17 października 2015

Hity i kity tygodnia.









Tym razem moja ulubiona seria z dwoma kitami (a jednak w końcu się trafiły!) oraz tym co sprawdziło się, lub miło mnie zaskoczyło w ostatnim tygodniu:>


Zacznijmy od kitów....
Pierwszym okazał się być nawilżacz Vaseline w spray'u. Kusiła mnie ta łatwość w stosowaniu, jednak wszystko finalnie wetrzeć i tak trzeba, więc właściwie nie idzie szybciej niż ze zwykłym balsamem. Faktycznie wchłania się bardzo szybko a nawilżenie jest takie, jak obiecywane na opakowaniu- delikatne;). Jednak z czasem okazało się, że produkt właściwie niczym mnie nie oczarował i stosuję go do rąk w kuchni. Myślę że ma bardziej plażowy potencjał i chyba dam mu jeszcze szansę latem.









Między hitem a kitem waha się rozświetlający tonik Avalon Organics. Postanowiłam wypróbować serię Lavender Luminosity i zacząć właśnie od toniku, bo skład naprawdę zrobił na mnie wrażenie.
Aby nie być gołosłowną:)

Water, Aloe Barbadensis Leaf Juice (Certified Organic Ingredient), Glycerin, Arnica Montana Flower Extract (Certified Organic Ingredient), Camellia Sinensis Leaf Extract (Certified Organic Ingredient), Centaurea Cyanus Flower Extract (Certified Organic Ingredient), Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract (Certified Organic Ingredient), Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract (Certified Organic Ingredient), Echinacea Angustifolia Extract (Certified Organic Ingredient), Ginkgo Biloba Leaf Extract (Certified Organic Ingredient), Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Rhizome/Root (Certified Organic Ingredient), Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower/Leaf/Stem Extract (Certified Organic Ingredient), Olea Europaea (Olive) Leaf Extract (Certified Organic Ingredient), Saccharomyces/Xylinum/Black Tea Ferment (Certified Organic Ingredient, from Kombucha), Citrus Aurantifolia (Lime) Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Ascorbyl Glucoside, Capryly/Capryl Wheat Bran/Straw Glycosides, Fusel Wheat Bran/Straw Glycosides, Glyceryl Caprylate, Polyglyceryl-5 Oleate, Salicylic Acid, Sodium Cocoyl Glutamate, Sodium Hyaluronate, Alcohol (Certified Organic Ingredient), Gluconolactone, Sodium Benzoate, Coumarin, Limonene, Linalool








Na początku byłam naprawdę zachwycona działaniem ale po jakimś czasie okazało się, że tonik trochę mnie uczula. Nie dziwię się, bo w środku mamy mnóstwo ekstraktów i niestety w tym wypadku chyba winny jest rumianek, który uczula mnie też wypijany:(.
Jednak mimo to, polecam Wam wypróbować tę serię. Avalon ma jeszcze inną z witaminą C, która wydaje się równie ciekawa:).

Krem BB do włosów?:D Niestety Gliss Kur, BB 11 w 1 okazał się nieudanym zakupem i nie wybija się niczym na tle miliona innych produktów.





Hitem do włosów może okazać się za to olejek amla do włosów z Orientany. Może, bo najprawdopodobniej lepiej sprawdzi się u posiadaczek włosów wysoko lub średnio porowatych. Tę amlę od innych odróżnia skład i brak parafiny- niestety jak pisała jedna z Was, obecnie takiej wersji znaleźć nie sposób;). 

Pamiętacie białą koszulę Montego z innych hitów? Okazała się na tyle genialna, że kupiłam drugą, blado różową. Ten kolor jest po prostu boski- miałam ją na sobie w poście o farbowaniu ubrań. Koszule można znaleźć w Peek & Cloppenburg.






Innym odzieżowym hitem okazał się być szal w paski odnaleziony w Tk Maxxie (pierwsze zdjęcie). Jest wyjątkowo ciepły i pasuje do wielu rzeczy, głównie tych ciemniejszych i granatowych:).

Niżej coś co możecie kojarzyć z Insagrama czyli La Bageutte na Meiselsa.



Spodnie z Zary które widać na zdjęciu niżej okazały się hitem, bo są naprawdę ciepłe i właśnie po nie sięgam najczęściej w chłodniejsze dni.






Kulinarny hit to kolejne genialne miejsce na mapie Krakowa- restauracja "Włoska"na Sukienniczej (klik). Razem z Luckym mieliśmy okazję jeść tam pyszne mule, chyba najlepszą w mieście, prawdziwą, włoską pizzę oraz desery. Samo miejsce jest bardzo ładne i świetnie nadaje się na kolację we dwoje. Obsługa jest wyjątkowo miła, na początku dostajemy też czekadełko:).









Jeśli macie jakieś pytania piszcie koniecznie;). Dajcie znać co u Was słychać i jak spędzacie weekend! 

Na koniec jeszcze Sarah Mclachlan którą odszukałam po latach:).



Buziaki


Ala




75 komentarzy:

  1. Nic złego nie stało się z tą koszulą? Brat kupił lgranatowe spodnie z tej firmy i już po kilku praniach kolor sprał się i teraz wyglądają jak spodnie robocze :P A to osoba, która NAPRAWDĘ dba o swoje ubrania. No ale nie ma marek odzieżowych doskonałych :)
    Jak długo trzymasz Amlę na włosach?
    Pozdrawiam z deszczowej Warszawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, te koszule są super jakości:) ja almi używam sporadycznie, choć ta akurat ma dużo sezamu więc wczoraj sie skusiłam- trzymam nie więcej niż 2 godziny.

      Usuń
  2. ja ten balsam z vaseline stosowałam latem i po prostu go uwielbiałam, w czasie upałów sprawdzał się świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie na to liczę- sprawdzę też zielony:)

      Usuń
    2. Witam dziewczęta :) ja posiadam właśnie zielony Vaseline i jestem zachwycona. Zapach też ma przyjemny lekko słodki i nienachalny. Po jednym użyciu podratował mi nogi :) ale może to zasługa aloesu w nim zawartego.
      Źle reaguję na produkty z masełkiem shea. Mam białe krostki po nim więc na brązowego nawet nie zwróciłam uwagi.

      Małpeczka ^_~

      Usuń
    3. Wpinam się tutaj bo muszę to powiedziec. Pomieszkiwałam na Meiselsa kiedyś i mam sentyment:P widzę że nie tylko ja:) Ehhh Krakow . Może spotkam kiedyś kogoś kto lubi słodkie czasami;) nie no poważnie świat jest maly. Wybacz ekscytacje:))))A koszula zar*bista,spodnie z Zary doradziłam mamie.Wyobrażcie sobie że wisiały samotne z jakimś badziewiemi czekały na odkrycie. Pozdrowienia z Bydgoszczy

      Usuń
  3. Ojj Sarah Mclachlan, Dirty Little Secret... w ubiegłe święta i sylwestra zakochałam się w tym utworze i już zawsze chyba będzie mi ten okres przypominać :)
    Btw ta brązowa torebka jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo więc ktoś też ją lubi <3

      Usuń
    2. Miasto Aniołów i In the arms of the angels :-( zawsze to z mężem oglądałam, stare dobre czasy eh gdyby cofnąć czas...

      Usuń
  4. Rzuciła mi się w oczy torebka.Myślałam ze tez należy do hitów. Piękna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Amlę z Orientany i tonik z Avalon sprawię sobie na pewno! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie wyglada ten czarny płaszcz i spodnie z zary, ktore maja za krótkie nogawki dla mnie :P ja w tym roku koniecznie musze kupic czarny plaszczyk, choć obeny 6-cio letni nieco odświeżyłam w pralni chemicznej i jeszcze się nadaje, ale to już nie jest to i nastepnej zimy raczej w nim nie przetrwam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej!Alinko doradź mi dobry dezodorant naturalny.P.S piękne zdjecia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam ałunu ale on nie wpływa na poceniem tylko sam zapach:) nuxe też ma całkiem fajny produkt.

      Usuń
  8. Chciałam wypróbować ten balsam w sprayu, ale po kilku negatywnych opiniach mi się odechciało ;) Czarny płaszcz wygląda świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Skład toniku jest zachwycający (może oprócz gliceryny, która, jak ostatnio mi się wydaje, nie służy mojej trądzikowej cerze)! W jakiej cenie i pojemności można go spotkać?

    Nigdy nie zjadłabym małży... Ogólnie nie lubię ryb i owoców morza (jem tylko dorsza), ale małże są dla mnie tak obrzydliwe... Nie wiem w sumie, skąd to przekonanie. :) Ciekawi mnie za to, czy one mają tylko walory smakowe czy może odznaczają się jakimiś cechami prozdrowotnymi? Mam na myśli jakieś wysokie zawartości poszczególnych witamin czy coś. :) Mam nadzieję, że dasz mi znać, bo naprawdę jestem ciekawa. ;)

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za kolejny ciekawy post! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alessa ja też nie lubię- ryb nawet nie lubię:D Ale do tych muli sie jakoś przekonałam, nie pachną tak jak typowe owoce morza bo zawsze są w sosie i to trochę zmienia sprawę- smakują naprawdę super. Tylko są malutkie;)
      najwięcej mają B12 i kwasu foliowego:)

      Usuń
    2. Ja nie cierpię ryb (z wyjątkiem łososia), nie przepadam też za większością owoców morza, ale mule uwielbiam! Są naprawdę pyszne

      Usuń
  10. Hej Alinko! Mam pytanie kiedy kupiłaś czarne skórzane rękawiczki z zamkiem z Zarry bo szukałam ich ostatnio i w sklepie i na stronie internetowej i nigdzie ich nie ma a są przecudowne i bardzo zależy mi zeby takie sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze kupiłam może miesiąc temu... też wtedy były ostatnie, zerknij jeszcze na allegro:)

      Usuń
    2. Dziękuję :)

      Usuń
  11. Alinko i inne dziewczyny w temacie mam ważne pytanie ! Ostatnio robiłam zabieg keratynowego prostowania i byłam bardzo zadowolona z efektów , tydzień temu odwiedziłam fryzjerkę i ona bardzo odradzała mi ten zabieg mówiąc ze po każdym kolejnym włosy są w coraz gorszym stanie , i zwróciła rownież uwagę na to że KERATYNĘ (która jest białkiem) W ZABIEGU WPRASOWUJE SIE W BARDZO WYSOKIEJ TEMP I POD WPŁYWEM TAKIEJ TEMPERATURY ULEGA ONA DENATURYZACJI , NISZCZY SIĘ , bardzo zmartwiona tym faktem chciałam poczytać o tym na internecie ale nie znalazłam żadnych informacji poza tym ze temperatura wrzenia to ok. 110•C a do wprasowania preparatu mamy używać prostownicy o temp. 230 •C czy wiecie ile jest prawdy w tym co mówiła fryzjerka ? Bardzo prosze o rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robię zabieg keratynowego prostowania regularnie od 3 lat i włosy są w super stanie. To dzięki temu zabiegowi udało mi się wyjść z koszmarnych spalonych rozjaśnianiem i prostownicą włosów. Gdybym spotkała człowieka, który wymyślił ten zabieg chyba bym go na rękach nosiła :) a fryzjerki to tak się znają, że nawet nie wiedzą ile to jest 2 cm, kładą rozjaśniacz nie tylko na odrosty ale też na całe włosy, a jak ostatnio koleżanka poszła zrobić jasne pasemka na wcześniej hennowanych włosch to fryzjerka zafundowała jej zieleń na włosach, a wcześniej dopytywała się kilka razy czy nie wyjdą zielone bo słyszała, że rozjaśniacz na hennie może tak wyjść. Fryzjerka ją wyśmiała, zapewniła że absolutnie nic podobnego się nie stanie, nawet próby na pasemku nie zronbiła i tak oto koleżanka dowiedziała się jak to fajnie mieć zielone włosy :D

      Usuń
    2. eWeLa całkiwi się z tobą zgadzam ale martwi mnie fakt ze wprasowuje sie keratynę w temperaturze która ją powinna niszczyć
      Możesz mi polecić firmę jaką wykonujesz zabieg? :)

      Usuń
  12. Droga Alino,
    Jeśli chodzi o balsamy , to z całego serca polecam ci Evree ten biały. Moim zdaniem działa genialnie, skórę po nim jest dobrze nawilżona, ale nie tłusta,jest wydajny, tani no i ten zapach masła mango :-) Zazwyczaj muszę się trochę przymuszać do stosowania balsamów, ale w tym przypadku stosuję bardzo chętnie. (Mam nadzieję,że nie rozpisałam się za bardzo ;-))
    Pozdrawia wierna czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  13. Spodnie cudne, właśnie takie jak lubię :) Dawno je kupiłaś Kochana ? Sa jeszcze w Zarze ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może niecały miesiąc temu, nie wiem bo dawno nie zaglądałam:)

      Usuń
  14. Hej Alinko i dziewczyny, dwie sprawy.

    Pierwsza - czy polecacie coś z gazetki Avon "Złota jesień" 15/2015 ? Takie must have z avonu. Ceny są zawrotnie niskie, ale ja jakoś nigdy nie byłam fanką ich produktów, "mgiełka" to woda z alkoholem i perfum, wysusza, miałam też jakiś żel pod oczy, który mnie bardzo uczulił, dwie maseczki też nietrafione, i tak jakoś się zraziłam.

    A druga - czy polecacie jakąś trenerkę/ra jogi, tak tylko, by 20-30 minut ranno poćwiczyć? Poziom, powiedzmy, podstawowy (choć chodziłam rok na jogę ze stretchingiem), dla lepszego samopoczucia, najlepiej mało wymagający i nieobciążający kolan.

    Pozdrawiam was w ten pochmurny weekend / Nessa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Avon to kompletne dno, przynajmniej dla mnie. Choćby za grosz rozdawali to bym nie kupiła bo więcej z tego szkody niż pożytku dla mnie. Nie wiem jakie masz potrzeby pielęgnacyjne ale wiele niedrogich i fajnych kosmetyków można znaleźć w małych prywatnych drogeriach i sklepach zielarskich :)

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o pielęgnację, to rzeczywiście masz rację - chyba nic od nich mi się nie sprawdziło, ale z kolorówki mają parę fajnych rzeczy

      Usuń
  15. Spodnie z Zary są po prostu świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana Alinko!
    Najlepszy blog ever!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Jedyny na jaki wchodzę, codziennie!
    Jest niesamowity pod każdym względem!
    Wiesz co w Tobie cenię najbardziej?!
    To, że odpisujesz na prośby/komentarze/problemy/zapytania/osób, które śledzą Twój jakże genialny blog!
    Wielki szacun za to!
    Super, że przejmujesz się problemami swoich czytelniczek i starasz się jak możesz wesprzeć je dobrą radą czy wskazówką.
    To wielkie i rzadkie, albo coraz rzadsze...
    Mnie tym najbardziej ujmujesz!
    Tak 3maj!
    Pozdrawiam Cię ciepło i wszystkiego naj!
    Twoja stała czytelniczka Dagmara z Gdyni

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej Alinko! Czy słyszałas o koncentracie z wit.C z Pharmaceris? Kusi mnie strasznie,ale sklad z olejkami mnie trochę przeraża,bo mam cere tlusta..A może któras z dziewczyn stosowała?? Pozdrawiam.Ola

    OdpowiedzUsuń
  18. Alinko! przepraszam,że nie na temat,ale powoli już tracę nadzieję na poprawę stąd moja desperacja :) Regularne olejowanie włosów bardzo poprawiło kondycję moich włosów,są błyszczące i dużo mocniejsze niż wcześniej,niestety im niżej tym gorzej (podobno normalne :>),regularnie je podcinam,by pozbywać się tych ''piórek'',ale mimo tego chwilę po podcięciu one znowu się pojawiają..Olejuję włosy,raz lub dwa w tygodniu,gdy używam maski zawsze obficie nakładam ją na końcówki,zawsze zabezpieczam końcówki.Teraz używam serum na porost włosów z papryczką chilli z tej rosyjskiej serii,bo przecież te podcięcia zostawiają szkodę w postaci utraty długości.Masz jakieś rady jak pozbywać się tych ''piórek'' czy jestem już na nie skazana ?
    Będe bardzo wdzięczna za każdą radę
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę koniecznie przyjrzeć się bliżej olejkowi z Orientany :) Nigdy nie próbowałam amli, ale mam wysokoporowate włosy, więc mogą się polubić z tym olejem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz przepięknego bloga :) Wpis czyta się z przyjemnością. Niestety żadnego kosmetyku nie znam, więc nie wiem, czy dla mnie są kitami, czy hitami, ale chętnie się im kiedyś przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Alinko, przygotujesz jakiś halloweenowy tutorial?

    OdpowiedzUsuń
  22. u mnie największy kit w tym tygodniu to fizykochamia środowiska , która okazała sie być dodatkową chemią fizyczną ;(a hit to błoto z morza martwego, sprawdziło się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Można kupić Orientanę Amla na Allegro :) A zapach też jest taki nieznośny jak indyjskiej Amli czy do zniesienia ?:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Skąd ta piękna bransoletka? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Używałam balsamu w spray'u Regenerum do ciała, sprawdzał się super i skład miał fajny :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Używałam balsamu w spray'u Regenerum do ciała, sprawdzał się super i skład miał fajny :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mega plaszcz I spodnie z zary a plaszcz jakiej firmy?
    Sare tez lubie :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. hej hej :).
    będę miała w przyszłym tygodniu chwilę wolnego w Krakowie i przymierzam się do zakupów w pasażu Helfy/w Jasminie. Mam na liście "do kupienia" mocniejszy produkt z kwasami. Czy kojarzysz taki, godny polecenia, produkt w asortymencie któregoś z tych sklepów?

    OdpowiedzUsuń
  29. Alinko napisz mi prosze czym robisz zdjęcia ? ( aparat i obiektyw ) ... jeśli masz taki post proszę o podlinkowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Alin ko jakiej firmy jest ten piękny płaszcz? ?:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Spodnie są bardzo fajne, tylko zastanawiam się jakie buty pasują do nich zima? ?? Na zdjęciu nie widać za bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Aluś, w jakiej cenie są te koszule z Montego, bo już widzę, że sobie kupię, ale muszę zapytać Rodziców, żeby mi się hajs zgodził :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Alu jesteś straszną kusicielką... Kusisz w każdym wpisie nie dość, że samą sobą to jeszcze wynajdujesz takie perełki :)
    W każdym razie mnie skusiłaś na olejek orientany jak tylko rozprawię się z amlą, którą posiadam.
    Co do hitów to zdecydowanie jest nim szukanie alternatywnego zastosowania dla kosmetyków, które posiadam i tak oto płyn lawendowy z fitomedu stał się wcierką do skóry głowy i tak samo skończył aloesowy spray sun ozon. Fitomed świetnie pobudza krążenie i przedłuża świeżość a rossmannowskie psikadło cudnie łagodzi i nawilża.
    Natomiast szałwiowy dezodorant alterry, który kompletnie się nie sprawdził genialnie daje radę jako odświeżająco łagodzący spray do stóp :D
    Dzięki Alu za inspirację i wszystkiego co najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  34. nie zauważyłam żeby napisać pod tym postem :) wiec mam prośbę o polecenie jakiegoś toniku (zastanawiam sie nad NUXE czy poleciła byś go? ) przy czym używam obecnie mleczko pilingujące glyskincare 5 -mam problem z zaskórnikami i rozszerzonymi porami
    czekam na odpowiedz:)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja dopiero zaczęłam testy tego balsamu z vaseline, ale ja jestem nim zachwycona :D dużo łatwiej się rozsmarowuje, no wg mnie jest jednak szybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  36. DO vaseline jakoś nie mam zaufania, nie wiem czemu, kusił mnie też ten spray, ale dobrze, że jednak nie kupiłam jak widać. :D
    Mam również pytanie... ostatnio po recenzji na twoim blogu kupiłam mascare z wibo panoramic lashes. Jestem zachwycona efektem jaki daje już jedna warstwa ALE i tutaj problem, tusz okropnie się osypuje już po dosłownie 4 godzinach od nałożenia mam pandę pod oczami. Twoim recenzjom mascarowym ufam bardzo, bo dzięki Tobie używam Lovely Pump Up. jednak zalęzy mi na efekcie który daje Panoramic - w związku z tym czy znasz może jakieś inne dobre mascary (nieosypujace się itd.), które dają efekt jak Wibo Panoramic? Najlepiej takie, które można w drogeriach spotkać. :)
    Dziękuję za pomoc ;*

    OdpowiedzUsuń
  37. Kochana, powiedz mi proszę co myślisz na temat łączenia oleju łopianowego i maseczki z pijawką jako jedną wcierkę? Byłoby to dla mnie spore ułatwienie, jednak nie jestem pewna czy dobre dla skóry.
    Pozdrowiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  38. Alinko używałaś jakiegoś samoopalacza czy to jeszcze powakacyjna opalenizna na nogach? Boska :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Alinko skąd ten szal brązowy? Ciepły jest? Ma kolor taki, jaki szukam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ah widzę TKK Maxx muszę poszukać czy nie ma u mnie. Szukam szala ciepłego (nie 100% polyester, tylko wełna, która nie gryzie lub jakiś inny materiał) i koniecznie w kolorze czekoladowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm.. tam to niestety tak bywa, że są pojedyncze egzemplarze- ale zobacz też w szalach męskich. Generalnie ja widziałam tam parę ładnych kaszmirowych;)

      Usuń
  41. Gdzie kupiłaś produkt Avalon Organics? W USA zawsze robię zapasy ich odżywek i szamponów, ale jak gdzieś w Krakowie (lub online) są dostępne to chętnie się tu zaopatrzę! :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu w krk w eko pasażu helfy na przeciwko przystanku wawel:)

      Usuń
  42. A ja proponuję spróbować balsam w sprayu regenerum. Dla mnie to hit. Chociaż trochę mało wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Alina podaj proszę z jakiej firmy masz ta paletkę widoczną na zdjeciu w poście i prośba o podanie nr cieni, wygląda na Inglot ale mogę się mylić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to Isa Dora: https://instagram.com/p/85j6i3vZon/?taken-by=alinaroseblog

      Usuń
  44. Bardzo lubię kakaowy balsam Vaseline ale w wersji standardowej.

    OdpowiedzUsuń
  45. Ale piękny utwór, nigdy go nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Alinko uwielbiam Twojego bloga. Jest rewelacyjny, tak wiele się z niego dowiedziałam, tyle nowych kosmetyków odkryłam. W tym wpisie szczególną uwagę zwróciłam na Twoje nogi. Są przepiękne. Napisz proszę w jaki sposób o nie dbasz. Być może gdzieś już to było, ale nie mam czasu czytać w tej chwili całego bloga. Ja jestem bardzo szczupła, ale nie potrafię pozbyć się tłuszczu z nóg. Na gorze musiałabym chyba wyglądać jak szkieletor żeby moje nogi wyglądały jak Twoje. Czy jest na to jakaś rada? Czy ćwiczeniami i domowymi sposobami mogę coś z tym zrobić? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana dziękuję:) Ja mam to samo- tłuszczyk idzie mi w pierwszej kolejności właśnie w nogi i faktycznie górę mam sporo szczuplejszą:) Jeśli chodzi o pielęgnację to najbardziej pomocny był Guam- jakiś czas temu skończyłam opakowanie i efekty są bardzo dobre. Poza tym robię nogi dwa razy w tygodniu- jeden trening cięższy, bardziej siłowy, drugi lekki, głownie na ilość powtórzeń. Najczęściej robię przysiady różnych konfiguracjach, wykroki, czworogłowy i tył nóg już na maszynach.

      Usuń
    2. Jak ja bym chciała żeby tluszczyk poszedł mi w nogi..mam 170 cm,ładne proporcje,ale jestem za chuda! Jem od zawsze tyle co dwóch chłopów i nic :( waze 50-51 kg :(

      Usuń
  47. Dziewczyny, korzystałyście może z makijażu wieczorowego w Douglasie? Byłyście zadowolone? Wiecie może ile kosztuje?
    U mnie w okolicy niestety nie ma wizażystki, kilka jest oczywiście, nie będę kłamać, ale widząc efekty ich pracy to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać więc krzywdy nie chce sobie zrobic ;))
    Bardzo proszę o pomoc;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Zaintrygował mnie opis z posta o olejków że smażenie na oliwie z oliwek powoduje powstawanie wolnych rodników a smażenie na oleju z pestek winogron?
    Kasia

    OdpowiedzUsuń

❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.