wtorek, 10 września 2013

Ombre czy flamboyage?





Dziś troszkę o nowej technice rozjaśniania włosów, na punkcie której zachorowała moja przyjaciółka. Będzie też troszkę o starym i mocno eksploatowanym przez nas ombre.
Słyszałyście już o flamboyage? Nowy trend w koloryzacji włosów wprowadził salon Davines. 
Metodę tą stosuje się pracując na różnych sekcjach włosów, dzieląc je na poziomy, dzięki czemu nasza fryzura optycznie zyskuje na objętości.





Wykonując flamboyage fryzjerzy pracują na przylepnych taśmach, które umożliwiają szybkie i dokładne podzielenie włosów na poziomy, dzięki czemu nasz kolor może zmieniać się bardzo delikatnie, zależnie od wybranego pasma. Fryzjer może zastosować różne odcienie danego koloru na całej długości włosów. Oczywiście flamboyage mogą charakteryzować również jaśniejsze lekko końce, ale wcale nie muszą.


 
Podobny efekt zafundowała sobie ostatnio jedna z youtuberek, Jessica Harlow. Nowy kolor jej włosów i mnogość refleksów strasznie mi się podobają!


 



Flamboyage to dobra metoda, jeśli chcecie uniknąć problemu odrostów. Dzięki zastosowaniu wielu odcieni, łączących się z naturalnym kolorem włosów, odrosty zupełnie się gubią.






A może wolicie klasyczne ombre? Sama się nad nim zastanawiam i ciągle nie jestem w 100% zdecydowana. Dobrze zrobione ombre bardzo ładnie podkreśla fakturę fryzury z kręconymi włosami. Parę razy zdarzało mi się widzieć ombre dobrze zrobione przez fryzjera i efekt był piękny. Mój fryzjer proponował mi umówienie się na ombre wykonywane przez dwa dni z dniową przerwą... Może jeszcze się zastanowię:)

Ombre trochę się na ulicach przejadło, ale takie dobrze wykonane i wyglądające naturalnie nadal kusi. Moim zdaniem posiadaczką najładniejszego ombe jest Jessica Biel.






Ogromnie podobają mi się kolorowe ombre, ale to zupełnie nie dla mnie:)

Co wolicie? Ombre czy bardziej zainteresował Was flamboyage?

Buziaki

Alina




 



150 komentarzy:

  1. Nie jestem fanką ombre, jakoś tak tanio wygląda ale za to od teraz jestem zagorzałą fanką flamboyage :D
    Podoba mi się bardzo i nawet nie wiem czy bym się nie skusiła zamiast farbowania :)
    dziękować za podsunięcie
    xoxo
    http://livingwithpepe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też się podoba:)) Poczekam aż moja przyjaciółka się zdecyduje i może to utrwalimy:)

      Usuń
    2. a ile mniej-więcej kosztuje..?
      h.

      Usuń
    3. pewnie około 150-200zł:)

      Usuń
    4. Bardzo proszę o podpowiedź ! Gdzie kupię taśmy flamboyage ?

      Usuń
  2. A mnie się ombre nie podoba, zawsze to będzie mi się kojarzyć z odrostami. ;) Za to flamboyage chyba na prostych włosach nie wyglądałby zbyt dobrze ale podoba mi się bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! super wygląda na falach i lokach

      Usuń
  3. flamboyage widywałam, jednak nie wiedziałam, że ma to swoją nazwę. Podoba mi się jak wygląda, chociaż są typy ombre, które naprawdę mnie urzekają, tak jak przejście z czerwieni do blondu u le happy. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się ombre podoba, ale tak ciężko znaleźć dobrego fryzjera który je wykonana że bałabym się je zrobić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam że tylko tam mają przeszkolony zespół w tej dziedzinie bo to oni wymyślili tą technikę i jako osoba prywatna nie zakupisz od nich tych taśm, tylko salony partnerskie mogą sienu nich zaopatrywac, pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Osobiście już dawno stosuję tę technikę (5lat) ale zawsze nazywałam to techniką panelową, wybierając bardzo cienkie separacje zamiast klasycznych pasemek, stosuję zamiast balejażu, którym znudziły się klientki a używam folii aluminiowej, poprostu nie zamykam jej a sekcje z kilkoma foliami podpinam metalowymi płaskimi spinkami do loków. Piekne ombre robię stosują tapir. Ukłony dla davines, zawsze podziwiam pomysły i klasę. Dorota Kalamis z Ciechanowa

      Usuń
  5. kolorowe ombre <3 pięknie wygląda, ale sama bym się nie odważyła:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fioletowo-różowe ombre, najpiękniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja siostra jest jaśniutką blondynką i czasem robi takie:) Ostatnio chodzi za nią fiolet z granatem:) Jej takie włosy pasują, ja bym się nie odważyła:)

      Usuń
  7. flamboyage piękne, chętnie dałabym sobie zrobić komuś zaufanemu , niestety nikogo takiego nie znam. Może ktoś zna taką osobe z Gdańska ? :D

    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja też poproszę, ale kogoś zaufanego z Wrocławia :)

      Usuń
    2. Ja jestem z Gdańska i mimo, że to duże miasto to ciężko o dobrego fryzjera od farbowania :/

      Usuń
    3. no to może kogoś w Warszawie?:)

      Usuń
    4. Mysia;) jest z Wyszkowa i chba dojezdza do warszawy

      Usuń
    5. Polecam salon Trendy w Gdańsku! Miałam tam robione ombre i musze przyznać że nie byłam przekonana do takiego farbowania ale efekt mega pozytywnie mnie zaskoczył! Myślę że warto właśnie tam spróbować bo z tego co wiem Ci fryzjerzy mają regularne szkolenia zarówno z cięć jak i z koloryzacją :)

      Usuń
    6. Pat - to Trendy koło Hali w Gdańsku Głównym ? a ile dałaś za ombre i kto Ci je robił ? :)

      Paulina

      Usuń
    7. Paulina
      Niestety nie wiem jak cenowo ponieważ farbowanie miałam za darmo bo byłam modelką podczas koloryzacji :) Farbował mnie bodajże pan Marcin (niewysoki, z krókimi włosami, z salonu na ul.Do studzienki we wrzeszczu.

      Usuń
    8. Pat - a masz jakies zdjecie wlosow w tym ombre ? I czy daloby rade mi pokazac jak zostalo zrobione ? Podaje mojego maila:
      pau.1@wp.pl

      Paulina

      Usuń
    9. Pat - a masz jakies zdjecie wlosow w tym ombre ? I czy daloby rade mi pokazac jak zostalo zrobione ? Podaje mojego maila:
      pau.1@wp.pl

      Paulina

      Usuń
    10. W Gdańsku polecam pracownie fryzur Bratwiser na ul.Jana Kochanowskiego. Szczególnie polecam panią Karolinę. Co prawda nie miałam tam robionego ombre, ale koloryzację, strzyżenie, czesanie...zawsze wychodzę bardzo zadowolona! Obsługa jest bardzo profesjonalna i przemiła, a efekty po prostu powalające.

      Natalia

      Usuń
    11. we wroclawiu polecam studio fryzjerskie Federoszyn na krakowskiej :)

      Usuń
    12. A znacie może kogoś z Poznania? Strasznie się teraz nakręciłam na to flamboyage ;D

      Usuń
    13. A ja polecam Alicje z Nowego Portu. Zaklad malutki, ale ombra przesliczna i strzyzenie.

      Usuń
    14. klub fryzjersko kosmetyczny w Gdyni, ul. Słowackiego 56 ,(58)620 35 12.
      tam zrobisz świetny flamboyage- naprawde polecam:-)

      Usuń
  8. Fioletowe końce...
    Takie piękne.
    I tak nie pasują xD
    Tak samo jak czerwone ;_;

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja siostra ma ombre i sama jej robiłam. Wydaje mi się, że jest to swietne rozwiązanie dla osób, które potrzebują zmian w kolorze włosów. Nie trzeba się martwić odrostami, a efekt jest bardzo fajny. Ja jednak nie widzę moich falo-puszących się włosów w ombre, bo będą wygladać na wysuszone, a codzienne ich ukladanie trochę mnie będzie frustrować.:)
    Wydaje mi się jednak, że w twoim wypadku nawet fajnie by to wygladało;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja miałam ombre które zrobilam sama dzięki farbie z loreal. Wyszło może nie idealnie ale fajnie. :) Teraz rozjaśniam po całości sprayami z J Fridy i Joanny wiec jest bardzo możliwe, że wyjdzie mi flamboyage :P

    OdpowiedzUsuń
  11. O przy moich odrostach przydałby się jakiś flam-kamuflaż ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ombre- nie, ale to drugie (nazwy jeszcze nie opanowałam) TAK, wygląda zdecydowanie bardziej naturalnie. Chociaż jak wiadomo wszystko jest ładne jeśli jest profesjonalnie zrobione, nieudolne wersje domowego ombre które widuję na co dzień, juz mnie bardzo męczą...

    OdpowiedzUsuń
  13. zdecydowanie ombre, ale boję się, że niedługo ten trend przeminie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przestan, jak przeminie to przynajmniej bedziesz wygladała wyjatkowo

      Usuń
  14. Ja mam czerwone Ombre, które robiła mi koleżanka po studium fryzjerskim i ja jestem bardzo zadowolona, czego ukrywać nie będę.
    Ale ten efekt flamboyage chyba mi się bardziej podoba i oj kochana.. kuuusisz!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ombre kiedy jest naprawdę porządnie zrobione, a nie domowymi sposobami potrafi wyjść przepięknie, ale flamboyage jest WSPANIAŁY!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze zrobione ombre baaardzo mi się podoba, bardzo dyskretne na prostych włosach i mocne na kręconych.
    Ale ostatnio widziałam najgorsze ombre na świecie, i teraz nigdy bym się nie odważyła. W telewizji ostatnio pani pajarowiec; proste, grube włosy do ramion, na długości naturalny ciemny brąz, następnie równo rozjaśnione 5 centymetrów na karmelowy pomarańcz, następnie 5 centymetrów na żółtko, żadnych przejść kolorów. Czy to jakiś nowy trend, czy jakieś puszczanie oka i wariacja na temat? Wyglądało koszmarnie, pani nie przejawiała jakiejś ekstrawagancji makijażem ani ubiorem, która mogłaby usprawiedliwić takie cuda na głowie (na zasadzie pięknych fioletowych włosów oryginalnych dziewczyn, śmiesznych fioletowych włosów babć).

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba skusiłabym się na flamboyage, wygląda świetnie. No i podoba mi się to, że odrost się gubi. ;)
    Osobiście sobie Ciebie nie wyobrażam w ombre, na Twoim miejscu bym się na nie nie decydowała, bo masz idealną fryzurę. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Genialnie toto wygląda i faktycznie wydaje się, że włosów jest więcej.

    OdpowiedzUsuń
  21. flamboyage to żadna nowość widzę że jedynie zmieniła się nazwa i tehnologia ale technika nadal ta sama. Ja uczyłam się tego jak do szkoły chodziłam i sama farbuję tą techniką włosy moim klientką więc to raczej nic nowego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak nazywa sie ta technika? Po staremu? ;)

      Usuń
    2. Pewnie balejaz

      Usuń
    3. właśnie... nowa nazwa i szał od razu... no ale coś trzeba wymysleć...

      Usuń
    4. To nie jest to samo co baleyage

      Usuń
  22. Ombre - nie, jeszcze nigdy nie widziałam dobrze zrobionego (dopiero teraz u Ciebie na zdjęciach - chociaż z naprawdę ciemną górą, jak na drugim zdjęciu, nie spodoba mi się nigdy bo wygląda jak gigantyczny odrost i tyle), natomiast flamboyage wygląda bardzo naturalnie. Więc zdecydowanie flamboyage. Może sama kiedyś się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też choruję na ombre:) Bardzo mi się podoba, ale muszę poczekać aż moje włosy będą trochę dłuższe bo na razie są trochę za ramiona.

    nailseyes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja kiedyś chciałam mieć ombre, ale takie właśnie postopniowane i delikatnie przechodzące w naturalny kolor włosów. Coś takiego, jak to coś na "F", tylko mocniejsze i na samych końcach! I przez Ciebie sobie o tym pomyśle przypomniałam :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie słyszałam o tym wcześniej, ale włosy wyglądają fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdecydowanie bardziej podoba mi się flamboyage, jednakże na długich włosach :D Mam włosy podobne do Twoich Alinko, ale trochę krótsze :) Na razie przechodzą odżywianie i odzwyczajanie od codziennego mycia ( oczywiście wg TWOICH porad :D). Myślę że jeszcze z rok może 1,5 kiedy będą do pasa i wtedy biegnę do fryzjera umówić się na flamboyage :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Haha sama sobie takie kiedyś zrobiłam nie widząc, że coś takiego istnieje xD znalazłam filmik:
    http://www.youtube.com/watch?v=aVcI-9KVo5Y

    Pozdrawiam Owocowa :)

    OdpowiedzUsuń
  28. flamboyage wygląda bardziej naturalnie, no i mniej osób go ma , nie jak ombre- miliony kobiet chodzi po ulicach z omre, nie lubię mieć czegoś co ma każdy :) poza tym ombre wygląda ładnie tylko na falach i lokach a flamboyage będzie się ładnie prezentować też na prostych :)

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja jakiś czas temu skusiłam się na flamboyage. Efekt jest rewelacyjny, bardzo naturalny, dodaje objętości, nie ma problemów z odrostami, sprawia wrażenie jakby włosy były delikatnie rozjaśnione przez słońce. Nie trzeba go powtarzać tak jak było w przypadku pasemek (których nawiasem mówiąc u siebie nie lubię), tylko przy widocznych odrostach nałożyć farbę tylko na odrosty.

    Pozdrawim
    ivo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki za opinię:))m dobrze wiedzieć:)

      Usuń
    2. Hej, a gdzie robiłaś?? obdzwoniłam wszystkie salony w moim miescie i nikt tego nie robi:(((( a marzy mi sie takie flambayage marta

      Usuń
  30. Pierwszy raz słyszę o flamboyage i wygląda to super! Ombre dobrze wykonane też jest bardzo ładne :)

    Gdzie w Krakowie można taką usługę wykonać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.karinainfashionland.com/
      Zobacz u niej. Dziewczyna ma wspaniałego fryzjera. :)

      Usuń
    2. Karina chodzi do Maniewskiego w Pasażu 13 na Grodzkiej ;)

      Usuń
    3. a jej fryzjerka ma na imię Sylwia

      Usuń
  31. Jeśli już to flamboyage, przydałaby mi się objętość:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam naturalne ombre;-) Gora brazowa,a dol jasniejszy w kierunku rudosci. To chyba efekt suszenia wlosow od ponad 10 lat.

    OdpowiedzUsuń
  33. Moze zna ktos dobrego fryzjera Krakowie, ktory wyczaruje takie cudo? :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeszcze tydzień temu miałam zielone ombre, zrobione na wcześniej całych zielonych włosach.
    Flamboyage nie podoba mi się, sama teraz dążę do czegoś zupełnie odwrotnego - idealnie jednolity kolor na całych włosach. Ale ja mam bardzo gęste włosy, u kogoś z rzadkimi może to być niezły pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  35. Alinko masz piękne włosy, szkoda je niszczyć ombre. Kilka moich koleżanek się skusiło i teraz bardzo żałują, pomimo dobrego fryzjera zniszczyły końcówki i teraz muszą je systematycznie ścinać. Ja obecnie jestem ciemną blondynką ;) i używam nowej farby Wella Ilumina , nie zawiera amoniaku, nie niszczy włosów (blond robimy na 4% !!!) a włosy pięknie lśnią POLECAM!

    OdpowiedzUsuń
  36. Daj znać o efektach koleżanki i gdzie była:)

    OdpowiedzUsuń
  37. W jakim salonie fryzjerskim w Krakowie robią tą nową techniką ?

    OdpowiedzUsuń
  38. Ogladalam filmiki na Yt z flambage i chyba jako jedyna nie widze roznicy miedzy przed i po, wlosy sa bardziej lsniace, jak z nowa farba. Chcialambym jakis fajny efekt na swoich wlosach

    OdpowiedzUsuń
  39. Ombre jak jest dobrze wykonane to jest ładne, ale mnie zachwycił flamboyage, może pomyślę o tym u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Chyba ten flamboyage mi się podoba bardziej, ale do tego trzeba mieć pocieniowane włosy - a ja już drugi rok zapuszczam, by mieć wszystkie równe i w końcu mi się udało :) Nie chcę tego niszczyć.

    OdpowiedzUsuń
  41. Wygląda to super, ale to raczej nowość tylko z nazwy;) wydaje mi się, że coś podobnego jeszcze kilka lat temu nazywało się po prostu 'refleksy'. A takie rozjaśnianie jak ma Miranda Kerr zrobiło mi się od słońca;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Witaj Alino. Pozwolę sobie napisać nie na temat.
    Jakiś czas temu (koło miesiąca) pisałam o mojej walce z trądzikiem,o oczyszczaniu jelit które stosuje i zamiarze wykonania różnych badań. Prosiłaś, abym informowała Cię o postępach. Dzis mogę przedstawić wyniki, chociaż są one dla mnie zaskakujące, a tym samym przygnębiające.
    Wykonałam dwa wymazy ze stanów zapalnych. Okazało się że to gronkowiec skorny(epidermidis). Niestety wchodzi on w skład naturalnej flory bakteryjnej skóry każdego człowieka i w dodatku określono u mnie jego wzrost skąpy. Trochę się załamałam, gdyż liczyłam że wyjdzie jakąś groźniejsza bakteria, którą wylecze i będzie spokój. Zrobiłam także morfologie-mam trochę za mało płytek krwi, badanie tarczycy i helicobacter z krwi-wyszły wporządku,w normie. Nie wiem co robić. Pani doktor pierwszego kotaktu zasugerowała terapię pochodną witaminy A, przed którą się bronię. Dermatolodzy także mi tę terapię zalecają ale ja boję się takiej intensywnej terapi. Pani doktor pierwszego kontaktu zaleciła także wizytę u zwykłego dermatologa, nie prywatnie(do tej pory chodziłam tylko prywatnie), aby zobaczyć co powie na temat mojego przypadku. Może Ty Alino moglabys mi coś doradzić,albo Wy dziewczyny?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda mi już minęły ekstremalne problemy z trądzikiem, ale często spotykam się właśnie z tą kuracją wit. A. Słyszałam, że na początek dobry jest Retin-A, jest jednak na receptę. Dużo dobrego czytałam też o Skinoren. Musisz jednak pamiętać, że to kuracja złuszczająca, więc na efekt wow trochę poczekasz ;). Jakoże sama tego nie stosowałam, to polecam poczytać po blogach.
      Od siebie mogę poradzić, by uważać na dermatologów tzn. szukać po forach jakiś polecanych. Poszłam raz w ciemno i potem przez 4 lata męczyłam się z twarzą.

      Co prawda nigdy nie miałam jakiegoś strasznego trądziku, ale mi zawsze pomagały kwasy. Próbowałaś? Minus jest taki, że potrzeba parę takich zebiegów, lecz efekty są niesamowite. Wiem, że są osoby, które same robią to w domu, jednak ja polecam przejść się do SPRAWDZONEJ kosmetyczki :)
      Dermatolodzy też robią zabiegi kwasami, ale tymi hmm ostrzejszymi, ale fakt jest taki, że chyba zeszli z nich na rzecz właśnie pochodnych wit. A.

      Usuń
  43. ja wybralam ombre, wole bardziej wyraziste zmiany ;) w wolnej chwili zapraszamy do nas ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. wydaje się być idealne do optycznego zagęszczenia włosów i dodania im objętości:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Witaj Alino. Pozwolę sobie napisać nie na temat.
    Jakiś czas temu (koło miesiąca) pisałam o mojej walce z trądzikiem,o oczyszczaniu jelit które stosuje i zamiarze wykonania różnych badań. Prosiłaś, abym informowała Cię o postępach. Dzis mogę przedstawić wyniki, chociaż są one dla mnie zaskakujące, a tym samym przygnębiające.
    Wykonałam dwa wymazy ze stanów zapalnych. Okazało się że to gronkowiec skorny(epidermidis). Niestety wchodzi on w skład naturalnej flory bakteryjnej skóry każdego człowieka i w dodatku określono u mnie jego wzrost skąpy. Trochę się załamałam, gdyż liczyłam że wyjdzie jakąś groźniejsza bakteria, którą wylecze i będzie spokój. Zrobiłam także morfologie-mam trochę za mało płytek krwi, badanie tarczycy i helicobacter z krwi-wyszły wporządku,w normie. Nie wiem co robić. Pani doktor pierwszego kotaktu zasugerowała terapię pochodną witaminy A, przed którą się bronię. Dermatolodzy także mi tę terapię zalecają ale ja boję się takiej intensywnej terapi. Pani doktor pierwszego kontaktu zaleciła także wizytę u zwykłego dermatologa, nie prywatnie(do tej pory chodziłam tylko prywatnie), aby zobaczyć co powie na temat mojego przypadku. Może Ty Alino moglabys mi coś doradzić,albo Wy dziewczyny?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) To normalne, że się boisz - terapia jest długa i nieco dokuczliwa.Ja też się bardzo długo zastanawiałam. A właśnie jestem w jej trakcie.
      Były wyniki, badania, ciągle nic - tylko moja narastająca frustracja.
      Jeśli chciałabyś się nieco dowiedzieć to zapraszam do siebie na bloga, gdzie znajdziesz mail do mnie.

      Usuń
    2. Jullittka ja jestem po rocznej terapii izotekiem, po nawrocie trądziku...nie pchaj się w to, dobrze Ci radze. inny dermatolog na nawrót chciał zapisać mi antybiotyk... podziękowałam. Obecnie jestem już pół roku po nawrocie i jest coraz lepiej. Zmieniłam diete, wyrzuciłam gluten, sprawdzam hormony, staram się odbudować i jest coraz lepiej. Do skóry używam tylko naturalnego mydła i to wszystko. Mam nadzieję że uda Ci się wygrać bez jedzenia tych świństw.

      Usuń
    3. Nawroty po Izoteku są bardzo rzadkie, moja pani doktor leczy nim wielu pacjentów i jeszcze nie odnotowała takiego przypadku ... Wszystko zależy od naszego organizmu - dlatego najpierw należy zrobić wszelkie badania, które mogą się przyczyniać do powstania trądziku. Jeśli coś w nas siedzi to Izotek pomoże, ale tylko na czas kuracji. Co do diety i glutenu - dieta jest na pewno ważna, ale u mnie całkowita rezygnacja z glutenu nie wpłynęła w żadnym stopniu na trądzik (byłam na niej ponad rok):( Dieta bezglutenowa jest dietą trudną, pełną wyrzeczeń, bo gluten jest praktycznie we wszystkim...
      Leki zawsze są ostatecznością

      Usuń
    4. Ja odstawiłam miesiąc temu słodycze i mleko,myślę także o glutenie. Jem dużo warzyw i owoców, pije 2 litry wody dziennie. Oczyszczam jelita. Wszystkie badania mam w normie łącznie z hormonami. A co możecie doradzić do stosowania na twarz na dzień i na noc?

      Usuń
    5. Cup of tea,maybe mogę prosić cię o link do twojego bloga i adres mailowy?

      Usuń
    6. Jasne, mam nadzieję, że Alinka nie będzie mi miała za złe małego spamu. Adres bloga: cupofteamaybe.blogspot.com (nie opisuję na blogu terapii), a mail: cupofteamaybe@wp.pl :)

      Usuń
    7. Hej Kochana;)
      Pomyśl serio o tym glutenie i poczekaj. To co ma wpływ na nasz organizm przez lata sprawia, że na rezultaty zmian też trzeba poczekać. Miesiąc to za mało aby zmiany w diecie wpłynęły na stan skóry. Najlepiej poczekać trzy miesiące a nawet pół roku.
      Dobrze że hormony są w normie, ale ważne są też to, jak mają się względem siebie. Upewnij się, że oglądał je sensowny lekarz:)
      Co do pielęgnacji... na noc nie musisz stosować nic.
      A na dzień- zależy jakie są Twoje potrzeby, napisz coś więcej o swojej skórze i tego czego aktualnie używasz:)

      Usuń
    8. Nawroty po izoteku niestety są dość częste... sama znam parę przypadków. Dieta bezglutenowa wcale nie jest trudna, jest naturalna :) U mnie pomogło nie tylko odstawienie glutenu, ale wszystkich zbóż.
      Myślę że każda z nas musi przejść etap, na którym wierzymy w leki, kremy, ale każda ingerencja w nasz organizm może i najprawdopodobniej będzie pogarszać sprawę. A wystarczy tylko nie przeszkadzać naszemu ciału!
      Julitko widzę że jesteś młoda, dbaj o nie, powodzenia :)

      Usuń
    9. Nie potrafie nic nie stosować. Moja skóra raz jest tłusta, raz mieszana, czasem wysuszona, ale błyszcząca, czasem się łuszczy. Często jest ziemista. Ma wiele zaskórników, czasem bardzo widoczne, czasem nawet wcale. Stosuje sporo rzeczy, ale nie wszystko na raz. Czasami pimafucort(z naomecyną) jak mnie wysypie (lek na recepte),czasem punktowo metronidazol żel, tribiotic na ranki lub tormentiol, skinoren jak mam dużo zaskórników, ale mnie zbyt wysusza. Na dzień stosowałam krem avene hydrance optimale legere. Był świetny-matował i nawilżał przez jakies dwa miesiące, potem jakoś przestał mi odpowiadać. Teraz kilka dni stosuje na dzień serum flavo c, pierwszy dzien fajnie, potem skóra byla ziemista. Teraz mam skóre przesuszoną(może przez skinoren), ziemistą i ogólnie zmęczoną.Robię bardzo często także maseczkę z polopiryny, która bardzo ładnie rozjaśnia cere i ,,eliminuje zmęczoną cere,,. Używam także maseczek z zielonej glinki i drożdzy lecz cały czas coś nie gra. Z tąd moja prośba o poradę co powinnam stosować na dzien i na noc.

      Usuń
  46. Flamboyage mega mi się podoba , ale nie sądzę, żeby sprawdził się na moich włosach ;-P
    Za to ombre kojarzy mi się z okresem dorastania gimnazjum-liceum i niestety mało pozytywne robi na mnie wrażenie ;-9

    OdpowiedzUsuń
  47. Całkiem, całkiem ;) Ja mam ombre.

    OdpowiedzUsuń
  48. Flamboyage strasznie mi się podoba :) chociaż ombre tez... :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Bardzo ładne włosy szkoda je rozjaśniać

    OdpowiedzUsuń
  50. Flamboyage zdecydowanie bardziej mi się podoba ;-)))) Wolę naturalny efekt ;-)))) A ombre kojarzy mi się niestety z zaniedbanymi włosami z mega odrostami ;-)))) Jeszcze nie widziałam takie naprawdę dobrze zrobionego na żywo :-))))) Ja szukałam pomysłu na moje średniej długości włosy i chyba Flamboyage prędzej będzie pasował do tej długości ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  51. Flamboyage zdecydowanie bardziej mi się podoba ;-)))) Wolę naturalny efekt ;-)))) A ombre kojarzy mi się niestety z zaniedbanymi włosami z mega odrostami ;-)))) Jeszcze nie widziałam takie naprawdę dobrze zrobionego na żywo :-))))) Ja szukałam pomysłu na moje średniej długości włosy i chyba Flamboyage prędzej będzie pasował do tej długości ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  52. Flamboyage to coś pięknego! Wygląda bardzo naturalnie i dzięki "ukrywaniu" odrostów nie trzeba tak często farbować włosów. Przepiękne. Jeśli chodzi o ombre to moim zdaniem wygląda ładnie, ale było go za dużo wszędzie i zupełnie się przejadło. Pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  53. Zdecydowanie flamboyage!
    Wygląda dużo naturalniej, pięknie podkreśla cięcie włosów, szczególnie falowanych/kręconych tak jak Twoje Alinko.
    Fryzura wygląda lekko, a włosy zyskują na objętości.

    OdpowiedzUsuń
  54. Noszę ombre już od 3 lat w połączeniu z cieniowanymi pasemkami w różnych partiach fryzury :) Jeszcze kilka lat temu mało kto potrafił rozkminić skąd na moich włosach tak trudny do określenia wakacyjny look :) a ja się inspirowałam główną bohaterką seksu w wielkim mieście w ostatnich odcinkach ostatniej serii :) Najładniej moim zdaniem wyglądają włosy po koloryzacji, która wygląda jakby została stworzona przez słońce i padające cienie :) oczywiście pasująca do urody :)

    By the way - świetny post :)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  55. Osobiście uważam, że ombrie się przejadło aczkolwiek zależy jakie. Wszyscy robią sobie jaśniejsze końcówki a nie raz widziałam kolor u dziewczyny gdzie miała bardzo fajnie włosy rozjaśnione przy twarzy i delikatnie kilka pasemek włosów gdzieś od dołu zrobionych i wyglądała przecudnie.
    Sama jestem chora na taką delikatną odmianę ombrie, ale tutaj gdzie mieszkam fryzjerki mają alergię na ombrie i wszelkie tłumaczenia nie pomogą. Więc pozostaje mi tylko opcja aby zrobić je sobie samemu.

    OdpowiedzUsuń
  56. Flamboyage wygląda o wiele naturalniej, u wielu dziewczyn, których zdjęcia wrzuciłaś w ogóle nie powiedziałabym, że miały "coś" robione z włosami :D

    Ale i tak najpiękniejsze dla mnie jest ombre z czerwienią przechodzącą w blond :)

    OdpowiedzUsuń
  57. A mnie się podoba i to i to ale mm mam tylko jedną głowę ;P

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja wole ombre, wciaz nad nim mysle, podobnie jak Ty i wciaz nie moge sie skusic na 100% :P

    OdpowiedzUsuń
  59. to ja mam taki flamboyage na włosach każdego lata,od słońca.Niestety ja akurat nie jestem z tego zadowolona;(

    OdpowiedzUsuń
  60. Zdecydowanie wolę śliczne flamboyage, to ombre jest takie przeżute i wyplute :(

    OdpowiedzUsuń
  61. to ja mam taki flamboyage na włosach każdego lata,od słońca.Niestety ja akurat nie jestem z tego zadowolona;(

    OdpowiedzUsuń
  62. Ani jedno, ani drugie :P podoba mi się to co obecnie mam :) odrost o 2 tony ciemniejszy i na nim refleksy, do tego przy buzi z jednej i drugiej strony jasny refleks przez co mój blond jest rozswietlony, dol wlosow w odcieniu refleksow na odroscie - troche dziwnie to brzmi jak tlumacze, dlatego polecam obczaić sobie zdjęcia Blake Lively - taki efekt mniej wiecej mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I też jesteś taka brzydka jak ta cała Blake? ;))))
      PS.Ona (Ta Blake) ma zwykły blond i to taki chamski,tleniony.Nie znalazłam zdjęcia ,na którym miała by jakieś takie cudo jak opisujesz.

      Usuń
  63. Zainteresowało mnie flamboyage, ale i tak nie mam zamiaru farbować włosów. Zostanę przy naturalsach :)

    OdpowiedzUsuń
  64. mialam robione ombre i choc efekt byl piękny to mimo ostrej pięlęgnacji antyzniszczeniowej z moich ogolnie odpornych na wszystko wlosów zrobil sie stog suchego polamanego porozdwajanego siana i nic poza scięciem nie moglam zrobic,,, probowalam je ratowac prawie rok, dbalam podcinalam chronilam, zadnej lokowki prostownicy suszarki, pomoglo dopiero drastycznie ponad 15 cm ciecie.. nigdy wiecej takich eksperymentow....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, najczęściej kończy się na obcinaniu końców;/ dlatego sama się waham:)

      Usuń
    2. Miałam ombre ponad rok i na szczęście nic takiego mi się nie zrobiło. Potem przefarbowałam włosy na ciemny kolor i nadal nic, włosy są odżywione. Zastanawiam się nad ponownym zrobieniem ombre

      Usuń
    3. szczęściara;) ja z mojej wymarzonej długości do połowy pleców hodowanej kupe czasu musiałam ściąć włosy do ramion:( bo nawet podcinanie końcówek nie pomagało..

      Usuń
  65. Te włosy zrobione techniką flamboyage są świetne!!

    OdpowiedzUsuń
  66. i jedne i drugie kojarzą mi się z sierścią "podpalanego" owczarka niemieckiego.... ew. nierówno rozłożona farbą. Sorry. Dlatego najbardziej podoba mi się normalny, jednolity kolor po całości - i już.

    OdpowiedzUsuń
  67. A czym to flamcostam różni się od zwykłych pasemek? Też można zrobić w różnych kolorach. Ja z mamą farbując w domu uzyskiwałam taki efekt bo zawsze brałam inny blond i robiłam jej pasemka.

    OdpowiedzUsuń
  68. Też uważam, że ombre J. Biel jest genialne, a do tego jej włosy tak mega błyszczą!

    Alinko mam pytanie, co sądzisz o gumie do stylizacji włosów o takim składzie:
    Aqua, Isopropyl Myristate, Oleth-10, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax, Octylacrylamide/Acrylates/Butylaminoethyl Methacrylate Copolymer, Palmitic Acid, Stearic Acid, Butylene Glycol, Ceteth-2, Cera Microcristallina (Microcrystalline Wax), Parfum, Aminomethyl Propanol, Peg-90M, Propylene Glycol, Mel (Honey Extract), Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, DMDM Hydantoin, CI 18050

    nadaje się do codziennego używania?
    bo ostatnio byłam u fryzjerki i ona użyła tego preparatu i miałam tak idealnie gładkie włosy, że aż nie mogłam uwierzyć;)

    Pozdrawiam:)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  69. Nie lubię eksperymentować z włosami:P wolę 1 kolor. Używam hennnę khadi, teraz chcę ciemny brąz, bo używałam jasnego i nie różni się od mojego naturalnego;P

    OdpowiedzUsuń
  70. Wg. mnie ombre będzie Ci pasować.

    OdpowiedzUsuń
  71. Podobają mi się obie wariacje na temat farbowania włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Ombre mi się nie podoba, dla mnie robi wrażenie niechlujnego odrostu który jeszcze niestety mam i chcę się go pozbyć. Flamboyage bardzo mi się podoba robi wrażenie optycznej objętości włosów. Jak bym miała coś robić z włosami to własnie Flamboyage.
    Takie jest moje zdanie.
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  73. Uwielbiam ombre! Sama mam i do farbowania włosów mnie nie ciągnie, ale jeśli chodzi o rozjaśniane końce jestem na tak!

    OdpowiedzUsuń
  74. No i mnie zainteresowałaś, myślałam o ombre, ale nie słyszałam o flamboyage i myślę, że to bardziej by do mnie pasowało :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Dobrze wykonane ombre - zdecydowanie tak! Niech no mi jeszcze trochę podrosną włosy... :-)

    OdpowiedzUsuń
  76. Nie przepadam za ombre (zwłaszcza tym kolorowym), ale flamboyage bardzo mi się spodobał:)

    OdpowiedzUsuń
  77. Szkoda że już nie widać całego postu tylko trzeba klikać "czytaj dalej"... poprzednie rozwiązanie było o wiele wygodniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  78. witam szukam postu który dotyczył tła do fotografowania mówiłaś o obrazie który kupiłaś itp. nie mogę go znaleść :/ proszę o pomoc w znalezieniu tego tematu na blogu bo interesuje mnie to. Dziękuje !! :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Witam Cię serdecznie Alina :), od kiedy kuzynka powiedziała mi o Twoim blogu regularnie go odwiedzam ,ten post odnośnie tego preparatu na włosy mam nadzieje,że będzie moim zbawieniem, ponieważ jestem po całkowitym wypadnięciu włosów ,aktualnie mi odrastają i są bardzo nierówne ,bardzo chciałabym wypróbować ten preparat o którym piszesz, tylko,że od niedawna dopiero mieszkam w krakowie i niestety nie wiem gdzie można go dostać, a piszesz ze stacjonarnie jest dostępny w krk , bardzo proszę jeśli znajdziesz chwilę czasu to odpowiedz mi , będę bardzo wdzięczna..... z niecierpliwością czekam na informacje, trzymaj się ciepło w tak deszczowy i zimny dzień .... :) Sylwia p.s. pytam odnośnie placenty....

    OdpowiedzUsuń
  80. hej, marzę o ombre ale nie mam zaufania do żadnego fryzjera ;) czy ten Twój jest z Krakowa? Jeśli tak zdradzisz kto to?;)

    OdpowiedzUsuń
  81. Uwielbiam ombre ;) miałam robione w zeszłym roku i byłam mega zadowolona z efektu, szczerze mówiąc nawet nie spodziewałam się, że aż tak będzie to fajnie wyglądać. Koleżanka mnie pytała czy nie wrócę do ombre... kusi mnie żeby je ponownie zrobić ;) jestem szatynką a końce miałam zrobione na jasny blond. Bardzo spodobał mi się efekt naturalnego przejścia, bo wiem, że u niektórych dziewczyn włosy ombre są jakby odcięte linią - góra taki kolor i na dole inny, co wygląda dosyć sztucznie. Trzeba znaleźć odpowiedniego fryzjera ;) Mój niestety wyjechał do innego miasta ;(

    OdpowiedzUsuń
  82. Strasznie kusi mnie flamboyage...Piękny, naturalny efekt...ehhh...Wiecie może gdzie można w ten sposób zafarbować włosy (sprawdzony salon) w Katowicach lub w Krakowie???
    Alinko ładnemu we wszystkim ładnie, więc pewnie nie ważne co byś zrobiła będziesz wyglądać BOSKO!!!:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  83. Ombre jest super, ta druga metoda też fajnie wygląda. :) Oczywiście tylko w przypadku, gdy jest dobrze zrobione. :) I niestety moim zdaniem lepiej wygląda na kręcących się/falujących włosach.. :)

    OdpowiedzUsuń
  84. http://allegro.pl/myaccount/sell.php

    OdpowiedzUsuń
  85. Pierwszy raz słyszę o flamboyage ale strasznie mi się spodobało :) Ombre mi się podoba tylko na długich, kręconych włosach ;P

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  86. Jestem w 100% za flamboyage! Jak tylko mi moje ciemne blond wlosy zmienia w calkowicie mysie to to zrobie, szczegolnie ciedzy mnie to że nie widać odrostow

    OdpowiedzUsuń
  87. jesteśmy w stanie sobie samej zrobic flamboyage

    OdpowiedzUsuń
  88. Alinko, znasz może jakiś zaufany salon fryzjerski w Krakowie, gdzie można zrobić flamboyage? Nigdy wcześniej nie farbowałam włosów (mam 23 lata;)) ale chyba w końcu się skuszę, szczególnie, że nie wymaga to ingerencji w całe włosy!

    pozdrawiam! magda

    OdpowiedzUsuń
  89. Po nieudanym ombre zaproponowano mi flamboyage... Ale zraziłam się na tyle, że boję się skusić na takie coś :P

    OdpowiedzUsuń
  90. Ombre to okropny trend, którego w ogóle nie rozumiem. Jak dla mnie to po prostu długie odrosty :P

    OdpowiedzUsuń
  91. ombre kompletnie mi się nie podoba, strasznie tanio wygląda i rzadko kiedy się dobrze prezentuje.. za to flamboyage cudo! gdy tylko w pełni powrócę do naturalnych włosów na pewno się na nie zdecyduję:)

    OdpowiedzUsuń
  92. dziewczyny, flamboyage to nowy marketingowy wynalazek z "taśmą klejącą".
    Tak naprawdę każda ( no prawie każda ) dobra fryzjerka zrobi wam farbowanie z efektem "volume" troszeczkę zabawy w trójkąty i przeplatanie kolorów, ale jest kilka technik które w tym sezonie będą modne, bo nadają włosom objętości a efektem końcowym są naturalnie wyglądające włosy z kolorem sprawiającym wrażenie ruchu.

    OdpowiedzUsuń
  93. nie macie racji ;) ombre wygląda tandetnie tylko u takich lasek jak Alina... no, tylko zazwyczaj z mniej tandetnym imieniem :). nijaka figura, nijakie brązowe włosy. do tego to ombre zazwyczaj jest blond- nie daj Boże kurczakowaty. ale u niektórych jest całkiem w porządku.

    pozdrawiam, trzydziestka :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Przy wykonywaniu flamboyage nie podoba mi się stosowanie tych folii na kleju - ciekawa jestem jaki to ma wpływ na łuskę włosa po kilku takich farbowaniach?... W życiu bym się na to nie zdecydowała ;) Osobiście wolę baleyage na zwykłej folii aluminiowej, znam takiego fryzjera, co potrafi wyczarować piękny balejaż bez klejenia włosów tą folią w technice flamboyage ;)

    OdpowiedzUsuń
  95. Witajcie dziewczyny.Jezeli szukacie salonow,ktore wykonuja flamboyage to musicie szukac salonow,ktore pracuja na marce davines,poniewaz z tego co wiem to tylko Davines posiada te folie do tego zabiegu.Raczej to beda porzadne(moga byc drogie) salony poniewaz ta marka ma naprawde super kosmetyki.Ja sama uzywam Davinesa i chodze do salonu w Poznaniu do Hairstreet..Polecam

    OdpowiedzUsuń
  96. Tylko salony davines robią profesjonalny flamboyage :)

    OdpowiedzUsuń
  97. Alina- gdzie w Krakowie można zrobić flamboyage? Wiem, że khc - salon kruczka na kochanowskiego robi już to, ale cena ...290zł. Co prawda ze strzyżeniem i czesaniem, ale nie można wybrać wersji samego flamboyage. Dodatkowo zastanawiam się, jak to może wyglądać na ciemnych włosach, kiedy zmierza się do efektu rozjaśnienia. Czy należy rozjaśnić wcześniej całą partię włosów.?

    OdpowiedzUsuń
  98. Este Team, Bratysławska 2A, 12 661 64 47
    DER.MED, Krzywa 8, 12 292 03 03
    i jeszcze jedna dobra kolorystka tel 501 710 872

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za Wasze komentarze:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...