowiedzUsuń
  113. Super:)) Ja też wprowadzam cyklicznie podobny plan do Twojego i cyklicznie muszę z niego rezygnować na wyjazdach, niestety. Ale kiedyś na pewno mi się uda:D
    Skąd w Pl bierzesz owoce Goi?^^

    OdpowiedzUsuń
  114. Witaj Alino :) ja cały czas próbuje wprowadzać owoce i warzywa ale narazie stoje w miejscu :) zacząć jest najtrudniej... ;) ciesze się, że Ci się udało super post i filmik :) niezmienne :) bardzo podoba mi się nowa czcionka :) rewelacyjnie wygląda :) pozdrawiam :) buśki:*

    OdpowiedzUsuń
  115. o ludzie nawet nie wiedziałam że masz blog:)oglądam Cię na YT
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  116. ja mam największy problem z wągrami na nosie..ile ja bym dała żeby ich nie mieć ahh... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  117. Witam
    Alinko mam pytanie czy mogłabyś polecić jakąś sprawdzoną sokowirókę? Z jakiej Ty korzystałaś ?

    OdpowiedzUsuń
  118. Jesteś niesamowita! To cudowne, że chcesz się z nami dzielić tym wszystkim! Jesteś Dusza-Człowiek i naprawdę z chęcią poznałabym Cię osobiście... I kocham Kraków, w którym mieszkasz... Pozdrawiam Cię serdecznie z wielkopolski:* :)) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  119. Jestem pod wrażeniem tego jak poprawił się stan Twojej cery. Wygląda idealnie jak w reklamie! (tyle, że te gładkie buźki w reklamach to najczęściej zasługa photoshopa). Moja cera niestety ostatnio się bardzo pogorszyła, nie wyglądała tak źle od jakichś 10 lat, kiedy to borykałam się z trądzikiem :( od jakiegoś czasu piję herbatkę ze skrzypu i pokrzywy (strasznie mnie po niej wysypało) od trzech dni piję koktajl z pietruszki i pomarańczy i zamierzam skorzystać również z Twoich przepisów :)
    kuszą mnie od jakiegoś czasu owoce goji ale maleńkie opakowanie w pobliskim markecie kosztuje 17zł... ale chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  120. Mam do Ciebie pytanie, myję twarz 2 razy dziennie żelem (nie ma SLS ani SLeS) ale czytałam, że nie jest to dobre dla skóry, ponieważ pozbywamy się naturalnej ochrony, przez co wydziela się więcej sebum, przez to częściej trzeba ją myć - błędne koło. Zastanawiam się, czy mogłabym rano, zamiast myć twarz żelem, przemyć ją wacikiem nasączonym płynem micelarnym a żelem myć tylko wieczorem?

    Pozdrawiam, Marlena :)

    OdpowiedzUsuń
  121. Dodam jeszcze że mam cerę mieszaną, Marlena :)

    OdpowiedzUsuń
  122. Kochana świetny post ;) Od dziś na pewno będę jadła więcej owoców i warzyw. I sok z natki pietruszki oczywiście też będę piła. Mam pytanie o cellulit.. W jaki sposób zwalczałaś go wcześniej tak że znikał przed wakacjami... Też jestem szczupła a mimo to moje uda wyglądają jak wyglądają i nie znalazłam sposobu na szybkie pozbycie się problemu. Pozdrawiam serdecznie Alinko ;*
    g.o.

    OdpowiedzUsuń
  123. Dobra dusza podesłała mi link do Twojego bloga :) jakże się cieszę :) właśnie przeżywam koszmar przez moją okropną cerę :) pora się za siebie wziąć, zmienić dietę, która niestety do końca zdrowa nie jest (jestem b. szczupła, więc niczego sobie nie żałuję ;))

    OdpowiedzUsuń
  124. Alina jestes dla mnie rodzajem autorytetu :) Chciałabbym byc taka jak ty ,bo wiem ze oprocz ładnej buzi musisz byc mądra .Mam pytanie czy trudno się dostac na kosmatelogie ?Duzo trzeba się uczyc ? Jestem w 1 klasie lo i mam rozszerzoną bio i chemie ;) i bardzo cchcialabym isc na kosmetologie gdyz bardzo mnie to interesuję ale nie wiem czy zdołam się dostac ; /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie nietrudno :P

      Usuń
  125. Jestem w szoku,że przez taki okres tak zmieniła się Twoja skóra i jestem pełna podziwu,że wytrzymałaś w swoich postanowieniach odnośnie diety np. Ja niestety nie potrafię się zmobilizować do dłuższego czasu i chyba nie mam aż tyle silnej woli,co jest bardzo denerwujące,bo mam taki sam problem ze skórą jak Ty miałaś,milion użytych kosmetyków i żaden nie przyniósł pożądanych efektów. Mogłabyś mi opisać coś więcej? jakich kosmetyków zaczęłaś używać,gdzie kupować? co dokładniej jeść? byłabym Ci bardzo wdzięczna,bo już byłby to jakiś krok dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  126. Niesamowite efekty udało Ci się uzyskać. Ja na szczęście nie mam problemów ze skórą, ale i tak staram się zdrowo odżywiać dla zdrowia i dobrego samopoczucia.Wiadomo, każdy miewa gorsze dni ;). Serdecznie pozdrawiam :* jeśteś moją inspiracją.
    PS. Ostatnio odkryłam coś ciekawego. Może was też zaiteresuje ten portal, zachęcam do wzięcia udziału w konkursie, MUSEPAGE.COM

    OdpowiedzUsuń
  127. Zacznę od tego, że masz śliczne imię *^_^*
    Zainspirowana Twoimi postami (zwłaszcza metaforą, by traktować organizm całościowo - to, co zjadamy wpływa na naszą skórę itd.), filmikami i zdjęciami zaczęłam wprowadzać zmiany. Wypijam codziennie świeże soki (w tym z pietruszki! Dziękuję za ten przepis, bo samej pietruszki nie cierpię, ale sok z jabłkiem jest przepyszny!), do obiadu dokładam zawsze dużo warzyw, a w ciągu dnia, gdy mam ochotę coś przegryźć stawiam na owoce/warzywa ^^ Schudłam 2 kg (mam kilka za dużo, więc bardzo mnie to cieszy!) i stan mojej cery zdecydowanie się poprawił! Wprowadziłam OCM - codziennie - po miesiącu stosowania widzę, że moja skóra się normuje, nie ma już nagłych niespodzianek tkwiących głęboko pod skórą, które bolą przy każdym dotyku, a to, co było, ładnie się leczy :)
    Mam jednak pytanie - być może przeoczyłam jakąś informację na blogu, ale wolę się upewnić - czy przy OCM należy stosować regularne peelingi? Czy też peeling zakłóci przebieg tej metody?
    Z góry dzięki za odpowiedź, pozdrawiam serdecznie,
    Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  128. Alinko sok z pietruszki pozytywnie wpłynął na wzrost i kondycję Twoich włosów a czy zauważyłaś jakieś działanie na włoski na linii brwi?Moje są rzadkie i wypadają a potem nie chcą odrosnąć i tak zastanawiam się czy taka kuracja by podziałała;))Pozdrawiam serdecznie;)Anita;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej :) wiesz co, moja mama miała duuży problem z wypadającymi brwiami, prawie ich nie miala po farbowaniu henną, ale stosowala plyn Kamiwaza i efekty sa naprawde spektakularne, brwi odrosły, gdybym nie widziała na własne oczy to byl nie uwierzyła :) pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dziękuję sprawdzę co to za specyfik;))Pozdrawiam cieplutko;)Anita.

      Usuń
  129. Hej:) a jaki poleciłabyś krem na dzień i pod makijaż?

    OdpowiedzUsuń
  130. Od dziś zaczynam pić sok z pietruszki i jabłka :)

    OdpowiedzUsuń
  131. rewelacyjny post, mnóstwo wskazówek, muszę przyjrzeć się mu z bliska!

    OdpowiedzUsuń
  132. Rewelacyjny wpis, chyba najlepszy odkąd czytam Twego bloga (a czytam praktycznie od poczatku). Fajnie że do tematu podchodzisz tak holistycznie, nie zapominasz o wpływie psyche na stan organizmu. U mnie też to co zjadam szybko widać na skórze (głownie to czego jeść nie powinnam, nerwy też zresztą widać) ale jakoś na razie brak mi takiej dobrej organizacji, staram sie po prostu unikać szkodzących mi produktów mimo że bardzo je lubię. W każdym razie gratuluję świetnych efektów i powodzenia w budowaniu muskułów! ;)

    OdpowiedzUsuń
  133. mix pietruszka plus jabłko PYCHA

    OdpowiedzUsuń
  134. ale mądrze piszesz :)
    chyba będę stosować taką dietkę :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  135. Hay też chciała bym wprowadźic zmiany do swoje diety, niesty mam ograniczony dostęp do warzyw i owoców, chciała bym zapytać czy warzywa i owoce z super marketu też się nadają czy tylko z eco sklepów??
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  136. Czesc, czy picie soku z natki pietruszki powoduje porost wlosow na calym ciele? czy tylko tych wlosow na glowie, bo zawsze mnie zastanawialo jak dzialaja takie rzeczy, czy sa odpowiedzialne za wszystkie wlosy na ciele czy tylko za te na glowie. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  137. mam nietypowe pytanie - nie wiem czy jesteś z Warszawy, ale jeśli tak, to czy mogłabyś napisać, gdzie kupujesz jarmuż (od kilku tygodni próbuję go bezskutecznie upolować:()?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już doczytałam, że mieszkasz w Krakowie - wybacz nieuważność ;)

      Usuń
  138. O, woda z kwiatu pomarańczy jest cudowna - potwierdzam. Ja jeszcze używam wody migdałowej.

    A powiedź mi - jak u Ciebie z filtrami? W ogóle nie nakładasz na buzię?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  139. Gratuluje, ja tak nie potrafiłabym wytrzymac, hehe
    A możesz napisać jaki masz aparat, zastanawiam się nad kupnem lustrzanki i poszukuję jakiej fajnej :) dzieki z gory za odp.

    OdpowiedzUsuń
  140. Hej, gratulację, ja miałabym problemy z dotrzymaniem diety i w ogóle :)
    Mogłabyś napisać jaki masz aparat, chcę kupić lustrzankę i szukam jakiejś fajnej. Dzięki z góry za odp. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  141. Jak ja się cieszę, że przypadkiem trafiłam na Twojego bloga..
    Ta dieta naprawdę daje efekty!!!
    A co robisz dokładnie, żeby nie schudnąć..... ja też nie chcę??

    P.S. Proszę podtrzymuj wątek i wstawiaj nowe pomysły na posiłki one naprawdę mnie inspirują:):)Mydło Aleppo naprawdę świetne dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  142. Kochana Brunetko!
    Jesteś najbardziej sympatyczną osobą, jaką znam! :-) Uwielbiam Twoje filmiki i posty, ciągle jest w nich coś nowego. Dopiero dzięki Tobie dostrzegłam wiele błędów w pielęgnacji swojej skóry.

    Chciałabym zwrócić się do Ciebie z pewną prośbą, a mianowicie o poradę w sprawie pielęgnacji twarzy OCM. Mam dopiero 15 lat i przechodzę od mniej więcej trzech lat okres trądziku. Nie jest on jakoś mocno nasilony - mam zaskórniki na nosie (i mam ich już serdecznie dość!), czasem pojawią się jakieś czerwone pryszcze (paskudztwo, pojawia się biały brzeg, który powinnam jak najszybciej wycisnąć,żeby ludzi nie straszyć :D ale tego na szczęście nie robię, przez co nie pojawiają się często). Używam aktualnie kremu LRP Effaclaru Duo (uwielbiam go!) i żelu z tej samej serii, jednak baaaardzo wysusza mi skórę między brawiami, dlatego postanowiłam z niego zrezygnować. Myłam jakiś czas twarz otrębami pszennymi, które faktycznie wygładzały mi skórę, była miła w dotyku, jednak zaczęłam się zastanawiać, czy to cokolwiek da, jakoś oczyści mi skórę,żeby nie było to na takiej zasadzie jakbym przemyła twarz zwykłą kranówką. Chciałabym wprowadzić OCM, bo wnioskuję,że stan mojej skóry jest taki a nie inny ze względu na niewłaściwą pielęgnację. Boję się jednak,że obciążę młodą skórę i będę miała spore problemy w przyszłości ... Dodam jeszcze,że bardzo zainspirowałaś mnie do zdrowego odżywania. Kategorycznie zrezygnowałam (już jakiś czas temu) z wszelkich słonych przekąsek na rzecz owoców. Od niedawna zaczęłam robić sobie też koktajle (ten z jabłka i pietruszki jest CUDOWNY!). Proszę o pomoc, w miarę możliwości oczywiście. Mam nadzieję,że Cię nie zanudziłam :)

    Baaaardzo gorąco pozdrawiam i szczerze dziekuję z góry za odpowiedź!

    Klaudia

    PS Zapomniałabym - chciałabym kupić sobie jakiś krem z filtrem, który nie zapychałby mi twarzy, może orientujesz się w jakiś dobrych, od których bym nie zbankrutowała! :) Czytałam o kremach z Biodermy, które są podobno dobre. Może je testowałaś ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze,że nie uzywam żadnych kosmetyków typu pudry, podkłady, róże, eyelinery czy nawet tusze do rzęs. Wychodzę z założenia,że jeszcze przyjdzie czas na makijaż :)

      Usuń
  143. hej Gratuluje zakończonej sukcesem nowej pielegnacji skóry!!!Ja od następnego tygodnia zaczynam detoks 7 dniowy. Robię to bo chce polepszyć swoją dietę bo ciągle borykam sie z trądzikiem - co jakis czas wyskakuja mi pryszcze na twarzy. Dziewczyny jak znacie jakieś blogi odnośnie osob, które pisały o swoich głodówkach, oczyszczaniu swojego organizmu, co pily itd to piszcie.

    Brunetko mam pytanie czy uzywasz blendera jak tam to jaki polecasz?

    :* Krysia z lodzi

    OdpowiedzUsuń
  144. Jestes niesamowita!Prosze, napisz jakiej firmy jest woda z kwiatu pomarańczy lub róży, które używasz?

    OdpowiedzUsuń
  145. Kochana!
    Niby post o pielęgnacji ciała, ale na szczęście nie w oderwaniu od ducha.
    Dziś zaczynam przemianę - zacznę od ducha!

    u mnie ostatnio nie jest dobrze. Załamywało mnie wszystko, a dobijał stan skóry, zajadałam stres (najohydniejszymi słodyczami) i wpadłam w błędne koło.
    Dziękuję! Pewnie nie wiesz za co, ja też nei wiem:) ale jakoś dobrze mi się zrobiło po tym poście !

    Pozdrawiam ciepło :)
    ef

    OdpowiedzUsuń
  146. Brunetko mam pytanie od 4 dni zaledwie pije sok z natki i jabluszka i strasznie mnie wysypalo na buzi w miejscach, gdzie nie pojawiały się nigdzie ,,niespodzianki" no i kilka na dekoldzie i na plecach...fakt mam cere problemową w strone trondzikowej... czy u Ciebie na poczatku picia soczków tez nastapil wysyp? Dodam ze zaczęlam pić także ziloną herbatkę no i wziełam się za siebie ..dietka, warzywa i ćwiczenia... Czy natka mogła mnie uczulić jak myślisz? Czy to organizm się oczyszcza?

    Finka1986

    OdpowiedzUsuń
  147. Witaj Brunetko :) Jestes przesliczna i do tego obeznana i madra. SUPER z Ciebie dziewczyna. Czytam Twoj blog od niedawna bo dopiero kilka dni temu natknelam sie na Ciebie na YT no i filmiki oczywiscie tez ogladam ale jeszcze wszystkich nie obejrzalam :) Mam prosbe...czy moglabys na swoim blogu podac przepisy na te salatki ktore tu widnieja? Chodzi o zestawienia co z czym laczysz zeby smakowalo..bo nie wiem jakie warzywa z jakimi owocami laczyc by bylo pysznie? A chcialabym zaczac Twoj plan pieknej skory bo jestes ZACHWYCAJACA!

    OdpowiedzUsuń
  148. Witaj Brunetko - moglabys zrobic rowniez filmik o zielonych szejkach o ktorych wspominalas w swoim video? A takze mam pytanie - czy suplementujesz sie czyms specjalnym? Uwazam, ze jestes mega zadbana, piekna i do tego bardzo madre sa Twoje porady - zaczelam Twoj plan, lekko go tylko modyfikujac i zobaczymy czy jak to sie skonczy :)

    OdpowiedzUsuń
  149. Trafiłam tu przypadkiem i zainteresowałam się Twoim planem pielęgnacji skóry poprzez dietę, głównie z racji wykonywanej profesji:) Jestem pozytywnie zaskoczona, gratuluje efektów! I muszę przyznać, ze Twoje podejście i pomysły są zaskakująco trafne.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  150. Nic dodać nic ująć - odpowiednia, nieprzetworzona dieta, najlepiej pozbawiona glutenu, do tego spowolnienie tempa życia i minimalizacja stresu - i ciało wraca do normy...
    Co do olejów - to nie łatwiej zjadać olej z warzywami - a robić sos właśnie olej+sok z cytryny? A jeśli już jeść pieczywo to kupować włoskie, z pomidorami, albo ciabaty z oliwkami i maczać w oleju?;) Czasem również dodaję oliwy z oliwek do zup. najlepiej się nadaje do dodania na koniec - przy zupach-kremach - np z pomidorów czy ciecierzycy.. Pyyycha:)

    OdpowiedzUsuń
  151. Post świetny! ;) myślę nad zmianą swojego życia (tzn: nad dietą, i jakimiś ćwiczeniami ) :) Pozdrawiam gorąco ;*

    OdpowiedzUsuń
  152. Wpis bardzo inspirujący, ale raczej ciężko prowadzić tak gruntowne zmiany w większym gospodarstwie domowym. Niestety ciągle mieszkam z rodzicami, a przekonanie ich do zdrowszego jedzenia to syzyfowa praca, zaś kupowanie owoców i warzyw dla siebie oddzielnie jest bardzo drogie :<.
    Mimo wszystko jednak przyjrzę się, czy nie udałoby mi się pozbyć nawyku picia gorących kubków o 1 w nocy(chociaż np. taki barszczyk jakoś nie jest tragicznie chemiczny jak przejrzałam skład), albo zjeść jogurt codziennie zamiast co tydzień. Frytek i coli na szczęście nie lubię, a jak ciastka - to domowe, więc nie sądzę by do zmany było jakoś dużo.

    Z fajnych pomysłów, które sama stosuję to dolewanie olei do soków i dolewanie soku aloesowego (tego samego, którego używam do mgiełek i innych;D) do soków i herbat.

    OdpowiedzUsuń
  153. pierwszy raz jestem tutaj,przy okazji wyszukiwania w google znienawidzonego terminu zaskórniki,i moim oczom ukazała się kolorowa cała masa pożytecznych i lekko napisanych rzeczy.zabieram się do testowania i gratuluję takiego bloga:))

    OdpowiedzUsuń
  154. Wow! Jestem pod wrażeniem :)
    Gratuluję rezultatów i powodzenia w dalszych osiągnięciach :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  155. Podziwiam to, z jaką lekkością trafiasz w tym poście w sendo sprawy...i w związku z ciągłym pośpiechem, i ze skrywanymi uczuciami, do których czasami trudno jest się nam przyznac. Śledzę Twoje posty od pewnego czasu, przypadkiem tu trafiłam, ale od razu znalazłaś się w zakladce "ulubione" :) Skorzystałam z niejednej Twojej dobrej rady, mam bardzo problematyczną skórę, którą zatyka prawie wszystko, ale np. od razu zauważyłam poprawę po mydle z Aleppo :) Dziękuję, że jesteś, bo naprawdę z przyjemnością tu wchodzę :) Czekam na kolejne świetne posty i pozdrawiam Cię najserdeczniej, Kasia :)

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.