16 stycznia 2014

Przyrząd do usuwania zaskórników Blemish Extractor z Sephory, czyli jak pozbywać się ich bezpieczniej:)






Dzisiaj mam dla Was szczególnie ciekawy post, a w nim przyrząd polecony mi przez moją przyjaciółkę (tak, tak buziaki kochana:*).
Wszystkie wiemy że generalnie należy unikać wyduszania zaskórników czy niedoskonałości. Większość z nas jednak nie raz stanęła w obliczu sytuacji kiedy wręcz nie da się tego nie zrobić. Tutaj z pomocą przychodzi nam mały i poręczny Blemish Extractor, który pozwoli nam na delikatne i sterylne usunięcie nieprzyjaciela. 
Jak dokładnie go używać i jak wygląda?



Blemish Extractor to metalowa pałeczka o dwóch, różnej wielkości końcówkach. Obie pozwalają nam na przyciśnięcie skóry w taki sposób, że zaskórniki wychodzą ekspresowo i wcale nie musimy naciskać ani przyduszać skóry tak jak w przypadku klasycznego wyciskania palcami.
 





Tego typu narzędzi używają kosmetyczki w trakcie mechanicznego oczyszczania cery. 

Zanim zaczniemy nasz zabieg, najlepiej jest wykonać peeling skóry, by złuszczyć to co może utrudniać wydostanie się zaskórników oraz parówką otworzyć pory. Po takim przygotowaniu wszystkiego pozbywamy się w bajecznie prosty sposób.

Czasami wystarczy lekko docisnąć końcówkę do skóry, czasem jednak lepiej jest przyłożyć ją ponad zaskórnikiem i przesuwać w dół lub w bok, do momentu w którym zostanie usunięty.
Wtedy przykładamy koniec lekko pod kątem a nie całkiem na płasko i lepiej sprawdza się tu mniejsza końcówka.

Dzięki temu małemu przyrządowi nie narobimy sobie blizn na skórze, tak jak często zdarza się to przy wyciskaniu paznokciami.

Oczywiście, przed i po należy zdezynfekować nasze końcówki, dobrze jest też mieć pod ręką wacik namoczony w spirytusie i robić to na bieżąco aby w razie czego nie roznosić bakterii na skórze.
Tym sposobem metoda jest całkowicie sterylna i bezpieczna.






Muszę przyznać że niepozorna mała, metalowa pałeczka jest niesamowicie przydatna:) Wiadomo, że czasem coś pojawia się na skórze a dzięki BE możemy łatwo pozbyć się niedoskonałości nie męcząc skóry. Grunt to dobrze ją przygotować i pamiętać o czyszczeniu.


W Sephorach kosztuje 35zł i możemy znaleźć ją w dziale z akcesoriami. Pamiętam że widziałam ją też w The Body Shop ale nie jestem pewna czy jeszcze je tam znajdziecie:) Filmik w którym zobaczycie jak go używać znajdziecie tu (klik).

Więcej recenzji znajdziecie tutaj (klik).






Dajcie znać czy miałyście do czynienia z takim sprzętem:) Przyda Wam się czy raczej nie?

Buziaki

Ala

158 komentarzy:

  1. Mam go już parę lat i potwierdzam wszystko co napisałaś, odkąd kupiłam go za granicą praktycznie się z nim nie rozstaje, nic innego tak nie pomogło mi na wągry ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przyjaciółka też jest nim zachwycona:)

      Usuń
    2. Ja od dluzszego czasu zamienilam paznokcie na od dawna nieuzywany metalowy pilnik do paznokci z nieostra, leciutko zaokraglona koncowka. Super wyciska bo jak sie ma dlugie paznokcie jest niewygodnie, pod miekkoscia skory sie zapadaja wyginaja i moga lamac. I zostawiaja kreski odbite czasem bardzo mocne co wlasnie moze powodowac blizny dlatego wole pilnik :)

      Usuń
  2. Genialny wpis! Alino bardzo Ci dziękuję za porady, zakupię na pewno!! :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, nie spodziewałam się, że coś takiego może być skuteczne... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli zwykła łyżeczka unny? Myślałam, że to będzie jakiś bardziej rewolucyjny przyrząd ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widać nic skuteczniejszego dotąd nie wymyślili ;)

      Usuń
    2. Też liczyłam na jakąś innowację ;)

      Usuń
    3. tak, zwykła łyżeczka unny tylko droższa :D Dziewczyny nie przepłacajcie, kupcie na allegro lub w hurtowniach kosmetycznych :) Przydatne, polecam!

      Usuń
  5. pierwszy raz to widzę i ciężko mi uwierzyć, że działa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba pokazałaś mi coś w co muszę się popatrzeć, dziękuję. Ostatnio zbieram sie do pójścia na oczyszczanie do kosmetyczki, ale ciągle wypadają mi inne wydatki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobry post. Zapewne kupię.
    Na marginesie bardzo dobrze się czyta Twojego bloga i jesteś przepiękna. Buźki ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm, faktycznie wygląda niepozornie ;o próbowałaś może ruszyć nim zaskórniki zamknięte?

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne, kiedyś się w to zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam swój 'wyciskacz' w TkMaxx, za kilkanaście złotych, także warto szukać jakichś tańszych odpowiedników :) Naprawdę przydatny przyrząd, bezpieczniejszy i bardziej higieniczny niż palce, także polecam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze wiedzieć! chyba jeszcze dziś przejdę się do Sephory :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To się nazywa po prostu łyżeczka Unny po polsku, w hurtowniach kosmetycznych można kupić ją zdecydowanie taniej, bo za ok.10zł i często są wykonane ze stali chirurgicznej, więc nie rdzewieją. Warto poszukać i zaoszczędzić trochę pieniędzy. Trzeb też umiejętnie jej używać, bo za mocno przyciskając nabawimy się wybroczyn.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt, ja kupiłam dwie za 18 właśnie ze stali 2 lata temu, moja kosmetyczka mi poleciła, nie powiem by w moim przypadku wszystko dało się usunąć, zwłaszcza z nosa ale jest to zdecydowanie lepsza metoda niż paluchami, no i spirytus habitanowy wart mieć

      Usuń
  13. Super, że o nim przypomniałaś! Usłyszałam o tym kiedyś, ale jakoś nie skusiłam się wtedy na zakup, teraz o tym napisałaś i ponownie wydaje mi się to kuszące. Dodatkowo fajnie wiedzieć, że jest do dostania w Sephorze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie, ale mam taki problem z zaskórnikami, ze chętnie spróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba muszę zainwestować w takie narzędzie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Alinko :). Jakbyś mogła to co miesiąc umieszczaj na blogu notkę ze zdjęciem swoich włosów od tyłu, pomiar w cm bo jestem ciekawa jak ci szybko rosną :). Z góry dziękuję <3.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja odradzam domowe oczyszczanie cery, skóra może być źle przygotowana a po zabiegu nie ma mozliwości wykonania zabiegu d'arsonvalizacji, kto decyduje się na łyżeczkę Unny to koniecznie musi dobrze przygotować skórę - np maseczka (ciepła )ziołowa, parówka ale nie zbyt wprawnie stosowana łyżeczka może przyczynić się do uszkodzenia naskórka i naczynek zatem to nie dla każdego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak mocniej sobie można uszkodzić naskórek wyciskając zaskórniki palcami ;)

      Usuń
    2. wydaje mi się że chyba każda dziewczyna już od dawna wie że tego absolutnie robić nie wolno dla mnie to oczywiste ale jak ktoś lubi blizny to polecam

      Usuń
    3. Darsonwal można kupić na allegro za ok.200zł także zabieg darsonvalizacji można wykonać w domu:-)

      Usuń
    4. moje kolezanki i ja zawsze wyciskalysmy zaskorniaki i zadna z nas nie ma blizn. kosmetyczka tez wyciska - oczywicie przygotowuje skore itp. co innego jest z prawdziwy tradzikiem.

      Usuń
    5. Szczerze lepiej wyciskać samemu w domu łyzeczka do usuwania pryszczy, niż płacić komuś nie wiadomo ile za tak banalnie prosty zabieg. Że nie wspomnę do jakich rozmiaror to może urosnąć nim udamy się do kosmetyczki/dermatologa i jakie są blizny w przypadku pęknięcia tego dziadostwa. Wystarczy octenisept do odkazania, tribiotic do smarowania po zabiegu, tenze przyrząd, rękawiczki lateksowe i gazy oczywiście te sterylnie zapakowane z apteki. Nie trzeba skóry przygotowywać głupotami a wystarczy wszystko odkazić. I podczas wykonywania zabiegu wycierać często kolejne porcje ropy za pomocą gazy. To że nie wolno tego wyciskac gadaja kosmetyczki i dermatolodzy by na Nas zarobić. Głupia hybryda ubkosmetyczki to co najmniej 100 zł co miesiąc podczas gdy zestaw kosztuje 140 zł i lakierów, płynów itd starcza na 2 lata 😊.

      Usuń
  18. To najzwyklejsza łyżeczka do wyciskania pryszczy- można ją kupić już za 12 zł. No ale że w Sephorze płacimy za markę, to cena jest wygórowana :P
    Gdy byłam nastolatką nagminnie wyciskałam pryszcze. Dermatolog stwierdził, że skoro MUSZĘ to robić, to niech chociaż używam do tego łyżeczki :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie słyszałam o takim cudzie, ale teraz no to chyba będę musiała go zakupić bo ja z tych, co jak coś zobaczę na twarzy to już łapy swędzą i nie będę mogła żyć spokojnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. kiedyś chyba coś takiego pokazywałaś :) boje sie wszelkiej ingerencji mechanicznej w skóre oprócz pelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne! przydałby mi się, muszę go kupić przy najbliższej okazji :) !!

    OdpowiedzUsuń
  22. Są takie same w The Body Shop :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czy można tej łyżeczki używać także przy bardzo zanieczyszczonej cerze, tzn. bez zmian ropnych, ale całej twarzy "usianej" zaskórnikami?

    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak....Przecież wtedy można zmasakrować twarz tą łyżeczką,jak skóry odpowiednio nie rozpulchnimy,to nawet łyżeczka nie ruszy zaskórników,przy problemie zaskórników na całej twarzy warto wybrać się na eksfoliację kwasem salicylowym,który jako jedyny ma zdolność przechodzenia przez zaczopowane łojem pory i rozpuszcza sebum.

      Usuń
    2. zgadzam się z przedmówczynią, tylko kwas salicylowy mi pomogł

      Usuń
    3. Ja mam właśnie taki problem zaskórników na całej twarzy i łyżeczka radzi sobie świetnie, teraz nie muszę już praktycznie jej używać.

      Usuń
    4. Dziękuję za odpowiedzi.
      Moja cera jest naprawdę bardzo zanieczyszczona (nawet w brwiach, między włoskami, pod słońce widać mocno rozszerzone pory) dlatego połączenie obu metod o których pisałyście byłoby najlepsze. Taka łyżeczka nie poradzi sobie z oczyszczeniem dokładnie całej twarzy, ale w trudno dostępnych miejscach powinna być bardzo pomocna, ponieważ już nie raz narobiłam sobie okropnych ran przy uszach. Nawet po kilku miesiącach wciąż mogę wyczuć zgrubienia pod skórą. Więc przestrzegam wszystkie dziewczyny przed nieumiejętnym wyciskaniem różnych zmian.

      Magda

      Usuń
  24. oj ja bym się bał uzyć .... wolę nei ruszac zaskornikow ... i oddać się dermatologowi

    www.lukaszmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja siostra zastanawiała się nad zakupem takiej łyżeczki, widzę, że mogę jej ją polecić.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam od zawszze okropne problemy z wągrami, te bydlaki mi nie chcą dać spokoju... Muszę spróbować z tym cackiem :) Dziękuję za ten post!

    OdpowiedzUsuń
  27. A czy jak chcemy pryszcza nią walnac to też daje radę? (tak wiem że NIE WOLNO :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, ze daje rade!

      Usuń
    2. czym sie rozni pryszcz od zaskornika?

      Usuń
  28. Widziałam kiedyś coś podobnego na allegro za grosze i zastanawiałam się nad kupnem :) Być może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  29. o łyżeczka unny

    OdpowiedzUsuń
  30. Przed użyciem łyżeczki unny bardzo ważne jest tzn rozpulchnienie twarzy ponieważ, niestety u większości dziewczyn zaskórniki są tak trudne do wyciśnięcia że nie jest możliwe aby pozbyć się ich bez wcześniejszego przygotowania skóry, można narobić sobie tylko sporo ranek. Można to zrobić na kilka sposobów:
    1. kosmetyczka używa maski rozpulchniającej a później na skórę twarzy nakierowuje wapozon czyli urządzenie emitujące parę wodną
    2. w hurtowniach kosmetycznych można kupić za ok 30 zł maskę rozpulchniająca bez użycia wazonu(koniecznie musi to być napisane na tubce) wtedy nakładamy na 15 minut i później przystępujemy do pozbywania się zaskórników
    3. najbardziej domowym sposobem jest tzn parówka czyli bardzo gorąca woda najlepiej z rumiankiem, nachylamy się nad nią, zakrywamy głowę ręcznikiem i para wodna momentalnie rozpulchnia nam twarz
    4. metoda łączona 2 i 3 :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziewczyny co wpisać w wyszukiwarkę allegro,aby takie coś wskoczyło mi w ludzkiej cenie,bez przepłacania za marę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetna recenzja :) Przechodziłam koło niego kilka razy i się wahałam. Teraz chyba jednak po wejściu do Sephory się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Witaj Alino.Ja bym raczej nie polecała używać samodzielnie w domu łyżeczki Unny,poza tym prawidłowe oczyszczanie manualne nigdy nie jest wykonywane w gabinecie paznokciami,palce owija się specjalną gazą,chwyta się fałd skóry wokół zaskórnika i delikatnie kołysze się wokół niego aż wyjdzie.Troszkę strach otwierać samemu pory,przydałaby się maseczka rozpulchniająca,no i jak ktoś już zauważył w domu nie ma możliwości wykonania zabiegu darsonwalizacji( chyba,że ktoś posiada taki aparat),a to bardzo ważne,bo taki zabieg dezynfekuje skórę ozonem,zamyka pory,które zostały rozszerzone i przyśpiesza regenerację komórek.Nieumiejętnie zastosowana łyżeczka może wyrządzić krzywdę skórze,mogą popękać naczynka lub można okaleczyć naskórek,więc tutaj zastanowiłabym się przed poleceniem jej stosowania,bez odpowiedniego sprzętu i przygotowania skóry.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. święta prawda

      Usuń
    2. a teraz wszystkie polecą przez Alinę do sephory i będą sobie robiły krzywdę na buzi

      Usuń
    3. a wyciskanie paluchami nie wywołuje pęknięć naczynek i okaleczenia skóry?
      jeśli taka łyżeczka rzadziej to powoduje niż paluchy to biorę :P

      Usuń
    4. wyciskanie paluchami dla mnie jest tak oczywiste że nie można tego robić jak to ze należy myć zęby

      Usuń
    5. Oj dziewczyny piszecie bzdury, oczywiście że wyciskaniem palcami krzywdę zrobić sobie o wiele łatwiej i wiele dziewczyn to robi. Łyżeczka jest faktycznie bezpieczniejsza i sama polecam taką formę klientkom które przychodzą do mnie na oczyszczanie twarzy. Znam wiele zadowolonych użytkowniczek i jeszcze żadna sobie krzywdy łyżeczką nie zrobiła, większość z nich tak jak pisze Alina robi parówki przed. A zmasakrowanych własnymi palcami i paznokciami dziewczyn przychodzi do mnie masa...

      Usuń
    6. Ja używam tej łyżeczki od jakiś 2 lat i nigdy mi się nic nie stało a dała mi ją w prezencie koleżanka która jest kosmetyczką.. Z tego co widzę to już 4 post od jakiegoś anonima(anonimów) piszących o rozpulchnieniu skóry i odpowiednim sprzęcie do dezynfekcji. Czyżby to była jakaś kosmetyczka walcząca o klientów? Myśli: napiszę że dziewczyny same sobie krzywdę zrobią to ktoś wpadnie na zabieg?

      Usuń
    7. Ja oszaleje jak nie wycisnę jakiegoś irytującego zaskórnika więc już wole tą łyżeczką niż paluchami;) I żadnej krzywdy sobie jeszcze nią nie zrobiłam.

      Usuń
    8. ja mam w domu ozonator i dezynfekuje buzie po tym zabiegu w domu, nie kosztował dużo a ma wszechstronne użycie, polecam

      Usuń
  34. Zabawne, rano go kupiłam :).

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja muszę się przyznać że NIGDY nie wycisnęłam niedoskonałością palcami za to sama wykonałam sobie taką łyżeczkę. Po prostu maczam końcówkę wsuwki w czymś co ją odkazi np spirytusie i wyciskam gada tym zagięciem na jednym z końców polecam! Jeśli wsuwka jest dobrze oczyszczona i zdezynfekowana to nie różni się niczym nie różni się od kawałka metalu z sephory poza tym każda z nas ma w domu wsuwki a jeśli nie to kupimy je za kilka groszy nawet w kiosku czy to nie lepsze rozwiązanie? :)

    Wsuwkomaniaczka która tych małych prętów używa dosłownie do wszystkiego !! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobry materiał na bloga - 1000 użyć wsuwek :D

      Usuń
    2. A mi przyszło do głowy, że można by też spróbować rozgiętym spinaczem :)

      Usuń
  36. Słyszałam już o tym ale nie mogłam uwierzyć że to działa ;D

    OdpowiedzUsuń
  37. Na mnie tylko raz kosmetyczka użyła podobnego wynalazku. Do tej pory mam w tym miejscu popękane naczynka...

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie miałam do czynienia z takim narzędziem (jeszcze), pierwszy raz w zasadzie czytam o nim u Ciebie. Interesujące, wiem już co i jak więc może kiedyś się odważę.

    OdpowiedzUsuń
  39. Sterylnie to będzie jak na jałowo umyjesz twarz preparatem dezynfekujacym skórę np. octeniseptem co najmniej 2 razy, pozatym ubierzesz prawidłowo jalowe rękawiczki a narzędzie powinno być wysterylizownae w autoklawie.....wtedy mozesz powiedzieć ze bedzie na sterylnie...a tak to tylko jest na czysto....;)sterowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu ktoś mówi normalnie <3 :)

      Usuń
  40. a czy łyżeczka nadaje się do wyciskania grudek (w sensie takich odstających jakby krostek, które nie są w stanie zapalnym, są w kolorze skóry, nierówności)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, tego typu grudki trzeba najpierw przebic jalowa igla- a dopiero potem urzyc lyzeczki. inaczej,od wyciaskania mozesz zedrzec sobie niepotrzebnie naskorek i moze powstac blizna.

      Usuń
    2. przebić igłą? nigdy w życiu nie poleciłabym czegoś takiego. A naskórek ma zdolnośc regeneracji więc raczej blizna nie powstanie, dopiero przy uszkodzeniu skóry właściwej.

      Usuń
  41. http://pl.oriflame.com/products/product-detail.jhtml?prodCode=26825 w promocji można kupić i za 7,90 :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Że ja wcześniej o tym nie wiedziała, dzięki za podpowiedź. Ale jak byłam ostatnio u kosmetyczki na oxybrazji, to powiedziałam też o wągrach i w ramach gratisu kosmetyczka powiedziała, że usunie mi je mechanicznie. Nałożyła maskę rozpulchniającą na nos, założyła rękawiczki i przez chusteczkę wyciskała ręcznie, później zdezynfekowała skórę i nałożyła maseczkę z glinki zielonej. Niestety część moich wągrów jest pustych i tak nieładnie wyglądają te rozszerzone pory, ale po oczyszczaniu i maseczce zwykle jest ok.
    Teraz już wiem że lepiej zainwestować w tą łyżeczkę niż te plastry, które przynajmniej mi nic nie dają.

    OdpowiedzUsuń
  43. z kosmetycznego punktu widzenia, to nic innego jak słynna łyżeczka Uny, ale z tym sprzętem też trzeba się delikatnie obchodzić, bo można zrobić sobie krzywdę i blizny, jeżeli mamy delikatną z natury skórę...

    OdpowiedzUsuń
  44. mam pytanie odbiegające trochę od tego posta, niedawno pisałaś że powróciłaś do odżywki Revitalash. czy wiesz może o jej skuteczności jeśli chodzi o wzrost brwi? moje są bardzo rzadkie i łatwo wypadają, w niekórych miejscach w ogóle ich nie mam dlatego muszę je sobie malować kredką albo cieniem. czy poleciłabyś ten kosmetyk w tym przypadku? kosmetyk jest trochę drogi i nie chciałabym wyrzucić pieniędzy w błoto, choć opinie na jego temat są całkiem dobre. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  45. W Oriflame też jakiś czas temu była, chyba po ok 16zł

    OdpowiedzUsuń
  46. wpisując 'Blemish Extractor' w youtube trafiłam do okrrrrooooopnych filmików, fuj :P

    OdpowiedzUsuń
  47. Byłam przed sekunda w sephorze i pani mi powiedziała ze zostało to wycofane i juz tego nie ma :( Chyba zostaje allegro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. the body shop za 15zł jest na bank, nie dalej jak wczoraj byłam i widziałam tego sporo

      Usuń
    2. Mam takie 3 na sprzedaż z Sephora jak cos ;)

      Usuń
  48. fajna sprawa, wypróbowałabym chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  49. the body shop za 15zł jest na bank, nie dalej jak wczoraj byłam i widziałam tego sporo

    OdpowiedzUsuń
  50. to cudenko pokazala mi kiedys moja kosmetyczka. od tego czasu minely chyba z 3 lata i jestem zadowolona i zachwycona wszechstronnoscia tego wynalazku. teraz kupilam takze siostrze, ktora rowniez zachwala sobie . zamawialam na zagraniczynm ebay i zaplacilam -5Euro czyli ok 20zl z przesylka. takze warto zagladnac na ebay bacz allegro. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też polecam moim klientkom, bo sprawa jest o wiele bardziej bezpieczna:)

      Usuń
    2. a po co przepłacać 20 na ebayu, jak na allegro kupisz za 9 z przesyłką, a w TBS za 15???

      Usuń
  51. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  52. Alinko, kiedy zobaczymy jakiś filmik? juz się stęskniłam :) może jacyś ulubieńcy stycznia or something?
    PS. używałaś może kiedyś henny na rzęsy? jak tak to poleciłabyś którąś?

    OdpowiedzUsuń
  53. Muszę sobie sprawić taki przyrząd na te czarne ciapy na nosie :)

    OdpowiedzUsuń
  54. najlepsze narzędzie do usunięcia czarnuchów z wewnętrznej strony małżowiny usznej.Tam paluchów nie wsadzisz! działa jak ta lala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fu co za świnia, masz wągry W USZACH??? BRUDAS

      Usuń
    2. wągry w uszach to normalka,radzę sprawdzić czy sama nie masz .
      nie ma to nic wspólnego z higieną,sama od czasu do czasu zauważam jakiegoś małego w moim uszku,a o czystość dbam
      twarz też myjemy peelingujemy regularnie,a jednak borykamy się z niedoskonałościami ..
      PS .wyzywanie kogoś,kogo sie na oczy nie widziało, od świń i brudasów jest na poziomie krawężnika

      Usuń
  55. W szkole kosmetycznej mieliśmy podobny "sprzęt" i nazywała się łyżeczka Unny (do usuwania zaskórników) :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Muszę koniecznie wypróbować to urządzenie :) Dzięki za pokazanie go :)

    OdpowiedzUsuń
  57. 35 zł to nie tak źle, a jednak wiadomo, wyciskać się nie powinno, ale te wredne czarne kropki...
    Moja kosmetyczka używa czasem tego, a czasem jeszcze takiej śmiesznej "łyżeczki" z małą dziurką, też fajne urządzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. kurcze,jeszcze nie słyszałam o takim cudeńku. wprawdzie jeszcze nie do końca kumam jak sie go używa,ale może się zaopatrzę i poczytam coś więcej na ten temat. dzięki,Ala!

    OdpowiedzUsuń
  59. hej. właśnie zauważyłam, że w dniu dzisiejszym łyżeczki Unny schodzą na Allegro jak ciepłe bułki :)
    chciałabym się Ciebie Alinko zapytać co Ty sądzisz o mechanicznym (ręcznym) oczyszczaniu twarzy u kosmetyczki.
    Moja kosmetyczka zawsze mnie namawia (wiadomo, dla niej to kasa), ale ja tyle się naczytałam w necie o szkodliwości tego zabiegu, że wytrwale nie daję się jej namówić. Wiem, że jest tradycjonalistką i używa rękawiczek i chusteczek hig., nie ma żadnego sprzętu typu łyżeczka Unny czy czegoś w tym stylu.
    Jak to faktycznie jest z tym ręcznym (klasycznym) oczyszczaniem??
    Pozdrawiam, Młoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem za oczyszczaniem. Oczywiście nie powinno oczyszczać się skóry z dużą ilością stanów zapalnych, aby ich nie rozsiać. Ja w salonie nie lubię używać łyżeczki uny ponieważ w stosunku do klientki nie ma takiego wyczucia, gdy robimy nią sami sobie. Używam ją jedynie w trudno dostępnych miejscach tj uszy, okolice skrzydełek nosa (tak nas w szkole uczyli).

      Usuń
  60. widzę, że dziewczyny już zaznaczyły jak nazywa się ten przedmiot i od jak dawna jest on znany na rynku kosmetycznym :D

    OdpowiedzUsuń
  61. A jak wygląda twarz po ? Pamiętam do dziś jak byłam na oczyszczaniu twarzy i przez 3 dni byłam cała czerwona - źle to wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  62. Chciałam też powiedzieć, że nie zapominamy o masce na koniec, która zamknie nam wcześniej rozszerzone pory np. glinkę :D

    OdpowiedzUsuń
  63. kupione :D będzie testowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  64. nie słyszałam nigdy o takim przyrządzie, super sprawa! ale fajne zdjęcia, te Twoje minki :D

    OdpowiedzUsuń
  65. o faktycznie jak byłam w gabinecie na oczyszczaniu to kosmetyczka tego używała. może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. A tak niepozornie to ustrojstwo wygląda... :) Zaintrygowałaś mnie.
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń
  67. slyszałam juz o tym nie raz chyba musze sobie zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Fajnie, że nie kasujesz niepozytywnych komentarzy. To oznacza, że masz dystans do siebie, czego nie można powiedzieć o Anwen...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba jeden z nielicznych blogów gdzie komentarz jest publikowany natychmiast bez autoryzacji a nawet jeśli pojawi sie coś nieprzychylnego to Alina nie usuwa nigdy, super babka

      Usuń
    2. też cenię za to Alinę.
      Anwen usuwa nawet nie tyle nieprzychylne komentarze, co niezgodne z jej zdaniem. Nie można mieć innego zdania.
      Alina nie ukrywa, że problemu nie ma. Autentyczna babka :).W końcu komentarze to też kopalnia wiedzy i to, że ktoś się z czymś nie zgodzi, wychodzi czytelnikom tylko na plus, bo przedstawia inny punkt widzenia.

      Usuń
    3. Zgadzam sie ze wszystkim wyzej !!! :)

      Usuń
    4. Królewnie Anwen nic nie można napisać,chyba boi się że reklamodawcy będą to czytać. Jej blog jest coraz mniej ,włosowy` za to coraz bardziej wypchany współpracą ,ale oczywiście nie ma szans by taki szczery komentarz pojawił się na blogu..

      Usuń
  69. Ja mam pytanie na inny temat. Alinko jak golisz się maszynką gilette to czego używasz w sensie jakiego mydła, żelu, odżywki do włosów czy czego innego ??
    Pozdrawiam.
    nikita

    OdpowiedzUsuń
  70. w aptece kupiłam kiedyś taką za 8,90 :)

    OdpowiedzUsuń
  71. a co z olejkiem pichtowym? już nie jesteś jego zwolenniczką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem jestem, ale spokojnie można łączyć obie metody:)

      Usuń
  72. Taki przyrząd jest sprzedawany również w Oriflame. Bez przeceny 15zł, ale często pojawia się w katalogu taniej ;) http://pl.oriflame.com/products/product-detail.jhtml?prodCode=26825

    OdpowiedzUsuń
  73. Pierwszy raz spotkałam sie z tą pałeczką na zajeciach w szkole kosmetycznej, Ciekawy przyrząd, na pewno ból jest mniejszy, jednak dobrze jest uważać ponieważ można nabawić sie strupów :(

    OdpowiedzUsuń
  74. Oooo, świetna rzecz! Na pewno mi się przyda! A miny robisz niesamowite :d

    OdpowiedzUsuń
  75. Po pierwsze, to warto podkreślić, że parówka nie jest odpowiednia dla każdego rodzaju cery, ponieważ jeśli zrobi ją osoba z teleangiektazjami to tylko pogorszy się jej stan cery :) po drugie, należy PODKREŚLIĆ, że po wyciśnięciu zaskórników skórę należy zdezynfekować WODĄ UTLENIONĄ, ponieważ zabija bakterie beztlenowe i zapobiega roznoszeniu ich po skórze :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  76. Alu czy po trwałej rzęs czułaś że się zniszczyły?
    Czy powtórzyłaś jeszcze zabieg?

    OdpowiedzUsuń
  77. O wow trafił na liste must have :D

    OdpowiedzUsuń
  78. Alu po jakiś produktach albo gdzie kupujesz takie piękne buteleczki z korkiem do których przelewasz ręcznie robione toniki albo wodę różaną?

    OdpowiedzUsuń
  79. Chyba jutro polecę do sephory :)!

    OdpowiedzUsuń
  80. ta łyżeczka świetnie oczyszcza uszy. niestety nie kazda kosmetyczka podczas oczyszczania bierze uszy pod uwagę. no i klienci są mega zaskoczeni ze się uszy czyści z zaskórników;]
    świetny produkt

    OdpowiedzUsuń
  81. Nie mam sephory u siebie gdzie moge wiec kupic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie 3 na sprzedaż z Sephora jak cos ;)
      Szukać na www.tablica.pl po wpisaniu blemish extractor .

      Usuń
  82. trzeba umiec i uwazac szczegolnie kosmetyki takie cos robia ja bym nie ryzykowala sama w domu ..

    OdpowiedzUsuń
  83. Kosmetyczka stosuje łyżeczkę unny tylko i wyłącznie w trudno dostępnych miejscach jak np. ucho.. ale absolutnie nie na twarz, pomijając fakt że do skóry odpowiednio przygotowanej i tak dalej. Po drugie, łyżeczka unny, która może mieć kontakt z uszkodzoną tkanką musi być sterylna, tzn. wolne od wszystkich form drobnoustrojów zarówno wegetatywnych jak i przetrwalników, dlatego zostaje wstępnie wydezynfekowana a następnie umyta i poddana procesowi sterylizacji.. przeważnie w autoklawie.
    Jednej dziewczynie się uda.. druga skończy z popękanymi naczynkami.. trzecia ze zmianami zapalnymi.. itd..
    Ale co mi tam.. to nie moja skóra twarzy będzie maltretowana. Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZGADZAM SIĘ z tą wypowiedzią! :) osoby robiące to same w domu, mogą sobie tylko zaszkodzić. A dziewczyny patrzące na "złote rady" Aliny, tylko sobie zaszkodzą...

      Usuń
  84. jestem ciekawa czy sprawdzi się przy mojej mega wrażliwej cerze z zaskórnikami od święta... :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Dziewczyny, jakie znacie i polecacie hurtownie kosmetyczne online? Chce kupić kilka rzeczy niedostępnych stacjonarnie, no i oczywiście po niższej cenie :D Nie chodzi mi o hurtownie z artykułami do stylizacji paznokci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znam tylko jedną we Wrocławiu, nazywa się bodajże Kontakt. Wiem, że sklep online też mają.

      Usuń
  86. Ja identyczną kupiłam tutaj: http://sklep.wirmet.pl/product/92/34/przyrzad-kosmetyczny. Wysyłka to koszt 6 zł, całość około 20 zł. 35 zł to lekka przesada :) Zalecam ostrożność w stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  87. Jestem kosmetologiem, nie wiem czy zdajecie sobie sprawe z tego ze uny uzywa sie TYLKO i wyłacznie na pojedyncze m-sca, te trudno dostepne. Jesli kosmetyczka czyms takim oczysciłaby Wam całą twarz w gabinecie (a zdazały sie juz takie inteligentne) macie prawo isc z tym do sadu. A Wy same chcecie swoim twarzom zagwarantowac taki horror w niesterylnych łazienkach. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  88. Mimo tego, że mam mnóstwo zaskórników bałabym się użyć unny na twarz.. każde moje nowe pomysły kończą się fatalnymi skutkami. Najgorsze jest to, że jedynym wyjściem jest kosmetyczka, wydanie pieniędzy, i kolejny powrót małych czarnych świństw po kilku miesiącach..

    OdpowiedzUsuń
  89. Ja mam to narzedzie z TBS i powiem szeczrze, ze to albo nie dziala albo ja nie potrafie tego uzywac. Przyciskanie koncowki do skory bardzo mnie boli a zaskornik jak siedzial tak siedzi dalej. Dla mnie najlepszy jest tonik z kwasem salicylowym i retinol.

    OdpowiedzUsuń
  90. Mam takie 3 na sprzedaż z Sephora jak cos ;)
    Szukać na www.tablica.pl po wpisaniu blemish extractor .

    OdpowiedzUsuń
  91. Bardzo dziwne urządzonko ale zaciekawiło mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  92. Nie obraź się, nie chcę być złośliwa ani nic, ale nie pisze się (ani nie mówi) "wydusić" pryszcza. Także "nadusić" "przydusić" to formy błędne.. w zasadzie to bardzo obciachowy regionalizm. Proste wycisnąć wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
  93. Warto dodać, że przed pierwszym użyciem trzeba dokładnie wyczyścić narzędzia. W gabinetach kosmetycznych stosuje się autoklawy do sterylizacji takich narzędzi. Jeśli chodzi o domowe warunki warto zastosować ciepłą wodę i alkohol. Aby dobrze wykonać zabieg możecie położyć na buzię wilgotną chusteczkę, to sprawi że otworzą się pory. Co do samego używania, pamiętajcie aby przyłożyć pętelkę tak, aby zaskórniak znalazł się pośrodku. Później wystarczy już tylko nacisnąć i przeciągnąć w dół.
    Ważne jest także stosowanie środka na podrażnienia (np. tonik) aby zapobiec infekcji. Właśnie takie infekcje powstają w przypadku standardowego używania naszych dłoni do takiego zabiegu. Mam nadzieję, że to będzie dla Was pomocne :)

    OdpowiedzUsuń

❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.