25 maja 2014

Must have: grzebyk do rzęs.





Dzisiaj kolejne must have, szczególnie dla dziewczyn które marzą o pięknych, długich i rozdzielonych rzęsach. Niepokaźna szczoteczka jest bardzo często używana przez makijażystów,  również mi służy już bardzo długo. Kiedy tylko mam ochotę i czas wyczarować super wydłużone, pogrubione i rozczesane rzęsy, sięgam właśnie po nią. Przydaje się też jeśli Wasz tusz ma tendencję do sklejania lub tworzenia 'pajęczych  nóżek';) Grzebyk do rzęs to na to najlepszy sposób!






Moją szczoteczkę kupiłam w Inglocie parę lat temu. Pamiętam że trafiłam na przecenę i kupiłam go w promocji za 8zł. Obecnie można kupić je za około 15zł.

Grzebyczków do rzęs na rynku jest wiele, jednak większość to toporne plastikowe produkty. Inglot posiada metalowe, ostre niczym igiełki ząbki. To właśnie one pozwalają na idealne rozczesanie rzęs i zebranie nadmiaru tuszu jaki osadza się na końcach tworząc tępo zakończone 'pajęcze nóźki'.

Na pierwszy rzut oka wygląd grzebyka może trochę odstraszać:) Perspektywa manipulowania nim przy rzęsach od razu przywodzi na myśl niezbyt wesołe scenariusze. Jednak mi przez cały ten czas nie udało się ani razu nawet dotknąć powieki szczoteczką i przy zachowaniu odrobiny uwagi wszystko będzie ok.







Dla uzyskania najlepszych rezultatów sama używam grzebyczka w następujący sposób;
nakładam pierwsze dwie warstwy tuszu i przeczesuje je grzebyczkiem parę razy, następnie znów dokładam warstwę, znów przeczesuję, dokładam i wyczesuje.
Całość powtarzam parę razy, zależnie od efektu jaki chcę osiągnąć.

Wyczesywanie grzebykiem dodatkowo unosi rzęsy i sprawia że są bardziej podgięte w górę.

Ważne jest to, aby pomiędzy przeczesywaniem nie dać tuszowi całkowicie zaschnąć, a jedynie odrobinę podeschnąć, bo jeśli zaschnie nam całkowicie koniec z rozdzielaniem.





Mój grzebyczek służy mi już bardzo długo.  Z tuszy czyszczę go micelem, przez te parę lat nie wypadła z niego ani jedna igła. Uważam go za absolutne must have dla fanek pięknych rzęs:)

Jestem ciekawa czy też macie grzebyk w swojej kolekcji i czy stosujecie podobne akcesoria:)
Dajcie znać!

Buziaki

Ala


90 komentarzy:

  1. Też go mam:D fajny jest choć trochę mnie stresuje używanie bo jest dość ostry:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobny z Douglasa, też jest super ale widzę, że przepłaciłam...
      Kiedyś kupowałam co 2miesiące nowy plastikowy bo się łamały, ten z Douglasa wygląda jak te plastikowe tylko igiełki są metalowe. Fajnie się go czyści i dobrze rozczesuje. Nie wymieniałam go od roku :)

      Usuń
  2. o widze że zajrzę do inglota :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja trafiłam na idealny tusz i nie muszę po nim rozczesywac rzęs :D
    Piekne, długie, rozdzielone rzesy i to po dwóch aplikacjach.
    Mam naturalnie długie rzęsy i zawsze mialam prolem z pomalowaniem ich na końcach z yves rocher sexy pulp nie mam tego problemu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez go lubie!

      Usuń
    2. to jeden z moich ulubionych tuszy, świetny jest!

      Usuń
    3. No i musze go wypróbować:))

      Usuń
    4. jest naprawde super a teraz jest promocja za otwarcie karty salego klienta otrzymuje sie kupon: przy kolejnych zakupach ten tusz jest gratis!

      Usuń
    5. Ja również polecam!

      Usuń
    6. ten tusz jest fantastyczny, od 2 lat nie używałam innego :)

      Usuń
    7. Również polecam już 2.lata nie zmieniam go bp jest nie do pobicia!!! :)

      Usuń
  4. Dotychczas używałam silikonowej szczoteczki ze starego tuszu, ale chyba muszę zajrzeć do Inglota!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś go sobie kupię, choć odkąd używam Colossala to nie mam problemów ze sklejaniem się rzęs. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się za nim rozejrzeć!

    Alu, kiedy możemy się spodziewać posta o filtrach? Słońce grzeje coraz mocniej...

    Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo o samoopalaczach, jak je używać konkretnie, kiedy efekty widać.

      Usuń
  7. Ciekawy sposób, niedługo odwiedzę inglota w takim razie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. właśnie przedwczoraj go kupiłam, za 16 pln :) ale jak ktoś zrobi zakupy w inglocie za minimum 30 pln to grzebyk jest za 8 pln :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Również mam go od jakiegoś czasu i nie wyobrażam sobie makijażu bez niego. Niektóre tusze mają na tyle fajne szczoteczki, że nie potrzebuję dodatkowego grzebyczka, ale niestety większość skleja rzęsy lub pozostawia za dużo tuszu, a wtedy grzebyczek Inglot jest niezastąpiony :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jedno z przydatniejszych dla mnie ''urządzen". Ogolnie mam strasznie długie rzęsy ktore lubią sie plątać, a jesli dodać tusz to już calkiem masakra :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam grzebyka, ale nigdzie nie widziałam tak fajnego, wszędzie takie plastikowe badziewia. Jutro czeka mnie wycieczka do Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oo ;) to chyba sobie sprawię ;) bo właśnie ja mam taki plastikowy grzebyk i zawsze uważałam go za zupełnie nie przydatną rzecz ;) ale taki metalowy.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. myślę, że warto się w coś takiego zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również posiadam ten grzebyk jest świetny jednakże trzeba uważać aby się nie dźgnąć w oko tymi ostrymi ząbkami mam jeszcze taki z sephory
    http://www.sephora.pl/Akcesoria/Oczy/Zalotki/Zalotka-powiekszajaca-objetosc-rzes/P407009 i firma misslyn ma taką samą
    /misslyn.pl/oczy/akcesoria/mascara-shield-grzebyk-z-oslonka-do-aplikacji-tuszu-do-rzes.html lub używam podgrzewanych zalotek lub grzebyka z panasonic
    http://www.panasonic.com/pl/consumer/pielegnacja-ciala/zdrowie-i-uroda/eh2351p.html
    z taką podkładką do tuszowania rzęs nie pobrudzimy powieki wcześniej pomalowanej .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z misslyn jest najfajniejszy ze wszystkich plastikowych bo ma drobne ząbki:)

      Usuń
    2. ALINA ROSE :-) tak a ta podkładka jest przydatna ,przy tuszowaniu rzęs ponieważ nie zostają na powiece plamki tuszu i nie trzeba poprawiać makijażu oka .Jedynie na podkładka zostaje pobrudzona tuszem którą łatwo można oczyścić z resztek kosmetyku .

      Usuń
    3. mam ten z missly, ta ochrona przed brudzeniem się kiepsko u mnie sprawdziła ale grzebyk jest fajny bo jest lekko wyprofilowany i wystarczy raz dobrze przyłożyć żeby wszystkie rzęsy rozczesać

      Usuń
  15. Ty to masz piękne te rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze mam kłopot ze sklejonymi rzęsami, a teraz juz wiem jaki sklep odwiedzę przy najbliższej wizycie w galerii :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam ale twoja opinia zacheca do kupna

    OdpowiedzUsuń
  18. ale fajniutki :D muszę go miec ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nawet nie wiedziałam, że istnieją takie fajne grzebyki dopóki nie zobaczyłam tego ( https://www.youtube.com/watch?v=8w-B-_7q6NI ) filmiku jakoś parę tygodni temu. Od tamtej pory marzę o takim narzędziu i wypatruję go w sklepach - teraz wiem, że warto po prostu wpaść do Inglota! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam i używam z powodzeniem od kilku lat. Świetny wynalazek! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiele osób go ma i poleca, ale ja jeszcze go nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. muszę się zaopatrzyć w te cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  23. gdzie go można znaleźć oprócz inglota?
    prosze odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są dostępne na allegro np :) wpisz "grzebyk do rzęs inglot" :)

      Usuń
  24. ja tez mam i bardzo sobie chwale! pozdrawiam EWA

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy grzebyczek nie rozprostuje zakręconych zalotką i pomalowanych tuszem rzęs?

    OdpowiedzUsuń
  26. Myslalam ze juz nic mi nie potrzeba ale w symie takiego grzebyczka nie mam, nie wiem czy dziekowac ci czy przeknac Alinko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie dokładanie tak samo...

      Usuń
  27. Haha ,,pajęcze nózki", myślałam, że tylko ja tak mówię na posklejane rzęsy! ; )

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej Alinko i dziewczyny. Co polecacie na kaszke na dekolcie i miedzy piersiami? :c
    Uzywalam mydla siarkowego i pomoglo mi na plecach ale tam nie mialam kaszki tylko wiekszy problem. Niestety mydelko z dekoltem sobie nie poradzilo. Macie moze jakies sprawdzone sposoby? ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kochana, myślę że mogłabyś spróbować mydła na przebarwienia wardi shan bo delikatnie złuszcza, czegoś mocniejszego, np toniku lub kremu z kwasami ale to raczej na początku jesieni, póki co może olejku pichtowego, peelingów mechanicznych:)

      Usuń
    2. Mi olejek pichtowy na dekolcie nie pomogl...nadal nie wiem jak sie pozbyc tam zaskornikow i pryszczy...

      Usuń
    3. Ja męczyłam się z krostami na dekolcie prawie rok (a nie mam cery trądzikowej) i pomógł mi tonik z kwasami PHA 6%. Mój był ze sklepu kolorowka, ale są też podobne na BU. Akurat te kwasy nie uwrażliwiają skóry na słońce i można je stosować cały rok. Ja bardzo polecam i pewnie niedługo zamówię następny.

      Usuń
  29. Od dawna planuję jego zakup i chyba w końcu się skuszę, bo moje tusze coś ostatnio mega sklejają rzęsy ;/

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę koniecznie zakupić ! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Wygląda świetnie :D Muszę go kupić!

    OdpowiedzUsuń
  32. Posiadam i sobie chwalę :) Wszystkie pozostałe plastiki jeszcze bardziej mi sklejały rzęsy, a ten grzebyk jest super :) Ostatnio jak byłam w inglocie namówiłam do zakupu moją przyjaciółkę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. fajna sprawa, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Inglota nie ma niestety w moim mieście, ale muszę się rozejrzeć za jakimś grzebykiem w Rossmanie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Alinko poradzisz jakies szampony do wlosow dodajace objetosci ale nienuczulajace . Ostatnio coraz czesciej wyskakujebmi uczulenie po kosmetykach drogeryjnych. nivea volium jest superbdla moich wlosow ale niestety chyba mnie uczulil i musze zmienic na jakis inny szampon :/
    Nikita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana moze te dwa, ale czy nie uczyła trudno powiedzieć:)
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43224&next=1. http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=30362&next=1

      Usuń
  36. Alu!:* Obiecałas zrobic post o eyelinerach w pisaku. Wiem, że nie na temat, ale niedługo jadę na 2 miesiące w miejsce gdzie nie ma kosmetycznego, a mój eyeliner sie nie nadaje na lato. Jakbyś mogła (oczywiście jak taki masz) wskazać ulubiony. Buzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana zapomniałam na smierć:) próbowałaś tego z catrice?;)

      Usuń
    2. Najlepszy eyeliner (w pisaku) to Super Liner Perfect Slim z Loreal'a

      Usuń
    3. Z catrice są faktycznie extra :)
      Mam zielony i jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń
  37. Zastanawiam się między Catrice, Pierre Rene (tym śmiesznym) i z Eveline Proffesional Art make up. Co strona to inna opinia, ale jakoś tak najbardziej ufam Tobie, więc pytam:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Alinko, ja jak zawsze mam pytanie z innej bajki: co polecilabys jako pielegnacje po imprezie? Wiadomo ze alkohol, palenie i inne takie tam zle wplywaja na nasze wlosy, skore i ogolny stran zdrowia ale czas od czasu kazdy z nas ma jakas impreze po ktorej nie spi i ogolnie jest zmeczony. Co zrobic zeby pomoc swoim wlosam, skorze przezyc ten stres jak najszybciej - jakies maseczki, napary, cos jeszcze? Moze mialas juz kiedys posta na ten temat? Mysle ze przydalby sie bardzo, zwlaszcza teraz latem.
    Dzieki z gory!

    OdpowiedzUsuń
  39. od jakiegoś czasu myślę nad zakupem właśnie tego grzebyczka :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Pomocy!!! Miesiąc temu zakupiłam mydło aleppo 40 % czy jest to możliwe ze mam straszny wysyp od tego mydełka? nie wiem co sie dzieje z moją skóra mam wysypke na twarzy dekoldzie i plecach!!! Od stycznia przestałam brac tabletki anntykoncepcyjne jeszcze miesiąc temu było wszystko dobrze a teraz jest katastrofa!!! Alina Rose czy mozliwe jest to ze mydełko mi zaszkodziło? Juz sama nie wiem co mam używac myłam buzke mydłem tylko wieczorem a rano żelem Babydream! Nie pije kawy nie jem fast foodów, słodyczy ograniczyłam nabiał. A tu taka wysypka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to przez tabletki ,bo jeżeli miesiąc temu było ok , to raczej nie powinno ,Cię ,aż tak skrzywdzić ,ale jeśli nie jestes przekonana to odstaw ,ja bym nie myła póki co żelem babydream tylko postawiła raczej na cetaphil , sprubój codziennie wieczorem po umyciu buzi nałożyć na 30 minut , kefir ,mleko co masz pod ręką tylko naturalne , może też byc smietana , tylko nie w sprayu ! i po 30 min zmyj i idż spać nic już nie nakładaj , jeżeli Cię to swędzi to nałóż rano sudocrem od razu mówię ciężko zmyć , ale kilka razy dziennie powtarzaj aplikację po kilku dniach powino zejść , obchodź się z twarzą ,jak zj ajkiem , czyli nie trzyj im mniej dotykasz tym lepiej , mi to pomogło , może i Tobie :)

      Usuń
  41. Wyglada mega professional! :)
    Super narzedzie, trzeba bedzie sie zaopatrzyc!

    visit me soon on pearlinfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja zamiast grzybka mam wyczyszczons szczoteczke z ulubionego tuszu i to nia wyczesuje, podkrecam i wydluzam:-)

    OdpowiedzUsuń
  43. ten grzebyk jest zdecydowanie moim must have, już dawno się do niego przymierzam

    OdpowiedzUsuń
  44. Alinko chcialam podziekowac za porade w sprawie alergii, ktora mi sie przytrafila, zastosowalam sie do Twoich wskazowek i podzialalo. Dziekuje, buzka.

    OdpowiedzUsuń
  45. Alinko :* grzebyczka, o którym piszesz używam od dawna i nie mogłabym się z nim teraz już rozstać, jest świetny! :)

    Mam jednak pytanie z troszkę innej beczki, aczkolwiek dalej w temacie rzęs… ;) dużo się mówi o 3-miesięcznym terminie ważności tuszy od rzęs, nawet spotkałam się z opinią, że najlepiej zmieniać je co 2 miesiące… skąd ten termin?? Używam tuszu codziennie (najczęściej Max Factor) i zwyczajnie nie jestem w stanie żadnego zużyć w tak krótkim czasie, co więcej nie zauważam jakiejś szczególnej różnicy w ich konsystencji/zapachu itd. Więc moje tusze służą mi 6 miesięcy i więcej (!!), dlatego odpowiedz mi proszę, Kochana, czy robię krzywdę moim rzęsom? Czy po tym czasie 2-3 miesięcy tusz się jakoś, nie wiem, utlenia? Czy dzieje się z nim coś, co może szkodzić moim rzęsom i dlatego należy go wymienić na nowy?? Ostatnio zaczęło mnie to niepokoić…


    Z góry dziękuję za odpowiedź :* :*

    Anniq

    OdpowiedzUsuń
  46. Super ten grzebyczek :) Muszę sobie go zakupić, bo mój plastikowy jest fatalny ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Wydaje mi sie ze przy uzywaniu tej szczoteczki zuzywa sie wiecej tuszu, bo czesc wyvzesujemy. Czy mam racje?

    OdpowiedzUsuń
  48. O, przydałby mi się taki :) Zapiszę sobie i jak będę w galerii od razu podejdę do stoiska :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Bardzo fajny jest ten Twój grzebyczek. Ja póki co miałam tylko takie z grubymi zębami i trochę się trzeba z nimi namęczyć, żeby osiągnąć dobry efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam swoj juz od dawna, a w zapasie czeka drugi :) Niezastapiony w codziennym makijazu!

    OdpowiedzUsuń
  51. uwielbiam Twoje bloga zaglądam tu codziennie jednak trochę mi przykro. Pisałam chyba z 5-6 razy pod różnymi postami z zapytaniem na różne tematy i nie dostałam odpowiedzi ani raz. wiem że jest tu milion dziewczyn i każda pyta, wiem że nie musisz odpisywać każdemu bo to tylko Twoja wola a nie jakiś nakaz ale przykro gdy pyta się o coś ważnego i zero odpowiedzi a odpisujesz innym typu: dzięki za polecenie itp.

    OdpowiedzUsuń
  52. POMOCY ! Alinko moje włosy są w opłakanym stanie. Mogłabyś mi polecić jakaś maske/odżywkę do włosów suchych i zniszczonych. Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  53. Rzeczywiście to chyba dobry pomysł. Zawsze nabywałam tylko plastikowe grzebyki, które zamiast rozczesywać jeszcze bardziej sklejały rzęsy. Pewnie w najbliższym czasie nabędę taki grzebyk :)

    OdpowiedzUsuń
  54. :) mam i polecam
    malarka

    OdpowiedzUsuń
  55. ochh jak ja uwielbiam piękne rzęsy..! takie zalotne, kobiece :)

    A wiecie może co zrobić by zęby były bielsze? (oprócz zabiegów dentystycznych)? bardzo proszę o odpowiedź i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Hej Alinko i dziewczyny. Czy tylko ja mam takie odczucie czy coraz więcej dostępnych kosmetyków jest uczulających? Mowie tu o wszystkim o kolorowce o kosmetykach do wlosow czy ciala. Albo ja mam takiego pecha ze jak znajdę jakis dobry kosmetyk i dłużej go poużywam to dostaje uczulenia :(
    pozdrawiam
    Nikita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz pecha, po prostu producenci pakuja coraz wiecej chemii do kosmetykow. Polecam czytac sklady i sprawdzac na cosdna.com ja juz od dluzszego czasu kontroluje sklady szczegolnie kosmetykow niezmywalnych np kremow,balsamow itp. O wiele latwiej mi sie zyje z poczuciem ze nie wklepuje w siebie chemii. Robie tez swoje kosmetyki. Czesc przepisow u mnie na blogu.

      Usuń
  57. Ja posiadam Misslyn Mascara shield Grzebień z osłoną do aplikacji tuszu do rzęs, ja to nazywam łyżeczka do malowania rzęs :) kupiłam z myślą o tej osłonie do malowania dolnych rzęs, bo zawsze muszę się popaćkać, a się okazało, że bardziej zaprzyjaźniłam się z tym grzebyczkiem, fajnie rozdziela rzęsy, ale obawiam się że te plastikowe ząbki szybko się połamią. Cena mnie nie powaliła bo koszt to aż 12 zł w Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
  58. a ja uzywam takiej szczoteczki co z jednej strony jest plastikowy grzebyczek a z drugiej ma wlosie i tym wlosiem sobie czesze rzesy :D efekt, jak z reklamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Muszę chyba przyjrzeć się mu z bliska przy najbliższej okazji

    OdpowiedzUsuń
  60. czuję się zachęcona :D
    w sumie od zawsze używam szczoteczek od wyschniętych maskar i nimi wyciągam rzęsy, muszę się rozejrzeć za tym produktem.
    I nie wiem dlatego, na pierwszy rzut oka ta szczoteczka przypomina mi brzytwę albo degażówki:p

    OdpowiedzUsuń
  61. Dzięki Twoim starym postom przekonałam się do zalotki i rzeczywiście efekt jest tego wart, więc grzebyczek też wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  62. ja mam szczoteczkę do rzęs z szczoteczką do brwi po drugiej stronie ;)

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.