Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alina. Pokaż wszystkie posty

15 sierpnia 2012

Opadająca powieka i kącik: jak malować kreski i pare rad:)






Ostatnio jedna z Was pytała mnie o kreskę dla oczu z opadającym kącikiem i powieką... Właśnie ten komentarz zmobilizował mnie do tego aby temat troszkę odświeżyć,  ponieważ stary filmik o opadającej powiece i kąciku ma 100 lat i nie ma w nim słowa o kreskach.


W związku z tym dziś mam dla Was filmik właśnie o opadających powiekach, kącikach i o tym jak podejść do takich oczu:) W filmiku będziemy trochę rysować aby nie powtarzać w całości pokazywania na moich oczach. Mam nadzieję że takie rysunki jakoś Wam pomogą, przepraszam za szuranie w trakcie rysowania:)









Tym razem post bez zdjęciowy bo filmik wyjaśnia wszystko:) Żeby nie było nudno chciałam jeszcze podziękować Wam za przypomnienie mi jakiś czas temu borówek! Od tego czasu borówki gościły na moim stole bardzo często, za każdym razem w roli pysznego deseru ze śmietaną. Jeśli jeszcze na nie traficie to gorąco polecam przyrządzenie takiego smakołyku!






Jestem ciekawa co dziś robicie? Pogoda niestety nie sprzyja spacerom i ja od rana nadrabiam yt zaległości... Niedługo wybieram się robić coś strasznego o czym jeszcze Wam napiszę- trzymajcie kciuki bym nie dostała zawału serca:D


Dziś jeszcze skrobnę dla Was post o naturalnej pielęgnacji ale jeśli macie jakieś specjalne prośby dotyczące naturalnych sposobów na konkretne problemy piszcie!


Buziaki:*


Alina





5 czerwca 2012

Jak napełnić stary tusz tuszem w tubce Celia.





Ostatnio wspominałam o napełnianiu starych albo kiepskich tuszy  tusze w tubce i wiele z Was było ciekawych jak to zrobić i jak taki tusz wygląda- nagrałam więc dla Was filmik instruktażowy w którym pokazuję jak napełniam Catrice, Our Best Lenght Ever, którego szczoteczkę bardzo lubiłam ale nie byłam zadowolona z jakości tuszu.

Do napełniania starych tuszy używam tuszu Celia w tubce- na kwc tusz zebrał bardzo pozytywne opinie a kosztuje grosze.  http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=31665


Płaciłam za niego chyba 2-3zł choć nie jestem do końca pewna:) Kupiłam go w drogerii Filirt na Długiej w Krakowie ale będzie pewnie w tych drogeriach w których są kosmetyki Celia.







To fajny patent dla dziewczyn które lubią np. szczoteczkę konkretnego tuszu ale ten bardzo sie obsypuje-możemy zostać przy szczoteczce i napełnić tusz Celią. Jeśli akurat nie mamy funduszy na nowy tusz taka mała tubeczka może nas trochę poratować:)

To tusz z rodziny zasychających powoli ale trwałych i ładnie podkreślających rzęsy. Czerń jest intensywna a tusz nie usztywnia rzęs nawet jeśli nałożymy trochę warstw:) Może delikatnie sklejać rzęsy, ale zależy to w większym stopniu od szczoteczki- tak jak zwykły tusz po paru dniach od użycia troszkę sie w tej kwestii zmienia.
Nie pozostawia grudek, łatwo zmywa sie przy demakijażu... 


Skład: Aqua, Stearic Acid, Beeswax, Glyceryl Stearate, Paraffin, Propylene Glycol, Riccinus Communis, Seed Oil, Cetyl Alcohol, Triethanolamine, Cera Carnauba, Shellac, Ethylparaben, Pripylparaben, Imidazolidinyl Urea Parfum, Amyl Cinnamal, Benzyl Benzoate, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Methyl 2-Octynoate, Alpha-Isomethyl lonone, cl 77499.









Jak napełnić tusz?

  • Najpierw musimy umyć nasz stary produkt z pozostałości tuszu w środku i osuszyć go zanim zaczniemy wciskać nowy.
  • Aplikator tuszu w tubce jest na tyle długi że spokojnie sięga do środka starego opakowania. 
  • Nie starajmy sie wcisnąć wszystkiego naraz- wciskamy po kawałku, uderzając opakowaniem o stół tak aby tusz 'zlazł' na dół i zrobił miejsce do dalszego wyciskania.
  • Wycieramy wszytsko co sie ubrudziło i cieszymy sie 'reinkarnacją' naszego tuszu:)


Jeśli chcemy możemy zostawić poprzedni tusz w opakowaniu- istnieje szansa że zmieszany z Celią da fajny efekt- myślę że można poeksperymentować. Ja tak nie robiłam ale może nast. razem spróbuje.



Następnym tuszem do napełnienia jest mój Lancome Hypnose o świetnej szczoteczce- jestem bardzo ciekawa jak sie sprawdzi:)







Jeśli wiecie gdzie można kupić go w Waszym mieście dajcie znać innym dziewczynom w komentarzach:)

Jestem ciekawa czy macie z nim jakieś doświadczenia i mam nadzieję że taki post też sie przyda!


Buziaki!

Ala


8 maja 2012

Kosmetyki nude, szminka, cień, perełki, lakier + makijaż.






Dziś chciałam pokazać Wam ulubiony zestaw kosmetyków pod znakiem nude, a może raczej pudrowego różu. Jest ulubiona szminka nude, czyli Misslyn w kolorze Chai Latte, nowy lakier i na koniec makijaż zdecydowanie nie nude:)



Nowym ulubionym lakierem jest MaxFactor, Max Effect w kolorze nr 28. Trzeba nałożyć chyba z 5 warstw, ale ze względu na śliczny kolor- jasnego, pastelowego łososia, wybaczam:) Kosztował niecałe 20zł.





Lubię małe lakiery bo nie zalegają u mnie w nieskończoność i wiem że mogę je skończyć zanim nie będą nadawały sie do nałożenia na pazurki.








Jeśli miałabym najlepszej przyjaciółce polecić jedną szminkę nude w normalnej cenie, była by to właśnie Misslyn Chai Latte. Żadna szminka nude, póki co jej nie przebiła- ma świetny ciepły odcień dzięki któremu nie wyglądamy blado, kremistą konsystencję, ładny zapach, nie wysusza i rozkłada sie bardzo równo. Nabłyszcza usta ale mocno kryje. Tutaj wyszła trochę za różowo, bo jest może bardziej beżowo- karmelowa, ale tak czy siak polecam, kosztowała niecałe 30zł.

Niżej z błyszczykiem i bez...





Na zdjęciu możecie zobaczyć równiez Hush, Lily Lolo i perełki Mollon Cosmetics- oba kosmetyki bardzo lubię. Szczególnie cień pięknie wygląda na powiekach.






 No a na sam koniec został nam makijaż... Coś co zmalowałam parę dni temu, używając paletki Think Pink z  Coastal Scents i Au Naturell. Makijaż raczej subtelny, dla fanek opalizujących róży:) Zdecydowanie nie nude ale i tak delikates...




  



Chyba zakochałam sie na dobre w cielistych i jasnych  lakierach do paznokci... Teraz do zestawu brakuje mi tylko pudrowej sukienki:)

Jutro przygotuję dla Was tutorial makijażowy do makijażu z wczorajszego filmiku:)

Buziaki

Ala



7 maja 2012

Makijaż żółty+ fiolet i kreska.







Dziękuję za cudowne komentarze pod ostatnim postem- dzięki Wam dowiedziałam się że odwiedzacie mnie codziennie a nawet parę razy dziennie aby sprawdzić czy jest coś nowego:> Postanowiłam przygotowywać więcej postów abyście mogły częściej czytać o czymś nowym i mam nadzieję że wytrwam w moim postanowieniu!



Dziś mam dla Was makijaż który przygotowywałam wczoraj wieczorem, właśnie po przeczytaniu Waszych komentarzy:) Można powiedzieć że to makijaż dedykowany tym Anonimkom, które pisały że zaglądają tu codziennie a nawet 50 razy dziennie:)

 Dziękuję:*





Tym razem coś bardziej kolorowego- fiolet z żółcią i brzoskwinią. Możecie wykonać ten makijaż w delikatniejszej wersji- pokryć powiekę żółtym cieniem i dodać tylko fioletową kreskę, lub zamienić go w smoky- pokryć powiekę fioletem, rozetrzeć brzoskwinią w górę a żółty kolor zaaplikować tylko przy wew. kącikach.







Niżej użyte kosmetyki:  paletka Sigmy Dare (żółty + purpura), cień z Miyo nr 40, Ingloty:352, 361, 362, Coastal Scents: m23, s31.
Błyszczyk Lioele Enamel Lipgloss 02, tusz Miyo, Liner My Secret. Korektor na linii wodnej.






  



Ja wykonałam ten makijaż w wersji bardziej intensywnej, ale możecie być naprawdę bardzo delikatne i zafundować sobie tylko lekkie muśniecie koloru- bez mocnego modelowania załamania, tak aby zamienić go w makijaż dzienny. 

Kolory będą pasować również do niebieskich oczu, makijaż w mocniejszej wersji nadaje sie na lato i wieczorną imprezę- najlepiej na plaży hehe:)











Kochane, czy znacie jakieś sposoby na chore migdałki? Bo wydaje mi sie że jeden migdałek właśnie niedomaga... Jeśli macie jakieś rady będę bardzo wdzięczna!

Buziaki,

Ala





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.