24 lipca 2013

Jak poprawić dietę i zrzucić parę kilo?








Dawno nie było nic o diecie, więc dziś coś dla tych dziewczyn, które chciały by ją troszkę poprawić z nastawieniem aby zacząć więcej ćwiczyć i trochę się ruszać:) Jeśli dodamy bardziej intensywny trening i zwiększymy trochę ilość zjadanego białka może udać nam się 'zamienić tłuszczyk na tkankę mięśniową'. Niżej znajdziecie parę propozycji, które możecie wypróbować i poobserwować czy dają rezultaty. Ważny jest również czas, bowiem nie są to zmiany, które dają rezultaty po tygodniu. Dobrze zastanowicie się nad trybem życia jaki prowadzicie, weźcie poprawki na małe zmiany jakie chcecie wprowadzić i ustalcie nową dietę:)




1. Nie pij kalorii i cukru.

Staraj się unikać sklepowych soków i jeśli możesz, zamień je na wyciskane w domu. Trzymaj się z daleka od słodzonych napojów gazowanych, a zwykłą herbatę możesz zamienić na jedną z wielu ciekawych odmian. Jeśli jesteś maniakiem kawy, postaraj się ją trochę ograniczyć i niech od dziś służy konkretnym celom. Możesz sięgać po nią przed treningiem, aby dodać sobie troszkę więcej energii.



2. Zrób mały eksperyment i odstaw mleko. 

Wiele osób nie wie o tym, że ma problemy z nietolerancją laktozy, i odstawienie mleka przynosi często dużą ulgę i poprawę samopoczucia. Możesz spróbować zamienić mleko krowie na kozie i obserwować czy widzisz różnicę.



3. Unikaj 'białych' węglowodanów. 

Najlepszą porą na podjadanie węgli jest śniadanie, bo daje nam siłę na resztę dnia i uzupełnia braki po przespanej nocy.Możesz też sięgnąć po nie po bardzo intensywnym treningu, jeśli jednak większość dnia spędzasz przed komputerem, najprawdopodobniej ilość w jakiej je zjadasz nie jest Ci potrzebna. Białe węglowodany takie jak ziemniaki, chleb, ryż, makarony, ciasta możesz spokojnie ograniczyć i zastąpić roślinami strączkowymi oraz zdrowymi tłuszczami. Daj szansę soczewicy, fasoli pinto, czarnej i czerwonej fasoli lub soi. W ustaleniu dziennej porcji węglowodanów pomoże Ci dietetyk lub trener, z którym dokładnie omówisz plan dnia.



4.Wybieraj więcej warzyw.

Dobrze jest dodawać troszkę warzyw do każdego posiłku. Przyda Ci się kalafior, brokuły, fasolka szparagowa, marchew, szpinak. Warzywa nie są zbyt kaloryczne, dlatego aby utrzymać odpowiedni poziom energii musisz uzupełniać je odpowiednią ilością roślin strączkowych:) Jeśli chcesz schudnąć zmniejsz też ilość owoców na rzecz warzyw.






5.Zjadaj owoce sezonowe.

Wybieraj to, co pojawia się właśnie na bazarku. Teraz mamy świetną okazję, aby spróbować borówek, agrestu, czereśni czy wiśni. Przygotowuj soki czy miksuj owoce w blenderze i rób własne lody:) W zimie możesz postawić na warzywa, które można przechowywać dłużej, lub późne jabłka. Warto również zaopatrzyć się w przetwory i zapasy, szczególnie kiszoną kapustę, ogórki, buraczki itp:)



6.Jeśli trenujesz, dodaj więcej białka.

Często zjadamy zbyt dużo węglowodanów a stanowczo za mało białka. Jedzenie mięsa nie jest konieczne, ale generalnie upraszcza sprawę. Jeśli nie chcesz się na nie decydować, jajka i rośliny strączkowe powinny wystarczyć. Staraj się, aby posiłek dostarczał co najmniej 20 gramów białka. Śniadanie, może np składać się z jajecznicy, soczewicy i kiełków. Niestety, troszkę trudniej jest skomponować słodkie śniadania, pozwalające zrzucić parę kilogramów, ale możemy sobie pozwolić na nie w dzień wolny.



7. Objadaj się i jedz częściej.

Jeśli już uda Ci się wprowadzić zmiany i zrezygnować z zapychających węglowodanów, musisz liczyć się z tym, że powinnaś jeść więcej, szczególnie jeśli zaczęłaś trening. Możesz też jeść częściej, np w 4 godzinnych odstępach. Ostatni posiłek staraj się zjadać na dwie- półtorej godziny przed snem, unikaj głodzenia się na noc. Ważne jest również to, aby po przebudzeniu uzupełniać białko, szczególnie jeśli uprawiasz sport.


Dajcie znać jakie zasady Wy stosujecie i co najbardziej Wam pomogło:)Chcecie zmienić coś w swojej diecie? Co najbardziej Wam przeszkadza? Kochacie słodycze, czy macie mało czasu?


Buziaki

Alina

118 komentarzy:

  1. Odkąd nie jem mięsa, nie mam żadnych problemów z figurą, zdrowiem. Dobrze zbilansowana dieta wege jest często lekarstwem na wszelkie problemy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda !
      Dodam, ze ja pozwalam sobie na jajka od kur mojego znajomego bo wiem, że są to kury szczesliwe i kochane. Niehodowane po to by je zabić!
      Nie jem mięsa, białego pieczywa,białej mąki, miodu, cukru, sklepowych jajek i podoba mi się moje ciało, mam idealną skórę i ładne włosy :)
      Prawdą jest że jesteś tym co jesz :)

      Usuń
    2. Zapomniałam napisać, że soli też nie używam ani troche.

      Usuń
    3. Zdecydowanie potwierdzam! W grudniu przestałam jeść mięso i o niebo lepiej się czuję, pozwoliło mi to zrzucić wiele kilogramów, jem bardziej zróżnicowane dania (bo wcześniej nie wyobrażałam sobie dania smacznego bez mięsa i jadłam o wiele mniej warzyw), no i nie chorowałam od grudnia, a wcześniej bardzo często dopadały mnie przeziębienia i moje gardło bardzo odczuwało zmiany temperatury.
      No ale wiadomo najbardziej mnie cieszy natychmiastowy spadek wagi dzięki przejściu na wegetarianizm :).

      Agnieszka

      Usuń
    4. a u mnie wrecz przeciwnie. 8 lat bylam wege i wtedy bilam rekordy mojej wagi, w najgorszym momencie wazylam 75kg.. i wtedy wrocilam do miesa ( ryby i kurczak) i schudlam 15 kg bez diety. Wiec z wege tez ostroznie..

      k.

      Usuń
  2. Od jakiegoś już czasu odstawiłam słodkie, gazowane napoje i zastąpiłam je wodą ;) zmieniłam także jasne pieczywo na razowe, staram się więcej ruszać i jeść więcej warzyw i owoców, mam nadzieję, że da to pozytywne efekty :)

    http://madisonbeckett.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, życzę powodzenia:)

      Usuń
    2. Dietetyczka powiedziała mi, że mniej tuczące jest białe pieczywo,nieprawdą jest też, że jest niezdrowe. Razowe pieczywo zawiera dużo nasion które są tuczące, poza tym jest ciężkostrawne. Na ostrej diecie jemy sucharki, a to przecież białe pieczywo.

      Usuń
    3. chodzi o to,że produkty z tzw. pełnego przemiału są zdrowsze, dłużej trawione przez organizm-a co za tym idzie-nie powoduja gwałtownych skoków cukru w organiźmie (tak upraszczając sprawę), zawierają również dużo błonnika-który jest kluczowy w procesach trawienia. dodatkowo nasiona o których piszesz to samo dobrodziejstwo-w zdrowym odżywianiu nie chodzi o kalorie-a raczej o jakość:) trzeba oczywiście uważać-bo to co nazywa się ciemnym pieczywem-często jest białym koloryzowanym np karmelem, zawiera dużo zawartości mąki pszennej itd...warto czytać składy!

      Usuń
    4. Podpisuje się w 100%!! :-) liczy się przede wszystkim jakość

      Usuń
  3. W zasadzie wszystkiego pilnuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie pilam sklepowych soków, ale mam problem z jedzeniem czesto, czasami nie mam czasu :< a potem jestem glodna jak wilk i rzucam sie na jedzenie :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam największe problemy właśnie z regularnymi posiłkami. bardzo pomaga przygotowanie czegoś na pare dni:)

      Usuń
  5. Ja zamieniłam białe pieczywo na rzecz ciemnego. Zrezygnowałam z masła, słodyczy (pozwalam sobie na nie tylko w szczególnych wypadkach i w małych ilościach) i napoi gazowanych. Widzę ogromną poprawę. Poza tym polubiłam rower i teraz jeżdżę coraz częściej. Życzę powodzenia innym dziewczynom! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z motywacją do ćwiczeń nie mam problemów, gorzej z pilnowaniem tego, co jem :( Niestety nie jestem w stanie zrezygnować z makaronów i pieczywa. Ale dla równowagi wybieram tylko pełnoziarniste. Dodatkowo ustaliłam sobie dzienny limit: max. 2 kromki pieczywa.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja odstawiłam sklepowe soki na rzecz wody niegazowanej i yerba mate:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Duzo, duuuuzo wody!
    Ciemne pieczywo zamiast bialego i ograniczanie slonych przekasek!
    Niestety slabo mi idzie odstawienie ulubionego soku pomaranczoewego w kartonie, nie mam czasu na syciskanie swiezego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz poszukać takiego z najmniejszą zawartością cukru i największą owoców :)

      Usuń
    2. w naszych sklepach coraz więcej jest ciekawych soków, polecam szczególnie maurera (choć oni nie mają akurat pomarańczy) albo sam sok (tutaj już jest pomarańcza:)

      Usuń
  9. u mnie problem jest ze słodyczami. Póki nie jem jest ok, ale jak posmakuje to wpadam w ciąg - jak narkoman na głodzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z cukrowymi zachciankami jest właśnie najtrudniej. możesz zjadać słodycze jednego wybranego dnia albo zrezygnować z nich na rzecz owoców, może masz jakieś ulubione?

      Usuń
    2. Jakbym o sobie czytała :)

      Usuń
  10. Najlepsza jest dieta MŻ - Mniej Żreć ! ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bądź dieta rotacyjna - gdzie się nie odwrócę tam jem :p

      Usuń
    2. jest jeszcze seafood diet, I see food and I eat it :D:D

      Usuń
  11. A kto powie mi jak przytyć ;( może znalazł ktoś jakiś sposób i się nim podzieli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chcesz przytyć musisz więcej jeść jak do tej pory. Nic bardziej prostszego... Jeżeli byś chciała kiedyś schudnąć powinnaś odjąć od swojej bazowego zapotrzebowania od 200 do max 500 kalorii. Zaleca się na początek 200 kcal.

      Usuń
    2. Zwykle chude osoby jedzą za mało i za dużo spalają:) W internecie możesz policzyć ile kalorii dziennie spożywasz i ile spalasz, ale z własnego doświadczenia wiem że ich zwiększenie nie zawsze powoduje tycie...zawsze możesz spróbować nabrać masy mięśniowej, co jest zdrową alternatywą:)

      Usuń
    3. ja jeszcze dodam-że nie same kalorie-ale także kompozycja posiłków jest ważna-czyli proporcje białka do węglowodanów, i tłuszczu, nie odpowiem dokładnie co i jak-bo ja akurat jestem w trakcie redukcji masy:)
      ;) co ciekawe-można ponoć skomponować dietę tak-że ta sama dieta-u osób z nadwagą spowoduje ubytek wagi-zaś u osób z niedowagą-jej wzrost przy niewielkich tylko zmianach co do bilansu, ja jednak wolę sobie sama komponować posiłki:) nie patrzę nigdy na żadne jadłospisy ustalone.

      Usuń
    4. Potwierdzam, ja jadłam więcej i częściej, ale paradoksalnie schudłam pomimo, że wtedy jeszcze nie włączyłam ćwiczeń a bilans był dodatni:)

      Usuń
  12. Witaj Alinko, ja po ciąży wróciłam do swojej wagi, jednak teraz, już 2 lata po porodzie i 5 miesięcy od odstawienia antykoncepcji tyje i to strasznie. Co 2 dni biegam, jem ogromną ilość warzyw, piję wodę... Wszystko idzie mi w oponę po ciąży, mam ogromny brzuch. Nawet po porodzie takiego nie miałam. Jem co 3 godziny. Myślisz, że to hormony?
    MAja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odstawienie antykoncepcji mogło się do tego przyczynić, ale problem powinien pojawić się wcześniej... najprawdopodobniej złożyło się na to pera czynników. Swoje może odgrywać też wiek:) Nie martw się, ale konsekwentnie realizuj plan, dobrze zastanów się nad tym co w diecie może powodować tycie, jak jeszcze możesz podkręcić metabolizm:) Ja polecam wybrać się też na siłownie i popracować nad mięśniami:)

      Usuń
    2. A ja polecam zbadać sobie tarczycę. Niestety w ciąży często się zdarza ze jej praca zostaje zaburzona.

      Usuń
  13. Nie napisałaś o najważniejszym. Po pierwsze żeby schudnąć musi być deficyt kaloryczny. W żadnym wypadku dana osoba nie schudnie jeśli będzie dalej jadła tyle samo kcal jak wcześniej... Nawet jeśli zamieni białe pieczywo na ciemne, a nie obniży kcal nie schudnie. Z tym białkiem też należy uważać. Osoby mające problemy z nerkami nie powinny z nim przesadzać. Węglowodany możemy jeść cały dzień (mitem jest niejedzenie ich na noc) pod warunkiem, że mieścimy się w bilansie kalorycznym. Jeżeli zjemy za dużo węgli, białka lub tłuszczu w ciągu dnia odbije nam się to na przyroście tkanki tłuszczowej. Dlatego zawsze powtarzam. Liczy się bilans kaloryczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I z tym się muszę zgodzić! Samą prawdę anonimie napisałeś!
      Nie schudniecie jak będziecie tyle samo jedli - wiem to z własnego doświadczenia. Nawet jeśli śmieciowe jedzenie zamienicie na zdrowsze, a nie zmniejszycie podaży kalorycznej to Wam nic to niestety nie da... Szkoda, że Alina tego nie zaznaczyła w swoim poście... Teraz każdy będzie myślał, że jak będzie zdrowiej wcinał to schudnie, a to nieprawda :(

      Pozdrawiam
      Marcysia

      Usuń
    2. Warto zaznaczyć, że wszystkie kalorie są sobie równe. Węglowodany, tłuszcze i cukry wywołują różne reakcje hormonalne.Wyniki badań potwierdzają, że kalorie pozyskane np z wołowiny to nie to samo co kalorie przyswojone z sernika;)Takie eksperymenty przeprowadzano na trzech grupach badanych z udziałem 90% tłuszczu, 90% białka, 90% węglowodanów i przy spożyciu 1000 kalorii:
      przy 90% tłuszczu utrata masy następowała w tempie 0,41 kilograma dziennie, przy 90% białka 0,27 kilograma, przy węglowodanach 0,11 kilograma dziennie:)

      Więc możecie mieć ten sam bilans kaloryczny, ale jeśli jecie inne rzeczy w innych proporcjach spalacie więcej.

      pozdrawiam,
      Karolina

      Usuń
    3. Nie jest do końca prawdą to co piszesz, zamienienie śmieciowego jedzenia na zdrowsze zazwyczaj wiąże się ze zmniejszeniem podaży kalorycznej, a już na pewno dostarczamy wtedy wartościowych kalorii, nie pustych, więc możemy przyjąć ich znacznie więcej i nie tyjemy, a wręcz chudniemy :)

      Pamiętajmy, że OGROMNE znaczenie ma to, jakie kalorie dostarczamy, 300 kcal w batoniku nie będzie równe 300 kcal w warzywach :)

      pozdrawiam, Karola.

      Usuń
    4. Karolina czyli najwięcej spalimy, jedząc najwięcej tłuszczy ? Myślałam, że białka :)

      Pozdrawiam

      Usuń
    5. Zgadzam się z dziewczynami wyżej, sama zaobserwowałam, że kiedy wymieniłam produkty, pomimo że jadłam więcej a bilans był dodatni, nie przytyłam ale schudłam.
      Karolina, ciekawe jakie to były tłuszcze. W pięknej papryczce autorka też trochę podmieniła węgle na tłuszcze z dobrym skutkiem:)

      Usuń
  14. A ja od niedawna kolację jem najpóźniej o 18.30-19 :) w zasadzie nigdy nie miałam problemów z wagą, jadłam dużo, kocham słodycze, ale postanowiłam zmienić swoje nawyki żywieniowe. Poza wcześniejszą kolacją staram się pić dużo wody, jeść owoce.
    Próbuję także zmusić się do ćwiczeń, ale z tym u mnie ciężko :)

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ważne czy ostatni posiłek zjesz o 18, 19 czy 23, liczy się to czy 3h przed snem.

      Usuń
    2. Kładę się spać wcześnie, bo wcześnie wstaję, więc ta 18.30-19.00 to dokładnie 3h przed snem :)

      Usuń
  15. Ja osobiście nie stosuję żadnej diety. Poprostu staram się jeść regularnie, 4-5 małych posiłków dziennie, pić dużo wody i jeść więcej warzyw i owoców. Na szczęście dużo słodyczy nie jem, bo nie przepadam i nie piję gazowanych napojów.
    I oczywiście świczę trzy razy w tygodniu po ok. 20 min. techniką 7 minut workout

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnie najtrudniej z odpowiednim nawadnianiem, zapominam o piciu regularnym:) ale herbatę czarną zastąpiłam zieloną, soki-świeżo wyciśnięte, z kawą nie mam problemu-bo piję zbożową-na śniadanie, plus woda i różnica jest odczuwalna!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zamieniłam mleko krowie na sojowe, staram się ograniczyć do minimum mięso, kawę pije tylko jak już totalnie zasypiam w pracy ;), nie słodzę - no chyba, że czasami ksylitolem, pieczywo tylko pełnoziarniste i orkiszowe, jem wszystko co zielone, ogólnie jestem z tych "trawiastych" ;) Wprowadziłam kilka prostych zasad i czuje się od razu lepiej, waga nie spadła znacząco, ale czuję, że mam więcej energii i chęci do życia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja mam z kolei dylemat, niby wszystko co ciemne to dobre, ale muszę jakoś dojść do ładu żeby to zgrać z dietą mojego faceta - reflux, przepuklina na przełyku i zapalenie żołądka. Do jego diety poleca się właśnie wszystko co jasne, z małą zawartością błonnika. Jakieś pomysły? Przynajmniej nie może jeść tłustego ani słodyczy, więc to mnie nie będzie kusić, ale mieszkamy razem i nie będę robić 2 różnych obiadów i kupować dwóch chlebów :/ Może ktoś ma taki sam problem jak ja i byłby w stanie mi pomóc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kupuj bułki?

      Usuń
    2. e tam-żaden problem! ja kupuję 2 różne chleby-tyle,że w połówkach, mój Tż za żadne skarby nie chce jeść ciemnego pieczywa. a obiad jemy ten sam-tylko,że przykładowo-ja zjadam suróweczkę z mięskiem, a Tż suróweczkę z mięskiem plus ryż lub inny zapychacz i sosik:)
      wilk syty i owca cała...pytanie kto z nas jest tym wilkiem:)

      Usuń
    3. A Twój Tż nie jest w stanie nauczyć się gotować?

      Usuń
    4. To białe węglowodany robią zgagę!

      Usuń
  19. kocham słodycze i zaraz idę do cukierni po jakiś deserek xD fajny pościk :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jak jem częściej a mniej to i tak czuję się ciężko. Nie umie jeść regularnie, bo wtedy mam wrażenie, że nic mi to nie daje. Muszę poczuć małego głoda między posiłkami, tak samo jak idę spać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja od pewnego czasu więcej się ruszam i staram zmienić nawyki żywieniowe bo mój brzuszek sprawia, że mam kompleksy, ale ciężko mi idzie bo u mnie w domu jada się tradycyjnie, to znaczy białe pieczywo, ziemniaczki i te sprawy, a gdzieś słyszałam, że właśnie te jak to ujęłaś białe węglowodany idą w brzuszek, ech... mimo to, staram się i jem więcej warzyw i owoców, nie słodzę herbaty, i kawy zbożowej, piję wodę i ziołowe herbatki.
    Mam nadzieję, że jak wyjadę na studia i będę się żywić sama wprowadzę jeszcze większe zmiany. Obawiam się tylko czy będę miała na to wszystko czas i pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja nigdy nie byłam na diecie i narazie nie widzę ku temu potrzeby. Jem to na co mam ochotę i jestem normalnej postury

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystko fajnie, ale nie ma czegoś takiego jak zamiana tłuszczyku w mięśnie. To tak jakby kostkę masła zamienić na kurczakową pierś :D TOSENEDA


    OdpowiedzUsuń
  24. świetny post :) ja od kiedy zmieniłam jedzenie i ćwiczenia schudłam 12 kg, dokładnie od marca tego roku

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej kochana, świetny post, ja też ostatnio zamieniłam mleko krowie na sojowe, bo po tym 1. miałam wieelkie rewolucje żołądkowe :/

    mam propozycję na kolejny post o diecie. Może napisałabyś coś o wpływie jedzenia na wygląd cery i skóry? ;-)
    pozdrawiam,
    Kori

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do prośby, uwielbiam czytać o tym jak dieta wpływa na nasz wygląd i zdrowie :D to jest temat który nigdy się nie nudzi :)

      Usuń
  26. Mam tego dosyć..czuje się okropnie,nie wiem jak długo wytrzymam w tym ciele. Nie ma nic gorszego niż Trzęsące się uda i pośladki!!!ciągle nie potrafię się opanować i tylko jem i podjadam...:((((pomocy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama sobie jestes winna, nie narzekaj bo sama sobie to robisz, wiec nie becz tylko zrób coś ... Wystarczy chcieć, wszystko jest do zrobienia.

      Usuń
    2. Dzięki za ochrzan:)czasami taki zimny prysznic potrafi trochę zmotywować. Mam nadzieję że uda mi się w końcu ogarnąć;)

      Usuń
    3. Sranie w banie! Naprawdę są gorsze rzeczy niż trzęsące się uda i pośladki- ich brak, tj. kalectwo. Rozwalają mnie takie pustaki jak ty, które użalają się nad swoim wyglądem a nie doceniają tego co mają. Jeśli rzeczywiście jest coś co ci się nie podoba w twoim wyglądzie to staraj się coś zmienić a nie wylewać żale pod ciekawymi postami.

      Usuń
    4. Zamiast opieprzac ludzi, lepiej ciesz sie, ze masz rece i umiesz pisac.

      Usuń
  27. wszyscy chcą chudnąć, a ja próbuję przytyć... niestety chyba nie da się tego zrobić przy zdrowym odżywianiu :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie pije się kawy przed treningiem. Podczas wysiłku fizycznego podnosi się ciśnienie tętnicza, to samo powoduje kofeina zawarta w kawie- podwójny efekt. Jest to niebezpieczne szczególnie dla osób z podwyższonym ciśnieniem krwi.
    Nie można zamienić tkanki tłuszczowej na tkankę mięśniową. To jak średniowieczne wierzenia,że ołów można zamienić w złoto. Tłuszcz się spala podczas wysiłku, mięśnie można rozbudować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do kawy to się nie zgadzam, ale jeśli chodzi o zamienienie tłuszczu na tkankę mięśniową to jest to kolejny mit.
      Zdecydowanie prawdą jest, że: "tłuszcz się spala podczas wysiłku, mięśnie można rozbudować".

      Usuń
    2. A tutaj dowód na to, że mitem jest jednocześnie spalanie tłuszczu i budowanie mięśni...
      Warto przeczytać: http://www.albertkosmider.pl/2012/10/anabolizmkatabolizm-i-mit-zamiany.html

      Usuń
    3. Oj laski, popytajcie na siłowni! Jasne że większość osób pije kawę przed treningami, ale niekoniecznie siłowymi. Picie kawy godzinę przed aerobami świetnie działa przy redukowaniu wagi z uwagi na wzmożoną lipolizę. Za to pobudza katabolizm mięśni, więc jeśli nie chcecie być kulturystkami, ale więcej spalać, to picie niewielkiej ilości kawy przed jest jak najbardziej wskazane.

      Usuń
    4. Dokladnie. :) Kofeina swietnie pobudza i przyspiesza spalanie tkanki tluszczowej, wiec zamiast inwestowac w spalacze (ktore wiekszosci z was nie sa potrzebne btw), dobrze jest napic sie kawy na godzine przed treningiem, a diete wzbogacic w np. ostre, rozgrzewajace przyprawy, ktore rowniez przyspieszaja metabolizm. :)

      Usuń
  29. Kochana Alinko a ty ile ważysz i ile masz wzrostu ?:) pytam z ciekawości :) bo zauważyłam ze zrobiłaś się bardziej kobieca odkąd założyłaś bloga :) czeka na odp i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda:)i też czekam na odpowiedź:)

      Usuń
  30. Bardzo przydatny post :) Ja ostatnio odkryłam, że mój organizm nie toleruje laktozy i gdy zaczęłam ograniczać mleko poprawił się znacznie stan mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, ogólnie całkowicie zmienilam chemie w pielegnacji cery na sama (prawie) naturę, ale myslę, że zredukowanie mleka miało rownież znaczący wplyw na oczyszczenie i regenerację mojej problemowej cery :)

      Usuń
  31. Ja chciałabym tego wszystkiego przestrzegać, ale chyba jestem za bardzo leniwa :P
    Staram się nie jeść słodyczy, chociaż z moim silnym od nich uzależnieniem, jest to ciężkie :( :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Znam kilka osób, które do równowagi w wadze doszły stosując w odżywianiu zasady pięciu przemian. Znam temat już dobrych parę lat ale nie wdrożę tych zasad całkowicie póki mieszkam z rodzicami i gotujemy raz ja raz mama, której się nie chce odpowiednio przyprawiać :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jadam wszystkie warzywa i owoce jakie się sezonowo pokazują, mam najdzie że odpowiednio dużo. Staram się pijać sporo wody, ćwiczyć. Zmniejszyłam kaloryczność potraw, jadam 4 razy dziennie. Co robię nadal źle skoro waga stoi w miejscu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://smak-zdrowia.blogspot.com/ Stosuję i działa:)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Dlatego niektóre produkty wykluczamy:) Żeby schudnąć trzeba jeść:)

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  34. Ja właśnie staram się zmienić coś w swoim odżywianiu i włączam więcej ruchu

    OdpowiedzUsuń
  35. Super porady,koniecznie musze z nich skorzystac :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Robię prawie taki sam deser jak Ty z pierwszego zdjęcia, tylko Ty zdaje się użyłaś musli, a ja robię kruszonkę;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zdecydowanie lipiec jest moim miesiącem ćwiczeń :) Dzięki za porady i za poprzedniego posta odnośnie ciekawych kanałów na youtubie z treningami ;) Staram się ćwiczyć często i systematycznie i zaczynam podobać się sobie ;)
    Zdecydowanie moją największą pokusą są ciasta i białe pieczywo. Staram się zmieniać przyzwyczajenia, chociaż nie jest to łatwe.

    Pozdrawiam i życzę wszystkim ćwiczącym samozaparcia i jak najlepszych efektów ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dokładnie 'jedz więcej'. Od kiedy zaczęłam regularnie trenować ciągle jestem głodna już chyba wiem w czym tkwi przyczyna ;) hehe

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. oo to coś dla mnie :) ponieważ od dzisiaj zaczęłam zrzucać kilogramy :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ograniczenie słodyczy :D To mi pomogło, chociaż szczególnych problemów z wagą na szczęście nie mam. Jedyne co mogę sobie zarzucić to lenistwo do ćwiczeń :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja poszłam do dietetyczki i za dwie stówy dostałam dietę z kupki :) Dla każdego to samego. Więc się sama wzięłam za siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja od dłuższego czasu chcę przytyć :D Tzn głównie nabrać trochę masy mięśniowej. Niestety efekty przychodzą bardzo powoli i wystarczy czasem 1 dzień kiedy sobie trochę pofolguje z dietą i już kilogramy lecą w dół.. Niestety moja przemiana materii pracuje na mega wysokich obrotach więc np rady typu 'jedz po prostu więcej' nie zdają egzaminu. Co do białka i węglowodanów to ja mam znowu problem ze spożywaniem niewystarczającej ilości węglowodanów :D Ale cały czas nad tym pracuje, bo kiedy ćwiczy się siłowo węglowodany to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja dopiero zaczynam moją przygodę ze zrzucaniem kilogramów, a z czasem chcę zacząć ćwiczenia choćby w domu z Ewą Chodakowską. Na razie jednak nie bardzo mogę ćwiczyć, więc zaczęłam od zmian w mojej diecie. Przede wszystkim jem mniejsze porcje. No i dużo więcej warzyw. Owoce jem od czasu do czasu, gdy mam ochotę na coś słodkiego. Nie wiem jak to będzie. Zaczęłam dopiero wczoraj, więc nic na razie nie można przesądzać :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Dla mnie najważniejsze było narzucenie sobie rygoru jeśli chodzi o przyjmowanie płynów. Rano piję kubek zielonej herbaty, którą po powrocie do domu zaparzam jeszcze dwa razy z tych samych listków. Potem robię to samo z czerwoną herbatą. Daje to razem sześć kubków płynu, który uzupełniam odrobiną wody czy soków popijanych na uczelni czy w pracy :)

    Ważne jest by herbaty nie były za mocno oraz by nie zalewać ich wrzącą wodą; dla walorów smakowych trzeba koniecznie przypilnować, by nie parzyły się zbyt długo (szczególnie dotyczy to zielonej). Ogólnie wystarczy używanie zwykłego minutnika na jajka czy w telefonie :) A efekty są świetne: doskonałe nawilżenie od wewnątrz, poranne pobudzenie od zielonej, regulacja przemiany materii po czerwonej :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Co to jest za fioletowy napój na drugim zdjęciu? Wygląda przecudownie!

    OdpowiedzUsuń
  46. Stosuję wiele z tych zasad i naprawdę poprawiają ogólne samopoczucie. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  47. Prosta biochemia ludzkiego organizmu powoduje, że nie istnieje nic takiego jak zamiana tłuszczu w mięśnie :)

    Pisałem kiedyś o tym dość rozległy artykuł:
    http://www.albertkosmider.pl/2012/10/anabolizmkatabolizm-i-mit-zamiany.html

    Dziwie się tylko, że jeszcze tyle osób wierzy w taki mit.

    Pozdrawiam
    Albert

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dlatego jest to wzięte w nawias;)

      Usuń
  48. Dla mnie 'zamiana tluszczu na miesnie' to taki skrot myslowy. Mnie sie nawet ta przenosnia podoba :) Rozbudowane miesnie niewatpliwie przyczynia sie do lepszego spalania kalorii.
    Na calkowita mase ciala sklada sie tzw. tkanka aktywna: miesnie, szkielet i narzady, a tkanka nieaktywna jest tluszcz. Przy czym, pewna ilosc tluszczu jest potrzebna do prawidlowego funkcjonowania organizmu. Co jest ciekawe, ze gorna granica dla mezczyzn jest dolna granica dla kobiet. Tkana tluszczowa w przypadku mezczyzn powinna wynosic od 4 to 14% calkowitej masy ciala, u kobiet od 14 do 24%. Tak, ze warto wziac to pod uwage przy, zarowno, odchudzaniu sie, jak i probach przytycia. Polecam strone myfitnesspal.com, gdzie mozna zapisywac, co i ile sie je i system oblicza wartosc kaloryczna i odzywcza. Czy moze ktos juz uzywa? Tkanka aktywna, z kolei, zuzywa energie, srednio (w spoczynku) jedna kalorie na godzine na kilogram masy ('aktywnej tkanki'); tluszcz nie spala nic. Dlatego dzienne zapotrzebowanie kaloryczne dobrze jest obliczyc biorac pod uwage 'kompozycje ciala' (tzw. body composition), i oczywiscie aktywnosc, a nie tylko sama wage.

    Musze jeszcze zdementowac domniemana niezdrowosc ziemniaczkow, chleba i czarnej herbaty. Ziemniaki nie sa niezdrowe! maja duzo blonnika, witamin i mineralow. Aczkolwiek wazna jest odmiana. Zdrowsze sa te o bardziej 'woskowej' fakturze. Tych macznych, ktore rozwalaja sie w gotowaniu, to moze faktycznie lepiej unikac. Chleb zytni na zakwasie tez nie jest niezdrowy. Przez 'bialy' chleb w tych puplikacjach, tlumaczonych z angielskiego, rozumie sie pszenny chleb tostowy, z dluuugo terminowa przydatnoscia do spozycia, ktory, podejrzewam, jest produkowany w firmie Mattel ;), i gdzie zawartosc ulepszaczy przewyzsza zawartosc maki. Nie ma tez niczego zlego w piciu czarnej herbaty. Ta czarna rowniez zawiera przeciwutleniacze i ma 0 kalorii, jesli sie jej nie slodzi i nie uzywa mleka/smietanki.

    OdpowiedzUsuń
  49. Matko! Co za bzdury.

    OdpowiedzUsuń
  50. stosuję prawie wszystko, muszę tylko popracować nad zwiększeniem ilości warzyw, których większości niestety nie lubię :( i może spróbuję zrobić ten eksperyment z mlekiem, ale szczerze mówiąc mam nadzieję że nic z niego nie wyniknie bo bardzo lubię mleko i jego wariacje ;) niestety z wolnym metabolizmem trzeba się trochę więcej napracować, ale na pewno jest to dobra baza :)

    OdpowiedzUsuń
  51. ja od stycznia (postanowienie noworoczne) schudłam ok. 5,5 kg stosując wymienione przez ciebie zasady. Do ćwiczeń ciężko mi się zmobilizować i trochę się boję, że zimą kiedy brak będzie tylu warzyw i owoców, szybko nadrobię to, co zrzuciłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina K a ile wczesniej wazylas? czy czujesz sie lepiej, kiedy schudlas? I najwazmniejsze - nadal zamierzasz sie odchudzac do jakiejs wyznaczonej wagi? Ja schudlam z 67 do 60 przy wzroscie 1.68 i zamierzam do 58 dociagnac albo i mniej :D

      Usuń
  52. Ostatni punkt mi się nie podoba ;/
    'objadaj się' ???
    Jeść powinno się tak żeby się właśnie nie objadać, ale tak aby być najedzonym.
    Objadaniu się towarzyszy uczucie ciężkości..
    Jeść powinno się 5 razy dziennie, dla osób które ćwiczą może to być 6 razy dziennie nawet. Odstępy czasowe między posiłkami to 3-4 godziny.
    To tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. A ja od stycznia wprowadziłam sobie pare zakazow, i schudlam do tej pory z 67 kg do 60 :D Nie jem czekolady i wszystkich cukierkow, nie smaruje w ogole pieczywa margaryna ani maslem, jem baaardzo duzo jogurtow naturalnych z dodatkiem musli i nie jem prawie wcale miesa wieprzowego, od czasu do czasu kurczak i zyje :P pije niestety slodzona herbate i kawe, ale nie za duzo. Przy tym staram sie ruszac, ale nie jestem zwolenniczka ostrych cwiczen. Nigdy nie licze, ile kalorii dziennie 'zjadlam'. i nie jem niczego po 18:00 ZAWSZE :d

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja polecam jeszcze ograniczyć mięso albo przejść na wegetarianizm :). Przede wszystkim dzięki temu od lutego zrzuciłam 14 kg. Robiłam badania i jest wszystko w jak najlepszym porządku. Polecam bo to świetny sposób na figurę, zdrowie i dobre samopoczucie :).

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki, juz pomalutku do tego przechodze :) mieso w ogole mi nie smakuje, a po co jesc cos na sile? :P

      Usuń
  55. Pomocny post ;) Przytoczyłaś wiele podstawowych zasad,ale o tym mleku to nawet nie wiedziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. punkt 6 i 7 to przesada. statystyczny Polak zjada za dużo białka w swojej diecie. zapotrzebowanie na ten składnik to zaledwie 12-14% wartosci energetycznej jaka stanowi nasze zapotrzebowanie, a wiekszosc z nas je spokojnie około 20%. takie postępowanie może owszem przyczynić się do schudnięcia, ale nie należy do rozsądnych czynów. nie dość, że jest to zdecydowanie obciążające dla wątroby i nerek, to przy długotrwałym stosowaniu takiej diety dopadną człowieka różne choroby. poza tym - więcej białka to zazwyczaj więcej mięsa, nabiału = więcej tłuszczu pochodzenia zwierzęcego. brawo! dzięki Twoim zasadom ktoś rzeczywiście może schudnie, ale prędko po tym poleci do specjalisty z podwyższonym cholesterolem i innymi problemami zdrowotnymi.
    o słowach "objadaj się" się nawet nie wypowiem, bo zrobili to już za mnie wyżej. wiem, że nie o to Ci pewnie chodziło, ale wiele osób przeczyta te słowa i pomyśli "super! mogę zjeść tonę marchewki, bananów i winogron, a na pewno nie przytyję".
    bardzo lubię Twojego bloga i chętnie tu zaglądam, ale tym razem nie umiałam wytrzymać już po drugim zdaniu. lepiej, żeby o odżywianiu wypowiadali się Ci, którzy rzeczywiście mają o tym pojęcie. zdaję sobie sprawę z tego, że możesz o tym pisać i widać, że wiesz więcej niż przypadkowy kowalski. warto jednak się czasem zastanowić czy masz jakieś podstawy naukowe do poparcia swoich słów i czy aby na pewno nikomu takim wpisem nie zaszkodzisz.
    wbrew pozorom dietetyka to nie tylko parę regułek i liczenie kalorii, ale to często bardzo zagmatwana dziedzina. łatwo spotkać osobę z takim wykształceniem, która również nie jest kompetentna - zdaję sobie z tego sprawę. nie każdemu chce się uczyć o wszystkich chorobach i nie każdy jest świadomy, że dając komuś dietę można dać mu razem z nią bilet na ostry dyżur, jeśli się nie ma pewnych medycznych podstaw.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  57. ''Objadaj się i jedz częściej''... Coz, w koncu idealna forma to kula :)

    OdpowiedzUsuń
  58. właśnie wróciłam do treningów i ograniczyłam słodkości. Post bardzo motywujący:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja poza tym że zmieniłam dietę na mniej kaloryczną, to jeszcze dwa razy dziennie parzę sobie herbatkę figura detox, żeby organizm oczyścić z toksyn po zimie, a dodatkowo też lepiej chudnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja przeszłam dietę Allevo i jestem bardzo zadowolona i z samej diety i z jej efektów. Dieta oczyściła organizm, poprawiła metabolizm, nauczyła mnie zdrowo sie odzywiać czyli czesto a w małych ilościach. Straciłam kilka kilogramów bez głodu. Super sprawa

    OdpowiedzUsuń
  61. jeśli chodzi o diety to najważniejsza jets konsekwencja i regularność spożywanych posiłków, oczywiście nie wolno też podjadać wieczorami ;) sama przyjmuję dodatkowo suplement Be Slim Zielona Kawa

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja walczę ze zbyt dużym apetytem :(

    OdpowiedzUsuń
  63. Bardzo ciekawie piszesz, cenne rady :)

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.