14 grudnia 2014

Wypadanie włosów, problemy ze skórą głowy. Wygraj wizytę u trychologa.









Dzisiaj mam dla Was kolejny konkurs i post, który może zainteresować dziewczyny borykające się z wypadaniem włosów lub generalnie z problemami dotyczącymi skóry głowy. Dowiecie się w czym może pomóc nam trycholog i na czym polega wizyta w gabinecie, a na samym końcu będziecie mogły takie wizyty wygrać.

Jakiś czas temu razem z Luckym miałam przyjemność odwiedzić gabinet trychologiczny Pani Edyty Pawluś, Centrum Zdrowego Włosa, mieszczący się w Krakowie na ulicy Szlak 12. Wcześniej zdarzało mi się robić tam zakupy, ponieważ sam gabinet, połączony jest ze sklepem w którym znajduje się mnóstwo ciekawych kosmetyków do włosów. Właśnie stamtąd pochodziła wcierka Min Rin o bardzo fajnym składzie (klik).

Mogłam zadać Pani Edycie parę pytań, również zebranych od Was na facebooku:). Cały 'wywiad' możecie przeczytać niżej, mam nadzieję że wszystko dobrze wyjaśni.






Kiedy warto odwiedzić trychologa? Jakie sygnały warto wyłapać na samym początku aby zawczasu sobie pomoc?

Do gabinetu trychologicznego należy się udać w sytuacji problemu z nadmiernym wypadaniem włosów oraz z wszelakimi problemami ze skórą głowy – łupieżem, łojotokiem, suchą skórą głowy. Pomocy należy szukać w sytuacji kiedy zauważamy, że przez okres dłuższy niż miesiąc nadmiernie gubimy włosy lub jeśli nie radzimy sobie z pielęgnacją problematycznej skóry głowy i włosów.





W czym może pomóc nam taka wizyta a czego trycholog nie może dla nas zrobić? Jakie możemy mieć oczekiwania i realne nadzieje?

W gabinecie trychologicznym można dowiedzieć się jak dokładnie pielęgnować swoją skórę głowy i włosy, zarówno zdrową jak i tą problematyczną. Indywidualna pielęgnacja ustalana jest na podstawie trichoskopii, czyli badania skóry głowy i włosów pod 200x powiększeniem. Trycholog również podpowiada gdzie w organizmie szukać ewentualnych wewnętrznych przyczyn problemów z włosami i skórą głowy. Może również pomóc poprzez wykonanie serii zabiegów.
Trycholog, ponieważ nie jest lekarzem, nie pomoże kiedy należy wprowadzić leczenie farmakologiczne np. w przypadku zaburzeń hormonalnych lub poważnych problemów skórnych, wtedy musi współpracować z lekarzem endokrynologiem lub dermatologiem i pokierować klienta do odpowiedniego lekarza. Nie należy się również spodziewać, że podczas jednej wizyty w gabinecie trychologicznym od razu rozwiążemy problem jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Często poszukanie przyczyny problemu wymaga wykonania serii badań a rozwiązanie problemu wizyt u kilku specjalistów oraz dłuższej, systematycznej pielęgnacji skóry głowy i włosów zarówno w domu jak i w gabinecie trychologicznym. Należy również wiedzieć, że gabinety trychologiczne nie są gabinetami lekarskimi, tylko kosmetologicznymi i nie przeprowadzają leczenia farmakologicznego tylko kuracje oparte na zastosowaniu specjalistycznych dermokosmetyków.


Czy na pierwszą wizytę warto przygotować się w konkretny sposób? Czy jeśli podejrzewamy konkretny problem warto zrobić badania czy to właśnie trycholog odeśle nas do lekarza specjalisty? Z jakimi lekarzami może współpracować trycholog by zająć się problemem skóry głowy bardziej kompleksowo?

Jedyne przygotowanie do badania to po prostu nie umycie głowy w dniu wizyty, warto również nie farbować włosów bezpośrednio 1- 2 tygodni przed pierwszą wizytą. Po wywiadzie i zbadaniu skóry głowy trycholog podpowie jakie dodatkowe badania zrobić z krwi i po uzyskaniu wyników pokieruje do odpowiedniego lekarza. Najczęściej konieczna jest współpraca z endokrynologiem i ginekologiem, również często z dermatologiem, żeby kompleksowo zająć się problemem z jakim klient przychodzi do gabinetu trychologicznego.



Jak wygląda standardowa wizyta? W co wyposażony jest gabinet trychologa?

Standardowa wizyta rozpoczyna się od wywiadu dotyczącego problemu klienta oraz od badania skóry głowy i włosów pod mikroskopem. Druga część wizyty to ustalenie kuracji zewnętrznej domowej lub gabinetowej w postaci zabiegów oraz ustalenie potrzeby wykonania dodatkowych badań z krwi i ewentualnej współpracy z lekarzem: endokrynologiem, dermatologiem. alergologiem czy ginekologiem.
Gabinet trychologiczny jest przede wszystkim wyposażony w mikroskop do badania skóry głowy oraz w urządzenia do wykonywania zabiegów: saunę, laser LED, urządzenie do mezoterapii bezigłowej, pistolet do mezoterapii igłowej, urządzenie do prąsód d’Arsonvala oraz w mnóstwo dermoksometyków, które umożliwiają wykonanie zabiegu dostosowanego do potrzeb włosów i skóry głowy klienta.




Bardzo wielu dziewczynom zależy na przyspieszonym wzroście włosów. Ile naprawdę jesteśmy w stanie zyskać przy pomocy zewnętrznej pielęgnacji?

Większość osób, które przychodzi do mnie z nadmiernym wypadaniem włosów obserwuje podczas kuracji, że włosy zaczynają im o wiele szybciej rosnąć, więc poprzez kuracje domowe i zabiegi, możemy ten wzrost realnie przyspieszyć. Jak bardzo? Zależy od osoby, wiadomo, że wszystko w granicach rozsądku.



Wiele kobiet zmaga się obecnie z nasilonej wypadaniem włosów. Jakie dokładnie przyczyny warto wykluczyć kiedy chcemy ustalić dlaczego tak się dzieje i w jakiej kolejności je skreślać? Co może wpływać na nasilone wypadanie.

Jeśli włosy zaczynają wypadać to powinniśmy sięgnąć pamięcią wstecz 3-4 miesiące, czy w tym czasie nie zdarzyło się coś co mogło to wypadanie zainicjować. Na początku podstawą jest wykluczyć zaburzenia w morfologii krwi, niedobory Fe w organizmie, stany zapalne w organizmie a następnie problemy z tarczycą. Należy zastanowić się nad trybem życia – dietą, stresem, ilością snu. Przeanalizować jakie leki zażywamy i czy nie mają efektu ubocznego w postaci nadmiernego wypadania włosów lub czy w ostatnim czasie nie odstawiliśmy żadnego leku np. leków antykoncepcyjnych . W dalszej kolejności należy wykluczyć problemy z prolaktyną, zaburzoną pracą nadnerczy i jajników. Należy również zwrócić uwagę na stan włosów w rodzinie i wykluczyć obciążenie genetyczne.



Jeśli już jesteśmy przy wypadaniu... Kiedy powinniśmy czuć się zaniepokojone? Czy musimy liczyć włosy na szczotce?;)

Ilość włosów, które mogą wypaść dziennie jest kwestią indywidualną. Jednej osobie może wypadać dziennie 150 włosów i nie będzie odczuwała różnicy, druga przy 50 sztukach po kilku miesiącach poczuje przerzedzenie. Powinniśmy się zaniepokoić jeśli zauważymy, że zostaje ich na szczotce czy podczas mycia więcej niż zawsze i stan ten utrzymuje się dłużej niż miesiąc czasu. Nie da się uzyskać takiego stanu, żeby włosy w ogóle nie wypadały, ponieważ one się wymieniają – przechodzą swój cykl, wypadają a na ich miejsce odrastają nowe, więc jeśli jednego dnia wypadnie ich kilkanaście sztuk a następnego trochę więcej, nie ma potrzeby się martwić. Należy przyglądnąć się sprawie, jeśli zostają na poduszce, zbieramy ich z ubrań i same spadają nam na biurko.




O czym mogą powiedzieć nam cebulki, skóra głowy?

Na podstawie cebulek można określić fazę wzrostu włosów, stan odżywienia i dotlenienia cebulki. Badając skórę głowy natomiast najważniejsze jest, aby ocenić stan mieszków włosowych, które najczęściej są pozatykane i bardzo zaniedbane. Badanie skóry głowy i włosów przede wszystkim służy dostosowaniu odpowiedniej pielęgnacji, dosyć często może również wskazywać na problemy wewnętrzne np.zaburzenia hormonalne



Jakie najgorsze grzechy możemy popełnić względem naszej skóry głowy? Jakie błędy najczęściej popełniamy?

1.Nie stosujemy peelingów na skórze głowy, tak jakby ona tego nie potrzebowała, a przecież naskórek na skórze głowy również się złuszcza a na dodatek mechanicznie nie jesteśmy go w stanie usunąć podczas mycia. Efektem czego są pozatykane mieszki włosowe i poprzyduszane cebulki
2. Nie dobieramy szamponu do rodzaju skory głowy tylko do włosów, a zasada jest taka, szampon dobiera się ze względu na rodzaj skóry a odżywkę ze względu na rodzaj włosów.
3. Nie wcieramy w skórę głowy po umyciu niczego tylko ją zostawiamy a ona tak samo jak skóra na twarzy i na ciele potrzebuje oprócz mycia dodatkowej pielęgnacji – przeciwłojotokowej, nawilżającej, łagodzącej. W zależności od rodzaju skóry głowy….



Jaki był pani największy sukces w historii pracy z pacjentami'. Czy udało się pomóc w jakimś bardzo ciężkim przypadku?

Udało mi się pomóc młodemu mężczyźnie, który przez lata borykał się z ogromnym problemem skórnym, który jak się okazało dzięki mojej dociekliwości był wynikiem zakażenia gronkowcem złocistym. Zakażenie objawiało się ogromnym świądem, pieczeniem ,złuszczaniem się naskórka oraz jednoczesnym nadmiernym wypadaniem włosów. Udało się to tylko dzięki mojemu uporowi w celu szukania przyczyny, którego nie wykazali dermatolodzy. Dzięki zabiegom, które wykonałam, aby zregenerować skórę i włosy i współpracy z lekarzem rodzinnym klienta, który wdrożył kurację antybiotykami. Różnica pomiędzy skórą głowy i włosami przed zabiegami i leczeniem antybiotykami i po – nieporównywalna. Komfort życia klienta zmienił się również niesamowicie.



Wiem, że Pani również kocha pielęgnacje włosów i ma okazje testować bardzo ciekawe i profesjonalne produkty, u nas jeszcze mało znane. Jeśli miałaby Pani wymienić swój top 5 ulubionych kosmetyków do włosów, które by to były?:)

Lotion oczyszczający skórę głowy MonRin
Eliksir regenerujący z ekstraktem z bambusa Nashi 3 Landoll
Pianka regenerująca HairCompany
Serum na porost włosów Dermaheal
Koncentrat energetyzujący MonRin




Co poradzić na wiecznie przesuszoną i swędzącą skórę głowy? Czytelniczka wspomina o zmianie szamponów na takie bez silikonów i zmianie diety, które nic nie dały. Co może jej pomóc. Gdzie szukać przyczyny?

Należy wprowadzić głęboko nawilżające szampony – ale nie te drogeryjne tylko apteczne lub trychologiczne. Obowiązkowo po każdym myciu należy nawilżać skórę lotionami/ampułkami nawilżającymi. Należy wprowadzić do diety nienasycone kwasy tłuszczowe np. w postaci olejku z wiesiołka. Sprawdzić również, czy nie ma problemów z niedoczynnością tarczycy.


No i czas na Wasze pytania:

Przez niedoczynność tarczycy już parę lat temu wypadło mi pewnie ok połowy włosów. Biorę teraz leki itp, ale może są jakieś sposoby, żeby włosy znów były grube i gęste?

Bardzo często się zdarza, że osoby z niedoczynnością tarczycy mimo leczenia endokrynologicznego nadal mają problemy z włosami. Wtedy należy wprowadzić kurację zewnętrzną na skórę głowy, tak aby pobudzać zaburzony przy niedoczynności tarczycy metabolizm w komórkach cebulek włosów i mieszków włosowych. Najlepiej sprawdza się wcieranie preparatów pobudzających krążenie np. Koncentrat energetyzujący MonRin a z gabinetowych sposobów polecam naświetlanie laserem LED i mezoterapię igłową lub bezigłową skóry głowy.




Jak pielęgnować skórę głowy i włosy przy łojotokowym zapaleniu, męczę się z tym już trzeci rok, raz jest lepiej a raz gorzej.

Pielęgnacja skóry przy ŁZS jest bardzo trudna, ponieważ powinna zawierać zarówno element łagodzący jak i przeciwłojotokowi i przeciwłupieżowy, co ciężko jest pogodzić. Dlatego też najlepiej sprawdza się łagodzenie skóry: stosowanie szamponów łagodząco-nawilżających np. Gestil Cate 2.3 lub Emmolium. Po każdym myciu należy wmasować w skórę głowy preparat łagodzący np.Lotion nawilżający 1.5 Gestil Care. Z domowych sposobów polecam wcieranie w skórę soku z aloesu. Należy ograniczać, jak tylko się da, stosowanie drażniących preparatów przeciwłupieżowych i przeciwłojotokowych.





Ja też mam pytanie z działki powiązanej z niedoczynnością - mam Hashimoto i zauważyłam, że raz na jakiś czas (2-3razy w roku, czasem częściej, czasem rzadziej) nagle dostaję wysypu okropnych, ropnych pryszczy na głowie we włosach - trwa to tydzień, a potem znikają. Nie udało mi się tego powiązać ze zmianami w diecie, z okresem, nie mają na to wpływu kosmetyki, więc wydaje mi się, że to może być tarczyca. Będę wdzięczna za jakąkolwiek wskazówkę, co to może być.

Zmiany na skórze głowy to prawdopodobnie zapalenie mieszków włosowych, jest to problem bakteryjny, związany z namnażaniem się bakterii - najczęściej Corinebacterium acnes w obrębie mieszków włosowych. W momencie nasilenia objawów należy udać się do dermatologa lub wykonać posiew ze zmian skórnych w laboratorium mikrobiologicznym. Problem ten nie powinien mieć bezpośredniego związku z chorobą Hashimoto.




Widzę, że wielu z nas ma wiele problemów, zwłaszcza skórnych. Mi parę lat temu stwierdzono atopowe zapalenie skóry co objawia się ogromnym przesuszeniem skóry wszędzie. Trzeba bardzo mocno natłuszczać skórę. O ile nauczyłam się pielęgnować ciało, usta, oczy to niestety głowa jest bardzo przesuszona i często swędzi. Może jest jakaś metoda nawilżania skóry głowy...

Szampon głęboko nawilżający (MonRin Nawilżający, Emmolium, Gestil Care 2.3). Obowiązkowo po każdym myciu lub nawet w każdy dzień wcieranie w skórę głowy ampułek czy lotionów nawilżająco-natłuszczających np. lotion odżywczy MonRin, lotion łagodząco- ochronny Gestil Care. Nie można zostawić skóry głowy po umyciu bez ochrony. Tak jak skóra na twarzy i na ciele nie jest bez niej pozostawiona. Preparaty przeznaczone do nawilżania i łagodzenia skóry głowy, nie obciążają i nie przetłuszczają włosów.




Ja również mam pytanie odnośnie ŁZS, początkowo myślałam ze to łupież i na tym się skupiałam , ale sprawa okazała się poważniejsza, proszę o instrukcje jak myć, jak odżywiać włosy, jak pielęgnować, może trzeba jakieś suplementy jeszcze trzeba wprowadzić do diety.... pomóżcie jak z tym walczyć
Tak jak wcześniej pisałam należy skupić się na pielęgnacji łagodzącej skórę. Do częstego mycia należy używać szamponów łagodzących. Po każdym myciu należy również wmasować w skórę głowy preparat łagodząco-nawilżający. Taka pielęgnacja zminimalizuje problem nadmiernego złuszczania się naskórka i świądu.

W razie nawrotu łuszczenia się, który może się pojawić przy osłabionej odporności organizmu, po stresie, nieodpowiedniej diecie czy podczas zmian pór roku, można zastosować szampon przeciwłupieżowy, ale nie nadużywać go. Unikać kosmetyków z alkoholem – nie wcierać w skórę głowy ampułek wzmacniających z alkoholem. Unikać nadmiernego spożywania tłuszczów zwierzęcych, słodyczy i pikantnych potraw. Polecam wprowadzenie do suplementacji colostrum, które wspomaga odporność organizmu i zapobiega nawrotom choroby.




Też mam pytanie: problem zaczął się ok.4 lat temu kiedy poszłam do fryzjera i z długich włosów fryzura zrobiła się jakimś cudem krótka, naprawdę krótka niestety, nie mogłam ich ułożyć w żaden sposób a jedyny to było umycie ich. Tak więc jak -przed wizytą u fryzjera- zawsze myłam raz na 3 dni a teraz muszę to robić codziennie. I chyba sobie załatwiłam tym moją skórę, która: zaczęła się bardzo szybko przetłuszczać, codziennie wieczorem myję, bardzo bolą mnie cebulki włosów (tak jak przy grypie), boli, swędzi i piecze skóra głowy, nie pomagają różnego rodzaju szampony, stały się cienkie i straciły swoją grubość (choć jestem blondynką i raczej nie są gęste z natury, chodzi o wygląd włosa z przed traumy fryzjerskiej), nie mogę umyć włosów następnego dnia, bo tak mnie bolą cebulki Niestety w Opolu nie ma trychologa, z miłą chęcią bym poszła i na jednej stronie kliniki jest informacja, że do końca listopada jest dofinansowywane do wizyty (niestety również nie w Opolu) a od lekarza usłyszałam że taka moja natura. Ale ja wiem że to nie jest normalne? Przez codzienne mycie załatwiłam sobie włosy i skórę

Rzeczywiście poprzez zbyt częste mycie doprowadziła Pani do rozwoju łojotoku. Teraz należy to powoli odwrócić, a wiec wprowadzić do pielęgnacji: peeling skóry głowy 1xtydzień, który oczyszcza mieszki włosowe z zalegających tam czopów łojowych, szampon przeciwłojotokowy i po każdym myciu stosować ampułkę/lotion przeciwłojotokowy, który umożliwi zachowanie świeżej skóry na dłużej. Oprócz wprowadzenia preparatów przeciwłojotokowych należy również pomóc gruczołom łojowym wyciszyć się a wiec musi Pani ograniczyć stopniowo mycie głowy, na początku myć co 1,5 dnia, potem co 2 i tak małymi kroczkami. Należy pamiętać, że nawet najcudowniejsza pielęgnacja i kuracja nie pomogą, jeśli będzie Pani myła nadal włosy codziennie.
Należy ograniczyć suszenia włosów i unikać przebywania w przegrzewanych pomieszczeniach, unikać dotykania i bawienia się włosami w ciągu dnia, unikać noszenia ciasnych czapek, odżywkę nakładać na włosy tylko od ucha w dół. Należy pić dużo wody, unikać słodyczy i nie pić słodkich, gazowanych napoi, nie jeść tłustych i pikantnych potraw. Warto również sprawdzić czy nie ma problemów z androgenami : zbadać testosteron, androstendion i DHEAs.




Była to pierwsza nasza wizyta tego typu i właśnie Lucky był głównym pacjentem;). Jego problemy ze skórą głowy są poważniejsze i jak można powiedzieć, charakterystyczne dla mężczyzn. U mnie było to głównie wypadanie spowodowane odstawieniem antykoncepcji, tkliwość skóry głowy po tym jak wiele włosów zaczęło wypadać. Mieliśmy okazję pooglądać naszą skórę głowy w dużym zbliżeniu i dowiedzieć się, co ewentualnie nam doskwiera. Jak dokładnie wygląda taka wizyta będziecie mogły przeczytać niżej. Czego ciekawego się dowiedzieliśmy?

Oglądanie własnej skóry głowy w trakcie trichoskopii jest niewątpliwie bardzo ciekawym doświadczeniem. Możemy zobaczyć w jakim stanie jest naskórek, trzon włosa, a samo badanie oczywiście poprzedza dokładna rozmowa i 'wywiad' z pacjentem. Cała wizyta trwała ponad godzinę.
Lucky miał problemy z przetłuszczającą się, swędzącą skórą głowy. Okazało się, że jest podrażniona i przesuszona, ale wymaga też delikatnego złuszczania. Dlatego powinien raz w tygodniu stosować delikatny peeling/ olejek bez alkoholu Mineral Treatment (olej eudermic kojący). Zawiera kwas salicylowy, olejek rycynowy, z drzewa herbacianego, cyprysowy, z bergamotki, olej jojoba, oliwę z oliwek.
Do tego zaczął stosować lotion odżywiający Mon Rin (w jego przypadku do skóry głowy), który  ja mogłam używać na całą długość włosów i tak dzieliliśmy się ampułkami:).

W moim przypadku okazało się, że na czubku głowy i naskórku nabudowało się trochę preparatów i dobrze było by abym wróciła do stosowania peelingów. Taki do skóry głowy już kiedyś stosowałam (był to produkt O'Rising), obecnie sprawdzam peeling Mon Rin (lotion oczyszczający do skóry głowy). Tego typu produkt wzmacnia też działanie wcierek, bo to co ma wpłynąć na naszą skórę głowy będzie bardziej skuteczne. Mój zawiera olej rycynowy, wyciąg z aloesu, miłorzębu, dzikiej róży, olejek z drzewa herbacianego, mięty pieprzowej, eukaliptusowy.

Oboje zmieniliśmy też szampon na bardziej nawilżający, zawierający wyciąg ze Skrzypu Polnego, wyciąg z Mimozy, wyciąg z Lotosu Indyjskiego, olejek rycynowy, kwas Mlekowy, proteiny jedwabiu, proteiny pszenicy, witaminę E. Moim osobistym hitem została pianka rekonstruująca Anti Age, Hair Company której używam bardzo często przy okazji układania włosów. Przepięknie je wygładza, nawilża, nie obciąża i nadaje blask:). O produktach napiszę dokładnie jeszcze przy okazji posta o obecnej pielęgnacji włosów.





Panią Edytę możecie odwiedzić w Krakowie, na ulicy Szlak 12. Nawet jeśli nie planujecie wizyty, zdecydowanie to miejsce w które powinna udać się każda krakowska włosomaniaczka. Półki aż uginają się od ciekawych i rzadko spotykanych kosmetyków do włosów czy skóry głowy. Mamy tutaj olejki, maski, peelingi, wcierki, ampułki... całe mnóstwo ciekawostek. Na szczęście można je znaleźć też w sklepie internetowym (klik).

Oczywiście w gabinecie, oprócz badania możemy wykonać też specjalne zabiegi:

Led Hair Laser
Mezoterapia
prądy d’Arsonvala połączony z aplikacją ampułki

Zabieg oczyszczający skórę głowy
hamujący nadmierne wypadanie włosów
pobudzający odrost włosów
niwelujący nadmierne przetłuszczanie się skóry głowy
przeciwłupieżowy
nawilżający suchą skórę głowy
łagodzący podrażnioną skórę głowy
łagodzący objawy łuszczycy
łagodzący objawy łojotokowego zapalenia skóry głowy



Teraz przejdźmy do najprzyjemniejszej części postu, czyli 'konkursu'. Być może macie problemy z wypadaniem, skórą głowy a może problem dotyczy bliskiej Wam osoby i przed świętami chcielibyście sprawić sobie lub komuś prezent?

Jeśli tak i możecie pojawić się w krakowskim gabinecie wystarczy wziąć udział. Konkurs jest konkursem tylko z nazwy, bowiem jedyne co musicie zrobić to:


  • opisać swój przypadek/przypadek bliskiej osoby: na czym polega problem?
  • polubić profil Centrum Zdrowego Włosa na facebooku (klik).
  • zostawić mi maila



Wasze historie pomogą mi i Pani Edycie wybrać osoby, którym wizyta pomoże najbardziej. Na zgłoszenia czekam do 20, wyniki ogłoszę około 23:).




Powodzenia!
Buziaki

Ala




118 komentarzy:

  1. Ja się nie zgłoszę, bo mam daleko ale post bardzo ciekawy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim problemem jest nadmierne wypadanie włosów. W ciągu ostatniego roku schudłam około 25kg i się zaczęło. Włosy są dosłownie wszędzie, poza moją głową. Stosuję wcierki, odżywki, szampony, tabletki, zmieniłam dietę, przyjmuję hormony, ponieważ cierpię na zespół policystycznych jajników i nic. Minęło pół roku, a włosy nadal lecą jak szalone. Niestety zaczynam widzieć już prześwity, a mojej grzywki już nie ma. Mieszkam w małym mieście i nie mam dostępu do profesjonalisty, a mój ginekolog, lekarz rodzinny i endokrynolog nie wiedzą co zrobić, bo według nich i wyników badań, wszystko powinno być dobrze, a jednak nie jest. Zbawieniem byłaby dla mnie taka wizyta ;)
    yalenatale@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Super post! Jakbym tylko miała taki gabinet u siebie w mieście, już dawno bym skorzystała :-) bardzo zainteresował mnie Lotion oczyszczający skórę głowy MonRin, gdyż nie zbyt radzę sobie z peelingiem mechanicznym, tylko ta cena... :-( czy mogłabyś polecić coś podobnego do "niemechanicznego" oczyszczania skóry głowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprawdzie Aliną nie jestem, ale...Salicylol z apteki, skład ma banalny olej rycynowy plus kwas salicylowy, dlatego ja robię go sobie sama. Koszt jakieś 10zł za produkt gotowy. Poza tym jest Squamax, Cerkogel

      Usuń
    2. Ooo zainteresowalas mnie :-) może napiszesz coś więcej?

      Usuń
  4. Strasznie marzy mi się wizyta u takiego specjalisty, Niestety mam zbyt daleko :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć!
    Mój problem polega na tym, że od ponad 2 lat moje włosy nadmiernie wypadają. Wcześniej miałam gęste i w miarę zdrowe włosy, na dodatek są kręcone, więc naprawdę miałam ich multum na głowie. Wszystko zmieniło się po maturze. Nie wiem, czy spowodował to stres egzaminami czy coś innego, ale włosy zaczęły mi wypadać garściami. Są wszędzie- na ubraniach, poduszce, na siedzeniu w samochodzie.
    Próbowałam specjalistycznych szamponów, odżywek, balsamów, wcierałam kozieradkę... Poprawa była chwilowa, a włosy jak wypadały, tak i wypadają :(
    Dlatego myślę, że wizyta u trychologa mogłaby pomóc.
    mój e-mail: daszunia93@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna inicjatywa, szkoda że mieszkam w Warszawie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że do krakowa mam tak daleko :( Nawet jakbym chciała to nie pojadę na jedną wizytę ponad 600 km..

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć! Piszę do Ciebie, bo już nie wiem co mam zrobić. Otóż chciałabym pomalować włosy. Mam raczej ciemny brąz. A może taki średni. Chciałabym się przefarbować na rudy. Ale taki rudy wpadający w brąz. Niczego nie mogę znaleźć, więc może Ty możesz coś mi polecić? Byłabym wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepraszam, że nie w temacie, ale zwaracam się z prośbą do Ciebie i innych Krakowianek

    Gdzie mogę kupić w KRAKOWIE podkład EVELINE IDEAL COVER luxury definition? nie mogę ich znaleźć w "typowych" drogeriach i bedę wdzięczna za każde wskazówki

    Pozdrawiam:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w w szafach eveline go nie ma ? przy biprostalu w rossie jest ich szafa, na dietla, we flirtach, na hali targowej w tym mikro flircie tez jest ich szafa

      Usuń
  10. Witaj :)
    Sama nie mam problemów ze skórą głowy, ale niestety bardzo męczy się z tym mój brat. Próbowałam pomóc mu naturalnymi szamponami (których sama używam), ale niestety problem ciągle powraca. Ma przesuszoną i zaczerwienioną skórę głowy, szczególnie w niektórych miejscach. Skóra się łuszczy, wygląda to jak łupież. Bardzo chciałabym, żeby przestał się już z tym męczyć, ale niestety sama nie jestem w stanie nic zrobić. Nie mam pojęcia w czym leży problem. Myślę, że taka wizyta byłaby w stanie mu pomóc.

    zimtstange7@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie zgłaszam mojego chłopaka do konkursu!
    Od kiedy się poznaliśmy (to już ponad 6 lat!) ma poważne problemy skórne występujące wyłącznie na owłosionej części głowy. Przez długi czas był to temat tabu, aż w końcu udało mi się namówić go na wizytę u dermatologa. Niestety jak każda kobieta borykająca się z problemami skórnymi wie- znalezienie dermatologa, który wyleczy problem lub choćby go dobrze zdiagnozuje graniczy z cudem a już na pewno ze sporymi wydatkami. Tak więc po 2-3 wizytach, po braku diagnozy (może ŁZP może łuszczyca a może coś innego...), po przepisaniu drogich sterydów i szamponów przeciwłupieżowych, których celem było tylko zamaskowanie problemu mój chłopak baaaaardzo się zniechęcił.
    I dobrnęliśmy do dnia dzisiejszego, kiedy to stan skóry jest na nowym levelu... Wszystkie problemy początkowe były powiązane z ostrym swędzeniem i ciągłym (wręcz irytującym) drapaniem. Na dzień dzisiejszy drapanie nie jest już tak intensywne jednak zaczerwienienia przerodziły się w ranki/ strupki, z miejsc chorobowych "leci" łupież i co najgorsze ranki zajmują coraz większa powierzchnie.
    Jestem pewna, że sama go nie wyciągnę na konsultację u trychologa, więc wygranie takiej wizyty spadłoby jak z nieba! Bardzo bym chciała, żeby w końcu ktoś go pchnął o dbanie o skórę głowy bo konsekwencje z czasem mogą być poważne.

    kotfuriat@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy artykuł, przeczytałam z dużym zainteresowaniem.
    Nie wiedziałam, że peeling skóry głowy jest ważny. Zastanawiam się czy nie wystarczyłby taki domowej roboty, np. cukrowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytałam o to trychologa, powiedziała, że cukrowy jest niedokładny. Lepiej stosowac peelingi enzymatyczne. Z własnego doświadczenia z kolei wiem, że cukrowy zbyt intensywnie stosowany może podrażnić i wysuszyć skórę a zbyt wysuszona skóra z kolei bardziej się przetłuszcza. Błędne koło. Ja robię sobie peeling z pólproduktów (odpowiednik aptecznego Salicylolu) na bazie oleju rycynowego i kwasu salicylowego. Są też inne peelingi, np. Squamax, Cerkogel.

      Usuń
    2. O, dzięki:-).
      Sprawdzałam te preparaty, są niedrogie i raczej łatwo dostępne.
      Tylko jedna rzecz mnie zastanawia: we wskazaniach do stosowania na ulotkach tych preparatów jest napisane m.in łupież, łuszczyca.
      Ja żadnych takich problemów nie mam i nie chciałabym ich sobie stworzyć.
      Jednak z tego co zrozumiałam z wywiadu z p. trycholog, peeling skóry głowy jest dla wszystkich...

      Usuń
    3. Ja zdecydowałam się na regularne peelingowanie (1 raz w tygodniu) po wizycie u trychologa własnie, bo miałam okazję zobaczyć jak mam oblepione naskórkiem i sebum cebulki włosów po celowym ich wyrwaniu z czubka głowy. Wcześniej na szczotce też zauważałam oblepione cebulki, stąd próbowałam z tym peelingiem cukrowym, który mi wysuszył i ściągną skórę. Jak dotykałam skóry głowy, to czułam na niej taką mokrą warstewkę naskórka (łupież tłusty wykluczono u mnie, łuszczycy nie mam). Stąd ja mam pewność, że w moim przypadku jest konieczność robienia peelingów. Choćby po to aby odblokować zapchane mieszki włosowe i umożliwić włosom rośnięcie. Po 5 m-cach peelingowania widzę, że już się chyba odblokowało, bo na tym nieszczęsnym czubku głowy mam bardzo dużo nowych włosów. A zawsze tam były przerzedzone. Jeśli u Ciebie nie ma takich problemów i właściwie chcesz peelingować, bo tak przeczytałaś w artykule to wyjścia masz dwa: albo odpuszczasz, albo kupujesz najtańszy z produktów i nakładasz na głowę na bardzo krótką chwilę. W sumie jeszcze trzecie i najtańsze- peeling cukrowy jeśli nie musisz dokładnie oczyszczać skóry głowy i nie boisz się jej podrażnienia i wysuszenia.

      Usuń
    4. Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
      Pozdrawiam:-)

      Usuń
    5. :)
      Również pozdrawiam:)

      Usuń
  14. hej :) Moim problemem jest nadmierne przetłuszczanie włosów, wypadanie i zakola(które posiadam już od urodzenia). Zacznę od tego,że do 2,5 roku życia na mojej głowie prawie w ogóle nie było włosów, gdy się pojawiły miałam zakola, dlatego tez do czasów liceum ciągle nosiłam grzywkę. Ponadto już od 4 klasy podstawówki włosy zaczęły się przetłuszczać i wymagały codziennego mycia i do dziś ten problem u mnie istnieje, a mam już dwadzieścia lat.Moje włosy myję zawyczaj rano, a wieczorami są już kompletnie nieświeże(oczywiście nie myję ich 2 razy dnia(staram się je myć co 1,5 dnia,czasami czas się skraca czasami przedłuża) Co jakiś czas pojawia się także nadmierne wypadnie i to do takiego stopnia,że widzę przerzedzenia. Oczywiście w tym czasie rozpoczynam kuracje(tabletki, wcierki) i efekty są widoczne, ale konieczne są przerwy w stosowaniu kosmetyków i problem wypadania się odnawia. Bardzo chciałabym rozwiązać problem wiecznie przetłuszczonych włosów, gdyż jest to niezwykle uciążliwe i przygnębiające. gabaa9@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja w innym temacie. chciałabym kupić sobie podkład estee lauder double wear ale nie wiem, jaki odcień wybrać. Moim idealnym kolorem jest revlon colorstay do cery mieszanej 180. Doradźcie - chcę go kupic online.

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że nie mam możliwości podjechać do Krakowa :( Dojrzewam do decyzji udania się do specjalisty, bo moje włosy na przestrzeni ostatnich lat częściej niż rzadziej doprowadzały mnie do szału i rozpaczy. Ale zaskoczyłaś mnie, bo z niewiadomych przyczyn sądziłam, że trycholog jest lekarzem, a tu niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  17. eh nie mam konta na fb ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Spadłaś mi moja droga tym postem z nieba! Jeszcze pare lat temu nie zwracałam najmniejszej uwagi na odżywianie włosów a co dopiero skóry głowy. Zaczęłam o nie w końcu od jakiś 2 lat dbać ale pojawił się problem nadmiernego wypadania i problemów ze skórą. Co dermatolog - inna diagnoza, często jej brak, zmiana diety, kosmetyków na ekologiczne, domowych zabiegów - mimo to problemy z oczyszczeniem skóry głowy, jej kapryśnym to przetłuszczaniem, to przesuszeniem, mimo odpowiednich metod unormowania tego zjawiska, oraz to powracające co chwile i dość długo trwające nadmiernie wypadanie. Wiem, że jednym z czynników jest stres, taki charakterek po mamusi, jednak nawet przy dłuższej przerwie od studiów,pracy i obowiązków nie udało mi się tego problemu zniwelować. Miłoby było zbadać się w takim miejscu, zwłaszcza, ze pierwszy raz o nim słysze i myśle że się z nim bardzo polubie :)

    agnieszka.z25@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam :)
    Bardzo mnie zaciekwił ten konkurs, może wizyta u Pani Edyty pomogłaby mi uporać się z moim problemem. Od dobrego roku męcze się z nadmiernym wypadaniem, swędzeniem skóry głowy, łuszczeniem się jej :( Zawsze miałam ładne, grube włosy, teraz niestety mam połowego tego co miałam na głowie wcześniej.. Przestałam myć włosy szamponami z sls, z betainą, poczułam lekką poprawe, ale w dalszym ciągu włosy nadmiernie mi wypadają, i skóra głowy mnie swędzi. Robiłam badanie krwi, poziom TSH oraz żelazo- wszystko mam w normie. Wydaje mi się, że wizyta u Pani Edyty wiele by mi pomogła.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widze że zapomniałam podać maila: p.zembala91@gmail.com :)

      Usuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. (ZAPOMNIAŁAM MAILA, WERSJA Z MAILEM!)
    A ja chciałabym pomóc mojemu chłopakowi. Rok temu udało mi się go przekonać do stosowania odżywek na włosy, czego nie cierpi, ale ładne włosy mieć lubi. A ma się czym chwalić! Grube, gęste, a przede wszystkim długie, blond i kręcone! Istny Robert Plant. Włosy są naprawdę mięciutkie i idealnie zakręcone-ale problem tkwi w skórze głowy. Żaden dermatolog nie widział problemu, ale nawet ja go jestem w stanie zauważyc. Otóż dziwnym trafem jedna połowa skóry głowy jest...gorsza. Z jednej strony włosy nie wypadają, a z drugiej-wystarczy przejechać dłonią, zeby wyciągnąć włosy skołtunione, suche i połamane! O ile ze stanem włosów potrafi dac sobie radę, tak ze skórą nie jestem mu w stanie pomóc- nie chcę mu zaszkodzić. Sytuacja jest o tyle trudniejsza, iż mój chlopak borykał się z naprawdę jednym z poważniejszych przypadków trądziku. Naprawdę poważnym, nie będę tutaj opisywać, gdyż może to być dla niektórych wielce niesmaczne. Od roku brał izotek i właśnie kończy pierwszą częśc kuracji. Nie ma już problemów z trądzikiem, który odbijał się też na skórze głowy-ale teraz jego skóra jest wrażliwa i jak wiadomo, potrafi odchodzić płatami.
    Dlatego mam nadzieję, że uda mi się dla niego zdobyć wizytę u trychologa, bo żaden lekarz w okolicy nawet nie chce przyjrzeć się z bliska skórze głowy.

    dobrawa.radecka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo interesujacy artykuł, otworzył mi oczy na kilka spraw, myję włosy codziennie, twierdziłam ze taka moja natura, bo zwyczajnie po półtora dnia mi sie przetłuszczaja, może to łojotok? I ten peeling do skóry głowy? No nigdy na to nie wpadłam, chetnie poczytam o tym więcej, bo pewnie takiego zwyczajnego lub enzymatycznego nie powinno sie używać ;)

    czary.mary.pstryk@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  23. byłam u trychologa dwa lata temu - również polecił mi lotion monrin - pisałam o tym na blogu a dziś patrze mam w wyszukiwarce te słowa hehe

    OdpowiedzUsuń
  24. Problemem z jakim się borykam jest łojotokowe zapalenie skóry głowy.Objawia się ono u mnie występowaniem „łuski” na skórze głowy. Po przeczesaniu głowy szczotką odrywają się one od skóry i pozostawiają czerwone plamy na skórze głowy (ranki). Dodatkowo skóra jest maksymalnie przesuszona po myciu, łuszczy się i swędzi. Próbowałam stosować różne preparaty o których wyczytałam w internecie, większość z nich niestety nie zdała egzaminu. Nigdy nie dostałam wskazówek w jaki sposób mogę zapanować nad stanem mojej skóry głowy (Jedynie unikać stresów i silnych szamponów myjąych). W okresie ostatnich 3 miesięcy zauważyłam bardzo wzmożone wypadanie włosów, które osiągnęły bardzo zły stan (mam widoczne prześwity, włosy są bardzo przerzedzone). Biorę witaminy, staram się oczyszczać skórę głowy ale nie widzę żadnych rezultatów. Czuję się totalnie bezsilna w walce z tym problemem więc byłabym przeogromnie szczęśliwa za możliwość odbycia takiej wizyty 

    mendessmon@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej, mój problem jest dość krótki i zwięzły. Od ponad kilkunastu lat moje włosy urosły do pewnego momentu (lekko za szyję), a później jest zastój. W badaniach endokrynologicznych nie wyszło nic niepokojącego, hormony też są ok, kilka wizyt u dermatologa pomogły tylko wzmocnić strukturę włosa. Nie wiem co robić dalej? Jaka mogłaby być inna przyczyna. Czy to jest po prostu taki mój urok osobisty, uwarunkowanie genetyczne czy czynnik, którego do tej pory nie odkryłam? Proszę o pomoc, bo moim marzeniem jest mieć chociaż włosy do ramion i poczuć się megakobieco.
    Pozdrawiam,
    ismena.kira@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Ech... chyba wybiorę się do tryhologa. Mam 25 lat, łupież, wypadanie włosów i uwaga pierwsze pasma siwych włosów. Do tej pory myślałam, że skończy się raptem na kilkunastu "siwkach", ale z miesiąca na miesiąc mam ich coraz więcej. Jestem ciemną brunetką i jak zaczesuję włosy do góry to widać już całe pasemka siwe, zwłaszcza przy skroniach. Wygląda to kuriozalnie :(

    Dziewczyny, myślicie, że taki szampon na siwienie dla mężczyzn coś da (np. DX2)?

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej :) mój problem dotyczy nadmiernego wypadania włosów, ich przesuszenia i odbarwienia na końcach (niby naturalne ombre, ale to niepokojące). Bardzo marzy mi się wizyta w takim gabinecie i jestem w stanie pojechać z drugiego końca Polski ;) Dbam o siebie, dietę, aktywność fizyczyną, ale czasami mam wrażenie, że to za mało lub robię coś w sposób, który nie jest dobry dla mojego organizmu. Rozpoczęłam już badania, żeby sprawdzić hormony i poradzić sobie z kapryśną cerą, następne w kolejce są właśnie włosy, może jeszcze w tym roku szczęście się do mnie uśmiechnie ;) Pozdrawiam serdecznie:)

    magdasagan@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj.
    Mój problem pewnie nie będzie jakiś szczególnie wyróżniający się na tle innych. Nadmiernie wypadają mi włosy od ok. 2 lat. Odstawiłam farby drogeryjne na rzecz farbowania henną. Stosowałam różne olejki, które miały nawilżyć moją skórę głowy. Czuję, że niezależnie od tego co robię i tak jest przesuszona i swędząca. Przez momeny myślałam nawet, że to wina henny, ale nawet miedzy farbowaniami problem nie zniknął. Wiele szamponów zwyczajnie mi nie służy. Tylko Barwa Pokrzywowa nie robi mojej czuprynie krzywdy. Stosowanie szamponów przeciwłupieżowych zamist minimalizować problem łupieżu, z którym się w miedzyczasie borykałam, nasiliły go. Gdy jakoś doprowadziłam głowę do ładu i problem łupieżu mocno się ograniczył - wypadanie znów nasiliło się. Moje włosy są wszędzie. Aktualnie coraz rzadziej pozwalam sobie na fryzurę swobodną, bo rozpuszcozne włosy są gwarancją usiania nimi mebli, ubrań, podłogi i narzeczonego. Brakuje mi pomysłów na przyczynę takiego stanu rzeczy. Nie jestem poddawana ekstremalnemu stresowi - żyję jak większość moich rówieśniczek. Staram się odżywiać zdrowo, wypijam dużo wody. Nie stosuję żadnych leków, poza jedną chorobą przewlekłą jestem okazem zdrowia :) Wizyta w gabinecie trychologicznym byłaby doskonałą okazją do poznania przyczyn mojego problemu i zastosowania skutecznej metody leczenia.


    tossica@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj Alu moim problemem jest masakryczne przetłuszczanie się skóry głowy. Głowę myję codziennie wieczór (rano wstaję do pracy o godzinie 5) i około 10 rano jest mega przetłuszczona. Jest mi bardzo wstyd, bo bardzo dbam o siebie, ale wygląd moich włosów temu niestety przeczy :( Próbowałam już wielu rzeczy, ale sama sobie po prostu nie poradzę. Mój mail to justysia2@poczta.fm Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj może pić szałwię. Świetnie reguluję prace sebum.

      Usuń
    2. A na "szybki" ratunek, mniej ze sobą suchy szampon.

      Usuń
    3. Pharmaceris, szampon normalizujacy -zielony.

      Usuń
  30. Alinko a może zrobilabys posta o tym jak się odzywiac żeby mieć piękne wlosy i skórę? Wiem że już wiele o tym pisalas ale nigdy nic takiego konkretnego a myślę że o tej porze roku przydałaby się odpowiednią dieta dla każdej z nas. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo ziaren-pestki dyni, słonecznika. Nasiona chia, siemię lniane. Te produkty świetnie działają na włosy:)

      Usuń
  31. A właśnie może coś jeszcze o peelingach do skóry głowy?

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej Alinko przepraszam ze nie na temat ale chciałam spytać co zrobić zeby szminka nie rolowala sie na ustach? :) dosłownie po godzinie od zrobienia makijażu ust mam dziwna biala kreskę na ustach i szminka brzydko wygląda :/ wiesz moze co z tym zrobic?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem, nawet ze zwykłym błyszczykiem. Ale zauważyłam, że gdy robie peelingi i nawilżam wargi ta biała kreska robi się rzadziej.

      Usuń
  33. Witajcie :) Niestety też mam problem z wypadającymi włosami, właściwie podejrzewam, od kiedy się to zaczęło - ale czy nadal jest to przyczyną? Kiedyś, około pięć lat temu wcinałam antybiotyki, które miały mi pomóc wyleczyć trądzik. Po odstawieniu zauważyłam wzmożone wypadanie. Zrobiły mi się spore prześwity. Od tej pory włosy nie wróciły do poprzedniej objętości, przedziałek przeraźliwie się poszerza mimo dbałości o dietę, zażywaniu dobrych suplementów, wcierek i naturalnej pielęgnacji. Wiem, że moje włosy nie wypadają ze względu na hormony - wszystkie są w normie, ani stres. Ciągle mi się wydaje, że może nie "uderzyłam" w sedno moich problemów, chciałabym tak bardzo wiedzieć, jak mogłabym im pomóc, realizować jak najlepszą dla nich pielęgnację. Jak na razie trochę się obwiniam, że jeszcze nie odszukałam rozwiązania idealnego i jak do tej pory przy delikatnym przeczesywaniu włosów wyciągam ich po prostu pasma - bez przesadyzmu. Przykro mi, że włosy dosłownie zostawiam na innych ludziach, bo teksty w stylu: "Wszędzie te twoje włosy" mają wręcz siłę (prze)dobicia, :(
    Naprawdę bardzo chciałabym znaleźć się wśród szczęśliwców i trafić pod skrzydła Pani Edyty.
    Pozdrawiam cię, Alinko!

    gato.a@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Podaję Wam linka do kliniki, w której byłam w lipcu i która do końca roku prowadzi bezpłatne konsultacje trychologiczne. To już chyba ich 3 taka akcja w tym roku, więc jesli teraz Wam się nie uda, to może innym razem.
    http://www.hairmedica.pl/bezplatne-konsultacje/

    OdpowiedzUsuń
  35. Wiosną tego roku włosy zaczęły mi bardzo wypadać. Nie przejmowałam się tym na początku. Zawsze miałam długie i gęste włosy i wyciąganie garści ze szczotki mnie nie przerażało. Kiedy sytuacja się przedłużała zaczęłam stosować łagodniejszą pielęgnacją i bardziej zwracać uwagę na to, co jem. Niestety wypadanie nie zmniejszyło się, a moje włosy są teraz zdecydowanie, zdecydowanie rzadsze :( Są wszędzie - w wannie, na szczotce, na ubraniach i podłodze jest ich codziennie tyle, że jest to denerwujące. Martwi mnie to bardzo i nie wiem już co robić. Mam nadzieję, że specjalista potrafiłby mi pomóc.

    Pozdrawiam
    mmmjjj87@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Alinko, Dziewczyny co polecacie na potwornie suche włosy? Są takie od połowy długości i nie mogę się z tym problemem uporać. Moje włosy są cienkie i proste i nie za bardzo chcą współpracować z olejami-albo je obciążają albo robią siano. Polecacie jakieś maski, odżywki które faktycznie poprawia ich stan nie tylko wizualnie?

    OdpowiedzUsuń
  37. Cześć!
    Moje włosy zaczęły sprawiać pierwsze poważne problemy około trzy lata temu. Na początku zaczęły tylko wypadać, później zaczęły się coraz szybciej przetłuszczać. Próbowałam różnych metod, od naturalnych domowych po wizyty u dermatologa. Niestety nic nie dawało długotrwałych rezultatów. Zauważyłam, że część włosów próbuje odrastać ale wypadają mając długość od 5 do 15 cm. Nigdy wcześniej nie wypadały mi tak krótkie włosy. Zawsze miałam długie i gęste włosy, obecnie została już smętna kitka. Sama nie wiem co mam zrobić już, staram się zdrowo odżywiać, jakiś czas temu wykonywałam badania i wszystko teoretycznie było w porządku. Ogólnie nie mam innych problemów ze zdrowiem, przynajmniej o nich nie wiem. Od kilku miesięcy skóra głowy bardzo swędzi, ekstremalnie szybko się przetłuszcza. Nie wiem gdzie szukać przyczyny, nie chce już iść do kolejnego dermatologa, który nie każąc nawet rozpuścić włosów i bez jakiegokolwiek wywiadu wypisze receptę. Taki problem bardzo zaniża samoocenę. Prowadzi do tego, że starając się nie stresować i tak się stresuje i pewnie jeszcze pogarszam sprawę, takie błędne koło. Dziewczyny nie doceniają jak nie mają większych problemów z włosami, sama kiedyś tego nie doceniałam. A teraz moim marzeniem jest unormowana skóra głowy i odrastające włosy :)

    Mój e-mail: cranberry.aces@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Witaj! Chciałabym moc pomoc takim badaniem swojej mamie. Od paru dobrych miesięcy moja mama ma problem ze skórą głowy. Na początku myślałam że to łupież lecz nieraz na głowie pojawiały się takie placki łupieżu dosyć tluste najczęściej zlokalizowane na czubku głowy. Możliwe ze jest do LZS ale nigdy nie było postawione konkretnej diagnozy przez dermatologa. Zalecane były szampony maści i oleje robione lecz nic nie przynosi skutku. Jest to uciążliwe dla mojej mamy nie może poradzić sobie z tym problemem. Wszędzie traktowana jest po macoszemu. Myślę że taka fachowa pomoc trychologa pomogła by rozwiązać jej problem.
    asiaogryzek@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Moja włosowe problemy przedstawiają się następująco: kiedyś miałam piękne, gęste i długie włosy, które myłam 2 razy na tydzień. Niestety od ok.6 lat włosy regularnie wypadają mi w znacznych ilościach i bardzo się przerzedziły - tak jak kiedyś mogłam je spleść w dwa grube warkocze, tak dziś warkocz zapleciony z wszystkich włosów jest chudszy niż jeden z połowy. Włosy stały się suche, łamliwe i albo nie rosną, albo rosną straaaasznie wolno - w każdym razie przyrost jest niezauważalny. Do tego doszły problemy ze skórą głowy: z mycia 2x/tydzień zeszłam na mycie prawie codzienne, z powodu sporego przetłuszczania. Wydaje mi się, że mam łupież tłusty - jak się podrapię, to mam pod paznokciami taką tłustawą, biało-żółtą wydzielinę, plus oczywiście dość często głowa mnie swędzi. Pojawiają się też takie grudki czy wypryski na skalpie. Dermatolog za bardzo mi nie pomógł ani w kwestii wypadania, ani przetłuszczania – stosowałam szampony na obydwa problemy i jakieś specjalne wcierki, ampułki, ale działały chwilowo. Ach, i jak włosów nie wysuszę suszarką, to mam dosłownie smalec na głowie po kilku godzinach. Z kolei suszarka dobija włosy na długości. Błędne koło :/

    pathis92@gmail.com

    Pozdrawiam i proszę o pomoc :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam :) mój problem to również przede wszystkim wypadanie włosów. Nigdy nie były one gęste, zawsze raczej cienkie i przesuszone u dołu, przetłuszczające się u nasady. Zawsze wypadało mi ich więcej niż powinno. Kilkakrotnie robiłam badania w kierunku m.in. niedoczynności tarczycy ale zawsze wyniki były dobre. Dwa lata temu zaczęłam o nie dbać (olejowanie, łagodniejszy szampon, odstawienie suszarki, itd.) i początkowo widziałam poprawę. Mniej więcej pół roku temu ich ilość zaczęła się zmniejszczć dużo szybciej, obecnie jest po prostu źle, podejrzewam że to łysienie androgenowe, bo z przodu jest ich najmniej, skóra głowy dosłownie prześwituje. Dawniej myłam je co 2 dzień, obecnie muszę to robić codziennie żeby jakoś wyglądały a i tak jest jest jak jest :(
    Pozdrawiam.
    m_ka91@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  41. Witam :)
    Moim problemem są bardzo wypadające włosy. Zazwyczaj problem był zbywany przez dermatologów i kończył się przepisaniem co najwyżej gelacetu bądź loxonu, przy świadomości, że choruję na Hashimoto (od 14 lat) i zespół policystycznych jajników (wykryty rok temu), a także insulinooporności (dodając fakt iż nie zdobyli się nawet na oglądnięcie skóry głowy). Na dodatek, od 15 miesięcy nie farbuję już włosów a skóra głowy zamiast się poprawić, zaczęła się buntować. Kiedyś wystarczyło mycie raz na tydzień, teraz przy stosowaniu szamponu hipp muszę to robić co 2 dni, wraz z oczyszczaniem Barwą raz na tydzień/dwa, głowa swędzi niemiłosiernie, pomimo nakładaniu żelu aloesowego i unikania kontaktu odżywek i olei ze skórą głowy. Proszę o pomoc :)

    Pozdrawiam,
    andrea1717172@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odstaw Hipp, nie sluzy ci, tak jak mnie i hipp i babydream. Szukaj czegos co oczysci dobrze skore glowy,ale nie tak mocno jak barwa..tę zostaw na od czasu do czasu.

      Usuń
  42. skąd ta kosmetyczka ? i z jakiej firmy, pliss odpisz, bo jest piętna <3 http://www.alinarose.pl/2014/12/mycie-wosow-odzywka-balsam-na-kwiatowym.html

    OdpowiedzUsuń
  43. Witaj Alinko !
    Mój przypadek skupia się głównie na skórze głowy. Jak byłam dzieckiem zdiagnozowano u mnie atopowe zapalenie skóry, dlatego mam wszędzie suchą skórę, ale nie jestem w jakimś bardzo zaawansowanym stadium (tzn. nie mam krost na zgięciach np.kolanach). Ponadto skóra przesusza mi się od nadmiaru picia mleka, jednakże nie zauważyłam takiego efektu po spożyciu mleka z obniżoną zawartością laktozy -80%. Przejdźmy jednak do sedna :) Mój problem pojawił się ok.4 lata temu, wtedy zauważyłam nadmierne wypadanie włosów, które po pewnym czasie się wyregulowało. Moja skóra głowy jest sucha, często się łuszczy i niestety jak zatrzęsę głową sypie się biały puch... Jest to okropne a przede wszystkim jest to wstydliwy problem.... Niekiedy pojawia się czerwona wysypka. Staram się jakoś dbać o tę skórę, stosuje nawilżające szampony (Bioderma, Emolium itd. jednak żaden mi nie pomógł, nawet nawilżający MonRin) wcieram olej z czarnuszki (choć już sama nie wiem czy go stosować, ponieważ boję się że jeszcze bardziej 'pozapycham' te już zapewne zapchane mieszki włosowe), stosuję również peeling (zakupiony przy okazji właśnie w sklepie Pani Doktor jeszcze przy Hali Targowej- Gestil 'energetica-G') jednak nie zdaje rezultatów nawet przy dłuższym stosowaniu (ponad 3mieś.), stosuję również Dermovate (w płynie) przepisane przez dermatologa (ratuję się tym gdy już mam taką do wyczucia łuskę na głowie, gdyż nic oprócz sterydu "podobno" sobie nie poradzi, ale gdy miałam napad swędzenia i tego użyłam na drugi dzień miałam wysyp czerwonych krostek bardzo bolesnych), pomijam odżywki do włosów gdyż nakładam je od połowy długości do końców. Co czuję ? Napiętą skórę głowy, swędzącą w określonych miejscach. Farbuję włosy max 2 razy do roku, ogólnie zawsze używam odżywki i staram się dbać o włosy, ale ta skóra głowy jest tutaj głównym problemem, który powoduje ogólny dyskomfort w codziennym życiu choćby przez to uczucie napięcia. Ogólnie już długi czas szukam rozwiązania tego problemu, albo dobrania dobrych kosmetyków, ale no ciężko. Moja fryzjerka zaprosiła mnie na oczyszczanie skóry głowy produktami Kemon, był to płyn z drobinkami nakładany na skórę głowy i wcierany tak jak normalny peeling. Również nie zdało to egzaminu. Co do chorób wewnętrznych to staram się zdrowo odżywiać i nie cierpię raczej na nic przewlekłego, jedynie mam torbiel na jajniku, przyjmowałam leki antykoncepcyjne (przez ok 1rok, i to był 2012/2013), jednak muszę żyć z tą torbielą, gdyż jest za mała do usunięcia a od leków wchłonąć się nie chce. Mam nadzieję, że mój komentarz nie okaże się za długi ;) Serdecznie pozdrawiam ! Basia, email: basiak93@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Pomijając tematykę posta, jej jaka Ty jesteś szczuplutka;]

    OdpowiedzUsuń
  45. Dziękuje za ten post:) 2 lata temu pojawił mi się łupież. Myślałam, że to uczulenie na jakiś składnik w szamponie, bo wiedziałam że np. Garnier wzmaga u mnie ten objaw. Jednak mimo zmian szamponów nic mi to nie dało, a ja musiałam zacząć myć głowę częściej. Wcześniej wystarczyło co 3 dnień, natomiast teraz muszę równo co do godziny 2 doby. Nie chcę przyzwyczajać skóry głowy do codziennego mycia. Zaczęły mi mocno wypadać włosy. Wiem, że po nich tego nie widać bo mimo tego mam ich dużo, są grube i gęste. Stosowałam Jantar, żeby przyspieszyć ich porost i mając nadzieje, że przestaną mi wypadać. Jednak Jantar starsznie podrażnił mi skórę, a w połączeniu z malowaniem włosów (w moim wypadku nie uniknione ponieważ zaczęłam siwieć mając 14 lat) doszło do poparzenia skóry i od fryzjerki wyszłam z ranami.
    Prawie rok temu zmieniłam swoją dietę, chciałam żeby poprawiła mi się cera. Odstawiłam napoje gazowane, soki (pije jedynie koktajle domowe), słodycze i pikantne potrawy. Zauważyłam, że poprawiła mi się również skóra głowy. Podejrzewam już od dłuższego czasu, że zmagam się z ŁZS. Czytałam sporo o tym i wszystko pasuje, a teraz wiem jak mogę pielęgnować skórę głowy.
    Jeszcze raz dziękuje. W mojej miejscowości niestety nie ma trychologa, a do dermatologa niestety zraziłam się po tym jak przepisywał mi leki, które wzagały u mnie moją alergię:/

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo dobrze przy normalnym wypadaniu włosów radzi sobie herbata krzemionkowa. Nasilone wypadanie włosów może być związane z wieloma rzeczami m.in. braniem tabletek hormonalnych, czy zwykłym osłabieniu organizmu. Warto wybrać się na takie badania i zdiagnozować problem.

    OdpowiedzUsuń
  47. Czy ktoś może polecić dobrego trychologa w Warszawie?

    OdpowiedzUsuń
  48. Droga Alinko! Dziękuję bardzo za odpowiedź na mój problem, który opisałam na fb, to dla mnie bardzo ważne informacje, jestem Ci wdzięczna. Ja, pomimo odległości bardzo pragnę spotkać się z Panią trycholog, choćbym miała iść z Opola pieszo!
    ebe28małpao2.pl

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetny post!! :)
    Wizyta u trychologa to bardzo dobra inwestycja:)
    Mnie na włosy pomogły prądy d'Arsonvala, pisałam o nim na moim blogu:) zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Droga Alinko,
    mój problem polega na nadmiernym wypadaniu włosów. Zaczęło się około 2 lata temu i spowodowało przerzedzenie włosów do takiego stopnia, że widać już skórę. Problem najbardziej dotyczy czubku głowy. Miałam robione badania hormonów tarczycy, poziomu żelaza, jestem pod stałą opieką ginekologa. Żaden z lekarzy, których spotkałam na swojej drodze nie umiał mi pomóc. Dermatolodzy zalecali mi kosztowne kuracje(na które mnie niestety mnie nie stać, często nawet nie zlecając badań- nawet gdybym udało mi się zdobyć pieniądze ciężko mi zaufać osobie, która proponuje mi kuracje nie znając przyczyny mojego problemu). O wszystkie badania prosiłam lekarza rodzinnego(niejako szukając na własną rękę przyczyny wypadanie włosów). Przerzedzenie włosów doprowadziło do tego, że nie chodzę już w ogóle w rozpuszczonych włosach, a jeśli nie zrobię przedziałku po boku to widać skórę głowy z bardzo przerzedzonymi włosami. Stosuję preparaty na „porost włosów”, które spowodowały wzrost malutkich włosów na linii czoła, niestety nie na czubku głowy. Poza wypadaniem włosów na mojej skórze głowy co jakiś czas pojawiają się drobne ranki i ropne krosty(nie drapię i nie dotykam skóry głowy). Moja pielęgnacja wygląda następująco: myję włosy codziennie wieczorem(ponieważ się przetłuszczają) szamponem Revitax(szampon na porost włosów), używam odżywki Balea mango i aloes, co drugi dzień stosuję ampułki Seboradin i wykonuję ok 5 min masaż skóry głowy(wcześniej używałam ampułek Placenta Mil Mil). Używam szczotki z włosia dzika oraz bambusowego grzebienia. Z suplementów diety stosuję Revalid(w dawce 6 kapsułek dziennie- przez miesiąc miałam zaleconą taką kurację, został mi 1 tydzień, następnie przez 2 miesiące będę stosowała w dawce 3 tabletki dziennie). Mam 24 lata, prowadzę umiarkowanie stresujący tryb życia, stosuję zróżnicowaną dietę, ćwiczę 2-3 razy w tygodniu. Bardzo proszę o pomoc! Chciałabym żeby wizyta w gabinecie trychologicznym spowodowała wyjaśnienie mojego problemu, a w dalszej perspektywie przywróciła mi komfort życia :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Kasia (kasilkaa@10g.pl)

    OdpowiedzUsuń
  51. Jakiś czas temu postanowiłam zadbać o siebie - wygląd i zdrowie. Zaczęłam zdrowo się odżywiać, ćwiczyć i ... stałam się także "włosomaniaczką".
    Niestety, chodź od ponad roku dbam o włosy nadal są one rzadkie, cienkie, słabe i nadmiernie wypadają. Zrobiłam badania (byłam przekonana, że to tarczyca), ale
    jednak nie. Wtedy uświadomiłam sobie, że w moejej pielęgnacji całkowicie pominęłam skórę głowy (która wcześniej nie sprawiała problemów).
    Dlatego swoje postanowienie na rok 2015 zapisałam już jakiś czas temu - zadbać o skórę głowy. Żeby włosy były nie tylko błyszczące, ale i gęste, mocne (chcę by były
    moim atutem, dodawały pewności siebie). Problem tkwi w tym, że nie potrafię okreslić przyczyny stanu mojej skóry i trochę gubię się w internetowych
    artykułach. Chciałabym zacząć od podstaw, krok po kroku, aby nie tracić czasu i pieniędzy na źle dobraną pielęgnacje lub też nie pogorszyć obecnego stanu.
    Zacznę od tego, że skóra bardzo szybko się przetłuszcza - myję co drugi dzień, choć tego drugiego dnia jest już trochę przetłuszczona. Używam delikatnego
    szamponu i ok. raz - dwa w miesiącu mocnego , w celu oczyszczenia. Nie nakładam żadnych kosmetyków na skórę, olejuję na długości od ucha. Poza tym włosy bardzo wypadają.Uspokoiło się to na wiosnę tego roku na jakieś 3 miesiące, gdy piłam herbatkę ze skrzypu i pokrzywy. Teraz powtórzyłam kurację "skrzypokrzywą",odżywiam się lepiej niż wtedy ale nie pomogło ani trochę. Włosy są też cały czas słabe. Mimo pielęgnacji, natłuszczania, protein (które lubią) zabezpieczania silikonami, spania w warkoczu itd., wciąż się kruszą,rozdwajają, jestem w stanie oderwać włos w połowie. Od kilku tygodni skóra zaczęła też swędzieć, co nigdy wcześniej nie miało miejsca.Sądzę, że dostarczam odpowiednią ilość witamin, jem dużon warzyw i owoców, nabiał, ryby, orzechy,nic to chyba nie daje. Dodam, że rosną małe włoski (widać w okolicach czoła). Niestety, nie wiem co zrobić żeby włosy były mocniejsze, przestały wypadać, skóra nie swędziała i mniej się przetłuszczała. Bardzo chciałabym dowiedzieć się więcej o mojej skórze głowy, rozpoznać przyczyny problemów i dobrać pielęgnację.

    emipi94@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  52. zabijcie mnie, jestem blondynką - szukam e mail do Pani prowadzącej bloga, widze że "tu" się dzieje.. proszę poratujcie i podajcie bo jedyna nadzieja w niej :) albo chociaz namiar na fb???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brunettesheart@poczta.fm:)

      Usuń
    2. a ja w innym temacie. chciałabym kupić sobie podkład estee lauder double wear ale nie wiem, jaki odcień wybrać. Moim idealnym kolorem jest revlon colorstay do cery mieszanej 180. Doradźcie - chcę go kupic online

      Usuń
  53. Świetny wpis, jaki wyczerpujący. Szkoda, że mieszkam w Warszawie... Byłam jakiś czas temu na badaniu u trychologa, ale chętnie powtórzyłabym je, żeby zobaczyć czy wprowadzone zmiany dały efekt - czy mam nareszcie zdrowe cebulki...

    OdpowiedzUsuń
  54. Od 6 lat borykam się z bardzo nasilonym okresowym wypadaniem włosów szczególnie na czubku głowy. Zdarza się on w odstępach 1,5 - 2 lata. Efektem tego jest to, że mam bardzo przerzedzone włosy na czubku głowy i okoliczach grzywki (widoczne są liczne prześwity). Z tyłu głowy tragedii jeszcze nie ma. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Suplementy i liczne wcierki/olejki nie pomagają. Wyniki krwi mam bez zarzutu.

    Mój mail: marta.podsiad@yahoo.com

    OdpowiedzUsuń
  55. Alinko, spadłaś z nieba z tym wpisem! Wstyd się przyznać, ale nie wiedziałam że w Krakowie są takie profesjonalne kliniki zajmujące się tylko wypadaniem włosów... Mieszkam w Krk, ale pochodzę z mniejszego miasta gdzie na mój problem z wypadaniem dermatolog powiedział "trudno", gdyż wyniki badań mam dobre i nie wiadomo dlaczego na mojej głowie wciąż coraz mniej włosów... Znajduje je dosłownie wszędzie, w całym domu, a ostatnio w akcie desperacji policzyłam te ze szczotki po czesaniu - ponad 200... Kiedyś gęsty kucyk dziś jest mysią kitką... Wypadanie trwa już około pół roku, przez ten czas odstawiłam szampony z SLS na rzecz delikatnych, podcięłam włosy o połowę żeby "odżyły", stosowałam różne wcierki, łykałam Silicę, Solgar, a teraz Inneov który jako jedyny przynajmniej powoduje dużo małych włosków w zakolach, jednak dłuższe włosy wciąż wypadają... Z wielką chęcią skorzystałabym z porady profesjonalisty w kwestii moich włosów! Pozdrawiam, Ania

    af2005@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  56. Bardzo fajny wpis, w samą porę. Akurat niedługo będę się wybierała do trychologa w Warszawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Bylam u tej Pani na mazowieckiej 25 nie wiem czy jeszcze tam przyjmuje, wszystkie metody jakie polecila nic nie daly, strata czasu i duzych pieniedzy...

    OdpowiedzUsuń
  58. Hej.
    Problem ma mój mąż. Za dwa miesiące ma 30ste urodziny i byłby to wspaniały prezent dla Niego. Niestety jak na swój wiek ma bardzo mało włosów, mam wrażenie że z miesiąca na miesiąc coraz mniej, Najbardziej przerzedony jest czubek głowy. Mam wrażenie, że włosy które ma są grube i mocne, lecz niestety jest ich bardzo mało. Przynajmiej na głowie, bo na ciele jest ich bardzo dużo, wręcz nadmiernie. I to też jest bardzo dziwne. W internecie, na blogach najwięcej informacji jest o skórze głowy i włosach kobiet. Bardzo mało informacji o mężczynach. Stosujemy oboje wcierki, ja u siebie widzę małą poprawę, lecz u męża nie. Stwierdziłam, że coś co działa u kobiety nie koniecznie zadziała u płci przeciwnej. Napewno inne czynniki mają wpływ na gubienie włosów. Nie wiem jak mam mu już pomóc.

    zabciajs@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  59. Chciałabym wygrać wizytę u trychologa dla mojej siostry. Jeszcze kilka lat temu miała długie i zdrowe włosy. Zmiany zaczęły się stopniowo - trwają już kilka lat. Najpierw włosy zaczęły jej wypadać mocniej niż zwykle, później - zaczęła zauważać włosy na ubraniach i poduszce. Doszło do tego, że włosy wypadają jej garściami, co rano na poduszce znajduje kępę włosów... Jednak najgorzej jest chyba po prysznicu - cały brodzik jest we włosach... Nigdy czegoś takiego nie widziałam. Jej włosy przerzedziły się niesamowicie - ciężko jej ułożyć je, tak, by nie było tego widać. Musiała też obciąć włosy, ponieważ z długich włosów zostało jej zaledwie kilka kępek i wyglądało to naprawdę źle. Oczywiście - odwiedzała różnych lekarzy, jednak każdy ją zbywał i odsyłał do kogoś innego; nikt nie potrafił znaleźć przyczyny... Najgorsze jest to, że zmiany dalej postępują.
    mail: donia131@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  60. ja byłam u trychologa w warszawie i nie polecam. W żaden sposób nie rozwiązało to mojego problemu... Borykam się z przetłuszczaniem i wypadaniem włosów. Pani trycholog namówiła mnie na nieziemsko drogi szampon + wcierkę za fortunę. Efekt? Był po 2 tygodniach włosy mniej się przetłuszczały, ale po następnym tygodniu (niezmiennej kuracji) wszystko wróciło, na dodatek dostałam czegoś a`la łupież, trudno to nazwać łupieżem bo to były kulki z łoju, okropne. Dopiero szampon od dermatologa pozwolił mi pozbycie się tych kulek, ale problem jak był tak i jest. Drążąc temat zrobiłam wszystkie możliwe badania hormonalne i wyszło dopiero że związane jest to z jednym konkretnym hormonem. Dostałam tabsy i liczę na to, że pomogą:(

    PS. Próbowałam wszystkiego, od olejków, wcierek różnych rodzajów, placenty, maseczek i generalnie wszystkiego o czym tylko usłyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne objawy,napisz proszę który hormon był u Ciebie nieprawidłowy

      Usuń
    2. o ironio mam problem z androgenami i testosteronem, niedobór witaminy D oraz zaniżone wartości jakiś innych hormonów(niby dolna granica normy ale Pani endokrynolog powiedziała, że nie powinny być takie niskie). Tak czy inaczej najlepsze co możesz zrobić to przebadać się wzdłuż i wszerz. Nie wiadomo czy tabsy pomogą, myślę, że coś więcej powiem dopiero za 3 miesiące.

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedź. Skorzystam z rady i zrobię sobie badania. Pozdrawiam

      Usuń
  61. Problem dotyczy mojego męża. Problem dotyczy nie tylko skory głowy ale też brwi...Skóra jest sucha swedzaca pojawiaja sie fragmety skóry cos ala łupież.w wziazku z tym zaczelismy stosowac roznego typu szampony do skóry wrazliwej suchej emolium physiogel seboradin na bazie aloesu equalibra jednak poprawa byla nie widoczna wogole, ostatnio udało sie znalesc szampon który nie powinno sie stosowac caly czas ale widac po nim lekka poprawe fakt do tanich nie nalezy ale czego nie robi sie aby mąż mial dobre samopoczucie. Jak tylko zostanie odstawiony szampon to momentalnie powraca taka sama sytuacja suchosc swedzenie głownie w okolicach uszu i widac ze skóra sie łuszczy tam platami.Dotego włosy szybko sie przetluszczaja nie mówiąc juz o zakolach ale to inna sprawa genetyczna bardziej:)))
    ciapa2@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  62. Wizyta nie dotyczy mnie tylko bardzo bliskiej mi osoby (dokładnie mamy). Nigdy nie miała problemów z włosami, były grube i silne (zupełne przeciwieństwo moich cienkich jak nitka z pajęczyny), potem zaczęły chętnie wypadać, jednak nie było dużego problemu bo zastępowały je nowe i młode włosy, ostatnio problem się nasilił, tak przykro mi patrzeć jak się martwi, bo wyraźnie widzi że włosy się przerzedziły, bardzo chciałabym jej pomóc, ale moja wiedza nie jest wystarczająca, więc Twój post spadł mi jak gwiazdka z nieba (w końcu już tak blisko święta) :)
    pogmagdalena@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  63. Wizyta dotyczy mnie mam problem z włosami i skórą głowy. Zacznę moja Sskóra głowy bardzo sie przetłuszcza myjąc dobrymi szamponami i tak włosy sa tłuste wypadają silnie nasilające wypadanie włosów są takie cieniutkie niteczki osłabione kondycja się pogroszyła myślę że to łupiez tłusty pewności nie mam , mimo że zażywałam leki sumplementy diety efektu nie przyniosło. Nigdy nie byłam na wizycie u trychologa z powodu że w moim mieście go nie ma wielka szkoda . Borykam sie ze swędzaca skóra głowy czasami pojawiają się strupy na głowie marza mi sie zdrowe włosy nie wypadające i przde wszystkim nie swędzaca skóra . Nie radze sobie z tym niby błahy problem a jednak uporczywy
    email: nataalka11@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  64. Witaj Alino, ja tak trochę z innej beczki.... Czy zrobisz kiedyś post o tym, dlaczego zdecydowałaś się zrezygnować z antykoncepcji hormonalnej. Myślę, że mogłoby to pomóc wielu dziewczynom w podjęciu odpowiedniej decyzji, a i dla osób interesujących się zdrowym stylem życia mogłoby to być ciekawe ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Witam,

    Gdy miałam 3 miesiące zdiagnozowano u mnie Atopowe Zapalenie Skóry. Skóra na całym ciele jest sucha, podrażniona i wiecznie się łuszczy. Na głowie od kilku lat mam białe płatki, które sypią się przy każdym ruchu. Przy tym skóra bardzo swędzi. Kilka lat temu drapiąc się zrobiłam sobie na głowie rany (niektóre nawet o średnicy 1,5 cm), które goiły się dobre 2 lata. Teraz w tych miejscach mam blizny i wgłębienia. Byłam u dermatologa, który stwierdził, że jest to łupież i przepisał mi różne szampony. Stosowałam już m.in.: Emolium, Nizoral, Ziaja (nawilżający), Salicylol i żaden z nich nie przyniósł efektów. Wręcz miałam wrażenie, że to właśnie po tej „kuracji” pogorszył się stan mojej skóry głowy i zaczęły się problemy z nadmiernym wypadaniem włosów. Walczę z tym do dnia dzisiejszego. Dodatkowo w okresie jesień-zima moje problemy się nasilają. Ma to związek z AZS. Kupiłam Emulsję do suchej skóry głowy, którą stosuję codziennie przed wyjściem z domu w miejscach gdzie zaczynają się włosy, czyli na skroniach, czole i za uszami oraz na przedziałku. W tych miejscach gołym okiem widoczna jest biała, łuszcząca się skóra. W tym momencie nie jestem w stanie wyjść z domu bez wykonania tej czynności. Sucha skóra nie pozwala mi normalnie funkcjonować. Cały czas myślę o tym czy mam na włosach białe płatki. Przez to zamknęłam się w sobie i utraciłam pewność siebie.
    Wizyta u Pani Edyty pomogłaby mi poznać swoją skórę, dowiedzieć się jak ją pielęgnować i przede wszystkim jakie produkty stosować.

    Pozdrawiam
    Klaudia

    koloreczek5@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  66. Do 25 roku życia nie miałam problemów ze skórą głowy. A później niestety zaczął się armagedon - strupki, łuszcząca się skóra, swędzenie. Byłam u dermatologów, dostałam różne środki i różne diagnozy od łuszczycy do łzs, podrażnioną skórę. Jeden powiedział, że mam nawilżać, a drugi, że złuszczać. Gubię się w tym wszystkim i już sama nie wiem co robić. Mam gorsze i lepsze momenty - w sumie trwa to 3 lata. Ostatnio stosuję tylko delikatny szampon, bo on chyba mi nie szkodzi. Ale to raczej niewystarczająca kuracja i przydałaby mi się pomoc w dobraniu pielęgnacji.
    swiezeavokado@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  67. Alino, a jakie są rokowania pani trycholog w przypadku Luckiego? Piszesz, że to problem typowy dla mężczyzn - jeśli chodzi o łysienie androgenowe, to spotyka ono także kobiety. Bardzo jestem ciekawa, co doradził trycholog i czy jest szansa na zahamowanie wypadania włosów w takim przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  68. Może nie jest jeszcze za późno?
    Mój przypadek jest nie tyle co ciekawy co bardzo dziwny. Nigdy większych problemów z włosami nie miałam - czasem pojawił się łupież, który szybko można było wyeliminować aptecznymi szamponami. Jakieś kilka lat temu zauważyłam, że jednak skóra głowy nie reaguje tak jak powinna po myciu włosów wszystkimi szamponami - uczulała mnie jedna marka - szybko znalazłam rozwiązanie - przestałam kupować tę markę i myślałam, że problem z głowy. I największy problem zaczał się rok temu we wrześniu. Na środku głowy wyskoczyło mi dziwne podrażnienie. Trochę je zbagatelizowałam i pozwoliłam włoskiemu fryzjerowi na szaleństwo - zrobienie jasnych pasemek - powinnam już uciekać z salonu gdy jego pomocnica wyciągnęła czepek - miałam wtedy włosy do łopatek - gdy po wyciągnięciu jednego pasemka za pomocą szydełka uznali jednak że nie jest do dobry pomysł zaczęto odczyniać na mojej głowię magię ze sreberkiem. Nie wzięli tylko poprawki na to, że mimo że moje włosy są cienkie to jest ich baardzo dużo. I tak jak już pasemka z góry głowy były gotowe do zmycia to te na dole jeszcze się robiły. W pewnym momencie poczułam palący ból na czubku głowy, gdy fryzjer zobaczył jak płaczę od razu zaczął ściągać nad umywalką te sreberka i okazało się że w czasie ściągania poparzył sobie palce. Reakcja termiczna jaka zaszła nie poparzyła tylko palców fryzjera ale i mi wyżarło dziurę w głowie do której można było wsadzić cały opuszek palca. Udało mi się wygoić ranę, ale kłopot z podrażnioną skórą tylko się nasilił - w sezonie od września do teraz skóra głowy swędzi jak szalona, nie ma znaczenia czy jest świeżo po umyciu czy po całym dniu pracy. Szamponem, który w tej chwili mi pomaga jest Ketonix Forte, który nie tylko wysusza włosy, ale przede wszystkim niestety działa od mycia do mycia - właśnie skończyłam pierwsze opakowanie, włosy umyłam innym szamponem i coś czuję, że jutro w pracy moja czarna marynarka będzie oprószona na ramionach.
    Temat trichologi znam bardzo dobrze, ale niestety zawsze były inne wydatki.

    Profil facebookowy polubiłam jako E..a K....ska
    E mail: elus_ia@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  69. Witaj!
    Z moim problemem (łuszczyca skóry głowy) nic się nie da zrobić, ale bardzo chcę zabrać do trychologa mojego chłopaka. R. jest 'włosomaniakiem', ponieważ podrzuciłam mu bloga Twojego i Anwen. Na chwilę obecną stara się jak tylko może, by zapuścić i zagęścić włosy, ale jest genetycznie obciążony wczesnym łysieniem. Próbuję go uświadomić, że problemowi można zapobiec, że może mieć swoje wymarzone długie pióra (część konieczna do gry na gitarze i własnego zespołu!), i że może w bardzo dużej mierze zredukować swoje małe zakola. Niestety, nas studentów nie stać na taki zabieg, a zależy mi, żeby odzyskał spokój i poczuł się wreszcie atrakcyjny.
    noemi_sz@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  70. Witaj :) Czytajac wszystkie komantarze, widze że problemy dotyczą mniej lub bardziej poważnych spraw. Ja nie wiem jaką rangą określic moj problem- bo niewątpliwie go mam. Po przypadkowej wizycie mojego mężczynzny u fryzjera i usłyszeniu rad dotyczaćych łysienia, łuszczenia skóry, uswiadomiłam sobie,że problem dotyczy w duzej mierze mnie. Od bardzo długiego czasu czułam swedzenie skóry, na ramionach sypał sie drobny łupież, ale pogodziłam sie z tym, że nie znalazłam sowjego ideału. NIby mała rzecz, ale jednak bardzo krepujaca. Od dłuzeszego czasu nie kupuje ciemnych ubrań zeby nie było widac sypiacego sie po ramionach łupieżu. Jednak to nie jedyny problem- bo widze ze problem łupieżu nie dotyczy tylko mnie. Zauważyłam, ze po kazdym myciu wypada mi o połowe wiecej włosów niz kiedykolwiek, a najbardziej widoczne jest to gdy patrze w lustro i widze prześwity głowy na grzywce. widze skóre głowy pare cm od lini włosów. Oczywiscie probowałam szamponow, masek odzywek, poszłam z tym problemem do fryzjera i poleciłam mi kosmetyki firmy keamon- z reszta dość drogie, myslalam ze jest to moje wybawienie. Niestety poprawy nie zauważyłam... boje sie ze problem bedzie sie pogłebiał, a nie mam juz pomyslu na siebie. Jestem kobieta, wiec tym bardzie jest dla mnie porażajacy ten problem... Mam nadzieje na pomoc!! :) Pozdrawiam Cie gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  71. A moj e mail to ewelina_124@interia.pl - wybacz ze tak na raty :)

    OdpowiedzUsuń
  72. oczywiście zapomniałam o mailu ewa.sarbiewska@gmail.com :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Cześć. Mogłabyś polecić mi jakiś mocno kryjący korektor, który by zakryl duże cienie pod oczami i żyły?

    OdpowiedzUsuń
  74. czy w Krakowie moge stacjonarnie dostać Szampon pielęgnacyjny z liściem oliwnym i malwą 200 ml eco cosmetics? szukam szampinow bez sls, nawilzajacych.

    OdpowiedzUsuń
  75. A ja chcialabym zeby moja mam odwiedziła specjalistę. Moja mama zaczela łysieć kilka lat temu. Od zakol w gore. Wlosy zawsze miala pieke, gęste i zadbane. Teraz jest juz po przeszczepie, ale widac, ze nie przybywa nowych wlosow, tylko sa te, ktore chirurgicznie jej przeszczepiono. Wiem, ze to spadła niej bardzo wazne, jak dla kazdej kobiety i chcialabym, zeby ktos obeznany i profesjonalny posłużył jej rada jak dbac o cebulki po przeszczepie.
    Alma.aleksandra@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  76. Witam :)
    Mam 16 lat i od 1,5 roku wypada mi bardzo duza ilosc wlosow. Widac ogromna roznice w ilosci, objetosci wlosow, co mnie przeraza. Dermotolog stwierdzil u mnie zapalenie lojotokowe, ale leki ktore przepisal (2 razy zmieniane) nie bardzo pomagaja, jedynie zmiejszyly pojawianie sie "skorupy". Okolo 10 lat temu mialam gronkowca zlocistego (i naprawde geste wlosy :), ktory zostal uspiony. Juz 1 dzien po myciu odczuwam okropny swiad, a wlosy sa przetluszczone u nasady. W dodatku wlosy roznosza sie po calym mieszkaniu, zaraz po sprzataniu zauwazam nowe wlosy na podlodze. Poza przerzedzeniem i zlym stanem skory glowy, w dlugosci wlosy sa w dobrym stanie.
    Juz naprawde mam dosyc wypadania, mam wrazenie, ze niedlugo bede lysa. Robilam podstawowe badanie krwi i tsh i nic nie wykazalo, podejrzewam rowniez hormony, bo mam nadmierne owlosienie, ktorego nie ruszyla nawet depilacja laserowa, a jestem prawie 4tyg. po pierwszym zabiegu. Pomocy :(
    Mail: mazia@onet.eu
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  77. hej Alinko! nie orientujesz się, gdzie w Krakowie dostanę cienie do powiek Golden Rose bądź Hean?
    buziaki :*
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  78. Cześć,

    Myślę, że opiszę historię, która nawet jeśli nie zasłuży na wygraną, to zostanie zapamiętana na długo. Po kolei- zaczęło się od pojawienia dużej ilości łupieżu na głowie. Na szczęście ciężko mu się było wydostać spod gęstych włosów więc rzadko osoby postronne mogły cokolwiek zauważyć. Ale był i nie chciał odejść:) Dlatego też za poradą pani z apteki zaczęłam stosować wszystkie możliwe preparaty na łupież. Nic nie pomagało. Niestety przez wyprowadzkę do innego kraju wizyta u dermatologa przesunęła się o parę miesięcy. Ale gdy już doszła do wniosku zostało zdiagnozowane przesuszenie skóry głowy. Pani dermatolog poleciła stosować ocet malinowy, maseczki z jajka (po dodaniu miodu, oliwy z oliwek i wody różanej była znośna, włosy błyszczały, jak szalone, ale skóra dalej schodziła). Bez zmian. Po dwóch miesiącach postanowiłam przejść się do innego lekarza żeby sprawdzić, czy poprzednia diagnoza była trafiona. Nie była. Atopowe zapalenie skóry, nie wiadomo skąd się wzięło, ciężko się leczy, można zacząć łysieć, ale to jest odwracalne- to były wszystko słowa kolejnej pani dermatolog, która wypisała receptę na mikroskopijny szampon i wcierkę za prawie 100zł. Po kolejnych miesiącach stosowania dalej nie było zmian, wręcz przeciwnie, skóra czasami swędziała, pojawiły się małe ranki. I w tym momencie przechodzę do opisania sytuacji, która przelała czarę goryczy i zapewne dla wielu osób będzie zabawna (w sumie sama zaczęłam ją opowiadać jako anegdotę), ale swego czasu nie było mi do śmiechu.
    Kilka dni temu siedząc samotnie w mieszkaniu, przy czesaniu znalazłam na szczotce małego robaczka. Niestety pechowo upadł, że nie dało się go odnaleźć w celu zdiagnozowania czym on był. Ale jako typowa kobieta, czasami też mam swoje histeryczne zachowania i stwierdziłam, że to musiała być wesz! No bo co innego, zima jest, muchy nie latają, no wesz na sto%. Zaczęłam czytać wszystko na ten temat, co znalazłam w internecie, oglądać zdjęcia i żyć ze świadomością, że ona pewnie zdążyła naskładać miliony jaj, wylęgną się po tygodniu i będzie z tego epidemia na całą krakowską kamiennice. Współlokatorki się śmiały i mówiły, że na pewno to nie była wesz, bo wszy są białe, a ta była brązowa (nie są tylko białe, wiem, bo czytałam:D), po 2 dniach notorycznego myślenia o wszach poprosiłam współlokatorkę o zakup płynu na wszy. W tym momencie chciałabym dodać, że to była niedziela, przed moim pierwszym dniem w pracy, także rewelacyjny czas na wszy... Podczas aplikacji, której sama ze względu na dużą ilość włosów nie mogłam wykonać, usłyszałam, że SĄ jajeczka, gnidy, jakkolwiek się to zwie. Przy skórze, nie ruszają się (sucha skóra odpadała i odpada dalej, więc rusza się całkiem nieźle). Trochę paniki, ale za godzinę miało być po wszystkim. Olejek na głowie trzymałam dłużej, dla pewności. Kolejnym krokiem było wyczesywanie gnid. Czesałam, czesałam, a kropeczki się nie kończyły (jedna wesz składa około 8 jaj dziennie), co wskazywało na to, że nijak wszy to chyba nie są. Jak nie wszy to co?! W poniedziałek poszłam do pracy, swoją drogą olejek na wszy nadał takiego połysku, że Anwen powinna go czym prędzej wypróbować:D A w tym czasie współlokatorka stwierdziła, że zapyta swojej kosmetyczki, co to jest. Niestety nie starczyło jej odwagi, ale w aptece dała sobie z tym świetnie radę. Najpierw zapytała, czy pani widziała gnidy, a gdy ludzie stojący za nią zaczęli się odsuwać, wyjęła mały pakuneczek ze wspomnianymi wcześniej, wyczesanymi kropeczkami. Pani potwierdziła nasze przypuszczenia (ludzie mimo to nie chcieli się zbliżyć), ale nie wiedziała, czym są kropeczki.
    Może badanie rozwiążą tę zagadkę? Sama łuszcząca się skóra była uciążliwa. Teraz gratis mam do tego poranioną od grzebyka głowę i tajemniczy twór na głowie.
    Pomocy!!! :)
    N. (natwija@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  79. Alinko,
    to i ja się zgłoszę.
    Mam kręcone puszyste włosy, które wypadają mi praktycznie pękami. Przy czesaniu mam całą włochatą szczotkę. Dla delikatnego pocieszenia i żartu skręcam z nich mini dredziki, a potem wyrzucam. Problem jest taki, że mam łuszczycę i często swędzi mnie głowa. Staram się stosować naturalne szampony, wcierki (przegrzebałam Twoje bloga od podszewki i wiele rzeczy mi pomaga, ale chwilowo). Zależy mi głównie na tym, by przestały wypadać mi włosy i przestała swędzieć skóra głowy. Nie wspomnę o tym, że mam bardzo suche kudełki, ale staram sobie wmówić, że to kwestia ich natury - burzliwe loki.
    Zawsze jest tak, że gdy mam więcej stresu (a stresuję się mocno i często, taka natura nadwrażliwca) włosów wypada mi jeszcze więcej, ale bez stresu też tracę ich sporo. Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że na przestrzeni ostatnich lat straciłam co najmniej 30 procent włosów, co strasznie mnie przeraża.


    Może to mój urok, że ja, jako nadwrażliwiec odreagowuję nie tylko fotografią, ale też uciekającymi z głowy włosami...
    Uwielbiam kręcone włosy, ale najzwyczajniej na świecie wstydzę się chodzić w rozpuszczonych włosach. Jestem jak kot - wszędzie je zostawiam.

    Tutaj jest mój mail - juanagaluszka@gmail.com

    Z ogromną chęcią wybrałabym się do specjalisty. Aż dziw, że to tej pory nie wzięłam tego pod uwagę!

    OdpowiedzUsuń
  80. Witam Serdecznie:)
    Dziś chciałam opowiedzieć historię mojego 23-letniego brata, który boryka się z problemami skóry głowy. Zaczęsło się jakiś 7 lat temu od pojawiania się, z różną częstotliwością i z róznym nasileniem, ropnych wyprysków. Wmawiał się więc do dermatologa, a tam trzeba czekać. Zwykle kiedy nadchodził termin wizyty skóra była wolna od wyprysków, dlatego lekarze w ciemno przepisywali antybiotyki, leki przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze i te do stosowania MIEJSCOWEGO. Z tego ostatniego poodu, w leczenie mojego brata zaangażowani byli wszyscy domownicy, dosłownie ;P A efekt zawsze ten sam: poprawa tylko podczas kuracji, wyjałowiony organizm i przerzedzone włosy. Teraz po około 7 latach wnisek jest jeden: wysyp pojawia się po umyciu skóry głowy... Co robić?? (Ironicznie) Nie myć??
    Będę niezmiernie wdzęczna za pomoc. On też :)
    Pozdrawiam
    P.S. Mój e-mail: anianosal@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  81. Dziewczyny, po raz pierwszy farbuję włosy mamie (odrosty) brązem Recital Preferance Loreal'a. Mam pytanie- farbujemy suche czy mokre włosy? Na opakowaniu nic na ten temat nie pisze....

    OdpowiedzUsuń
  82. Alinko,
    zgłaszam się do konkursu, może się uda :)
    Od kilku lat obserwuję zdecydowaną zmianę objętości moich włosów. Jestem alergikiem, a dodatkowo mam AZS. Niestety ani alergolog, ani dermatolog mi nie pomógł w kwestii wypadania włosów. Dostaję tylko nowe sterydy na zmiany skórne (zdążyłam się już leczyć z trądziku posterydowego, więc dla mnie steryd nie jest rozwiązaniem).
    Lekarz rodzinny zalecił mi zrobienie badania w krwi pod kątem tarczycy - badanie nic nie wykazały. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Liczę, że podczas takiej wizyty Pani Edyta nakieruje mnie jakoś, określi mój problem i pomoże w doborze właściwej pielęgnacji.
    Dodatkowo mam pytanie dotyczące mojej drugiej połówki.
    Od maja zauważyłam u niego zdecydowane przerzedzenie włosów w okolicach skroni - robią mu się zakola. Czy jest jakaś szansa na uporanie się z tym problem lub chociaż opóźnienie procesu wypadania włosów?
    Pozdrawiam serdecznie
    Agnieszka
    agnieszka@dentystyka.net

    OdpowiedzUsuń
  83. Cześć :) ,
    Już od prawie roku świadomie pielęgnuje swoje włosy. Jednak nawet teraz ciężko mi stwierdzić, czego najbardziej potrzebują. Nie do końca wiem jakie są moje włosy i skóra głowy. Przetestowałam już wiele kosmetyków, jednak nie znalazłam swoich ideałów. Martwi mnie też to, że moja skóra po wielu z nich jest podrażniona i wysuszona. Staram się używać delikatnych produktów, ale to niestety nie skutkuje. Boję się próbować kolejne, aby jeszcze nie pogorszyć tego stanu. Dlatego bardzo ważne byłoby dla mnie poznanie wreszcie jaka dokładnie jest moja skóra głowy. To ułatwiłoby mi dobieranie produktów i usprawniło dalszą pielęgnacje. Nieznajomość ta sprawia, że pomimo długiego dbania włosy niewiele się zmieniły. Są cienkie i delikatne, dlatego jeszcze trudniej jest dobierać mi do nich produkty. Staram się i próbuje, ale jednak bez takiego badania chyba się nie obejdzie :) Dlatego bardzo cieszyłabym się z takiej wizyty
    Pozdrawiam serdecznie ,
    Karina
    karina.chwastek@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  84. Witam,
    Moim problemem od niemal 15 lat jest natręctwo drapania się po skórze głowy, ciągle czegoś szukam i jak tylko natknę się na strupek czy łupież to wydrapuję. Powoduje to wyrywanie włosów i szybsze przetłuszczanie. Od wielu lat nie radzę sobie również z tłustym łupieżem. Trafiam na takich lekarzy, którzy nie widzą problemu. Wyniki badań mam dobre. W ciągu ostatnich dwóch lat przeżyłam dwa porody i teraz mam czas intensywnego wypadania włosów.
    Świadomie pielęgnuję włosy od 2012 roku.
    Mój mail: indywidualnytrener.ks@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  85. Witaj, moim problemem od około 6 miesięcy jest nadmierne wypadanie włosów. Zawsze miałam gęste, piękne włosy, których wszyscy mi zazdrościli a teraz ich stan jest kiepski. Udałam się do endokrynologa i okazało się, że mam problemy z tarczycą. Zaczęłam leczenie oraz bardziej uważnie pielęgnuję moje włosy. Ostawiłam suszarkę i prostownicę. Zaczęłam od wcierki Jantar. Od około pół miesiąca robię olejowanie włosów olejem lnianym z dodatkiem rycynowego. Stosuję również szampon na wypadanie Dermena. Piję skrzyp, pokrzywę i siemię lniane. Wiem, że na efekty muszę jeszcze poczekać. Jednak zauważyłam, że zaczęła mnie swędzieć skóra głowy. Nie wiem do końca z czego to wynika. Tęsknię za moimi gęstymi i grubymi włosami. Chciałabym poradzić się kogoś profesjonalnego by móc dopasować pielęgnację i pozbyć się problemu wypadania włosów.

    kingishan@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  86. Witam
    Moim problemem są słabe włosy od zawsze! Od dziecka są cienkie i nie rosną. Chciałabym mieć długie włosy, jednak nigdy nie były dłuższe niż do szyi. Ponadto mam blond i z natury kręcone (aczkolwiek teraz się jedynie lekko pofalowane), co sprawia, że są jeszcze słabsze. Staram się o nie dbać, czasem mniej regularnie. Stosuję różne sposoby, kiedyś produkty apteczne, teraz raczej naturalne. Wiele wizyt u dermatologa również nie pomogło, jedyne co usłyszałam, że taka moja natura, jednak uważam, że nie jest to prawdziwe stwierdzenie. Ogólnie albo moje włosy nie rosną, albo po prostu się łamią, aczkolwiek na ubraniach nie widzę wielu włosków, dlatego nie potrafię odgadnąć o co im chodzi:( Jeśli chodzi o wypadanie to też nie jest to duży problem. Moje włosy są dla mnie zagadką:) Być może ma to związek z chorobami w dzieciństwie, a być może rzeczywiście coś jest pozatykane. Zwyczajnie nie wiem co mogłabym jeszcze zrobić. Wizyta u specjalisty zapewne rozwiałaby wiele moich wątpliwości.
    a.m.j@Op.pl

    P.S. Post super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w mailu wkradł się błąd, powinno być a.m.j@op.pl

      Usuń
  87. Bardzo chciałabym skorzystać z porady trychologa, a powodów jest kilka, zbieranych przez kilka lat. Zaczęło się od wypadania włosów – nagłego i bardzo szybkiego. W ciągu 3 miesięcy ubyło między 1/3 a ½ włosów. Zmieniła się też struktura i grubość włosów – zrobiły się cienkie i nieprzyjemne w dotyku. Potem trafiłam do dermatologa, który twierdził, że to hormony (bez badań) i zalecał witaminy i Alpicort E. Nic nie pomogło, a ponieważ kuracja była droga, przerwałam ją. Potem włosy wypadały i rosły nowe – właściwie nowe rosły cały czas, jednak ponieważ wypadały masowo, nie udało mi się odzyskać dawnej gęstości, a jedynie spowodować, by nie przerzedzały się jeszcze bardziej. Trwało to kilka lat. Potem zmieniłam trochę tryb życia, sposób odżywiania (z innych powodów niż włosowe) i z zadziwieniem zauważyłam, że włosom lepiej. Zachęcona tym, zaczęłam szukać informacji o włosach w Internecie i tak trafiłam na Włosomaniaczki W tym czasie mimo że było lepiej, zauważyłam np., że z boku po prawej stronie nie mam w ogóle długich włosów (tylko krótki meszek, do 8 cm). Włosomaniactwo zmusiło mnie do obserwowania swoich włosów i np. zauważyłam, że potwornie wypadają od sierpnia do listopada (nawet po 500 dziennie), potem do marca wypadają 2-3 razy mniej. Około kwietnia zaczynają wypadać bardziej, i to kulminuje się w sierpniu. Do tego wszystkiego mam coś jakby łojotok, ale nie łzs. Włosy wypadają obtoczone łojem – myję częściej, rzadziej, szamponem delikatnym, mocnym, na zmianę, z głową w dół, prosto – właściwie nie jestem w stanie dojść do tego, co głowie służy, a co nie – ciągle jest źle. Najbardziej mnie niepokoi jednak to, że zauważyłam, że mam na głowie włosy, które kilka centymetrów rosną gładkie, zdrowe, a potem zmieniają strukturę i rosną od pewnego miejsca białe (!), chropawe, poskręcane. Boję się, że jakieś niedobre mutacje zachodzą w moich mieszkach i może to już ostatni czas, by coś zapobiec czemuś, co mnie jeszcze nie dotknęło mimo tylu lat wypadania – łysieniu. Zrobiłam różne badania – idealnie wszystko nie jest, ale poprawiam. Poza tym wydaje mi się, że włosy mi się zagęszczają na przodzie głowy – obwód kucyka przy szyi jest mniejszy niż np. na czubku głowy. Ale co z tymi dziwnymi włosami, niepokoi mnie bardzo. Przepraszam za rozpisanie się. Mam nadzieję, że będę mogła opowiedzieć to wszystko pani trycholog i poprosić ją o pomoc.
    niezapominajka1986@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  88. Ja mam problem z wracającym łupieżem tlustym. Stosowałam vichy dercos szampon,ale jaj tylko go odloze to po miesiącu problem wraca.. Nie wiem juz co zrobic...Nie stać mnie żeby używać caly czas szamponu za 40 zl. Mój mail Ewelinab2010@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  89. Choć nie bedzie to dla mnie latwe ja również postanowiłam opisać mój przypadek.
    Od zawsze mialam grube włosy ktore nie sprawialy mi żadnych klopotow, myłam je co 3 dni, nigdy nie farbowałam włosów i nie poddawałam ich ciężkim zabiegom stylizacyjnym.
    Wszystko zaczelo sie 3 lata temu kiedy włosy zaczeły mi bardzo mocno wypadać. Był to okres jesienny wiec wziełam to za coś normalnego. Wzmocniłam pielęgnację i dietę. Stosowalam wcierki i suplementy. Jednak gdy jesień dawno mineła a włosy wypadały coraz bardziej udałam sie do dermatologa. Wiekszość szukało przyczyny w stresie ale ja wiedziałam, że taka ilość wlósów, które dosłownie przy myciu wychodziły grubymi pasemkami nie może być spowodowana tylko stresem. Po wielu wizytach u różnych dermatologów, którzy oprócz podstawowej morfologii, suplementów których już próbowałam nie polecalo nic. Poza tym, po probowaniu coraz to nowych i czesto bardzo drogich wcierek, odżywek, itd nie raz sie poddawalam i zalamaywalam a wlosy dalej leciały.
    W końcu wybrałam sie sama to endokrynologa i ginekologa i poprosiłam o zbadanie hormonow. W badaniu wyszla mi poddwyższona prolaktyna i testosteron. Dostałam bardzo silne i powodujace skutki uboczne leki. Których drugi lekarz do którego wybrałam się na konsultacje nie kazał mi brać. Wiec sama nie wiedziałam co robić.
    Zaczęłam jesć produkty i pić zioła które pomogłyby mi obniżyć chociaż trochę poziom hormonów i ograniczyć stres, chociaż z tym w dzisjeszych czasach jest ciężko.Po kilku miesiącach udało mi się obniżyć prolaktynę jednak nie testosteron. Przy czym lekarze nie do konca uwazają to za lysienie androgenowe gdyz testosteron raz jest w normie a raz poza nia.
    Dzisiaj z moich dawnych włosów nie ma już nic, pozostaly bardzo przerzedzone włosy, pomimo tego, że dbam o nie i poświecam na pielęgnację bardzo dużo czasu, Od kilku miesięcy mam po prawej stronie na czubku głowy silnie przeżedzenie wlosów, którego w żaden sposób nie mogę zlikwidowac ani zaczesać aby nie było go widać. Do tego doszło nadmierne przetłuszczanie i swędząca skóra głowy tej jesieni.
    Robię co mogę ale czasami po prostu ręce opadają. Wielka pomocą jest Alinko Twoj blog, czerpię z niego bardzo dużo przydatnych informacji i wiele razy bardzo mi pomogłaś za co bardzo dziękuję.
    Może znajdą się tutaj osoby, które maja podobny problem i mogłyby napisać jak sobie z nim radzą.
    Moj e-mail: catalina88@o2.pl
    Pozdrawiam
    Kasia z Krakowa

    OdpowiedzUsuń
  90. To jest dołujące.... człowiek ledwo wychodzi ze stanu dojrzewania, kończy 26 lat i już zaczyna łysieć. Pomocy! Jak to zatrzymać?

    OdpowiedzUsuń
  91. moj email malgorzata2806@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  92. 31,maja,2015,10;15,,,moje,wlosy,sa,bardzo,cienki,przezedzone,,mam,problemy,ze,skora,glowy,ktora,swedzi,i,piecze,,w,zeszlym,roku,,bylam,u,trychologa,ktory,,po,badaniu,skory,glowy,,stwierdzil,ze,wlosy,wyrastaja,bardzo,cienki,cialgle,.wypadaja,nie,wiem,co,mam,robic,,czy,mezotarapie,mozna,wykona,przy,problemach,ze,skora,glowy

    OdpowiedzUsuń
  93. Niesamowicie wyczerpujący artykuł! Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Ciekawy artykuł! Wypadanie włosów jest faktycznie dużym problemem.

    OdpowiedzUsuń
  95. Dziewczyny, zamiast szukać pomocy w internecie, zapiszcie się na wizytę u specjalisty ;)

    OdpowiedzUsuń
  96. widze że moja fryzjerka to ciut nie trycholog... :) długo męczyłam sie z wypadaniem włosów aż ta poleciła mi ampułki http://trena.pl/kuracje/818-kerastase-specifique-ampulki-aminexil-gl-6-ml-3474630518223.html po zastosowaniu całej serii włosy naprawdę przestały mi wypadać.

    OdpowiedzUsuń
  97. Ja byłam u kilku trychologów ze względu na duże problemy ze skórą głowy, ale najbardziej zadowolona jestem z wizyty u specjalisty w gabinecie Sylvetka w Poznaniu bo w końcu udało mi się wyleczyć wszystkie problemy ze skórą głowy które dokuczały mi od lat.

    OdpowiedzUsuń

❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.