15 lipca 2014

Hity naturalnej pielęgnacji.








Które z naturalnych patentów na pielęgnację uważam za najfajniejsze i które były w moim przypadku najbardziej skuteczne? Dzisiaj parę z nich, choć oczywiście nie wszystkie. Do reszty na pewno wrócimy w jeszcze jednym poście, porównując je z tymi, które zupełnie się nie sprawdziły.
O wszystkich już pisałam, więc możecie zobaczyć też teksty z dokładnymi przepisami. Najbardziej jestem jednak ciekawa, co u Was sprawdza się najlepiej i co z naturalnych przepisów czy produktów zostało z Wami na stale:)




 

Tonik z... ziołowych herbat:)

Uwielbiam testować i próbować nowych zestawień ziół w gotowych herbatach ziołowych. Cosmoveda, herbaty pani Korżawskiej, Yogi Tea to moi ulubieńcy. Kiedy wieczorem zaparzałam sobie filiżankę przed snem, wielokrotnie zdarzało mi się wykorzystywać herbatki w roli toników, na sam koniec dodając odrobinkę octu jabłkowego (lub nawet to pomijając) i nakładać na skórę za pomocą wacika.
Zdarzało mi się też robić z nich na szybko okłady na oczy. Oczywiście, ważne są składy, ale zauważyłam że wiele ziołowych połączeń działa na moją skórę bardzo fajnie. 



 


Żel z siemienia lnianego.

To zdecydowanie ulubiony naturalny 'produkt' do włosów, stosowany przeze mnie jako żel do loków, płukankę i maskę. Żel lniany na moich włosach opóźnia wysychanie, sprawiając że włosy są bardziej gładkie, nadaje im również blask. Żel lniany czy płukankę zawsze łączę z odrobiną octu jabłkowego. Często w momentach kiedy moje włosy potrzebują większego nawilżenia to idealne zwieńczenie pielęgnacji. Przepis podawałam tutaj (KLIK).



Pomadka w roli odżywki do rzęs.

To patent o którym wielokrotnie pisałam tutaj (KLIK), pozwolił moim rzęsom wzmocnić się, trochę pogrubić, ochronił je przed działaniem tuszy i sprawił że stały się elastyczne i spokojnie mogłam podkręcać je zalotką. Nadal używam pomadki z Alterry na noc i jestem zadowolona;)




Peeling miodowo- solny.

To jeden z tych mechanicznych peelingów do twarzy, które u mnie dają najlepsze rezultaty. Uwielbiam dodawać do niego różne olejki, kurkumę, czasem płatki owsiane. To przepis który pojawił się na blogu już bardzo dawno temu (KLIK) i wracam do niego regularnie już od paru lat. Wykonuje się go ekspresowo, działanie jest znakomite. Oczywiście, nie dla każdego, bo osoby z naczynkami powinny uważać.



Żywokost.

Ta genialna roślina sprawdziła się u mnie najlepiej ze wszystkich testowanych ziół i w roli wywaru wykorzystuję ją do pielęgnacji twarzy. Nic innego tak wspaniale nie wpływało na moją skórę, regenerując, kojąc, rozjaśniając, przyśpieszając gojenie. Żywokost zdarzało mi się przykładać też na małe ranki czy niedoskonałości, by szybciej się zagoiły. Dokładny przepis i zdjęcia macie tutaj (KLIK).



 



Szczotkowanie na sucho.

Wiem że nie tylko ja zostałam fanką szczotkowania:) Obecnie szczotkuję się od paru lat, jest to jeden z niewielu zabiegów których właściwie nie pomijam. Nic innego nie poprawia tak samopoczucia z rana i nie pobudza. Więcej o szczotkowaniu pisałam tutaj (KLIK) i tutaj (KLIK).



Żyworódka.

W moim przypadku sok z tej rośliny sprawdza się w roli gojącego okładu na niedoskonałości. Nasączam nim kawałek chusteczki i na parę godzin zaklejam pod plastrem. Dodatkowo sok z żyworódki regularnie piję, bo świetnie wzmocnił odporność. Próbowałam paru, jednak z jakiejś przyczyny najlepiej działa na mnie Dermesa (ta na alkoholu). O Żyworódce pisałam już tutaj (KLIK).





Pasta do mycia ciała i peeling kawowy.

Najlepszy ujędrniający peeling? Oczywiście peeling kawowy, (KLIK) na pewno znany wielu z Was. Do tej pory, nie pobił go właściwie żaden produkt sklepowy i bardzo żałuję że jest tak 'niszczycielski' dla łazienki:) Gdyby nie to, pewnie stosowałabym go codziennie;)
Uwielbiam też lekko peelingującą pastę myjącą do całego ciała, która świetnie radzi sobie z suchą skórą np. na łydkach czy przedramionach. To moje najnowsze małe odkrycie i często z niej korzystam. Jest też super dla suchych dłoni (KLIK).


Dajcie znać jakie są Wasze typy i co Wam najbardziej pomaga;)

Buziaki

Ala

82 komentarze:

  1. Żywokost to też mój hit. Uratował moją skórę w czasie najgorszego wysypu i wszystko zagoiło się raz dwa. To racja że działa, dziękuję za notkę o nim, wtedy szybko go wypróbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żywokost jest świetny:))

      Usuń
    2. Kupiłam ostatnio zupełnie spontanicznie żel z Flos-Leku z żywokostem i po nałożeniu na twarz na noc okazało się że super uspokoił moje naczynka, jestem mile zaskoczona że żel za 9,90zł działa lepiej niż niejeden drogi krem.

      Usuń
  2. Świetny zbiór informacji dla początkujących :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie takim produktem jest olej kokosowy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Peeling kawowy świetny:) muszę koniecznie wypróbować peeling miodowo-solny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Siemię lniane do tej pory stosowałam jedynie w celach spożywczych :) Peeling miodowy robiłam i był świetny ! <3
    www.llealicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię maseczkę z kakaem. Fajnie nawilża i równie fajnie smakuje. Jestem łasuchem, więc wolę domowe kosmetyki. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Maseczka z kurkumy - po porodzie zaczęłam mieć problemy z cerą. Zaskórniki, pryszcze i inne tego typu atrakcje pojawiały się zdecydowanie za często. 3 łyżki kurkumy + łyżeczka miodu + łyżeczka jogurty zdziałały cuda. Nakładałam maskę 3 razy w tygodniu. Poprawę skóry zobaczyłam po dwóch tygodniach. Tyle, że ta mikstura jest zabójczo barwiąca i bajzel jest po niej straszny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak maseczka z kurkumy najlepsza na krostki i przebarwienia! U mnie efekty byly juz po 1 uzyciu. Wadajest,ze musze szorowac pozniej twarz 3razy xd Ja zuzywam na maseczke mniej niz polowe lyzeczki+dodaje mleko i make ziemniaczana ;)

      Usuń
  8. żywokost jest podobno dobry na problemy ze stawami, sama planuję taką nalewkę do smarowania (żywokost zalać wódką i odczekać 10 dni - później smarować 5 razy dziennie), dobry też jest macerat z żywokostu - wszystko do smarowania, nie wolno doustnie, bo żywokost jest toksyczny

    OdpowiedzUsuń
  9. peeling kawowy jest rzeczywiście świetny, chciałabym też stosować siemię lniane ponieważ sporo dobrego się o nim naczytałam a jestem posiadaczką włosów mocno kręconych które od niedawna są moją dumą tylko nie wiem gdzie je dostać i czy jest drogie proszę o odp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana siemie lniane nasionka dostaniesz w każdych supermarketach i pewnie w osiedlowych sklepikach również i w aptekach też, a kosztuje ok 3 zł, jakoś tak ;)

      Usuń
    2. Kupisz je nawet w markecie najlepiej niemielone. Myślę że kupisz je to do max 10 zł :)

      Usuń
    3. siemię lniane, czyli nasionka lnu dostaniesz w każdej aptece :) nie jest to drogi zakup, opakowanie zazwyczaj kosztuje ok. 5 zł

      Usuń
    4. Siemię lniane dostaniesz w (prawie) każdym sklepie spożywczym, zwykle leży obok kasz itp. Nie jest drogie.

      Usuń
    5. dzięki ;****

      Usuń
  10. Na mojej top liście pielęgnacji jest kilka Twoich pewniaków :) hitem w pielęgnacji ciała są odkryte dzięki Tobie peeling kawowy i pasta hinduska, lubię też peeling cukrowy z miodem i cynamonem. Hit to również szorstkie rękawice do mycia i masażu, które są dla mnie zamiennikiem szczotkowania na sucho. Jeśli chodzi o twarz - naturalne hity to peeling sodowy, miód w roli czyściciela twarzy i napar z szałwii z dodatkiem soku z cytryny jako tonik :) lubię też napary z zielonej herbaty i kozieradki, tylko na kozieradkę muszę uważać, bo lubi mnie przesuszać. Na niedoskonałości - olejek z drzewa herbacianego. A jeśli chodzi o włosy, to chyba Cię nie zaskoczę - siemię lniane :D jako maseczka i płukanka. Do płukanki z siemienia uwielbiam dodawać ocet i tworzyć ją na bazie, znów naparu z szałwii :) A na próby czekają peeling cukrowy do skóry głowy, woda pietruszkowa, olej z nasion malin/lniany do twarzy i masełko shea (jeszcze nie zamówione, ale czaję się na nie ;>). Generalnie to dzięki Tobie odkryłam uroki naturalnej pielęgnacji :) dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim hitem jest ocet jabłkowy. Używam go jako płukankę do włosów, wcierkę i robię z niego tonik. Czasami też go piję rozcieńczony z wodą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszelkie naturalne peelingi uwielbiam i tez każdemu polecam. Pomadkę do rzęs bie moge stosować przez olej rycynowy, ale nie poddaje sie i szukam innych naturalnych sposobów. Nie wiem, czy wodę można zaliczyć so naturalnej pielęgnacji, ale oba baaardzo mi pomogła jeżeli chodzi o stan skory i cery.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim hitem jest glinka różowa rozdrobniona z hydrolatem różanym, wodą i odrobiną oleju lnianego, jednak to "zabieg" czasochłonny i ostatnio go zaniedbałam. Co Alino polecasz na skórę naczynkowa? Ale muszę napisać nie posiadam pojedynczych widocznych czy popekanych naczynek, jestem po prostu zaczerwieniona w okolicy nosa i na linia żuchwy. Mam tendencje do buraczka, wyskakują mi nawet plamy na ramionach i dekoldzie w stresowych dla mnie sytuacjach. Niestety nie umiem z tym walczyć tym bardziej że otoczenia pyta co to za "wysypka". Jakie są skuteczne sposoby na pielęgnacje takiej cery? Dodam że plamy wyskakują mi nawet na nogach, podczas ciepłej kąpieli czy myślisz że jest to powód aby udac się do lekarza? Jesli ktoś coś wie to prosze o radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana o naczynkach masz dużo tutaj:
      http://www.alinarose.pl/2014/01/rumien-zaczerwienienia-i-cera.html
      http://www.alinarose.pl/2013/07/naczynka-kremy-profilaktyka-zabiegi-jak.html
      Na pewno warto skupić się na wzmacnianiu naczyń od środka, dietą i suplementami. Oczywiście warto wybrać się do lekarza, ale musisz uzbroić się w cierpliwość bo pewnie troszkę czasu zajmie znalezienie odpowiedniego.
      Pomóc mogą:
      Aronox Serce
      Asevia
      Cyclo 4 Dios
      Dermorutin
      Farmona DermaCos Anti Redness
      Humavit Veno-Var
      Naturapia Mocne Żyły (tabletki)
      Polikardonox
      RedBlocker
      Rutimal C
      Vitaleg (tabletki)
      I może to: http://niezleziolko.pl/product-pol-710-Grape-seed-ekstrakt-z-pestek-winogron-na-pekajace-naczynka.html
      :)

      Usuń
  14. Mój ulubieniec to zdecydowanie peeling cukrowy do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Alinko ostatnio kupiłam tusz wodoodporny jednak nie moge go zmyć zadnym micelem czy mogłabyś mi polecić produkt który dobrze domywa tego typu tusze do rzęs ? bardzo prosze o odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej;-) jak nie mogę domyć tuszu to idę po odrobinę oleju do kuchni:-)

      Usuń
    2. hej :) nie jestem Aliną ale może pomogę. Ja miałam podobny problem i zaczęłam myć oczy olejem :) w moim przypadku jest to olej słonecznikowy, ale nierafinowany. Po prostu nakładam trochę na opuszki palców, masuję starannie zwilżone wodą okolice oczu i na koniec całą buzię myję mydełkiem, nie pomijając okolic oczu :) metoda sprawdza się u mnie w 100 procentach, o ile jestem ostrożna i dobrze spłuczę olejek to oczy nie są podrażnione i nie zachodzą mgłą (jak bywa przy myciu twarzy olejkami myjącymi), makijaż schodzi pięknie :) zamiast oleju można uzyć gotowego olejku myjącego, np. tego z biochemii urody: http://biochemiaurody.com/sklep/olejekmyj.html :)

      Usuń
    3. Codziennie zmywam tusz olejem kokosowym :) Najpierw delikatnie masuje rzesy opuszkami palcow a wycieram zwilżonym wacikiem. :) Najlepszy płyn dwufazowy i nie wysusza okolic oczu! Polecam ;)

      Usuń
    4. U mnie płyn dwufazowy z Ziaji wszystko zmywa, a od zawsze stosuje wodoodporne tusze. Polecam spróbować, bo jest stosunkowo tani.

      Usuń
  16. Hej Alinko
    Ja uwielbiam maseczke z kurkumy i maślanki na cere, co drugi dzien....

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak mam czas to szczotkuję się jak szalona;-) A z kuchni już chyba wszystko przerobiłam na kosmetyki do ciała ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja uwielbiam peeling kawowy, ale tak jak wspomniałaś - łazienka wygląda strasznie hehe ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Peeling kawowy i okłady z herbaty są super, pomadkę Alterry też stosowałam na rzęsy, ale gdzieś mi się zgubiła :(

    A propos Alterry, podrzucę Ci newsa: w Rossmanach pojawiła się nowa emulsja myjąca do twarzy z granatem, aloesem i masłem shea, oczywiście wrzuciłam ją dziś prawie bez zastanowienia do koszyka :) Jeszcze nie zdążyłam przetestować, ale już mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  20. Alinko a jakieś pomysły na czerwoną twarz? przesadziłam na słońcu i teraz twarz mnie piece itp smaruje jogurtem, kefir itp a w piątek na wesele idę hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kremy z panthenolem (ziaja ma w ofercie stężenie 5 i 10 %), panthenol w sprayu (dostaniesz w aptece), żel aloesowy

      Usuń
  21. Szczotkowanie na sucho przewróciło do góry nogami moją pielęgnację. Balsamy lepiej się wchłaniają, a co za tym idzie skóra jest bardziej nawilżona i gładka. Do tego przestały mi wrastać włoski, a to był mój wielki problem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Alinko czym najlepiej zmywać kohl ? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mleko!! odkąd przeprowadziłam się do dużego miasta nie mogłam poradzić sobie z problemami na twarzy, to była tragedia! próbowałam wszystkiego, żywokost przyniósł efekt, ale nie było to nic spektakularnego. Dopiero tonik z mleka naprawdę mnie wyleczył i uratował twarz! Teraz do mleka dodaję pietruszkę i ogórek i to jest hit! Mama i siostra stale mi go podkradają;)
    pozdrawiam, Kasia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimku a w jaki sposób przygotowywujesz ten tonik? Jak długo można go przechowywać?

      Usuń
    2. pół szklanki mleka, kawałek zielonego ogórka i natka pietruszki - wszystko miksuję blenderem, przecedzam i gotowe! taka ilość, przy używaniu 2/3 razy dziennie starcza mi na ok 5 dni i to jest też mniej więcej max czas, jaki radziłabym go przechowywać;) polecam, działa cuda!

      oczywiście można dodawać wedle uznania i potrzeb inne cuda, np. miętę;)

      Usuń
  24. Dla mnie najlepszym peelingiem, bijącym nawet peeling kawowy, jest rękawica do masażu Kessa+czarne mydło Savon Noir. Tak aksamitnej skóry nie miałam nawet po peelingu kawowym. Ta metoda sprawiła, że wszystkie inne drogeryjne specyfiki do złuszczania spadły w rankingu na łeb na szyję. Nie ma niczego lepszego!!! Gdybym miała wybór co zabrać na bezludną wyspę to byłaby to właśnie rękawica Kessa+Savon Noir.

    OdpowiedzUsuń
  25. Teraz mam faze na rumianek. Robie napar z herbaty rumiankowej z dodatkiem cytryny i uzywam do ostatniego plukania wlosow. Po tym zabiegu lubie suszyc je na sloncu, dzieki czemu pieknie sie rozjasnily. Nastepnie delikatnie nawilzam je olejkami.
    Tej mieszanki uzywam rowniez jako tonik, co pozwala mi na rozjasnienie przebarwien. W ogole rumianek to moj hit lata :)
    Staralam sie uzywac tej pomadki Alterra jako odzywki do rzes, ale szybko mi sie znudzilo, musze do tego wrocic.
    Zamiast szczotki do ciala, stosuje gumowe banki chinskie z oliwka dla dzieci. Robie masaz ud i posladkow obecnie codziennie - bo mam wiecej czasu, a wczesniej 2x w tygodniu. Na koniec smaruje te miejsca maslem ujedrniajacym rebuild z Ziaji.

    Moze w weekendy bede robic sobie ten peeling kawowy, choc nie przepadam za takim babraniem sie.

    Bardzo zainteresowalas mnie zyworodka i zyworostem. Musze zaraz o nich u Ciebie poczytac. Gdzie mozna dostac je najtaniej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny ZIAI a nie Ziaji !!!

      Usuń
  26. peeling kawowy jest najlepszy!!! stosuje od kilku lat i jest naprawde NIEZASTAPIONY!!! dodaje czsaami soli- wowczas jest rowniez delikatnie antybakteryjny.

    OdpowiedzUsuń
  27. Alinko może jakiś post o pielęgnacji cery trądzikowej i o podkładach do tej cery? Byłabym wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniu a może być tak przejrzała ten blog - informacji jest multum.

      Usuń
  28. Siemię lniane jest moich hitem! : D

    OdpowiedzUsuń
  29. Peeling kawowy niszczycielski dla łazienki? Ja zamykam się w prysznicu i tylko w tym terytorium znajduję się kawa, ale wystarczy spłukać wodą i wszystko ładnie spływa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to zaintrygowało. Zaczęłam się zastanawiać, czy aby Alina nie stosuje innnego/inaczej peelingu kawowego.
      A zaznaczam, że nie mam kabiny tylko wannę i zasłonkę.
      Podobnie jak GABI po peelingu spłukuję ciało, potem "okolice" i po kawie nie ma śladu.
      Kilka razy czytałam o kłopotliowści peelingu kawowego i ciągle nie rozumiem, gdzie leży podstawa jego problematyczności.

      Usuń
    2. Polecam przygotować samemu mydełko kawowe, wtedy już wcale nie ma problemu ze sprzątaniem łazienki

      Usuń
  30. Niesamowicie przydatny post, dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Spadłaś mi z nieba tą pastą, jest lato a ja rzadko mogę gdzieś wyjść w ultrakrótkich spodenkach bo po prostu mam przesuszone łydki :-( Wielkie dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że pomocny może być też balsam z isany z mocznikiem z rossmana

      Usuń
  32. Alino zadam Ci głupie pytanie. Mogłabyś wyliczyć ile dziennie / tygodniowo czasu przeznaczasz na pielęgnacje? Przygotowanie wszystkiego, a potem używanie, tylko tak dokładnie. Łącznie z mgiełką rano:-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Cześc Alinko. Mam bardzo dla mnie ważne pytanie. Jadę 25 sierpnia na wakację do tunezji na 10dni. Okres dostaję zawsze 29. Więc praktycznie całe wakację będe miała zmarnowane. Czy można jakoś przesunąc okres? Albo go przyśpieszyc? Mam 16lat więc tabletki antykoncepcyjne odpadają. A jeżeli dostanę już ten okres to jak mogę pływac w morzu. Czy jest to bezpieczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam przesuwania okresu,moze sie to bardzo zle skonczyc. A co do plywania w morzu to jedyne wyjscie to tampony niestety.

      Usuń
    2. jedziesz gdziś sie?

      Usuń
    3. też kiedyś próbowałam przesunąć różnymi wyczytanymi przeze mnie sposobami w internecie ale nic nie pomogło. Kup dobre tampony o.b. tak żebyś nie myślała, że coś Ci przecieknie i będzie dobrze. Do tego tabletki rozkurczające, polecam laremid :)

      Usuń
    4. Zamiast tamponów polecam kubeczki menstruacyjnie - nie wysuszają tak śluzówki. Z minusów, to sporo dziewczyn potrzebuje trochę czasu na nauczenie się obsługi, więc to tak na przyszłość bardziej,

      Usuń
    5. Z tym, że kubaczków nie polecałabym dziewczonom, które jeszcze nie współżyły. Ale generalnie kubek to super sprawa, chociaż ja też nie używam go non stop.

      Usuń
  34. Kawowy peeling wykonuję, mój ulubiony :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jaki makijaż będzie pasował do czerwonej sukienki? :D Chodzi mi o coś wyrazistego, ale nie smokey eyes, bo nie umiem :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja teraz sezonowo uwielbiam maseczke z czerwonych porzeczek. Wystarczą dwie łyżki porzeczek czerwonych, skrobia ziemniaczana lub kukurydziana. Porzeczki rozgniatamy dodajemy skrobie żeby powstała papka i ja dodaje jeszcze kilka kropli olejku arganowego lub z awokado. Polecam do cery tłustej, super oczyszcza i zwęża pory, rozjaśnia. Czerwona porzeczka zawiera dużo witaminy C. Zaraz po nałożeniu na twarz może lekko szczypać.

    OdpowiedzUsuń
  37. Alinko i dziewczyny,jesli kochacie peeling kawowy robiony w domu a nie chcecie miec calej brudnej lazienki polecam zrobic sobie mydelko kawowe krore jest swietne i rownie skuteczne.ja robie go tak,scieram na tarce mydlo np bialy jelen,aleppo lub jakiekolwiek inne,zaparzam 3 lyzki kawy,dodaje do startego mydelka i mieszam zeby wszystko sie rozpuscilo,mozna to rowniez podgrzac w kapieli wodnej ewentualnie w mikrofali.potem ta mase przekladam do jakiegos pojemniczka plastikowego np po serku czy pasztecie i jak zastygnie wyciagam i susze na sloneczku dzien lub dwa.i moge sie cieszyc cudownym mydelkiem peelungujacym i lazienka nareszcie jest czysta.mydelko to mozna ulspszyc dodajac do niego np cukier,sol,olejki,wiorki kokosowe,co kto ma w kuchni.polecam dziewczyny,naprawde super sprawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja również polecam mydełko kawowe, świetny peeling, można dodać też cynamon

      Usuń
  38. Z powyższych patentów przestestowałam większość, ale zadowolona jestem tylko ze stosowania żywokostu jako toniku - uwielbiam to! Reszta mi krzywdy nie zrobiła, ale i nie pomogła, czego najlepszym przykładem jest odżywkowanie rzęs pomadką z Alterry :(

    Za to dziś kupiłam sobie szczotkę z Rossmanna i od jutra zamierzam się szczotkować! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. http://gurbacka.pl/te-herbatke-pij-codziennie-a/

    OdpowiedzUsuń
  40. Moja ulubiona tematyka, oby więcej takich tematów!

    OdpowiedzUsuń
  41. Kocham peeling miodowo-solny i kawowy ;) Planuję zabawę z pomadkami Alterry i ziołowymi naparami

    OdpowiedzUsuń
  42. mogłabyś podpowiedzieć gdzie w Krakowie kupujesz herbatkę jogi? Z góry dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. ja do peelingu kawowego dodaje jeszcze spiruline...rewelacja. MINUS tego rytualu -> tak jak wspomnialas, mega brudna lazienka ;/ POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Kilku z tych zabiegów nie znam, ale chętnie wypróbuję. U mnie hitem aktualne jest olej rycynowy. Idzie do wszystkiego: włosy, paznokcie i rzęsy. Wcierka z kozieradki, płukanki z ziół: pokrzywa, rumianek... :D No i mój ulubiony peeling kawowy :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetny post... już sobie dodałam do listy zakupów żywokost i ocet jabłkowy. A od wczoraj dzięki Tobie siedzę z kurkumą na twarzy bo ostatnio mam mały wysyp. Mam nadzieje, że pomoże :)
    Pozdrawiam
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Aneto;) No to ja mam nadzieję że pomoże, jest jeszcze wiele rzeczy które możesz wypróbować, ale grunt to rozpoznawać co dokładnie ten wysyp powoduje. Może coś z diety?:)

      Usuń
  46. Dziewczyny, piszecie o masażu na sucho. Skóra was nie boli od tego. Ja próbowałam szczotkowania przy celulicue ale narobiłam sobie tylko siniaków a skóra była mega czerwona i boląca. Jak się do tego zabrać :(

    OdpowiedzUsuń
  47. Alinko, czy znasz jakieś naturalne sposoby na pozbycie się gronkowca? podejrzewam że problemy skórne to jednak nie trądzik tylko właśnie gronkowiec, a antybiotyków wolałabym uniknąć... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Uwielbiam ziołowe toniki do buzi z herbatek i siemię lniane :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Uwielbiam naturalną pielęgnację, ostatnio zaczęłam się szczotkować i widzę pierwsze efekty :) Chciałabym wypróbować peeling miodowo-solny, bo widzę, że moja cera bardzo tego potrzebuje, ale nie wiem czy nie podrażni on buzi z aktywnym trądzikiem? Proszę o radę :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Moje hity to: sok z aloesu na odporność, hydrolaty zamiast toników i mgiełek (na toniki drogeryjne już nawet nie patrzę), peeling kawowy, pomadka Alterry na paznokcie, oleje wszelakie na włosy, truskawki w różnej postaci: olej, hydrolat, ekstrakt, moja buzia kocha truskawki.

    OdpowiedzUsuń
  51. u mnie w roli peelingu mechanicznego sprawdza się czarnuszka. W młynku do kawy mielę ziarenka, przechowuję w pojemniczku w łazience, od czasu do czasu dodaję szczypte do żelu do mycia twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Moim hitem jest peeling kawowy, uwielbiam go stosować na całe ciało, do twarzy używam samej kawy, natomiast do ciała z odrobiną oliwy z oliwek.

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.