13 grudnia 2014

Najbrzydsze na świecie...






...naturalne mydło, to na pewno mydło Afrykańskie. Każde wygląda trochę inaczej, niektóre są  ciemniejsze, inne trochę jaśniejsze ale przy nich mydła Aleppo to królowe piękności:).
Mydła Afrykańskie są jednak wyjątkowo delikatne, jeśli więc szukacie dobrego mydła na początek a Wasza skóra nie wymaga dodatkowego antybakteryjnego działania, taki 'brzydal' może być strzałem w dziesiątkę. 

Co dokładnie zawiera?

Oczywiscie w całości wykonane jest z naturalnych składników, pochodzących z zachodniej Afryki. Znajdziemy w nim masło shea, olej palmowy, olej kokosowy i trochę popiołu ze strąków kakaowca.
To mydło bogate w witaminy Ai E, delikatne, może być stosowane przez alergików i osoby z łuszczycą, egzemą czy trądzikiem.

Na początku owe strąki suszy się na słońcu, następnie praży do momentu uzyskania popiołu. Następnie dodawane jest masło shea, olej palmowy i kokosowy po czym miesza i zostawia na kilka tygodni. 

Skład: Elaeis Guineensis Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Cocos Nucifera Oil, Theobroma Cacao Ash 







Mydło bardzo dobrze oczyszcza, nie ściąga skóry tak mocno jak inne, np węglowe;). Bardzo dobrze się pieni, piana jest przyjemna, dość gęsta, przypominająca odrobinę krem. Po masowaniu mydłem wilgotnej skóry możemy oczywiście zostawić je na parę minut aby wzmocnić działanie. 

Nie podrażnia, na skórę oczywiście wpływa bardzo pozytywnie:). W porównaniu do żeli do mycia, możemy zaobserwować szybszą regenerację, gojenie, jeśli niedoskonałości spowodowane były po części złą pielęgnacją, będą pojawiać się rzadziej.



Tak jak wspomniałam, jest zdecydowanie najdelikatniejszym mydłem jakie testowałam. Nie wysusza skóry, więc może być odpowiednie dla cery suchej czy normalnej. Jeśli np mydło węglowe czy Aleppo było dla Was za mocne, warto dać szansę jeszcze Afrykańskiemu. 

Mydełko ma charakterystyczny zapach, możemy wyczuć nutkę shea, kokosa, ale przeważa coś drzewnego. 

Najbardziej ze wszystkich naturalnych mydeł potrzebuje czasu by wyschnąć. Jeśli używamy go codziennie do mycia całego ciała i dłużej moczymy, może mu się to nie udać i zamieni się w kostkę- maź:).
Z moim w pewnym momencie tak się stało i mydło było zupełnie niefotogeniczne:D. Pomogło podsuszanie w okolicy kaloryfera i wynoszenie z łazienki, jednak jest z tym mydełkiem trochę zabawy. 
Jest najdelikatniejsze nie tylko jeśli chodzi o działanie- najszybciej trafi formę i trzeba z nim uważać.

Na zdjęciach widzicie nowe mydełko, po pierwszym użyciu:).







Jednak ze względu na działanie, skuteczne, ale delikatne oczyszczanie warto dać mu szansę. Bardzo dobrym wyjściem jest podzielenie mydła na mniejsze części- ja tak zrobiłam bo akurat moje mydło bardzo łatwo dało się pokroić:).
W ten sposób ładnie wysycha, łatwiej je 'opanować'.


Ja posiadam mydło z Your Natural Side, w Krakowie stacjonarnie kupicie je w Jasmin/Pigment na Długiej:).
Kosztowało 19zł, w internecie ceny są różne:

Mydło na zrób sobie krem można zgnieść w pożądany kształt (klik).
Mydło z biochemii urody (chwilowo niedostępne) (klik).
Helfy (to akurat jest aromatyzowane, zapach jest mocny, bardziej chemiczny) (klik)


Do włosów moim zdaniem zupełnie się nie nadaje, ale u mnie pomimo miliona eksperymentów żadne mydło nie dało upragnionych rezultatów. Do ciała i twarzy jest jednak super. Okazało się też bardzo pomocne przy goleniu!







Macie jakieś doświadczenia z mydłami Afrykańskimi?
Jakie mydło póki co sprawdza się u Was najlepiej?


Buziaki

Ala


61 komentarzy:

  1. Mam swoje pierwsze z Biochemii Urody (musiałam je sama zgnieść w kulkę, bo przychodzi jakby... w częściach :)) i fakt, jest najdelikatniejsze na świecie. Jedynie zapach mi nieco nie pasuje, ale jeśli komuś zależy na delikatnym mydle, powinien być zadowolony. Jednak wolę Aleppo i jego działanie antybakteryjne, ale to fajnie było wypróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba już do końca pozostanę wierna babydream. Jest najlepszy dla mojej skóry twarzy. A jeśli chodzi o mycie ciała tutaj stawiam jednak na zapach :) Jest dla mnie ważniejszy niż delikatny skład... tak już mam prysznic musi być pachnący i już

    Alinko czy planujesz ten post o pielęgnacji szyi?
    Mam 30 lat i zauważam, że skóra mojej szyi jest mniej napięta niz kiedyś (czuję to w dotyku). Przeglądam blogi kobiet w podobnym wieku (nie ma ich wiele...) i wszystkie te Panie (i Ty także :) ) mają takie idealne twarze, szyje, zastanawiam się co nie tak robię w swojej pielęgnacji szyi że ona się zmienia. Z twarzą nie mam jeszcze kłopotów. Jestem gotowa także na inwazyjne zabiegi u dermatologa.

    Dziewczyny czy Wy także w okolicy 30 zauważyłyście że Wasza szyja robi się mniej jędrna? Czy to normalne obserwować takie zmiany w tym wieku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak, zaczyna robić się obwisła. U mojej znajomej również.

      Usuń
    2. Ja w wieku 24 lat mam zmarchy na szyi. Niestety skóra na szyi jest bardzo cienka i potrzebuje odpowiedniej pielęgnacji.

      Usuń
    3. Kochana niestety to jest jak najbardziej normalna sprawa- zmarszczki w okolicy szyi to te ciągle utrwalane od zginania i patrzenia w dół:) w tym wieku skóra traci też jędrność, tym bardziej że ta na szyi bardzo różni się od tej np na twarzy. Jeśli jednak generalnie masz suchą skórę na ciele, to szyja też może szybciej złapać zmarszczki- ja no tak mam:) co ciekawe, u mnie akurat standardowa pielęgnacja którą stosuję na twarz nie pomaga zupełnie, więc specjalne zabiegi na pewno są dobrym pomysłem. Jak w ogóle pielęgnujesz te okolice? może warto celować w coś takiego: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=65883

      Usuń
    4. Stosuję retinoidy (raczej stosowałam retin a bo już go nie produkują a zorac 15 ml to 60 zł stosuje zorac na twarz szyje pomijam bo już za drogo to wychodzi...) rano zawsze krem i filtr. Na noc stosuje olejek khadi z białą lilią obecnie.
      O ile na twarzy jeszcze nie obserwuję oznak starzenia to niestety na szyi jakość mojej skóry pogarsza sie. Dzięki dziewczyny, trochę mnie uspokoiłyście. Myślałam że jędrność skóry traci się dopiero po 40. Myślałam że coś z moją szyją jest nie tak. Oczywiście sprawdzę ten krem vichy. jak oglądam filmiki na YT lub blogi kobiet w podobnym wieku to dostaję załamki :)

      Usuń
    5. O widzisz, więc podejście jest bardzo konkretne:) jędrność zależy od mnóstwa czynników- u jednych problem zaczyna się później i innych szybciej:) nie martw się- ja akurat u innych nigdy nie zwracam uwagi na takie rzeczy i jestem pewna że w ogóle nie odbiera Ci to uroku:)

      Usuń
    6. Dziękuję Alinko za miłe słowa :) Masz rację największe urodowe problemy kobiety stwarzają sobie same a dla wszystkich, którzy nas kochają i tak jesteśmy przecież najpiękniejsze :)

      Usuń
  3. Ja jeszcze nigdy nie używałam mydel naturalnych, ale jeśli polecasz je również do golenia to chętnie wypróbuję to afrykańskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mydełkami trzeba uważać, bo często uczulaja. Mnie aleppo strasznie uczuliło i spowodowało ogromny wysyp.

      Usuń
  4. Właśnie skończyłam swoje już drugie mydło do ciała i na pewno nie chcę wracać do żeli pod prysznic. Już wiem, na jaki produkt padnie wybór :)
    Swoją drogą mam, Alinko, do Ciebie pytanie: który krem ze względu na skład byś wybrała? Potrzebuję czegoś nawilżającego i właśnie ta linia została mi polecona.
    http://www.svr.pl/strony2011/www.svr.pl/produkty/krem-nawilzajacy/
    http://www.svr.pl/strony2011/www.svr.pl/produkty/xerial-5-krem-do-twarzy/
    http://www.svr.pl/strony2011/www.svr.pl/produkty/xerialine-krem-do-twarzy/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja akurat miałam ten: http://www.svr.pl/strony2011/www.svr.pl/produkty/xerial-5-krem-do-twarzy/
      i był całkiem ok, jeśli chodzi o skład to kwestia tego na czym bardziej Ci zależy, XÉRIALINE może być za lekki, Creme Hydratante jest tak po środku jeśli chodzi o nawilżanie a piątka działa najmocniej;)

      Usuń
  5. Wygląda jak baton muesli ;) Pewnie gdybym nie wiedziała, że to mydło, to w pierwszym odruchu chciałabym je zjeść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam pisać, że wcale nie jest brzydkie, bo wygląda jak taki baton :)
      Może się kiedyś na nie skuszę, puki co używam żeli pod prysznic, nie zastanawiałam się nigdy nad zmianą.

      Usuń
  6. Bardzo ciekawe mydełko.) Wolę jednak swoje ulubione, różane. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha faktycznie jest brzydkie ;) Ważne, że działa dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Alinko, czy mogłabym Cię poprosić o recenzję tego pudru Bourjois? Myślę od dłuższego czasu nad jego zakupem, a bardzo liczę się z Twoją opinią, toteż bardzo chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powtórzę pytanie sprzed kilku dni - Alino zrobiłabyś post o szkodliwych składnikach w kosmetykach? Niepokoi mnie coraz większa obecność pochodnych formaldehydu w kosmetykach i brak świadomości kupujących.

    Nawiązując do posta - mnie najlepiej sprawdza się przy delikatnym myciu papka z mąki owsianej z wodą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana na razie nie obiecuje konkretnego terminu ale coś będzie;)

      Usuń
  10. Kurczę a mnie się podoba,wygląda jak jakiś keks :D chętnie bym spróbowała, może kiedyś skuszę się na jakieś mydełko, ale raczej dedykowane moim problemom..

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlaczego brzydkie?? Dla mnie wygląda uroczo i sto razy ładniej niż aleppo.

    OdpowiedzUsuń
  12. Może i jest brzydkie, ale na pewno nie śmierdzi tak jak mój ziołowy ulubieniec miniaturka mydła z sulwhasoo ;) ma oprócz dwóch olejków bazowych 20 ekstraktów roślinnych a nawet komórki macierzyste nawet nigdy nie wpadła bym na to, że produkt po którym skóra jest idealnie oczyszczona może nawilzac zamiast wysuszac a tu jednak :) jedynie zapach jest straszny, kiedy otwarlam paczkę z kosmetykami w której było zaczęłam szukać czy coś do niej przed wysyłka przypadkiem nie wlazlo i nie zdechło...

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie z mydełkami jest ciężko, bo nie służą mi.Delikatniejsze dla mnie są żele pod prysznic bez SLS.

    OdpowiedzUsuń
  14. Alinko, myślisz, że takie mydło nawilży i zregeneruje choć odrobinę suchą skórę? W kwestii naturalnej pielęgnacji jestem kompletnie zielona :p Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Kochana bardziej polecam ocm, pastę migdałową: http://www.alinarose.pl/2012/07/naturalna-pielegnacja-diy-migdaowa.html
      albo nawet to; http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=56844
      pasty lusha, każda:)
      http://www.alinarose.pl/2012/04/moja-nowa-miosc-lush-angels-on-bare.html
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=55345&next=1
      z droższych: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=50287&next=1
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=64139&next=1

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź Alinko, pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  15. ...a mi się podoba, ma swój urok, jest niepowtarzalne i oryginalne :) Poza tym ma właściwości i skład sto razy lepszy niż piękna nivea ze sklepu :) Inne nie znaczy brzydkie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tam uważam, że wygląda uroczo :D Szkoda, że nie mam dostępu do takich rzeczy :(

    OdpowiedzUsuń
  17. A mi kojarzy się z sucharkiem :D Sama nie cierpię mydeł w kostce, to po prostu nie jest forma kosmetyku dla mnie ;) U mnie zdecydowanie królują do mycia twarzy delikatne, ostro zrewidowane pod kątem składu żele, a w przypadku ciała wystarczy mi tylko by żel był oparty o delikatne detergenty i jestem szczęśliwa ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj. Ja trochę na inny temat bo trochę czuję się wystraszona. Zrobiłam sobie dzisiaj laminowanie włosów. Przepis znalazłam na photoblogu "mojakosmetyczka". Po zmyciu żelatyny zostawiłam je żeby same wyschły. Gdy były wilgotne przeczesywałam je lekko palcami i na moich dłoniach ukazało się dużo wypadniętych włosów. Owszem. Włosy mi wypadają ale nie tak jak po laminowaniu. Później gdy wyszły przeczesałam je tangle teezerem i na szczotce było strasznie dużo włosów. Czy to normalne ? czy zakończyć laminowanie? Co radzisz. Proszę o odpowiedź bo jestem bardzo zaniepokojona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda nie jestem Aliną, ale odpowiem. :)
      Jak w przypadku każdego "zabiegu" na włosach, każde mogą reagować inaczej. Moje na przykład wypadały bardziej po zastosowaniu oleju winogronowego na skalp. Wydaje mi się, że Twoje mogą nie tolerować laminowania w takiej formie lub w ogóle w żadnej.
      Spróbuj powtórzyć zabieg np. za miesiąc, może nawet korzystając z innego przepisu, a jeśli efekt będzie podobny, to znaczy, że po prostu nie jest to zabieg dla Ciebie.
      Pozdrawiam,
      D. :)

      Usuń
  19. Aleppo jest na mojej liście :) Już dawno mi się marzy, w zasadzie zawsze mi się to przypomina jak jestem w Jaśmin na Długiej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. normalnie batonik musli przypomina, na początku jak zobaczyłam zdjęcie pomyślałam gdzie jest to mydło :P a ogólnie fajne ma właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jak Ci się sprawdza puder bourjois? jaka jest jego cena? proszę o odp :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi przypomina kawałek ciasta :D ważne, że działa! :)
    www.llealicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawe :) Bardzo mnie to mydełko zaciekawiło

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jestem wierna mydłu Aleppo. Kiedyś może się skuszę na tego brzydalka! Nie mam pojęcia czemu, ale przypomina mi taką bąbelkową czekoladę trochę. :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze takiego cuda nie widziałam! Ale jako zupełny mydłofil wpisuję je na moją chciej listę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam pytanie nie na temat. Dostalam w prezencie podkład i niestety jest dla mnie za jasny :/ Mozna w ogóle coś z tym zrobić?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na biochemi urody kupic pigment. : )

      Usuń
  27. na początku jak zobaczyłam pomyślałam, że to chleb ;]

    OdpowiedzUsuń
  28. Alina a znasz mydła Lass?jest masa rodzajów, same naturalne składniki i niska cena bo ja za 200g płacę około 11 zł.

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetne to mydło,strasznie mi się podoba,a i smakowicie wygląda jak blok czekoladowy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Cześć Alinko! Czy został już rozstrzygnięty konkurs na kosmetyki z Orientany? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Myślałam ,że to jakieś ciacho <3 Niestety nie miałam okazji jeszcze testować ale na pewno wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie uważam, żeby to mydło było brzydkie. Pewnie to zasługa dobrych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie wyglada wcale zle to mydlo :P Ja uzywam Savon Noir z Organique i jestem mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ha, to ja trochę w tyle jestem z tym mydełkiem. Nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego. Człowiek się uczy przez całe życie...

    OdpowiedzUsuń
  35. Ooo nie, toz to mydlo jest bardzo ładne, wyglada jak bursztyn:p na jego miejscu czulabym sie mocno urazona tak niepochlebna opinia na temat urody:D

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja niestety jestem uczulona na większość zeli pod prysznic wiec uzywam tylko mydel i może kiedyś wypróbuje to mydelko aczkolwiek 19 zl za mydlo to trochę duzo :/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oryginalne aleppo w aleppo :-D koszutuje okolo 40 zl, tutaj mamy w Polsce bardzo mlode mydla, tam na miejscu dostaniemy mydla 10-15 letnie, ktore sa znacznie lepsze, a potrafią starczyc na 4 miesiace! wiec w momencie kiedy uczulaja Cie zele i nie masz sie czym umyć, 20 zl na 3 miesiace to niewiele ; )

      Usuń
    2. Hej, ja mam mydło aleppo, zakupiłam rok temu w dniu darmowej dostawy i nawet połowy nie wykorzystałam... wystarczy pociąć i schować. Miesiąc temu dopiero dokroiłam kolejny kawałek. Mydełka używam dwa razy dziennie do twarzy, a podczas kąpieli również do szyi i biustu. Na resztę ciała używam oliwkowego mydła z bardzo krótkim składem, o ile dobrze pamiętam to greckiej firmy. Będąc na wakacjach dokupiłam kolejne mydełko 100 gram za 1 euro... A w Polsce za 200 gramowe dałam około 19 pln....

      Usuń
  37. Heej, wcale nie jest takie brzydkie! :D nie słyszałam o takim mydełku, ale właśnie szukam czegoś do twarzy;)

    OdpowiedzUsuń
  38. niedawno kupiłam to mydło i piana jaką tworzy jest najdelikatniejsza i najmilsza w dotyku ze wszystkich środków myjących jakie miałam. Używanie go to sama przyjemność, choć prawda - po użyciu trudno utrzymać je "w kupie" :)

    OdpowiedzUsuń
  39. brzydkie? ladne mydelko, wygląda jak jakiś fajowy kamien! : )

    OdpowiedzUsuń
  40. Najbrzydsze? Jest piękne! <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Dla mnie wygląda pięknie, jak ciastko :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mydełko kupiłam bezpośrednio z ich sklepu internetowego: www.kosmetykiekologiczne.eu -jest tam też wykaz miejsc gdzie można dostać kosmetyki Your Natural Side :)

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.