2 kwietnia 2014

Tani vs drogi: Gosh vs St Tropez.










Dziś coś dla tych z Was, które już myślą o pięknej opaleniznę na lato, a szukają czegoś innego niż polecany przeze mnie samoopalacz Lavery. Tym razem porównamy dwa podobne produkty, oba bardzo dobre. Słynny St. Tropez stanie w szranki z podobnym samoopalaczem Gosh, którego pierwszy raz użyłam dwa lata temu. Byłam ciekawa czy St. Tropez przebije go i czy będzie mocniejszy.
Co mogę powiedzieć o obu produktach po jakimś czasie używania ich?



To, co przede wszystkim różni oba produkty to cena. St Tropez kosztuje nie mało, bo nawet na allegro ceny wahają się od 89 do 120 zł. Gosh jest sporo tańszy, możemy nabyć go już za 48zł.

Z dostępnością też jest różnie. Gosh'a możemy dorwać w rożnych drogeriach, St Tropez stacjonarnie znajdziemy tylko w Douglasach gdzie kosztuje 99zł.





Zacznijmy od mojego starego ulubieńca, samoopalacza Gosh. Opakowanie jest bardzo ładne, pompka wygodna i poręczna. Samoopalacz łatwo i bez problemu rozcieramy na skórze, a dzięki temu że posiada brązowy kolor możemy uniknąć plam. Jest mniej gęsty i 'piankowy' niż St Tropez, co zupełnie mi nie przeszkadza. Opalenizna jaką uzyskuję po paru godzinach bardzo mi się podoba, jest naturalna, złoto brązowa. Jednak kiedy używam samoopalaczy wolę mocniejszy efekt dlatego praktycznie każdy nakładam 2 dni pod rząd lub rano i wieczorem. Dopiero wtedy skóra nabiera właściwego odcienia:) Po takim nakładaniu opalenizna trzymała się u mnie tydzień, po czym ponowiłam aplikację.
Muszę przyznać że Gosh schodził trochę bardziej równo niż St Tropez. Ten drugi nakładany bez balsamu niestety wysuszał moją skórę, z balsamem zaś dawał o wiele słabszy efekt.
Gosh nie jest tak wyszuający, przebija też St Tropez składem. Mamy tu panthenol i sok z aloesu. Nie oczekuję po samoopalaczach szczególnie pielęgnujących składów (od tego mam też Laverę;) ale zawsze to jakiś plus.






St. Tropez zaraz po nałożeniu daje na skórze troszkę inny odcień. Bardziej przypomina Xen Tan Dark Lotion, ma bowiem kolor bardziej zbliżony do brązu wpadającego w oliwkę, co daje nam ładny złoty odcień. Jest trochę mocniejszy niż Gosh i po dwukrotnej aplikacji możemy być już dość ciemne:)
Łatwo uniknąć smug bo, jak w przypadku poprzednika kolor widać na skórze. Właściwie w obu przypadkach polecam nałożenie na kostki, wewnętrzną i zewnętrzną stronę kolan i łokci troszkę balsamu.
St Tropez sprawiał że skóra trochę bardziej nierównomiernie się łuszczyła i w niektórych miejscach schodził szybciej. Jeśli chodzi o nawilżanie najlepiej sprawowała się Lavera, Gosh był neutralny a St Tropez trochę wysuszał. Jeśli jednak nałożymy go na balsam wszystko będzie ok.




 



Jest mocniejszy od Gosha, ale nie powiedziałabym aby ta moc była warta aż tak dużo i w dużym stopniu tłumaczyła różnicę w cenie.
Oba produkty dają na skórze taki sam zapach samoopalacza, jednak aż tak bardzo mi nie przeszkadza.

Wydajność jest taka sama (Gosh 150ml, St Tropez 120ml) ale biorąc pod uwagę cenę o wiele bardziej opłaca się kupić Gosha.


Nie mogę powiedzieć, że któryś jest wyraźnie lepszy choć St Tropez daje mocniejszy efekt. 
Jestem ciekawa czy miałyście z nimi jakieś doświadczenia i co jeszcze możecie polecić:)
Który bardziej Was zainteresował?


Buziaki

Ala









66 komentarzy:

  1. wypróbuję Gosha pewnie, skoro obydwa są dobre a gosh tańszy:) przed nałożeniem samoopalacza robisz peeling? uzywasz balsamu po czy przed nałożeniem samoopalacza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, robię peeling, chyba że akurat regularnie się szczotkuję, wtedy peeling nie jest mi już potrzebny. Polecam rękawice kessa, dzięki niej nie musimy już stosować osobnego produktu do peelingu:)

      Usuń
  2. Ja zaczęłam od st.moriz cena to ok 20 zł. Ale bardzo budził mi pościel, chciałam czegoś lepszego. Zakupiłam st.tropez w dużej wersji, mniej wysusza niż st.moriz, ale nadal- bez balsamu nie ma szans. Schodzi mocniej w niektórych miejscach tak jak piszesz. Jednak kolor jest bardzo ładny i zapach trochę lepszy niż drogeryjne samoopalacze. Ale jak.skończę to wypróbuję gość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to widzę że mamy podobne odczucia:) Okazało się że całkiem fajny jest też samoopalacz w saszetkach z eveline w formie żelu:)

      Usuń
    2. Jak dla mnie eveline też jest super. Nie smierdzi tak przerażająco jak wszystkie inne samoopalacze i bardzo dobrze się rozprowadza. Mam tylko jeden problem. Ostatnio smarowałam się 3 dni pod rząd i efekt był bardzo delikatny. Mam wrażenie, że samoopalacze ,,nie łapią się" mojej skóry. A z łydkami to już w ogóle tragedia...Macie pomysł co może być tego powodem? Pozdr. Natalia

      Usuń
    3. Też tak mam, że łydki jaśniejsze od ud wychodzą :P wspomagam się wtedy rajstopami w sprayu lub balsamem koloryzującym. Moim zdaniem od golenia skóra na łydkach jest mocniej zdzierana niż a na udach- na udach jest starsza i mocniej chwyta ;)

      Usuń
  3. Alu zdradź proszę, gdzie kupiłaś spodnie, poluję na takie od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej Alinko, ale czy uzywasz samoopalacza do twarzy? Chcę sobie kupic wlasnie Laverę, ale nie wiem czy mozna stosowac na twarz, czy jej zaszkodzi. Będe wdzięczna za odp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej hej:) Do twarzy używałam tego: http://www.alinarose.pl/2013/05/najlepszy-samoopalacz-do-twarzy.html
      lavery też czasem, ale myślę że może zapychać więc nie koniecznie musi być najlepszym wyborem.Dobry jest też fake bake do twarzy, ale niestety odstrasza trochę ceną:( Ja z samoopalaczami do twarzy generalnie uważam bo różnie to wychodzi- wystarczy że mam w jednym miejscu bardziej suchą skórę i automatycznie jest to dość widoczne. Ale polecam broznery- np Lily lolo Waikiki ma kolor podobny do tych jakie dają samoopalacze na ciele, więc jest ich dobrym przedłużeniem:) Możesz też rozważyć suplementację beta karotenem, szczególnie przed latem jeśli jesteś wrażliwa na promienie słoneczne:)

      Usuń
    2. Dziękuję! Jesteś przekochana :)

      Usuń
  5. Szkoda, że eveline jest tylko w saszetkach, wolałabym wielorazowe opakowanie.
    Gdzie kupujesz Laverę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym wolała, może się doczekamy:)
      laverę kupuje w aptece studenckiej:)

      Usuń
  6. A samoopalacz palmers ktoś używał ? jest tani, ale czy dobry ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam:) Koniec końców byłam średnio zadowolona, porównywałam go wtedy z laverą i nie polubiłam zapachu, efekt był całkiem ok, ale wyszłam dość pomarańczowa i nie skończyłam już opakowania:)

      Usuń
  7. Nakręć film w którym pokazujesz jak nakładasz samoopalacz. Ja boję się plam, szczególnie w okolicy włosów, albo na szyii;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym bardzo chciała, żeby powstał taki filmik, będzie on bardzo pomocny dla wielu dziewczyn. :)

      Usuń
    2. ooooj tak! Alinko prosimy o taki filmik! :)

      Usuń
    3. właśnie o to samo miałam prosić! filmik się przyda, bo od czasu, kiedy narobiłam sobie okropnych plam, przy używaniu samoopalacza zrezygnowałam z niego, a teraz na lato przydałoby się troche opalenizny nawet dla tych, którzy nie mają czasu siedzieć na słońcu :)

      Usuń
  8. nadaje sie ten gosh dla kogoś kto nie chce brązowej opalenizny, a jedynie efekt lekko muśnietej skóry słońcem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mads ciężko mi powiedzieć bo być może będzie dla ciebie ciut za ciemny... normalnie poleciłabym balsam stopniowo brązujący, choć i Gosha możesz zmieszać z ulubionym balsamem by uzyskać delikatniejszy efekt:)

      Usuń
    2. ok, dzięki za pomyśl z tym mieszaniem ;-)

      Usuń
    3. Alina a jaki balsam stopniowo brązujący polecasz?

      Usuń
    4. Mi przypadł go gusty ten: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=29986

      Usuń
  9. Ja mam niezbyt mile doswiadczenia z samoopalaczami, ale tez niewielkie doswiadczenie ;)
    By moze sprobuje :)
    pozdrawiam
    visit me soon on http://pearlinfashion.blogspot.co.at/2014/04/sunshine-neon-dress.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z kolei mam inny problem, może Ty mi coś doradzisz? ;) czy wiesz może jak ochłodzić odcień skóry? Rok temu kilkukrotnie odwiedziłam solarium, nie na zbyt długo na szczęście, i od tamtej pory moja cera jest żółtawa (?)... Dodam, że wcześniej nie opalałam się na żółto. Jakieś pomysły? Kompletnie nie wiem co robić :\

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam nigdy, ale lato coraz bliżej, więc się rozejrzę na nimi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze ani razu nie używałam samoopalacza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja używam balsamu brązującego z eveline, mnie taki efekt wystarcza, chyba czułabym się "so new jersey" po samoopalaczu :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ALINKO!!!!!!!!!!!!! jaki podkład nawilżający polecasz? proszę o odp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierre rene skin balance :) Pozdrawiam

      Usuń
    2. Na górze po prawej stronie jest takie magiczne okienko i służy do wyszukiwania informacji na tym blogu. Wystarczy wpisać hasło np. podkład nawilżający, kliknąć szukaj i gotowe! Magia normalnie! ;)

      Usuń
  15. Witaj Alu,
    mam do Ciebie ogromną prośbę totalnie z innej beczki.
    Jestem wolontariuszą w Krakowskim schronisku dla bezdomnych zwierząt. Od dawna czytam Twojego bloga, wiem że mieszkasz w Krakowie. Staramy się robić jak najwięcej akcji promujących i zachęcających ludzi do adopcji albo chociaż do pomocy. Chciałabym Cię prosić oto, czy mogłabyś zrobić post, zachęcający ludzi nawet do wejścia na naszą stronę, czy polubienia nas na facebooku. Ma to ogromną moc, nawet ludzie nie zdają sobie sprawy jak dużą. Wiem że może jest to troche nie na miejscu, ale uwierz, pomocy szukamy w każdym miejscu, a Twój blog może mieć ogromną siłę.
    Oczywiście tylko proponuje, nic absolutnie nie narzucam, ani nie każe.
    Z góry bardzo Ci dziękuje i serdecznie Cię pozdrawiam.
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny post naprawdę! Od roku zastanawiam się nad zakupem Gosh'a ale jakoś cena mnie odstraszała bo jakby nie patrzeć opakowanie nie jest duże ale skoro piszesz, że trzyma się tydzień to bez wahania zamówię dwa:)

    OdpowiedzUsuń
  17. wiem, że to nie na temat, ale masz super dżinsy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. GOSH bliski memu sercu więc wybieraj jego :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam gosha i lubie bardzo. bezproblemowa aplikacja.

    OdpowiedzUsuń
  20. Alina, a czy wiesz może, które balsamy brązujące dają bardziej oliwkowy/żółty odcień opalenizny, a nie pomarańczowy? Jak na razie stosowałam Ziaję, Dove, Lirene i wszystkie się nienaturalnie odznaczają na mojej żółtawej skórze...

    OdpowiedzUsuń
  21. Używam St.tropez od dłuższego czasu i jestem zadowolona, troche wysusza to prawda ale odpowiednie nawilżenie skóry zalatwia sprawę. Odcień jest bardzo naturalny i na tym mi zależało aby nie był zbyt mocny i sztuczny.
    Polecam także zrobić peeling 24h przed aplikacja,
    przed nałożeniem samoopalacza nałożyć balsam ( nie olejek ani balsam na bazie olejku ) i
    odczekac z 30min.
    Po 3- 4 dniach od aplikacji polecam zacząć peelingowac skórę tak aby samoopolacz równo
    schodził. Rękawica do aplikacji NAPRAWDE ułatwia sprawę.
    Dotyczy to wszystkich samoopolaczy nie tylko wymienionego wyżej :)
    Pozdrawiam

    Zapraszam na rozdanie agowyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Alu :)
    Chcę zacząć się szczotkować tylko mam mały kłopot ze szczotką. Gdzie kupiłaś swoją? Dostanę ją w hebe lub rossmanie? ;)
    Pozdrawiam! :)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rossmannie na pewno ale z długa rączka która ja odcielam:)

      Usuń
  23. Chyba spróbuję samoopalacza Gosh;) Muszę poszukać w Hebe lub w Naturze. Myślisz, że będzie dobry do śniadej skóry?:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja natomiast wolę bladą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziewczyny jaki polecacie krem na pierwsze zmarszczki dla kogoś przed 30-tką z cerą dość problematyczną i skłonną do zapychania?

    OdpowiedzUsuń
  26. białe nogi źle wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  27. Poproszę o więcej postów tanio - drogo:) Może możesz polecić jakieś zamienniki cieni Mac?

    OdpowiedzUsuń
  28. Alinko, a czy próbowałaś kiedyś samoopalacza z Alverde? Ja obecnie różnież używam Lavery, ale znalazłam z Alverde samooplacz również o naturalnym składzie. Może wiesz coś na jego temat bliżej?

    Pozdrawiam,
    Bernadetta

    OdpowiedzUsuń
  29. Alinko a kiedy i czy wogule beda ulubieńcy marca ?
    pozdrawiam
    Nikita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciesze sie niezmiernie :-)
      Nikita

      Usuń
  30. A ja bym chciała zapytać..czy kiedy wysmaruję się takim samoopalaczem to można się opalać mając go na sobie? czy to nic nie daje? Albo może zacznie na słońcu schodzić? Małe mam doświadczenie z samoopalaczami, a jestem tak blada, że aż wstyd tak wyjść :D Opalanie się z takim mazidełkiem byłoby fajne, zszedłby i miałabym ładne nogi :D czy to możliwe? xD Pewnie głupie to pytanie..ale wie ktoś coś? :D Iwona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kochana:) Schodzić nie zacznie, dopiero po paru dniach zacznie, więc jeśli w tym czasie troszkę się opalisz to oczywiście będziesz generalnie ciemniejsza:)
      Opalać w samoopalaczu się można, ale uważaj na pocenie bo zrobią się smugi:)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo za pomoc Alinko! ;)) Pozdrawiam

      Usuń
  31. Witam,
    Ja tak z innej beczki :-) Bardzo brakuje mi Twoich filmow, a szczegolnie do tutoriali makijazowych :) Nie ukrywam ze mi jako laikowi o niebo latwiej bylo odtworzyc Twoje cuda po filmie. A po opisie ze zdjeciami .... lipa :( Mam ogromna prośbę , czy jest szansa ze wrocisz do nagrwania plisssss Pozdrawiam i podzwiam Twoja urode.

    OdpowiedzUsuń
  32. Gosh- super! uwielbiam. kiedyś produkowali szminki matowe, od jakiś 2 lat co mi się o nich przypomni próbuję znaleźć ale nigdzie nie ma, ani w sklepach ani w necie, ubolewam jak nie wiem. Ja może się skuszę na samoopalacz :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Alinko, mogłabyś polecić jakiś krem nawilżający do cery przetłuszczającej się? Chodzi mi o krem pod makijaż, ale również na noc.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja wybrałabym Gosh :) Ze względu też niestety na cenę ... Ale też używałam wiele razy kosmetyków do makijażu z Gosh i nigdy się nie zawiodłam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Widziałam Gosh w Hebe i muszę przyznać, zaciekawiłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam pytanie trochę z innej beczki, ale tutaj to przeczytasz;) czytałam, że robiłaś keratynowe prostowanie włosów, jakich produktów do stylizacji później używałas? głownie chodzi mi o lakier, bo muszę czyms utrwalić grzywkę, a lakier ma w skladzie alkohol a jest on odradzany po keratynie

    OdpowiedzUsuń
  37. Zapraszam do mnie na porównanie tych samoopalaczy

    http://mycoralpink.blogspot.com/2014/07/porownanie-samoopalaczy-gosh-i-st-tropez.html

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam St.trapez w sprayu nie jest zadowolona. Nadal szukam jakiegoś cudownego samoopalacza.

    OdpowiedzUsuń
  39. a ja używam pianki St.Moriz, ma rewelacyjny oliwkowy odcień, zupełnie jak naturalna opalenizna :) mają też fajną rękawicę do aplikacji, można zapomnieć o smugach czy brudnych rękach :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Gdzie można go kupić bo przeszukałam cały internet i nie ma:) W Hebe go znajdę? Wiem że mają szafe GOSH. Bede wdzieczna za odp:) Szkoda że nie ma zdjęć przed i po :)

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

Hej hej! Fajnie że jesteś!

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie.
Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś przeoczę :) ❤️❤️

Jeśli wiesz, że możesz pomóc innej czytelniczce, będziemy wszystkie bardzo wdzięczne! ❤️❤️

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.